Dokładnie o tym myslałam.Lori lubił obserwowac co sie dzieje wokół niego.Tego jestem pewna.Zmieniał sie przy nadejsciu ludzi.Tez mam wrazenie,ze zamkniecie zle działa,ale czy macie inna mozliwosc?No i olbrzymia zmiana.W schronisku jadł w nocy,a tu wyglada na to,ze zjadł dzis,w ciagu dnia.On uchodził za" boidupe",wiec moze sam juz rozumie,ze tu bezpieczniej,dlatego tez trzymał sie blisko miejsca z którego uciekł.My równiez dziekujemy Wam i wszystkim którzy pomagali,bo my tylko kciukami i wiarą ze to sie dobrze skonczy.