Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Już wszystko ustalone. Wszystko na dobrej drodze
  2. Ale się cieszę, bardzo, bardzo dziękuję za pomoc.
  3. Proszę, porozmawiaj, mam nadzieję że pani nie będzie przeciwna....
  4. Ja nie wiem który ortopeda jest dobry, więc jeśli ze strony potencjalnego domu Odisia padło nazwisko doktora Bieżyńskiego , to skonsultujmy psa u niego. Znajdę numer, zadzwonię i umówię wizytę, tylko proszę o decyzję kto pojedzie, i wtedy ustalę termin który będzie odpowiadał zawożącemu psa.
  5. Takich dobrych wiadomości się nie spodziewałam , oczywiście jestem za. Bardzo Ci dziękuję za zaangażowanie, przeprowadzenie tej i wcześniejszych rozmów.
  6. Gdyby się udało, byłoby idealnie, zamiast wozić psiaka i opłacać hotelik, moglibyśmy sfinansować i opłacić leczenie Odisia, a on miałby super dom. Wiem od Mari, że Poker będzie rozmawiać z panią chętną na pieska, bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że będzię to dom albo dla Odisia albo dla Buni.
  7. Jestem dopiero teraz, miałam dziś koszmarny dzień. Bardzo proszę, nie kłóćmy się, sytuacja Odiego zarówno finansowa, zdrowotna jak i bytowa jest wystarczająco trudna. Wspierajmy się w działaniu, bo tylko tak uda się go odzyskać i mu pomóc, a bezwzględnie tej pomocy potrzebuje. Wzmianki o ,,gubieniu kupki" i zamykaniu na balkonie mnie zmroziły. dwa spacery - pewnie krótkie, karmienie kaszą jęczmienną też średnio... Pani u której jest Odiś zdecydowanie nie jest dobrą opiekunką, i martwi mnie każdy kolejny dzień który Odiś i niej spędza. Jestem oczywiście za zdiagnozowaniem Odisia, o tym by przeznaczyć na niego część pieniędzy zebranych dla Basi i Jej psów pisałam już na początku, prosiłam także darczyńców na wątku maleństw by wypowiedzieli się co do tego komu oprócz Gajki i Sabinki przeznaczyć zebrane środki, ale niewiele osób się wpowiedziało, więc rozumiem że zdają się na nasze decyzje. Czy diagnostyka Odisia miałaby mieć miejsce kiedy Odiś byłby już w hotelu u Lilutosi i mogłaby go zawieźć, czy musiałby być zdiagnozowany zanim tam trafi ? Martwi mnie że tylko koszt pobytu u Lilutosi - jest dużo wyższy niż u P. Kasi. A najbardziej martwi mnie, jak odebrać Odiego ....
  8. Dziadziuś, ale szczęśliwy
  9. Można go skonsultować z ortopedą, możemy skorzystać z pieniędzy uzbieranych dla piesków Basi. Pani Magda powiedziała mi wczoraj, że pamieta że Odiś już wtedy chodził i lekko zamiatał łapkami, mogło mu się pogorszyć po prawie czteroletnim wchodzeniu na 3 piętro. Poza tym, skoro pani na niewielkie dochody, to pewnie nie kupowała Odisiowi żadnych suplementów wzmacniajacych stawy, nie wiadomo też czym był karmiony.
  10. Pisałam do p. Magdy odnośnie dokumentów dotyczących Odisia, ale jeszcze nie odpisała. Mogła nie mieć czasu szukać, mówiła wczoraj, że mają mnóstwo pracy. Jeśli dziś nie odpisze jutro zadzwonię. Z dobrych wieści - Ela rozmawiała z p. Kasią z Bieszczad i Odiś od 09.04. mógłby tam pojechać za 300 zł/mc.
  11. Kluseczka cudna, trudno się oprzeć takiemu spojrzeniu Mam nadzieję, że uszko już w porządku.
  12. Lubię wszystkie Twoje psy, ale Czako jakoś szczególnie mnie zauroczył, mam sentyment do staruszków. Niech ma zapas chłopak, a w razie potrzeby może z innym kolegą się podzieli
  13. Niezniszczalny Czako On chce żyć i koniec, nie obchodzi chłopaka że ma złe wyniki
  14. Tak, prosiłam o to, dziś Magda ma poszukać.
  15. Ja też rozmawiałam z p. Magdą, bo nie wiedziałam że Ela ma rozmawiać. Wysłałam jej zdjęcia Odisia, poznała go i powiedziała że zawoziła go z Basią do tej kobiety. Ma jutro poszukać czy są jakieś dokumenty Odisia, ale też wspomniala, że na początku adopcji w schronisku były tylko notatki z podstawowowymi danymi. Zobaczymy jutro, jednak nawet jeśli ta umowa jest, to myślę że nic nam nie da, raczej nie ma w niej punktu że możemy odebrać psa i umieśćić w hoteliku. Kobieta jest dziwna i dyplomacja jest wskazana, ale boję się, że będzie nas wodzić za nos jeśli wyczuje że ma przewagę. Sytuacja jest dziwna, bo przecież ona skontaktowała się i chce oddać psa.
  16. Wiem że sytuacja jest delikatna, bo pani może utrudniać przejęcie psa, mimo że go nie chce, ale irytuje mnie jej postawa - nie chce się dokładać do utrzymania - O.K, nie stać jej na diagnozowanie -rozumiem, chce psiaka oddać - trudno, ale nie powinna dyktować jak mamy Odiemu pomóc, hotelik da nam czas na sprawdzenie stanu zdrowia Odisia, poznanie jego charakteru i znalezienie mu dobrego domu, a nie się tego zrobić w kilka dni. Dziwi mnie, że ta pani tego nie rozumie. Przeczesałam wątek maleństw od strony 510 d0 535 i jest tylko jedna wzmianka o Odisiu, tak jak wspomniała Anica na stronie 533. Tamte posty są już po adopcji, są pozytywne. Jest wzmianka o przebytej operacji i o ,,zamiataniu" przez Odisia łapkami, nic więcej. Jak wrócę do domu będę jeszcze przeglądać wątek od 520 strony wstecz. Zadzwonię do p. Magdy, ale nie wiem czy będzie w stanie odszukać po kilku latach od adopcji psa tylko po imieniu. Spróbuję. P.S Zdjęcia są świetne, mówiłam że talent się objawi
  17. O kurcze.... Nie kupuj, już zamówiłam dla Czakusia, powinny być na jutro. I nie martw się
  18. Myślałam, że pani bez problemu podpisze zrzeczenie się Odisia, zmieniła zdanie ? Będzie trudno, ale nie ma wyjścia. Piesio jest cudny, na pewno kogoś zauroczy mimo problemów ze zdrowiem. Czekamy na odpowiedź z hotelu, oby była pozytywna.
×
×
  • Create New...