-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
[quote name='saganka']Ale powiedzcie mi ile ja mam tego dawac na 40 kg psa?[/QUOTE] lnianego? łyżkę na dzień i powinno wystarczyć ( lepiej nie specjalnie dużo byle systematycznie ). Jak po 2-3 tyg nie zauważysz efektu to możesz przy tej wadze trochę jeszcze zwiększyć porcję. To nie jest lekarstwo a normalny , zalecany składnik kazdej zdrowej diety ( i ludzkiej też;) - polecam do sałatek, pycha) więc aby "przedawkować" trzeba by na prawdę sporo dawać - a i tak skończyłoby się nie zatruciem a po prostu niestrawnością od nadmiaru tłuszczu i... otyłością:evil_lol:. No bo trzeba pamiętac, że taki dodatek to jednak sporo kalorii więc jak piesek ma szlaban na tycie to trzeba w zamian za olej coś ew. "podebrać" z porcji żarełka. I ważne- pamiętajcie aby olej był NA SUROWO czyli dodajemy do karmy już gotowej, bezposrednio do miski a nie do gotowania, bo on w gotowaniu/smażeniu robi się wręcz szkodliwy. I trzymamy go w lodówce, w zamkniętej butelce i nie wystawiamy na światło. To delikatny olej i pod wpływem wysokiej temp., promieni słonecznych ulega rozkładowi i traci swoje zbawienne właściwości - no i ma niezbyt długą datę ważności więc warto przy zakupie zwrócić na to uwagę
-
[quote name='Charly'] je gotowanego królika z ryżem i marchewką. [/QUOTE] dodawaj trochę dobrego oleju do karmy ( najlepiej lnianego ale może też być np. z pestek winogron - tak łyżeczkę na 10 kg wagi psa /dziennie), od czasu do czasu żółtko z jajka a zobaczysz jakie to daje wspaniałe skutki w jakości włosa. I to nie chodzi o to, że obecny jest jakoś szczególnie marny ale jak posłuchasz mojej rady to sama sie przekonasz za parę tygodni jak zdrowy i "wypasiony" takim suplementowaniem włos potrafi byc odporny na łapanie zabrudzeń.;)
-
Jeśli chodzi o olej lniany to ja kupuję ten: [URL]http://www.eurolen.pl/[/URL] nie wiem czy jest najlepszy ale mogę powiedzieć tyle - wypróbowany i działa:lol:
-
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
taks replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Guficzek kochany trzymaj się dzielnie piesku:loveu: i oby sił starczyło jak najdłużej A o kasę nie ma się co martwić, czuwamy;) -
Osiągneliśmy już punkt krytyczny. Potrzebna KAŻDA Twoja pomoc!
taks replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Na konto lęborskie poszedł przelew z pieniążkami z bazarku "obróżkowego" Uzbierało się w sumie 649 zł:sweetCyb: -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
taks replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Poleciało 150 zł na konto Brateczka :lol: -
Chyba się przeniosę do Wrocka - w Krakowie prawdziwa wojna wydana psom przez miasto:-(
-
Generalnie potwierdzam Wasze obserwacje - funkcjonariusz tez człowiek i jego osobisty stosunek do psów ma kolosalne znaczenie . Jednak jesli miałabym wybierac to 1000 razy wolę spotkanie z policją niż SM. Ci ostatni, mam wrażenie ,że protekcjonalnym tonem, "służbistością" i wyszukiwaniem tylko "bezpiecznych" interwencji chcą zamaskować brak pełni uprawnień jakimi cieszy się policja. Nie chcę być złośliwa ale w kontaktach SM przypomina mi zakompleksionych niedoszłych policjantów , którzy koniecznie chcą udowodnić, że mają władzę no i czymś muszą się wykazać - a o to najłatwiej wobec babci sprzedającej rzodkiewkę czy psiarza w opustoszałym parku bo juz rozrabiająca banda małolatów to zbyt ambitne wyzwanie . Uważam tę formacje za zupełne nieporozumienie - też kosztuje (i to nie mało )a gdy trzeba interweniować w sytuacjach na prawdę zagrażających bezpieczeństwu to chowa się za plecy policji.
-
oj, jak jest śluz to niedobrze:shake: to niestety zawsze oznacza mniejsze lub większe ale jednak podrażnienie sluzówki jelit a taki stan na dłuższą metę może doprowadzić do bardzo przykrego schorzenia w postaci przewlekłego stanu zapalnego jelita. A może spróbuj Acana Grasslands - też bez zbóż , też z rybką ale jednak mniej niz w Pacifica bo częściowo zastąpiona jagnięciną no i rybki są tu bardziej "chude".
-
Ale ustalmy dokładnie co znaczą te "luźne " kupki;) Jesli ilośc wypróżnień jest normalna jesli kupki są uformowane i nie mają żadnych "dodatków" w postaci śluzu, grudek tłuszczu , odbarwień jesli pies wypróżnia się bez sensacji ( nagła potrzeba , dziwne pory) a jedynie kupka jest miękka ( pastowata) to bym się nie przejmowała. Ta karma zawiera dużo oleju rybnego i to daje lepszy pasaz jelitowy - stolec szybciej przechodzi przez jelito i nie zalega a to powoduje mniejszą resorbcję zwrotną wody.
-
Niestety mozna dostać mandat . Komplet to smycz + pies+ właściciel . Smycz bez własciciela i smycz bez psa to juz karygodny brak kompletu:diabloti:
-
Petycja juz była i to nie jedna ale jak widać "psiarze" to taka hołota z którą kompletnie nie warto się liczyć. Sama uczestniczyłam w zbieraniu podpisów pod prosbą do radnych aby oficjalnie uznać Błonia (a dokładnie ich centralną część) za wybieg dla psów. Błonia to od zawsze miejski teren do wypasu zwierząt krakowian - jest tradycja i mozna ją "pociągnąć" uwspólczesniając tylko realia. Niestety głową w mur. Nawet KTOZ nie dostąpił zaszczytu wysłuchania a całej sprawie ( podpisów było multum) ukręcono łeb aby na dodatek dość szybko przejśc do kontrofensywy w postaci stałych patroli SM w okolicy Red. Hejda w jednym z programów "Kundel bury i kocury" próbowała "wyciągnąć" od zaproszonych gosci ( jesli dobrze pamiętam był wtedy wysoki przedstawiciel SM, policji , władz miasta) GDZIE w Krakowie legalnie mozna wybiegać psa i niestety poza pokrętnymi odpowiedziami nie padło nic konkretnego. No może poza mglistymi obietnicami że kiedys , gdzieś , jak będą warunki... czekaj tatko latka:angryy: Powstają ogródki jordanowskie, scieżki rowerowe, boiska, tereny do ćwiczeń i dobrze ( widać jakies pieniądze jednak są) A czy rekreacja tych krakowian, którzy chcą odpoczywać w towarzystwie swoich psów, biegać z nimi, bawić się , szkolić, obserwować jak swobodnie harcują z innymi psami i CHCĄ TO ROBIĆ LEGALNIE to jakaś fanaberia? Nie wymagam aby robiono cos dla psów ( bo w końcu nie każdy je kocha) ale oburza mnie, że ignoruje się kompletnie potrzeby nas ,psiarzy - przeciez TEZ jestesmy mieszkańcami tego miasta i tez mamy prawo oczekiwać odrobiny uszanowania naszych potrzeb i naszego "hobby" ( bo nawet jestem gotowa tak to nazwać aby nie drażnić "uczuć" tych , którzy uważają, że posiadanie psa to kuriozum). Dlaczego jak siadam na rower to mogę własciwie wszystko ( jazda pod prąd - OK, jazda chodnikiem OK, jazda, nawet szybka, po parku OK - Straz jest ślepa i pełna zrozumienia) Ale jak idę na spacer i o zgrozo towarzyszą mi psy to jestem przestępcą który na widok stróży prawa wpada w panikę bo dość trudno przewidziec czy aby linka nie za długa , albo kaganiec nie taki a może w ogóle miejsce nieodpowiednie:roll:
-
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
taks replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Też się melduję i zaraz zacznę intensywnie myśleć nad zorganizowaniem jakiejś kaski -
Czyżby program był usunięty nie tylko z anteny ale też z pamięci? Smutne...
-
A skąd ta pewność, że rezonans jest potrzebny do postawienia diagnozy i wdrożenia leczenia i skąd pewnośc, że jedynym i niezbędnym leczeniem jest operacja ( czego?). Byc może czegoś nie doczytałam ale wydaje mi się, że to są pomysły trochę na ślepo bo dotychczasowi lekarze nie wiedzą tak na prawdę z czym mają do czynienia. Więc może zamiast dostarczania im kolejnych badań lepiej poszukać kogoś kompetentnego? Jedyne co jest w tym wszystkim pewne to to, że śrut ( pocisk?) należy usunąć bo a/ może sie przemieścić b/ może zatruwać organizm c/ może powodować ucisk na któryś z nerwów obwodowych No dobrze, róbcie jak uważacie za słuszne... Chciałam tylko zauważyć, że mailowa konsultacja z Brnem jest możliwa ( równiez po polsku)i NIC nie kosztuje. To tyle i więcej się już nie wtrącam. Życzę suni dużo szczęścia
-
[quote name='karoolcia']D Reksio juz od kilku dni ledwo chodzil, nie jadl tylko pil. ..A moze wy moglybyscie powiedziec mi co to bylo?[/QUOTE] A co [U]wtedy[/U] mówił wet bo z pewnością pokazałaś ukochanego psa lekarzowi skoro tak fatalnie się poczuł i trwało to kilka dni? Zlecił jakieś badania, leki, kroplówkę, próbował ustalić przyczyny tego stanu i ratować [U]zanim[/U] było za późno na jakąkolwiek pomoc?
-
[quote name='dalmibea'] A moze nawiazac kontakt z Klinika w Brnie, tam mozna zrobic wszystko na miejscu.(Rezonans , konsultacje , operacje) [B] Albo poczekac do tego 17 go na konsultacje z lekarzem [/B][FONT=Arial][COLOR=#ff0000][B]MVDr. Jan Beránek [/B][/COLOR][/FONT] i zobaczyc co on na to powie , jakie badania sa potrzebne , i czy by mozna bylo wykonac wszystko w jednej klinice. 10 lekarzy =10 innych zdan A moze warto by bylo trzymac sie jednego lekarza , zeby jeden zaczal i ten sam skonczyl Do konsultacji zostalo jeszcze 10 dni , moze poczekac i dalej zbierac kase [/QUOTE] To juz jest nas dwie o podobnym zdaniu - szkoda tylko, że tak trudno przekonać innych:roll: Zawsze trzymam sie zasady, że badania zleca ten kto podejmie się prowadzić leczenie do końca. Na tzw. "pośrednikach" zwykle kiepsko się wychodzi...
-
TOZ(Towarztstwo Opieki nad Zwierzętami) a KrakowskieTOZ
taks replied to mandala22's topic in Schroniska
KTOZ wywodzi się z TOZ ale od 20 lat działa samodzielnie a nie jako oddział terenowy TOZ podłegły centrali w W-wie. Jest więc organizacją w pełni niezależną ale o korzeniach TOZ-owskich Zresztą poczytaj tu: http://www.ktoz.krakow.pl/o%20krakowskim%20TOZ/o_nas.htm#Historia -
Generalnie robi się w Krakowie nieciekawie. Błonia były odkąd sięgam pamięcią ( a będzie tego z 50 lat;)) tradycyjnym miejscem psich spacerów. Jakoś nikomu to nie przeszkadzało a milicja a później policja przestrzegała niepisanej umowy, że środkiem Błoń i w okolicy Juvenii pieski biegają luzem , natomiast na obrzeżach ( czyli tam gdzie może dojść do "kolizji" z biegaczami, rolkarzami i rowerzystami) są brane na smycz. To olbrzymi teren i praktycznie poza krótkim sezonem letnim gdy trochę ludzi przychodzi się tam w ciągu dnia opalać - "zaludniony" właściwie wyłącznie przez psiarzy. W bezpośrednim sąsiedztwie jest ładny, duży park gdzie dzieci mają dużo atrakcyjniejsze i całkowicie bezpieczne miejsce do zabaw a dorośli do spacerów po wygodnych alejkach a nie błotnistymi drózkami pastwiska. Nic więc poza złą wolą nie tłumaczy tej obecnej nagonki. Kolejnym przykładem na złą wolę i krótkowzroczność władz Krakowa jest zniesienie opłaty za psy. Opłatę pobierał KTOZ ( czyli to on wziął na siebie cały ciężar logistyczny - miasto nie miało z tym najmniejszego kłopotu) a gro zebranej sumy wspierało krakowskie schronisko. Oczywiście nie wszyscy płacili ale i tak był to jakiś zastrzyk finansowy dla bezdomniaków. Niestety szanowni radni uznali, że wpłaty są zbyt uciążliwe dla mieszkańców i zwolnili ich z tego obowiązku. Cóż ,wiadomo - jak nie ma obowiązku to i liczba wspierających KTOZ radykalnie zmalała.To w połączeniu z nowym systemem rozliczania 1% odpisu ( "poslizg" ponad półroczny wpływów do kasy)to juz bardzo powazny problem dla schroniska Mieliśmy też w Krakowie wspaniały program prozwierzęcy w lokalnej TV "kundel bury i kocury" . Dzięki temu programowi, prowadzącej go nieocenionej Pani red. Hejdzie wyadoptowano setki psów, wyemitowano dziesiątki interwencyjnych reportaży i co najwazniejsze - dzięki temu cotygodniowemu programowi EDUKOWANO. Ponoć taka , edukacyjna jest rola publicznej tv, ponoć na to idą pieniądze z naszych abonamentów ( tak, tak płacę choć teraz zastanawiam się czy słusznie). NIESTETY PROGRAM ZNIKA z ANTENY - powód? Oszczędności!!! Tak , tak - telewizji lokalnej nie stać na jeden , jedyny program prozwierzęcy , nie stać na edukację w tym zakresie , nie stać mimo, że pozostaje na antenie cała masa barachła o dużo niższej oglądalności. JUŻ czuję się w tym miescie jak przestepca. Sprzątam po psach, wychodze na dłuzsze spacery o barbarzyńskich porach aby "zasmyczone" psy nie wpadały w kolizje z pędzącymi rowerami, dzieciakami latającymi bez nadzoru rodziców i histerycznymi paniusiami dla których sam widok psa większego od yorka juz jest powodem do kąśliwych uwag. A [B]mimo to czuję się jak przestępca[/B]. Nie dano mi wyboru - albo nie dopełnię obowiązku wobec moich zwierząt pozbawiając je koniecznej dawki ruchu albo będę swiadomie i z premedytacją łamać zakazy i spuszczać je ze smyczy tam gdzie JA uznam ,że jest to dla wszystkich bezpieczne. Już dawno dowiedziono ,że najkrótszą drogą do bezprawia i chaosu jest stanowienie przepisów niewykonalnych i nieegzekwowalnych. Totalny miejski zakaz w połączeniu z brakiem alternatywy w postaci miejsc wyznaczonych to prosta droga nie jak twierdzą decydenci "do uporządkowania" problemu psów bez nadzoru ale wręcz odwrotnie - do powszechnego przekonania, że jedynym sposobem na życie jest łamanie tych zakazów i zabawa w ciuciubabkę z SM. Oto jedyny przekaz edukacyjny - łam prawo tylko nie daj się złapać
-
Hmm, wszystko zalezy od priorytetów. Jesli rasa jest na tyle liczna i "utrwalona", że nie zalezy nam tylko na prostym powiększeniu populacji to takie krycie nie ma sensu. Trochę inaczej wygląda to gdy rasa jest odtwarzana albo młoda/niewyrównana i nieliczna - wtedy dobre skojarzenie, dające udane potomstwo ma sens być "eksploatowane". W sumie ZAWSZE podstawą powinno być dobro/rozwój rasy a nie prosta "produkcja" nawet bardzo dobrego "towaru" jako ,że hodowla to twórczość a nie fabryka. Niestety seriale rzadko bywają górnych lotów i choc dobrze się na nich zarabia to do historii kinematografii raczej nie trafiają ( no chyba że Niewolnica Izaura:evil_lol:)
-
Ja w takim wypadku radzę odkładać co miesiąc [U]tylko tyle ile będzie kosztowało później utrzymanie psa[/U]. Dla doga to spokojnie średnio 300 zł /mieś licząc karmę, szczepienia, odrobaczanie, zabezpieczenie p/ kleszczom, szampon, uprzęże, legowisko no i najprawdopodobniej szkolenie ( rasa do łatwych nie nalezy). I to wszystko zakładając że pies będzie okazem zdrowia. Po roku takiego odkładania mamy juz na super rasowca albo przekonujemy się namacalnie ,że nas niestety na utrzymanie takiego psa nie stać.
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Na razie mam tylko telefoniczną wiadomość od weta że jest dobrze - wynik na papiurze odbiorę od niego po świętach i doczytam co to było za świństwo. W każdym razie uszko już ładnie zagojone i śladu po zabiegu nie ma:lol: Moje stadko i ja wzajemnie ślemy ciepłe życzenia a Stuposki bardzo ,bardzo dziękuje swoim wybawicielkom:loveu: -
jest jeszcze bardzo dobra karma Orijen w wersji rybnej. Nie zawiera zbóż więc i ten alergen można przy okazji wykluczyć. Tania nie jest ale w porównaniu z tym RC to połowa ceny.
-
[quote name='lukmar16'] jest duuuużo większy od mojej suczki [/QUOTE] [COLOR=Navy][B]Bernardyn - wzorzec FCI nr 61[/B] WYSOKOŚĆ: minimum: psy : 70 cm; suki:65 cm maximum: psy : 90 cm; suki: 80 cm Psy przekraczające górną granice wzrostu nie są niżej oceniane, o ile sprawiają harmonijne wrażenie ogólne i poruszają się poprawnie.[/COLOR] [COLOR=Black]Wzorzec faktycznie dopuszcza duże przedziały wielkości ale czy kojarzenie w takiej dysproporcji nie okaże sie niebezpieczne dla suki [/COLOR]- poród może byc ciężki. Moim zdaniem nic na siłę A skoro suka juz rodziła to jej geny sie w hodowli pojawiły więc może odpuść sobie skoro nie jest to jakieś cenne skojarzenie a jedynie dostępny rep