Maleństwo przywitało mnie machaniem ogonka :) chyba depresja mija i Śrutka nabiera chęci do życia :) spędziłam z nią na trawce prawie godzinkę . Uszka zostały ponownie wyczyszczone :) futerko wyczesane :) Śrutka zjadła śniadanko, apetyt ma olbrzymi, niestety kosteczki sterczą cały czas :( ma olbrzymią niedowagę :(
Lizała mnie ciągle po rękach jak tylko przestawałąm ją głaskać. jest naprawdę kochana :)