Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. [quote name='funia']dzwoniłam przed sekundą do Beatki .... Płacze i prosi aby nie zabierac jej psów .... Mówi ,ze cała noc nie spała...JEst to dla niej oromna porazka ,ze Henio miałby zniknac .... Mówi ze ona wytrzyma szykany ,ze ona nie pozwoli by stała im sie krzywda .Prosi o czas do namysłu .....Biedna dobra dziewczyna . Ps .Pomyslałam ,ze moze kupic im dobrej karmy i dac chwilę do namysłu ,,,,,sama nie wiem .... Cała rodzina po opłatach zyje ze 180 zł .....Więc mowy o dobrym jedzeniu nie ma .[/QUOTE] Problem nie tkwi jedynie w biedzie, ale przede wszystkim w podejściu tych ludzi do sprawy.Dobre jedzenie nie zmieni ich mentalności;psy nadal będą złem koniecznym,nie będą kochane,a wręcz może nawet szturchane.Henio przecież wygląda na zastraszonego,kuli się,czyli nie jest tam szczęśliwy i nie będzie pomimo lepszego jedzenia. U Ciebie jakoś szczekał i zarządzał gospodarstwem,był aktywny. Tam wyraźnie przybyło mu lat. Ten mały też nie ma tam przyszłości. Pies wśród normalnych ludzi, w normalnych warunkach nie okazuje raczej agresji bez powodu,a mały już ma dziwne odruchy. P.Beata powinna to zrozumieć i nie trzymać ich na siłę. Szykany dotyczą przecież nie tylko jej,ale przede wszystkim psów, na nich się to odbija. Niestety ma nauczkę,że dopóki mieszka z tymi ludźmi,dopóty nie powinna brać tam żadnych psów.
  2. [quote name='andegawenka']...i bedą brali nastepne, aż trafią na szczekającego...[/QUOTE] Pewnie tak,tym bardziej ,że kojec już jest,więc nie będzie stać pusty:cool3:.
  3. [quote name='Akrum']ale one się znają, razem byłoby im raźniej. mogłyby u Ciebie być w jednym boksie. wiem, że to są koszty... ale skoro p. Beatka tak powiedziała, że oba brać na już...[/QUOTE] Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do funi. Dowiedziałam się,że P.Beata powiedziała,że tego drugiego pieska wzięła,aby go uratować - miał być zabity jako szczeniak! Jest tępiona przez rodzinę za te psy,nikt do nich nawet nie zagląda oprócz niej, są traktowane jako darmozjady,bo nie szczekają:angryy::angryy:.
  4. [quote name='funia']Wczoraj nie wyszedł z budy na noc ...Boje się ,ze moze jakis chory jest .Poleciłam aby dokładnie go obejrzała . Teraz na cito trzeba robic mu ogłoszenia .Moze uda nam się go wyadoptować prosto z tamtego domu ....[/QUOTE] Może nie jest chory fizycznie,tylko przeżywa Wasz odjazd; może miał nadzieję,że go zabierzecie ze sobą...:-(:-( . Nie piszesz o szczegółach rozmowy z p.Beatą,bo pewnie nie chcesz jeszcze raz przeżywać tego,co usłyszałaś,ale ogólnie sytuacja jest beznadziejna. Pomocy potrzebują oba psy,tylko co z nimi zrobić:roll::roll:.Ja nie mogę zadeklarować na dzień dzisiejszy żadnej kwoty,mogę jedynie zdobyć jakieś fanty na bazarek.
  5. [quote name='Becia Lublin']to wszystko wydaje mi się dziwne, bo na FB napisałam alarm że kolejny pies wraca z adopcji i prosiłam o pomoc (oczywiście wstawiłam zdjęcie Mundka)... niebawem po tym odezwała sie Paulina, żeby wszystko odwołać ... nie wiem co o tym myśleć[/QUOTE] Bardzo dziwne. Ja jej nie ufam. Tym bardziej,że wymyśliła jeszcze zabranie psa ze sobą za granicę. Gdzie nikt już nie będzie mieć wpływu na jego los:angryy:,oprócz niej. Biedny Mundek: był już w wielu miejscach,tylko jeszcze za granicą nie...
  6. [quote name='Ingrid44']Trzeba zabrac Henia a co z tym drugim ? Szkoda Henia i szkoda Puszka :( :( :( [/QUOTE] Właśnie:-(. Skoro taka bieda u tych ludzi,to może zechcą się go też pozbyć. Gdyby tak się stało ,można by zrobić ogłoszenia, a taki sympatyczny pędzelek pewnie nie czekałby długo na dom. Jeżeli tam zostanie,to pewnik,że resztę życia spędzi biedak w kojcu:shake:. Albo może czeka go coś jeszcze gorszego,skoro teściowej nie pasuje,bo nie szczeka:roll:. Nikt już nie będzie tam przecież jeździć i sprawdzać,co z nim,jak Henio zostanie zabrany.
  7. [quote name='Becia Lublin']Mundek jest w Poznaniu ... rozmawiałam z osobą, która robiła tam wizytę i Paulina zapewniała ją, że w razie wyjazdu nie ma problemu, bo ona mieszka z siostrą a do opieki jest jeszcze ich ojciec ... a teraz taka zmiana... nie wiem co mam o tym myśleć :([/QUOTE] Biedny Mundek:shake:. Dobrze by było,gdyby osoba, która przeprowadzała wizytę, mogła pofatygować się to tej kobiety i porozmawiać z nią,dowiedzieć się o co chodzi? Coś mi się wydaje,że z tym wyjazdem to ściema. Chce sie po prostu pozbyć Mundka,bo nie spełnił jej oczekiwań,być może jest bardziej problematyczny,niż przypuszczała. Może zrozumie,że kolejna zmiana dla tego psa to wielka trauma.
  8. Cieszę się,że są wreszcie zdjęcia i jakieś informacje z hoteliku:lol:. Czy jest to hotelik domowy? I chciałabym jeszcze wiedzieć, ile kosztuje miesiąc pobytu Megi u Astaroth,bo chyba nigdzie nie ma takiej informacji?
  9. Dzięki za informację.Widzę,że to nie takie sobie zwyczajne założenie pampersa psu,ale cała operacja z tymi gumkami i szelkami.Podziwiam Cię naprawdę Kobieto za to wszystko.
  10. Ja nie rozmawiałam,więc chciałabym oficjalnie przeczytać tutaj na wątku i najlepiej zobaczyć jeszcze zdjęcia Megi. Stałam się przez ostatnie kilka tygodni niewiernym Tomaszem:angryy:
  11. [quote name='Lucyna']Ja nie znam adresu, ale poszukiwałam na tej mapie. Niestety nie można osiągnąć tak dużego powiększenia aby dojrzeć psa ... albo ja nie potrafię tego zrobić.[/QUOTE] Nie wszystkie miejscowości w Polsce są widoczne na mapie satelitarnej google,a właściwie większość nie jest,jedynie duże miasta. Tez uważam,że nie trzeba nakręcać się negatywnymi myślami i dać ludziom na razie spokój. Za jakiś czas,przy okazji zerknąć tam, ale nieoficjalnie, tak "zza płotu". Kobieta,która dzwoniła niekoniecznie miała dobre intencje,skoro nawet nie przedstawiła się,a wręcz wprowadziła w błąd,mówiąc,że jest z TOZ-u (chyba,że powiedziała ZOZ-u),nie podała też nr. telefonu.
  12. [quote name='Poker']trzeba wklepać adres Nero w [URL]https://maps.google.pl/[/URL] i zobaczyć czy on biega czy jest na łańcuchu. Jak zdjęcia są wcześniej robione niż miesiąc temu , to niestety nie będzie widać.[/QUOTE] Trzeba spróbowac,dobry pomysł. Chociaż pies niekoniecznie musi być od strony ulicy i wtedy chyba nie będzie widać.
  13. Żal mi Pomponika,Tobie AgaG też współczuję:shake::shake: . Oboje z tz jesteście wspaniałymi ludźmi. Przeczytałam,że stosujesz pieluchy na nietrzymanie moczu i kupki; czy są to jakieś specjalne psie pieluchy, czy normalne dziecięce? Pytam,bo swojej staruszce chyba muszę zacząć też zakładać.
  14. [quote name='diana79']to koniecznie Dora musi znaleźć w końcu dom a teraz jest dobry okres dla szczebrzeszyniaków bo wszystkie psiaki które czekały rok lub dwa jak np Nero, Mundek, Zahir i Borys znalazły niedawno domy więc Dora teraz ma duże szanse na adopcje ale potrzebne by było nowe ładne fotki do ogłoszeń ja jej kilka ogłoszeń stale odnawiam z takim tekstem [URL]http://tablica.pl/oferta/mlodziutka-dora-w-typie-rhodesjan-ridgerbacka-do-adopcji-ID11eZw.html[/URL] ale to widac nic nie daje Ala dasz radę załatwić nowe fotki? ale Borys jest szczęśliwy :) na jego fb też krakałam, że psy z długim stażem po roku lub dwóch znajdują teraz domy i on też musi teraz znaleźć i wykrakałam ... znalazł :)[/QUOTE] To kracz dalej,kracz:lol:,niech ta dobra passa trwa i trwa:lol:. W ogłoszeniu Dory trzeba pewnie napisać,że jest wysterylizowana, ma 2,5roku. Fotki może za tydzień, bo jutro nie będę mieć auta ( handzia wiezie z tz psy do Lublina). Zadzwonię do dt wcześniej ,może sami zrobią. Dziękuję za ogłoszenia:lol:
  15. [quote name='Becia Lublin']buziaczki od Borysa :) [IMG]http://i45.tinypic.com/20kraqq.jpg[/IMG][/QUOTE] Ale gościo:lol: , ogon w górze,jęzor jak należy,no i biega bez smyczy! Może on nie atakuje innych psów,jak jest bez smyczy? Większość psów na smyczy, z właścicielem czuje się pewnie, a może nawet w obowiązku, atakować inne:evil_lol:
  16. No to kamień z serca,powinno być już dobrze.
  17. Co słychać u mikrusków? Wszystko dobrze? Mam kilka fantów,przekażę je handzi,która wspominała ,że zamierza zrobić bazarek dla piesków.
  18. [quote name='magdyska25']Oczywiście ale Dada również zaznaczyła (nie wiem czy akurat na tym wątku czy innego psa), że będzie wpadać na forum raz w m-cu (albo ona albo Astaroth), więc jeśli chcesz teraz się czegoś dowiedzieć to jak pisałam wcześniej. Kontakt- mail lub telefonicznie. nie mam nr telefonów,jeżeli Ty masz do Astaroth,to pzreślij mi na pw,proszę. Swoją drogą dziwię się,że oprócz mnie nikogo nie interesuje,co z Megi,jak w nowym miejscu,jaki jest jej stan.
  19. Nie wiem czy z sensem, czy bez sensu,ale uważam,że skoro jest wątek,który założyła w jakimś celu -miałam nadzieję,że nie tylko po to, aby zebrać deklaracje dla Megi - to chyba jest to jak najbardziej odpowiednie miejsce do pytania o psa? Tymbardziej po ostatnich wydarzeniach.
  20. [quote name='diana79']wspaniała fotka :) teraz trzeba szybko Sarę wyadoptować ;)[/QUOTE] Sarę i Dorę, bardzo proszę o ogłoszenia dla niej,jeżeli nie idą. Dość długp,bo chyba 2 lata siedzi już w dt; ja płacę za jej pobyt wprawdzie,ale gdyby poszła,to jakiś inny pies skorzystał by na tym
  21. Widzę,że piszę sobie sama ostatnio. Dada odezwij się, skoro już jest ten wątek. Twoja nieobecność i brak reakcji potęguje mój niepokój o Megi.Jeżeli wszystko jest OK,to potwierdź to przynajmniej.
×
×
  • Create New...