Przyznam,ze wchodziłam tu z "duszą na ramieniu" co znowu zmajstrowała.No to teraz jesli nawet miałes"szczeline"niepewnosci w sercu,to ją Carmen pokonała.Wrazliwiec i tyle.Taki był mój pierwszy psiak,rozrabiaka,ale doskonale wyczuwał nastrój i i robił co mógł tym psim serduszkiem wymyslec.Mam nadzieje,ze jestes juz zdrowy?Trzymajcie sie!