Byłam dzisiaj u Pani Irenki. :lol:
Maksiu wygląda suuuper. Uszka ładne, sierść błyszcząca. Nie ma śladów wydrapań. No naprawdę jak porównam jak wyglądał na początku to niebo a ziemia. :lol:
Wygłaskałam, pogadałam ...
Zawiozłam karmę od Anetki ze sklepu bo to 10 kg. A Irenka nie da rady. :shake:
Widziałam przysłane fotki białego pudelka ale nie wiem której to cioteczki. :oops:
Pani Irenka pomimo, że bolą ją nogi to dużo spaceruje z Maksiem.