PW będzie :) dziekuję Ci bardzo :)
Śrutka rano przywitała mnie machaniam ogona :) przeszła więcej niż wczoraj !!! SZOK!!! Nieporadnie ale przeszła za budynek :) potem jednak przewróciła się i już leżała. Wstała tylko na sikanko :) I tak poleżałyśmy godzinkę na trawce :) pomasowałam jej łapki , wygłaskałam :) porozmawiałam z panem który się nią opiekuje :) Na koniec Śrutka dostała ode mnie śniadanko które pożarła :)
Po południu bubu przyjedzie ją wykąpać :)