-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
soboz 4 najwyraźniej zupełnie się nie rozumiemy. Toż ja cały czas właśnie o tym że [B]psom mamy pomóc[/B] ale sensownie a nie wspierać ludzkie patologie które psom szkodzą. Z tego co opisujesz to własnie patologia- dom do którego w zyciu nie oddałabym nawet kanarka. I nie ma znaczenia jaką "miłość" deklarują ci ludzie skoro na deklaracjach sie kończy a fakty swiadczą o czyms zupełnie innym. Skoro suka jest kolejny raz kryta bez kontroli to dla mnie jest to nie tylko zaniedbanie ale i forma znęcania sie nad tym zwierzęciem.A co jak kolejnym adoratorem bedzie np duży samiec? Tylko patrzec jak i staruszka bokserka tez cos "powije". To co chcesz zrobic to podsuwanie wódki pijakowi bo bardzo o nią prosi a tobie żal człowieka bo przecież nałogowiec więc usprawiedliwiony. Nie o takiej pomocy dla psów na dogo marzę ... Własnie przez takie "dobre uczynki" i odruchy serca nie poparte szerszym i bardziej perspektywicznym mysleniem rozkwitał u nas handel szczeniakami na targowiskach. Ratując jednego malucha tworzyli koniunkturę do produkcji dziesiatków kolejnych ,które juz pewnie takiego szczęscia nie miały. Popatrz na to inaczej : czy bardziej żal Ci tych kilku szczyli z tego miotu czy tych kilkudziesieciu które pewnie suka jeszcze wyda na swiat skoro zamiast leczyc ten stan będziesz go wspierać? Do niektórych niestety nie trafiaja racjonalne argumenty i żeby cos dotarło muszą sobie najpierw łapki poparzyć i im bolesniej tym to skuteczniejsze. Jak ci miłosnicy rozmnażania zostaną sami z problemem i troche sie sami wysilą szukając domów szczeniakom to może cos im w główkach zajarzy przy kolejnej cieczce. Teraz tylko są utwierdzani w przekonaniu że nie ma problemu bo sa ludzie którzy posprzątają po efektach ich osobliwej miłosci do zwierząt. I nie odbieraj tego co pisze jako jakis personalny atak na Ciebie. Nie taki mam zamiar , tym bardziej że tak jak Ty mysli jeszcze niestety wielu zacnych dogomaniaków. Tyle, że moim zdaniem skoro juz "siedzimy w temacie" bezdomnosci a dogo daje także wiele mozliwości edukacyjnych to powinnismy pracowac nad tym aby nasz wysiłek był nie tylko doraźnym i spontanicznym łataniem dziur ale miał i jakis bardziej perspektywiczny i szerszy plan przeciwdziałania psiemu nieszczęsciu. "Bycie" na dogo moim zdaniem zobowiazuje do troche wiekszej niz przecietna krajowa swiadomości jak [U]skutecznie[/U] pomagać , jakimi priorytetami w działaniach sie kierować itd. Dlatego mam tez np bardzo mieszane uczucia gdy widzę akcje ratowania skrajnie zaniedbywanych psów "domnych" i [U]gdy za tą akcją nie idą żadne działania wobec okrucieństwa oprawców[/U].Jakos trudno mi wtedy uwierzyc że na miejsce jednego udreczonego psa nie pojawi sie kolejny i kolejny - bo tam problemem jest nie pies a człowiek ,którego trzeba albo edukować albo ( co niestety częściej jest skuteczne wobec prymitywów) potrząsnąć konsekwencjami. Pewnie że kałużę trzeba wytrzeć ale jesli kapie z kranu to bieganie ze sciereczką nie wystarczy - trzeba naprawic kran albo zakręcić wodę. Inaczej problem będzie trwał mimo naszego wysiłku. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
soboz4 tylko że ja nadal nie rozumiem jaki jest sens uczestniczenia w tym procederze. Tak , procederze rozmnażania bo trudno to inaczej nazwać .To nawet nie rokuje że za rok ( albo i wczesniej) sytuacja sie nie powtórzy . I tak "zabawa" będzie trwać. Tym bardziej będzie trwać im skuteczniej bedziemy to wspierać biegnąc z pomocą. My mamy walczyc z bezmyslnym rozmnażaniem a nie pomagać rozmnażaczom w rozwiązywaniu problemu jaki sami swiadomie i dobrowolnie sobie zmajstrowali A Pani wet. na prawdę nie jest w stanie wymyślić argumentów aby "kochajacych" włascicieli przekonać, że dla zdrowia suki sterylka jest konieczna? A jak miot był ślepy to tez nie miała pomysłu co mozna zrobic? I poza wszystkim te kolejne bez sensu powołane do zycia mioty to odebrane domy kilku bezdomniakom rocznie więc nie mogłam zignorować Twojego wpisu na wątku jamników w potrzebie. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mika31']oni kochają a my mamy im domy szukać..........brak słów[/QUOTE] No cóz jak gnoje dostają pomoc w pozbywaniu sie kolejnych szczeniaków to po co mają sterylizować? Tyle, że suka długo w ten sposób nie pociągnie ale jak widać "miłość" rózne ma oblicza a i pomoc niestety bywa "niedźwiedzią przysługą" -
[quote name='joa_']Taks kiedy przewidujesz Bazarek?;> [/QUOTE] Przed Świętami to na pewno nie. Dopiero zaczynam szyć więc bazarek w bardzo początkowej fazie
-
Przestańcie rzucac takie pomysły bo skóra cierpnie jak się czyta. Pomysł z podaniem kontrastu w takim stanie...:shake: Pies jest leczony prawidłowo i pomysły żeby zmienać weta albo robic teraz jakies inwazyjne badania to nonsens
-
Jesli mówimy o podatku od darowizny to jak juz , płaci go nie autor bazarku a osoba która dostaje kase ( na psa/psy) Bazarek jest formą akcji charytatywnej polegajacej na zbiórce kasy na wskazany cel więc moim zdaniem nie spełnia w pełni znamion handlu i w związku z tym nie podlega opodatkowaniu z tego tytułu. A limit o którym piszesz to 4.902 zł ale sumują sie darowizny od jednej osoby w skali 5 lat Czyli jesli ktos otrzymuje w ciagu 5 lat darowizny od jednej, tej samej osoby i w sumie wynosza wiecej niz ten limit to jest zobowiazany od nadwyzki zapłacic podatek. To, jesli kasa z bazarku przelewana jest osobie prywatnej. W wypadku naszych bazarków przekroczenie limitu może ew. dotyczyc płatnych dt ( nie zgłoszonych w US) czy prywatnych , tez niezarejestrowanych przytulisk jesli przelewy tam robią stale te same osoby - w pozostałych przypadkach nie sądzę aby w gre wchodziły aż takie kwoty Jesli kasa trafia na konto fundacji, stowarzyszenia, czy np schroniska to one rozliczaja sie jeszcze inaczej - ale tez obowiazek podatkowy lezy po stronie obdarowanego a nie darczyńcy.Dlatego radzę bardzo skrupulatnie rozliczać bazarki i zachowywać dowody przelewów robionych na bazarkowy cel tak aby nie było watpliwości że kasa w całości trafiła tam gdzie trzeba- to pozwoli uniknąc zarzutu że bazarkowa akcja była robiona z korzyścią własną wystawiajacego fanty
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
taks replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
No a co z tym guzkiem? Bo jak dla mnie to niepokojące odkrycie. Będziesz to jakoś obserwować? Co wetka na to, planuje jakieś działania? -
Dla Czarnej to za mało , ona powinna mieć co najmniej cos takiego jesli słaby ma i przód i tył: [URL]http://handicappedpets.com/index.php/component/content/article/33-dog-brace-and-splint/250-heavy-duty-support-harness.html[/URL] Co do ceny to zrobiłabym za frico tyle, że to troche roboty no i materiałów więc dlatego pytam czy będzie szansa żeby tego faktycznie używać - po prostu przyznam że było by mi szkoda gdyby leżało bezużyteczne ;) Tym bardziej że to musi byc dopasowane więc szansa że przyda sie innemu psiakowi jest marna Więc pozostawiam do Twojej decyzji a jak bedziesz chciała to poprosze na pw wymiary Do tego podtrzymywacza tyłu potrzebowałabym obwód suczki w brzuchu i obwód uda ( tak jak na rysunku w linku) dla Czarnej: obwód w klatce, odległośc między przednimi i tylnymi łapami
-
missiaa a czy gdybym jej zrobiła taką uprząż jak w linku, podtrzymujacą zadek,to miałby kto z nią poćwiczyć chodzenie? [URL]http://www.handicappedpets.com/cartcompatible.html[/URL]
-
tak , tylko że sikanie w takich okolicznosciach u podrostka czy dorosłego psa to to nie jest zachowanie dominacyjne , wręcz odwrotnie. I to co tu opisane to nie jest też znaczenie terenu .Raczej zachowanie psa wycofanego/zdominowanego wiec wszelkie działania "siłowe" mogą tylko pogłębić problem. Jesli pies ma opory przed wyjściem z domu ( a spacer z reguły jest dla psa trzymanego w mieszkaniu przyjemnym wydarzeniem więc to nie jest normalne) nalezałoby raczej szukac tego przyczyny a nie "przełamywać" na siłę ( cokolwiek by ta "siła" miała oznaczać ). Problem może tez tkwic w relacjach wzajemnych psów- za mało wiemy dlatego rzucam hasła co moim zdaniem nalezałoby sprawdzić szukając przyczyny
-
A czy ona w ogóle lubi spacery? Dobrze jej się kojarzą? To "zimowy miot" i zdarza się, że w wypadku pierwszych spacerów w niesprzyjającej aurze psiak źle sobie kojarzy wychodzenie. Wtedy aby uniknąc wyjscia załatwia to czego sie od niego oczekuje ( czyli siku) jak najszybciej byle mieć "z głowy". Ja bym eksperymentalnie jednak spróbowała trochę osobnych spacerów i mega atrakcyjnych dla suczki .Mnie bardziej niepokoi nie tyle siusianie co nieokazywanie radości przy wyjsciu- siusianie obawiam sie jest w tym wypadku problemem wtórnym. Radziłabym zastanowic sie co jest przyczyną tak jednak dziwnego zachowania u szczeniaka - jakieś lęki? urazy? złe skojarzenia?a może coś ze stawami i chodzenie nie sprawia jej przyjemności?
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
taks replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Roszpunka']Został wykastrowany w schronisku.[/QUOTE] to istotna informacja - powiedziałabym że istotniejsza niz np stosunek do patyczków. Może warto ją umieścic w 1 poscie no i w ogóle ogarnąć 1 post bo teraz wygląda jakby tam jakaś eksplozja nastąpiła i nikt po niej nie posprzątał;) Uparcie powtarzam ,że pierwszy post to zawsze wizytówka danego wątku a w konsekwencji szanse ogłaszanego psa. Przy tej ilosci wątków na pwp wiekszośc ludzi nie ma czasu kopać za wiadomosciami i skakac po odsyłaczach - po prostu omija takie miejsca i leci dalej. -
I koniecznie podeślijcie też pani link do tego wątku żeby była na bieżąco i wtajemniczona we wszystkie szczegóły planowanych "podstępnych" działań :diabloti:. Przepraszam za sarkazm ale czy na prawdę tak trudno pojąć co to jest publiczne forum i jak działa? I że w internecie istnieją wyszukiwarki? W ten sposób można zaprzepaścić szanse na skuteczną interwencję jesli takowa miałaby nastąpić.
-
Pomocy moja sunia po moim wyjeżdzie sika w domu i nie słucha nikogo:(
taks replied to olala86's topic in Strachliwość
Mozna też spróbować : [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6568[/url] nie jest oczywiscie w 100% skuteczny w każdym wypadku ale u wielu psiaków łagodzi objawy depresyjne ( związane np z rozłąką) -
[quote name='Cockermaniaczka']w takim razie nie powinno sprzedawac zadnego srodka owadobojczego...Bo rownie dobrze nawet dorosly moze dotknac obrozy a pozniej zatrzec oko,dotknac ust itd.... Po zakropieniu dziecko moze tez poglaskac psa i miec preparat na skorze reki([/QUOTE] Dorosły jak jest analfabetą to pewnie tak, może byc narażony bo nie przeczyta ulotki i pcha łapy gdzie nie trzeba A co do zakropienia to bądz łaskawa przeczytac co napisałam - preparat jest całkowicie bezpieczny po 3-4 dniach , czyli dopiero jak się całkowicie wchłonie. Zanim to nastapi trzeba dziecko trzymac z daleka od psa. Ale łatwiej przypilnować przez parę dni niz przez cały sezon kleszczowy ( jak w wypadku obroży). Dlatego radzę krople jako mniej uciążliwe i bezpieczniejsze Może faktycznie juz nie tłumacz wpadki bo jest jeszcze gorzej;) [quote name='Cockermaniaczka']Kazdy ma zreszta swoj rozum chyba i sam bierze odpowiedzialnosc za to co przeczyta i co zastosuje lub nie na zwierzaku... [/QUOTE] to dotyczy także tego co się pisze na forum - ODPOWIEDZIALNOŚĆ za udzielane rady/wskazówki/informacje
-
[quote name='Cockermaniaczka']nie no bez przesady,o ile dziecko nie bedzie jesc obrozy to nic sie nie powinno stac:)[/QUOTE] a skąd bierzesz taką pewność i dlaczego cos takiego wypisujesz na forum:angryy: to JEST NIEBEZPIECZNE dla dziecka. Wystarczy, że dotknie obroży a później np potrze sobie ta ręką oczka. Jak dziecku stanie się krzywda to co? napiszesz co najwyżej, że sie pomyliłaś i po sprawie? Ja zupełnie nie rozumiem skąd to parcie na wypisywanie bzdur na forum jesli nie ma sie o czymś zielonego pojęcia. Środki insektobójcze są niebezpieczne i ZAWSZE nalezy sie stosować scisle do zaleceń producenta. A w wypadku tej obroży zalecana jest ostroznośc w kontakcie z preparatem nawet skóry rąk a co dopiero śluzówek ( oczy , usta...) Niestety w wypadku niekontrolowanego kontaktu dziecka z psem odpadają srodki aktywne zewnętrznie typu obroże. Radzę zastosować coś spot on ( Frontline itp)- po kilkudniowej karencji po zaaplikowaniu, sierśc psa jest całkowicie bezpieczna dla dziecka gdyz substancja aktywna ulega całkowitemu wchłonieciu i związaniu z tkanką tłuszczową psa
-
Tak? a niby dlaczego? Bo nie ma ogródka gdzie można psa wywalić tylko trzeba się pofatygować na spacery? A może jakies inne przeszkody że pies w mieszkaniu się nie komponuje?
-
[quote name='a_niusia']jesli komus nie zalezy na prawidlowym zgryzie to mozna...[/QUOTE] I to nie tylko kwestia urody ale sprawnego/prawidłowego gryzienia a więc istotna sprawa dla zdrowia psa. No i taki przyblokowany kieł nie tylko ,że zwykle krzywo rosnie ale może byc podatny na inne patologie ( i sam ząb i tkanki otaczające) co w efekcie może przyczynic sie do stanów zapalnych dziąsła, zmian w zębodole a konsekwencji nawet przetok ropnych i cięzkich powikłań. I oczywiście, że własciciel ostatecznie zdecyduje czy pójdzie z tym do weta czy nie ale skoro prosi o radę to zupełnie nie rozumiem czemu go wprowadzać w błąd i bagatelizować problem.:shake:
-
[quote name='gryf80']bardzo prosze.ja juz nie raz przerabialam u takie historie.weci mi mówili-usuwac,ale ja czekałam-wypadły same.[/QUOTE] A "przerabiałaś' krzywo rosnące i słabsze z tego powodu zęby stałe? Bo ja owszem, widziałam juz w swojej praktyce marne skutki zbyt długiego czekania "az samo wypadnie". Takie "uniwersalne" i do kazdego przypadku pasujące rady internetowe to o kant stołu... Zęby powinien zobaczyc wet i to ON w [U]tej konkretnej sytuacji[/U] ocenic czy mleczak nie utrudnia wyżynania się stałego kła i na ile mocno siedzi. Czasem wystarczy tylko rozchwiać mleczaka ( gryzaki, zabawy w przeciąganie itd) ale bywa i tak że mleczak siedzi mocno i niestety trzeba go usunąc chirurgicznie , nawet wydłutować nacinając dziąsło ( to przy nieciekawym układzie gdy zęby są zaklinowane i aby nie uszkodzić przy okazji zęba stałego).
-
Tu masz stronę z wykazem [url]http://www.akcjasterylizacji.pl/[/url] ale UWAGA - lista obejmuje placówki które się same zgłosiły i przypuszczam że nie zostały zweryfikowane pod kątem jakości usług więc trzeba mieć oczy szeroko otwarte bo znizka może sie per saldo zemscic ogromnymi kosztami leczenia . Nie zawsze to tylko piękny gest dobrych gabinetów ale też swoista okazja złapania klientów przez placówki nie cieszące sie delikatnie mówiąc dobrą opinią. Wśród krakowskich znalazłam np taką gdzie brud jest koszmarny i strach pomysleć że w tych warunkach ktos miałby operować psa.Wyobrażasz sobie metalowy stół do rtg( czyli super łatwy w czyszczeniu) klejący się ,cały oblepiony smugami rozmazanego zaschniętego kału, moczu i wlepioną w to sierscią psów, ewidentnie nawet nie przetarty od wielu dni czy tygodni a co dopiero mówić o odkażeniu . I personel który z uroczym uśmiechem ( o tak, usmiechaja sie tam wszyscy faktycznie uroczo i są mili oczywiscie do czasu jak nie zejdzie na temat czystosci) zachęca aby na tym syfie ułożyc psa- ohyda. O brudzie na podłodze juz nawet nie wspomnę bo to przy tym pikus. ( a to był poczatek ordynowania czyli brud stary a nie z tego dnia)Byłam tam bo psu wypadł dysk i chciałam zrobic rtg jak najbliżej domu aby nie ryzykować transportu przez miejskie dziury w jezdni i mało pawia nie puściłam ( a odporna jestem)Poprosiłam o zmycie stołu na co usłyszałam że "jest przecież całkiem czysty i w rtg nie przeszkadza a pies go nie będzie lizał więc o co chodzi ". Drugi raz ( po 2 latach) miałam znowu okazję podziwiać poziom higieny w tym gabinecie ( odbierałam komuś wynik bo własciciel po scysji z wetem , tez na temat czystosci, nie chciał tam juz wiecej byc, jedna wizyta mu wystarczyła) i zastałam to samo. Tam strach szczepić w obawie przed zakażeniem a co dopiero operować.
-
No i wyszło szydło z worka - prostactwa sie nie ukryje.Nadepniesz na ogon i wyjdzie. Teraz to juz mnie nic nie dziwi w temacie, dla mnie wszystko jasne. Z maciorą wyszło a z suką nie ...fatalne Suka juz przez to, że nie daje sie kryc naturalnie a inseminowana nie zachodzi w ciążę poddaje w wątpliwosc jej wybitną wartość hodowlaną ( to bywa dziedziczne lub/i także spowodowane wadą w budowie) więc warto zrewidować pogląd ,że jest pod względem genetyki tak wspaniała i trzeba forsować ciążę. I podtrzymuje zdanie ,że takie zabiegi, jak juz, to robi sie u fachowca z odpowiednia wiedza i doswiadczeniem( co pewnie kosztowałoby nieco wysiłku i kasy) a nie na podstawie rad z forum nieznanego autorstwa. No ale co kto lubi i co go rajcuje... Oczywiście odnośnie reproduktora i wartości jego nasienia cisza bo to inna bajka prawda? I nasienie jest naturalnie z pewnościa pełnowartosciowe. Tu szukac przyczyny nie przyszło do głowy?No pewnie , po co skoro jest na miejscu
-
[quote name='Frytela']Po co opryskliwość? [/QUOTE] Bo czasem juz nerwy puszczają na kolejny taki temat na dogo. Jak masz je mocniejsze i pokłady cierpliwości to napisz dlaczego rozmnazanie na siłę , zwłaszcza w wypadku zerowej wiedzy na temat psów i rozrodu jest barbarzyństwem i czystej wody egoizmem. Może trafisz do czyjegos rozumku , choc ja osobiscie watpię, że przy takim parciu na szczeniaki jakikolwiek racjonalny argument trafi celu
-
[quote name='Madzia6']czy inseminacja odbywa się przy pomocy strzykawki, czy czegoś innego? czy sukę trzeba trzymać potem z nogami w górze? i takie tam :) [/QUOTE] O jaka fajna hodowla:multi:I ile doświadczenia,wiedzy i kwalifikacji do jej prowadzenia no i mądrosci w wybieraniu drogi do zdobywania rzetelnej wiedzy:multi:. Nie ma jak forumowe rady i chałupnictwo... Oczywiście nie mylić z rozmnażaniem na siłę bo muuuuszą być szczeniaki Gratulacje, tak trzymać:shake:
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ciotki, wejdźcie w ustawienia monitora, ustawcie większą rozdzielczośc. Przecie to parę minut i po problemie. Nie wierze, że macie wszystkie kilkunastoletni sprzęt - rozdzielczośc ponad 1000 pikseli ma juz od daaawna większość monitorów więc da się , tylko trzeba USTAWIĆ, samo się nie dopasuje A jak ktos nie wie jak to zrobić to pytajcie. Wojna z administratorem i tak nic nie da , niestety prawa ekonomii...