Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [quote name='keakea']Po 2 tygodniach???[/QUOTE]Mniej więcej. Tak mówił wet moim Dużym. Że tyle czasu trzeba, żeby organizm się nasycił lekiem i efekty były widoczne. Ale ja jestem duży, więc może u Ciebie będzie szybciej? Bazyl kardiomiopatyczny
  2. No, ta winda to jest jak zbawienie czasami! Dzisiaj białas ma nieco gorszy dzień, ale to pewnie ma związek z pogodą (mokro, deszczowo).
  3. Kurcze, żeby to się źle nie skończyło...
  4. No to teraz już będzie z górki :). Najgorsze za nim!
  5. To ja Ci powiem, że po Vetmedinie będziesz jak nowo narodzony :). Po jakichś 2-3 tygodniach, jak już organizm się "nasyci" będzie widać pierwsze efekty. Ten lek działa cuda :).
  6. Kuba w nowym domu :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2wlEKP5rWoA/UPqoy-zLsPI/AAAAAAAClAo/hrsc1G-kl9U/s512/IMG_5044.JPG[/IMG]
  7. Dziękuję Wam dziewczyny :loveu:.
  8. No to ja już nie wiem. Już dwie osoby dały mi znać, że Denis bezjajeczny. Znowu dodałam tą informację na stronę. To mam usunąć?!
  9. O kurcze... Kciuki zaciśnięte! Daj znać jak już będzie w domu!
  10. Wygląda na to, że jest nieco lepiej! Noc przespał białas spokojnie, a i chodził dziś troszkę lepiej. Nie jest to może jakaś gigantyczna zmiana, ale jest! Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje i że nie będzie chorował. I że jeszcze długo ze mną będzie! Bo bardzo bardzo Go potrzebuję! Nie tylko dlatego, że kocham go nad życie, ale też dlatego, że jest moją stałą radością. Że nawet, gdy jestem zdołowana albo wkurzona to potrafi u mnie wywołać szczery uśmiech, miękkość taką. Oj, wiecie o co chodzi przecież! Mam dziś mega dół. Od ponad dwóch lat w mojej rodzinie i w naszym życiu ciągle jakieś stresy, problemy, choroby. Nie ma chwili oddechu, nie sposób od tego uciec. Naprawdę jest tego za dużo i to takie dobijające :(.
  11. To czekamy na wieści! Wstrzymuję się zatem z wrzucaniem Czarusia na stronki.
  12. O matko, jakie tu emocje... Trzymam teraz kciuki za Misię ze wzmożoną siłą! Niech się w końcu maleńkiej uda!
  13. Z bazarku uzbierało się 116,70 zł :). 70 zł kupujący wpłacili bezpośrednio na konto Fundacji. Pozostałe 46,70 zł właśnie przelałam. Proszę o potwierdzenie jak dotrą. Tytuł wpłaty: z bazarku maciaszek, na psa Darmę.
  14. Dzięki za info. Zaktualizuję info na stronie schroniska, w wolnej chwili. Przelałam na konto soboz4 113 zł za przebrania pajacyki-zwierzątka. Mamy teraz: [B][FONT=Verdana]672,92 zł[/FONT][/B].
  15. [quote name='3 x']mam nadzieję, że Bazylowi się polepszy ze stawami[/QUOTE]Też mam taką nadzieję. Na razie bez rewelacji. Noc przespał bez wędrówek, ale ze stękaniem i problemami z ułożeniem się. Dzisiaj rano chodził nieco lepiej, więc lek chyba coś tam działa. Myślę, że po jakichś 2-3 dawkach powinna być poprawa. Czekamy. [quote name='Jasza']Dobrze, że on Ciebie ma Maciaszku.[/QUOTE]:oops: A ja Jego! Chociaż czasem mam ochotę utłuc dziada ;). On ma jakiś zegar słoneczny wiosenno-letni w sobie. Bo tylko w tych porach roku, jak świeci słońce to od mniej więcej 8 rano zaczyna marudzić. Budzi się wcześniej i się nudzi, to raz. Na balkon wychodzić chce, to dwa. I tak się plącze, i marudzi, i stęka, i budzi... A ponieważ jeszcze nie jest ciepło, to nawet jak go wypuścimy na balkon to zaraz wraca. Ale oczywiście zaraz zaraz znowu chce wyjść. I tak w kółko...:roll: A dziś miał dodatkowy dramat, bo TZ spał zamknięty w pokoju. Białas oczywiście koniecznie musiał tam wejść, koniecznie!
  16. Najprawdopodobniej jutro (albo na dniach) przeleję resztę pieniędzy i to o tą przelaną kwotę będziesz musiała konto zaktualizować :). Jak przeleję, dam tutaj znać :).
  17. No weź, bo prawie zawału dostałam :mad:! Choć po pierwsze sekundzie stresu, przyszło otrzeźwienie: Fred? Jak Fred mógł spierd..ić? Przecież Fred to Fred, co najwyżej oddalił się powoli ;).
  18. Messi w nowym domu :) [INDENT] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/521471_613069228708880_1262601424_n.jpg[/IMG] [/INDENT]
  19. Spróbować zawsze warto :)!
  20. [quote name='Jasza']Maciaszku, stajesz się moim ekspertem od psich dziadziusiów.[/QUOTE]:oops: Jakby co służę radą :). W sumie medycyna to coś w rodzaju mojego hobby. Takie kombinowanie, dochodzenie samemu co dolega, czytanie, zestawianie faktów, analizowanie. W rodzinie jestem nazywana "domowym medykiem" i muszę się pochwalić, że moje "diagnozy" praktycznie zawsze były trafione, czasami wyprzedzałam z nimi nawet lekarzy :evil_lol:. A i jeśli chodzi o Bazylątko to też się chyba nigdy nie omyliłam. Jestem sobie taki domowy dr House. Im bardziej skomplikowany problem, tym bardziej mnie kręci :evil_lol:. [quote name='3 x']maciaszek a co robicie z tą kardiomiopatią? diagnozowaliście to jakoś jakieś leki czy cos ? bo chyba nam sugerowali Że Fred to ma ale z tego co się orientujemy to przypadłość wielu wielokopsów[/QUOTE] Owszem, sporo wielkopsów na starość (a czasem wcześniej) dopada kardiomiopatia. To choroba serca i nie powinno jej się zostawiać "samopas", bo wcześniej czy później da się psu we znaki. Serce (najczęściej jedna jego komora, ale bywa, że i całe) jest powiększone i z czasem powiększa się coraz bardziej. Im większe, tym cieńsze ma ścianki (to tak, jakbyś dmuchała balon...), tym słabsza kurczliwość, tym bardziej pies się męczy i jest niechętny do wysiłku. Poza tym powiększone serce może uciskać organy, a czasem i mieć problemy z mieszczeniem się w klatce piersiowej (to już stan zaawansowany mocno). Jeśli Fred był o kardiomiopatię podejrzewany to przebadajcie go! Bazyl miał robione badania, zażywa od 3 lat (albo i dłużej?) leki. Miał robione EKG, USG serca, był oczywiście osłuchiwany. Najbardziej miarodajne jest tutaj USG, bo na nim dobrze widać jak serce pracuje, czy ma dobrą kurczliwość (czy ma siłę pracować), co dokładnie jest powiększone, jak pracują zastawki. Od wykrycia choroby białas zajada Vetmedin (teraz jego tańszy odpowiednik - Cardisure), Digoxin i Nilogrin. Pierwsze dwa leki to leki nasercowe. Pierwszy typowo weterynaryjny, celowany przede wszystkim w kardiomiopatię właśnie, działa cuda, psy naprawdę po nim odżywają, praca serca wyraźnie się poprawia. U Bazyla, po ponad 2 latach zażywania poprawiła się na tyle, że wet zmniejszył dawkę. Minus jest tylko taki, że trzeba go dawać psu praktycznie do końca zycia, bo po odstawieniu (na stałe) jest znacznie gorzej. Drugi lek to lek ludzki, mający poprawić siłę skurczu serca i nieco spowolnić jego pracę, przez co serce mniej się męczy i lepiej pracuje. Nilogrin natomias to lek stosowany głównie w neurologii - rozszerzający naczynia, poprawiający ukrwienie, zwiększający elastyczność naczyń - w wypadku Bazyla ma działać wspomagająco na pracę serca. Podejrzewam, że problemy z sercem Bazyl miał od zawsze, tylko wcześniej tego nie podejrzewaliśmy, myśleliśmy, że on po prostu taki jest, leniuszek troszkę. Od zawsze miał tak, że niechętnie ganiał się z psami - żadnego biegania, tylko zabawy stacjonarne (podgryzania, zapasy), ewentualnie stanie i czekanie aż pies podbiegnie/przebiegnie i wtedy krótki galop, żeby na niego napaść i go powalić. Ale żadnych ósemek czy gonitw do upadłego. Spacery? Tak, jak najbardziej, ale raczej jako dostojne kroczenie niż bieganie w prawo/lewo, przód/tył (no chyba, że jakiś trop w lesie złapał, to co innego, ale tu w grę wchodziła adrenalina, a ta jak wiadomo daje sercu "kopa"). Dopiero kiedy zaczął bardzo źle znosić wyższe temperatury (ale nie upały jeszcze), męczyć się szybciej i ziać np. po półgodzinnym spacerze w 23 stopniach, postanowiliśmy to sprawdzić. I wtedy okazało się, że serduszko ma białas chore... Dzisiaj byłam u weta w sprawie białasowych stawów. Sama. Zdecydowałam się na Cimalgex. Przed chwilą Bazyl dostał pierwsze półtorej tabletki. Zjadł z przyjemnością, pogryzł dokładnie (tabletki są smakowe). A teraz ślini się masakrycznie :evil_lol:. Przez moment wyglądał nawet jakby miał pawia puścić (prawie zaraz po połknięciu), więc chyba ten smak jakoś tak ślinotwórcz na niego działa ;). Zobaczymy czy jutro będzie tak samo (no chyba, że zapobiegawczo utaplam tablety w serku, wtedy połknie). Dziś pomogło dopiero "przełamanie" smaku pomarańczką ;). Mam nadzieję, że już po tej pierwszej dawce poczuje się lepiej, bo widać, że ciężko mu się chodzi i że w nocy się męczy, nie może sobie pozycji znaleźć, kręci się, mruczy, jęczy :(.
  21. Doris powędrowała na katowicki wątek i stronę fundacji. Niebawem zawita też na stronie schroniskowej.
  22. [quote name='Doginka']Zaraz zwymiotuję:razz::lol:[/QUOTE]No, moja siostra też była bliska jak zobaczyła taką konsumpcję w moim wykonaniu ;). Nie wiedzieć czemu jako dziecko preferowałam takie połączenie - dziś pewnie bym nie przełknęła. Wolę nie próbować ;).
×
×
  • Create New...