Coś wymyślę,, bo kobiety zawsze jakos mniej są pokazywane:shake:
Co do kotów, to są mi obojętne, póki nie wejdą mi w drogę;) A tak na poważnie, to ja ich chyba nie rozumiem i ich filozofii zycia, w domu bym nie mogła mieć żadnego. U nzajomych pogłaskam, pokicham z uczulenia i na tym sie kończy:)