Jump to content
Dogomania

weszka

Members
  • Posts

    16492
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by weszka

  1. Chyba ktoś przyszalał ;) i dobrze. A Galinie daj spokój - tez ma wakacje i wyszumieć się musi!
  2. Dziękujemy bardzo! Miłego pobytu na wiosce :)
  3. Trochę nadrobiłam ale za dużo żeby wszystko ;) Zdjęciami się pozachwycałam, a na tym http://i311.photobucket.com/albums/kk473/beriet_baaj/Dogomania/2008_08_14/Resizeof080814_09.jpg Baaj wygląda jak 100% wilk :)
  4. Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do wetki. Całe szczęście jutro rano jest w gabinecie to pojadę po receptę a jak Bunia będzie taka gorsza jak teraz to ją wezmę i pokażę. Mam być o 9.45 więc z planów wyspania się nici :evil_lol: ale cóż sucz ważniejsza :razz: Kuuurde nie mogłoby się juz poprawić tak na wciąż...
  5. Heheh toś musiała się zdenerwować! Ja kiedyś otwieram list i czytam: "zawiadomienie o przejęciu nieruchomości":crazyeye: więc zawał na miejscu, ktoś nie wiadomo dlaczego mnie wywali z mieszkania :crazyeye: , czytam jeszcze raz a tam napisane "zawiadomienie o przyjęciu granic nieruchomości do podziału" czy coś w tym stylu. I nadawcą był jakiś urząd bo pod blokiem ma iść kiedyś nowa uliczka do planowanych bloków :evil_lol:
  6. Można zmieniać tytuł :) Rozmawiałam z panią GINA i jest cała w zachwytach :multi: Gin jest grzeczny, mądry, piękny i naj naj naj :loveu: Królewna kocica nim rządzi, a on się daje ale z jednej miski jedzą. Poza tym chłopak chodzi na mnóstwo spacerów, jeździ tramwajem :cool3: i wzbudza zachwyt. Jest wyczesany i wstępnie wykąpany, a grubsza kąpiel w najbliższym czasie (nie chciała go pani zbytnio stresować).
  7. Obyśmy miały okazję uprzedzać...:roll: Na razie niewiele wiem o pani poza tym co napisałam. Jak się zainteresuje to będziemy przepytywać i straszyć na dziesiątą stronę :razz:
  8. Wysłałam dziepsinki do tej pani co poszukuje psiaka... może akurat...?
  9. Wtyczka wsadzona w kontakt :) mam nadzieję że będzie spokój. Zła jestem bo się nie dopchałyśmy do wetki. Przyjechałam tuż przed zamknięciem licząc że przed długim weekendem będzie pusto, a tam był dziki tłum ludzi :crazyeye:- na 1,5 godz. czekania jak nic. Nie chciałam męczyć Buni bo potworna duchota jest :shake: Teraz sama nie wiem czy dobrze zrobiłam bo jakaś taka jest gorsza niż była ale może to przez pogodę :roll: Chociaż w samochodzie klimatyzacja to jak wróciłyśmy musiałam ją wnieść po schodach bo jazda samochodem i trasa od garażu do wejścia tak ją zmęczyła że całkiem łapy tylne siadły :shake: Więc wtaszczyłam te prawie 28 kg szarego ciałka + siatę z zakupami bo cóż było robić. Mam tylko nadzieję że nie będzie nic złego się działo przez te wolne dni :roll: PS. [B]madziamn [/B]suczyny wymiziane :)
  10. Aaaa! Nie napisałam Wam numeru dnia wczorajszego! Wracam z pracy, biorę suki na spacer, przychodzimy i chcę sobie coś do jedzenia zrobić, a tu... nie ma prądu bo... odcięty :crazyeye: Taką kartkę zastałam w skrzynce że z powodu zaległości w płaceniu odcięto - a zaległości kosmiczne bo od 23.07 i nie dostałam żadnego upomnienia! Normalnie jakoś mi umknęło :oops::roll: Więc w samochód i jadę do ENION-u, gdzie pocałowałam klamkę bo czynne do 17, a ja byłam parę minut po. Wkurzona jak nieszczęście dzwonię na pogotowie energetyczne czy mogą podłączyć - mogą ale nie wiadomo kiedy, za min. 4 godz. - ok niech będzie. Wyładowała mi się komórka, domowy tel. nie działa, nie mogę sobie nawet herbaty zrobić - wszystko na prąd :roll: Co miałam do zrobienia to zrobiłam, poszłam na długi spacer z Dirki. Niestety panowie nie przyjechali więc jak się zrobiło ciemno to poszłyśmy spać wcześniej. O północy dzwonek - elektrycy!!! Przyjechali, w pół sekundy włączyli, kasę zgarnęłi - i jeszcze extra 100 zł za usługę ponownego przyłączenia :crazyeye::angryy: Wiecie co ja rozumiem, ze jak się nie płaci to odcinają. Ale nie za taką bzdurną zaległość, bez uprzedzenia i pod nieobecność właściciela :crazyeye::mad: A gdyb np. w mieszkaniu była chora osoba pod tlenem, albo jakieś ratujace życie leki w lodówce??? Albo gdybym wyjechała na 2 tyg. to przecież lodówka by zgniła totalnie! Jakieś dla mnie to dziwne metody :roll: Mam nauczkę żeby pilnować rachunków :oops::diabloti:
  11. Oj coś nam nie dają spokojnie pożyć psiaki i choroby wymyślają! To się załatwili na tych wakacjach, no :shake:
  12. Ale paszczaki śmieszniaki :D A pająk dość obrzydliwy właściwie...
  13. Bawcie się dobrze! Pozazdrościć planów ;)
  14. [quote name='Toska']Weszko miła , spojrzyj na ten wątek : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118488[/URL][/quote] Już napisałam :) Oko trochę lepsze, przynajmniej szerzej otwieram :razz: A w ogóle to już bym poszła do domu. I mogłabym ale czekam na informatyka co od 2 tyg. dojechac nie moze i teraz mi zadzwonił że łaskawie jedzie :mad: Też mi termin :angryy: Jedziemy dziś z Bunią na kontrolę bo potrzebna recepta na lek nasercowy. Pani wetka zobaczy jak się Bunia miewa.
  15. [quote name='madziamn'][URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=2193[/URL] Moniczko ja wiem że to łódź ale sznupek kolejny w schronie.[/QUOTE] Łomatko jakie słodkie psiątko... :( Może by do hotelu wyjąć jak się kwarantanna skończy...?
  16. Tiaaa uwielbiam takie jazgoty. W mojej klatce mieszkają takie dwa - niby-jamnik szorstki i niby-york, obydwie suki i za każdym razem do nas dolatują i drą japy w odlełgości mm od suk. Dirki zlewa sprawę i macha ogonem ale Bunia czasem się wkurzy i oczywiście ja muszę się szarpać i panować nad tym żeby nie w*******iła którejś łajzie :angryy: No przecież tamte są malutkie i niiiiic nie zrobią :mad:
  17. Gdybym go dorwała to tak właśnie by było:mad: Oko (to najgorsze!) i całe plecy pożarte :angryy: Muszę dzisiaj kupić taką antykomarzą wtyczkę bo coś ostatnio się wprowadzają do mnie złośliwce jedne, a ja jestem wyjątkowo smakowita :cool3: I po raz kolejny bardzo Wam dziękuję wszystkim za kciukaski :loveu:
  18. weszka

    moja olbrzymka

    Hehehe nie ma to jak kołami do góry ;)
  19. Tak, Brygida takie są właśnie prawa natury. I choć nam może wydawać się to okrutne to jest to jednak podejście bardzo mądre dla zwierząt żyjących dziko w stadach. A w naszym stadzie sytuacja jak to się medycznie mówi stabilna. W nocy troszkę Bunia znów marudziła i już się bałam co z tego będzie ale w końcu usnęła. Więc może będzie dobrze :roll: Cały czas balansujemy :roll: A mnie w nocy komar użarł w powiekę i zamiast oka mam szparkę :shake:
  20. Może to zależy od psa, a może rzeczywiście od zżycia. Moje suki są bardzo ze sobą związane więc może rzeczywiście dlatego bardziej się wyczuwają. Powiem Wam też że ja miałam podobne odczucia... tzn. czułam (dosłownie) że Bunia jakkolwiek irracjonalnie to brzmi "pachnie śmiercią" :shake: Jest taki bardzo specyficzny zapach który towarzyszy cierpiącemu psu. Tak pachniała Forsa, tak pachniał Szuler - pies mojej byłej teściowej który też przy mnie odchodził :roll: Ten specyficzny zapach był ze mną jeszcze po ich śmierci. W samochodzie, na rzeczach, w mieszkaniu...
  21. Moja nie jest mała ale okazała sie na nie za mała ;) Coś sobie źle pomierzyłam. Trudno może komuś się nadadzą bo kasa potrzebna.
  22. Ciotki z dużą stópką ;) zapraszam na kaloszkowy bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10681388#post10681388[/URL]
×
×
  • Create New...