Nie wytrzymałam i pojechałam jeszcze raz dzisiaj do niej :) przed chwilą wróciłam :) Śryteczka jest pachnąca ale ma mokre futerko dlatego była krótko na trawce. Ona musiałą mieszkać w domku kiedyś bo czeka z załatwianiem na wyjście na pole. Wysikała się , poszukała właściwej do jedzenia trawki i zaniosłąm ją na kocyk do pomieszczenia.
Aha zjadłą wszystkie puszki które były :) Jutro kupię nowe :) Głodomór z niej niezły :)