-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
maciaszek replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='emi230']@maciaszek wiec troche sie pogimnastykowałam i zmierzyłam malenstwo... :) ma ok 72cm w kłębie... waga narazie nieznana, nie mam narazie mozliwosci by go zważyc... jednak obstawiam ok 50kg. a twój Bazylek jakie ma wymiary wzrostowe i wagowe? :)[/QUOTE] Co do wymiarów w kłębie nie jestem pewna, obstawiam coś koło tego, co podałaś (albo nawet ciut więcej), ale zmierzę go jak wrócę do domu. Waży 55-56 kilo. Bo to słoń jest ;) Wdał się w dużego tatusia... -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Ech... chyba już pójdę spać, bo moja wybujała wyobraźnia zaczyna pracować. Mączka dla zwierząt... w wielu karmach dla psów jest mączka (co prawda na ogół z kuraków, ale nie zawsze)... powinna nie być z psów, ale cholera wie co się dzieje w takich zakładach i fabrykach... i co gdzie dosypują... fuj :shake: Lepiej chyba nie wnikać. A może przesadzam? Mam nadzieję... Tak czy inaczej w życiu bym się nie zdecydowała na coś takiego, nawet gdyby płacili 1000 zł za gram... :-( -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Wiesz co? To może i dobrze, że ludzie o tym nie wiedzą, bo zaraz by się znalazło kilku takich co interes życia chcą robić dostarczając do zakładów psy w ilościach hurtowych :( Ale to koszmar jakiś... A co potem z tą mączką? Jeszcze powiedz, że się ją je :shake: W życiu bym czegoś takiego nie zrobiła.... -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='patkaa']nie dałabym Astry przerobic na mączkę, mimo, że za psa jest 10 zł za kilogram :/[/quote] ??? :crazyeye: że co? że jak? że mogę dać przerobić zmarłego psa na mączkę i jeszcze na tym zarobić??? :crazyeye: Czy ja to dobrze zrozumiałam??? Nie słyszałam o czymś takim. Przecież to koszmar jakiś.... -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='patkaa']wiesz, zaproszenie nadal aktualne :) [/QUOTE] Dzięki :) Nie omieszkam kiedyś skorzystać (że tak szczerze i bezczelnie powiem ;) ) [QUOTE]ale nie będę Was tu katować tymi zdjęciami, wystarczy,że sama się nimi dobijam...[/QUOTE] Nie katujesz nas, naprawdę. A jeśli pokazanie ich na forum choć trochę Ci pomoże, to nie zastanawiaj się tylko wrzucaj. [QUOTE]i niech mi zrobią co chcą, ale musielismy ją tam zakopać, mimo że jest to zabronione...[/quote] Ja też sobie nie wyobrażam "zutylizowania" (fuj jak to brzmi :shake:) Bazyla. Też na pewno zakopiemy go w jakimś fajnym miejscu. Nawet jeśli skończę przez to za kratkami... :cool3: -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='patkaa'] [IMG]http://images22.fotosik.pl/70/e5ce2aa1238af4a7med.jpg[/IMG] [/quote] Jak wy tam pięknie macie... Aż się rozmarzyłam... A Astra na pewno jest szczęśliwa będąc na zawsze w tak uroczym miejscu... Dziękujemy Patko za te zdjęcia, wiemy ile Cię to kosztowało :calus: :-( -
[quote name='Puchatek'] Słaby wzrok też w niczym nie przeszkadza (no chyba że całkowita utrata wzroku ale tu o ile wiem tak nie jest). [/QUOTE]Uwierz mi, że może przeszkadzać... :( Może też czasami mocno stresować osobę opiekującą się zwierzakiem. Niekoniecznie trzeba być niewidomym, żeby mieć problem. Wszystko zależy od wady wzroku, jej stopnia. Można np. nie zauważyć ranki w sierści albo np. nadbiegającego nieprzyjaznego psa. Różnie być może. Ale podkreślam bardzo wyraźnie: nie wiem jaką wadę wzroku ma ta pani, więc nie twierdzę, że nie da sobie w tym temacie rady i nie chcę jej z tego powodu przekreślać. [QUOTE]Problemem jest sfinansowanie lekarstw, witamin, mikroelementów itp. (ogólnie koszty rehabilitacji). Tego niestety w dłuższym terminie przewidzieć się nie da.[/quote] [QUOTE]ale za jakiś czas nie wiadomo czy nie będzie jakichś komplikacji i rehabilitacja nie stanie się nagle dużo kosztowniejsza a przede wszystkim długotrwała.[/QUOTE] No właśnie... I to jest ten ból... Nie wiem czy możemy zagwarantować Stokrotkowi i jego opiekunce opiekę do ostatnich jego dni... Nie możemy obiecywać czegoś, co niestety (z różnych powodów) może się nie spełnić. To byłoby nie w porządku wobec tej pani.
-
No nie wiem... Mam mieszane uczucia. Z jednej strony wygląda na to, że pani z synkiem otoczą Stokrotka mega miłością i na pewno pod tym względem zapewnią mu wszystko (co jest oczywiście bardzo, bardzo ważne), ale z drugiej strony ta kwestia finansowa... Może być tak, że Stokrotek będzie miał jakieś problemy zdrowotne (już nawet niekoniecznie związane z tą operacją) i co wtedy? Co jak okaże się, że leczenie jest kosztowne, albo potrzebna jest specjalistyczna karma? Powiedzmy sobie szczerze, że nasza pomoc będzie tylko na początku, a co później? Co zrobi ta pani jak okaże się, że nie stać jej finansowo na Stokrotka? Wszak Stokrotek żyć jeszcze będzie (oby jak najdłużej) i różnie może być... A co jak okaże się, że nie może jeść gotowanego i musi być na tej karmie, którą je teraz? Sorry za takie czarne wizje, ale myślę, że wszystko musimy rozważyć. Zdecydowanie nie skreślam tej pani z powodu jej choroby (sama mam mamę z bardzo słabym wzrokiem, ale...dlatego też wiem jakie to może rodzić problemy :( ), lecz myślę, że trzeba to głęboko przemyśleć. Porozmawiać z tą osobą o wszystkich przeszkodach, które przychodzą nam do głowy i popytać jak sobie z nimi poradzi. Nie po to, żeby ją zniechęcić czy zrobić jej przykrość (broń boże!), ale by mieć pewność, że jest w stanie zapewnić Stokrotkowi opiekę. Pomyślę nad tym jeszcze i jak coś przyjdzie mi do głowy napiszę.
-
Jakie dobre wieści :) !!!!!!! A w temacie kasy - z Allegro też troszkę wpłynie (na razie jest 100 zł).
-
Udałam się na Allegro, celem zmiany tytułu aukcji, ale... okazuje się, że jak już zalicytuje choć jedna osoba, to nie można go zmienić. Szkoda :( A co tam u pięknoty Stokrotkowej słychać? Jak się czuje?
-
Tak są, pod adresem: [url]http://www.allegro.pl/item178643746_stokrotek_potrzebuje_twojej_pomocy_wejdz_.html[/url] Rozsyłajcie ten link komu się :)
-
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Uff... jak to dobrze :) -
Ja się tym zajmuję i pozmieniam co trzeba, tylko podrzućcie jakieś propozycje tytułu (miałam z tym problem...). Nie wiem czy uda mi się to zrobić dziś, ale jak nie to na pewno jutro :) A na razie przypominam link: [url]http://www.allegro.pl/item178643746_stokrotek_potrzebuje_twojej_pomocy_wejdz_.html[/url]
-
Stokrotek potrzebuje pieniędzy i domku !!!! Proszę rozgłaszajcie allegrowską aukcję (link 2 posty wyżej).
-
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Toż to normalnie handel wymienny żywym towarem ;) :evil_lol: Zapraszam na aukcję cegiełkową Stokrotka: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=178643746[/url] Jeśli możecie ślijcie, gdzie się da :) -
[COLOR=Red][B]Link do cegiełkowej aukcji Stokrotka na Allegro:[/B][/COLOR] [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=178643746[/URL] Rozsyłajcie znajomym i w ogóle komu się da, proszę :)
-
[B]Puchatek[/B], te wierszyki są po prostu boskie !!!! Ostatni przyprawił mnie o atak śmiechu :) Juuuuuhhuuuu, w Stokrotkowej skarpetce już 1105 zł :multi: :multi: :multi:
-
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
maciaszek replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
[quote name='wandul 66']nie zawiozę gp do schroniska w życiu , on jest trochę amstafowaty , zobaczcie to [URL]http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html[/URL][/quote] Niestety słyszałam o tym skur.... procederze :-(. Z katowickiego schronu notorycznie znikają psy "bojowe"... Dobrze, że wreszcie się ktoś tym zainteresował. Może coś dobrego z tego wyniknie? -
No to kciuki zaciskamy !!!!!! Zdrowiej nam Stokrotku :)
-
Czy ktoś ma świeże wieści o Stokrotku ???? Jak się czuje, co mówił lekarz...?
-
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
maciaszek replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
A ile on teraz waży? I ile mierzy w kłębie? pytam tak z ciekawości, coby porównać ze swoim białasem ;) -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='patkaa']fotek nie mam, tzn mam ale z Asterką z poniedziałku, wybacz i, ale nie moge ich oglądać jeszcze... :( [/QUOTE] Pewnie, rozumiem...:-( Po prostu jak będziesz gotowa, to wrzuć. [QUOTE]a freciaka jutro odbieram ze szpitala :) ma amputowaną łapkę, no zobaczymy czy nawiąże nić porozumienia z moimi urwisami ;)[/QUOTE] A może nawet u Ciebie zostanie??? :evil_lol: [QUOTE]Mores dostał kroplówkę. Oczy ma żywsze. Śpi sobie w ciepełku i odpoczywa. Jutro znowu jedziemy do weta, ale widzimy lekką poprawę. I już nie mamy takich koszmarnych nastrojów jak wczoraj czy dziś rano. Jesteśmy pełni nadziei... Mores oglądał się dziś nawet za kotami w lecznicy. [/QUOTE] Widzisz? Idzie ku lepszemu :) A nie mówiłam, że słońce wychodzi? :evil_lol: A z własnych doświadczeń powiem, że nasz rodzinny jamnio miał parwo i wyszedł z tego :)!! Bądźcie dobrej myśli !!! -
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
maciaszek replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Bazyl jest takim samym męskim wydaniem Księżniczki Na Ziarnku Grochu... i ma identyczną poduszkę :evil_lol: A Torres pięknieje coraz bardziej ! :multi: -
Mały, grzeczny, roczny Maks ZNALAZŁ DOM STAŁY !!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
A masz może jakieś fotki Maksymilina Obrońcy :) ? I jak tam miewa się przygarnięta fretka?