-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
I to właśnie za drugim nas złapało:placz: Na szczęscie Bismarck nie jest obrażalski i pańci wybaczył pomyłkę z oceną chmur:) Ale najważniejszą potrzebę fizjologiczną i tak zdążył załatwić;) Teraz śpi i warczy przez sen;) nauczył się, że jak coś w reklamówkach się przynosi to jedzenie i zaczyna jak Cenzor sie czegoś dla siebie domagać;) Przecież on ważna persona w domu;) wczoraj dałam mu kawałek grześka(wafelka;) ) I tak mi go rozciamkał na prześcieradle, że nie powiem jak to wyglądało, ale pies w pełni usatysfakcjonowany:cool3:
-
:loveu: :loveu: :loveu: Dużo zdrówka Nestuś i wiele radości z Ciebie Twoim nowym właściecielom:)
-
Wczoraj złapała nas burza, bo ja w swojej naiwności omyślałam, że te chmury idą i idą i pewnie zdążymy. No i schroniliśmy sie pod daszkiem, ostatecznie ja byłam cała mokra a Bismarck miał tylko pychol zmoczony, tylko na początku sie wyrywał, ale potem już stał spokojnie. Ale wichura była, pomyślałam, ze jak zacznę z nim bieć to jeszcze mnie pociągnie i przewróci, więc lepiej poczekać w miarę spokojnym miejscu i to był dobry pomysł, bo gałęzie spadały:shake:
-
Nie zdążyliśmy :( Makary odszedł..... :(
magda z. replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Makary ma allegro-trochę zmieniłam opis:) -
Dziadziuś otrzyma kochający domek na jesień swego życia-oby długą:loveu:
-
Nie zdążyliśmy :( Makary odszedł..... :(
magda z. replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No niuniek w górę marsz!!!!!!!!!! -
Ja tez tak sobie pomyślałam, jak ze swoim niuńkiem byłam na spacerze, że musisz uważnie go obserwować, np jak sie budzi od razu na ręce i na dwór, żeby nie miał okazji w domu zacząć. W ogóle to tez proponuję dłuższe spacery, aby pies się wychodził, a przy okazji wysikał dokładnie. Bo jak wyprowadza sie psa na krótko to nie opróżni pęcherza. może też spacery z innym psem, żeby nauczył sie obsikiwać wszystkie krzaki i drzewa, moja koleżanka miała psa, który długo sikał jak suńka i miałyśmy edukacyjne spacery;) Warto tez nauczyć psa regularnych wyjść i reagować na jego zawołania, mój nawet jak miał rozwolnienie o 2 w nocy budził i piszczał, bo wiedział, że ktoś wstanie i z nim wyjdzie. Jeśli chodzi o jedzenie, to ja bym tez na samej karmie nie trzymała psiaka, u mnie dostaje mięcho z ryżem gotowane na samej wodzie, zresztą york dużo nie je. Polecam kurczaka, od czasu do czasu dajemy jeszcze wołowinę, żeberka(też ugotowane), nic smażonego i tłustego. Nawet parówki drobiowe-nie przyprawiane mu odgotowujemy. Sucha karma to raczej nagroda i forma zastępczego jedzenia w ostateczności. Nawet jak jest głodny dostaje kromkę chleba z masłem i plastrem szynki. Także biały ser czasami i mleko. Poprzedni jamniol uwielbiał warzywa i w racjonalnych porcjach też dostawał, także trochę jogurtów;) Obecny nie ma aż takich ciągot, ale do jogurtów już sie zamierza:)
-
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
Oj nie tylko on, udało wam się przeprowadzić kilka udanych adopcji:cool3: Szkoda tylko, że u nas dalej ludzie wolę szczeniaka niż wziąść poszkodowanego przez los psiaka, ale powoli powoli cos się zmienia. Ja też sobie nigdy nie wyobrażałam takiego dużego psa jak Bismarck u siebie, w związku rozpuszczaniem psów przeze mnie;), a okazało się, że jest lepiej niż myślałam:) teraz nie wyobrażam sobie, że mógłby być u kogoś innego:)
-
Potrzebujący kochanej dłoni, która przytuli, pogłaska i sprawi, że będzie chciało się jeszcze żyć................
-
ja bym go dokładnie przebadała, bo chyba coś jest nie tak. Mój poprzedni jamniol miał guza na nerce, ale do końca wszystko trzymał, aż guz mu pęcherz przesunął i wtedy dopiero zaczął sikać, ale nie miał już nad tym kontroli. Obecny psiak miał na początku nawyki sikania, bo przeszedł przez schron i czuł jeszcze poprzednika, ale kilka upomnień i pokazanie miejsca, gdzie nasikał wystarczyło, kojarzył to z czymś złym i ngdy żadnego z nich nie uderzyłam, wystarczył tylko stanowczy ton głosu. Może twój maluch sie przeziębił i potrzebuje pomocy. Mam nadzieję, że wszystko się pozytywnie zakończy:)