słuchajcie przed chwilą wróciłysmy z bubu z łąki :) zabrałyśmy Śrutkę , Misia foksteriera , który został zabrany ze schronu w niedzielę oraz moje dwie suczki Maszkę i Sari :)
Moje zaskoczenie było ogromne kiedy Śrutka podniosła sie i krok w krok za Maszką chodziła po łace. Zrobiła niesamowicie długą trasę. Wąchała, chodziła , podnosiła się :) nie ten pies :) wszystko na niepewnych łapkacha ale trasa bardzo długa. Każdy piesek ją ciekawił i o każdego była zazrosna ;)
jestem zdumiona postęp w leczeniu jest niesamowity!!