ja deklarowałam dt dla Amelki, kiedy siedziała z połamaną miednicą w schronisku, choć mój Platon mógłby już nie być aż tak miły dla podrośniętej panienki... dobrze więc, że pani Iwona ją wzięła, ma chyba większe doświadczenie i suczka ma komfortowo, ja jednak lepiej zajmuję się szczeniakami, choć pracuję... teraz przejęłam te oseski i mam nadzieję, że dam radę opiekować się nimi...