Jak odwiedzę schronisko,zrobie rozrabiace "wizytówkę"i zawieszę na boksie.Ja sama z siebie walę szyderę,bo mam 3 rzeczy na krzyz/na szelkach oczywiście,japonki,a tu w górach akurat nie ma upału/był,ale "wyszedł",pada,czego nie przewidziałam,sobie wzięłam minimum,reszta wieziona była dla dziecka...