Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Gotowane czy kupne jedzenie to już kwestia upodobań właścicieli. Każda karma ma swoich zwolenników i przeciwników. Znam 2 psy, które nie mogą jeść suchej karmy, nawet tej z górnej półki bo mają po niej sensację żołądkowe. Moje jedzą rano suchą, wieczorem gotowane (czyli też wbrew zasadom) i mają się świetnie. Najważniejsze jest, żeby wszystkie zmiany wprowadzać powoli, a nie nagle odstawić jedno i podać coś zupełnie innego bo to jest podobno najczęstsza przyczyna problemów żołądkówych. Jeśli właściciele ślicznotki chcą ją karmić domowym jedzeniem niech to robią tylko niech pamiętają o tym, że trzeba dodawać jakieś suplementy kupione u weterynarza bo to młody psiak i jego organizm pewnie jeszcze potrzebuje budulca dla kości.
  2. Podoba mi się allegro Miśka :happy1: Rottka czy były jeszcze jakieś próby gryzienia przez Miśka?
  3. Jeśli o kaganiec chodzi to osobiście uważam, że te nylonowe są zupełnie do niczego nie przydatne. Pies nie może w nich wygodnie ziajać za to może zbierać wszystkie śmieci. Wiem, że w tej chwili ten kaganiec ma służyć tylko dla tzw. świętego spokoju pasażerów autobusu ale w przyszłości może się przydać np. po sterylce czy u weterynarza. Lepiej według mnie kupić coś mocniejszego i praktyczniejszego (np. platikowy)
  4. [quote name='AgusiaP']Pieknie dziękujemy za pozdrowienia my też pozdrawiamy :loveu: Dzisiaj u Ewci była koleżanka i chciały z Mają wyjść na spacerkek bo ja wróciłam później do domu. Ewcia nie wie czemu, ale jak się już ubrały i chciały wyjść wzieła Majeczkę na ręce to Maja zrobiła siusiu pod siebie. Mówi, że to chyba ze strachu... Ona dalej bardzo boi się obcych a spacerki to ciągle duży stres dla niej...[/QUOTE] A czemu wynosicie ja na rękach?
  5. elik napisz jak się teraz zachowuje Bianka? Czy ucieszyła się gdy Cię zobaczyła? Czy Twoje stadko przyjęło ją bez problemu? quick23 przykro mi, że tak wyszło. Miałam szczerą nadzieję, że jednak uda się Wam "oswoić" tego maluszka. Ciekawa jestem co będzie dalej i jak się będzie zachowywać mała gdy pójdzie do kolejnego domku :hmmmm:
  6. Usp... Miałam nadzieję, że coś się poprawiło. Noszenie na rękach jest dobre dla ludzkich dzieci, dla psich niekoniecznie. Hm... Czy ona ma tzw swoje miejsce? Jakiś kącik gdzie czuje się bezpieczna i może się tam schować? Ma jakieś rzeczy które miała w dt? Może trzeba działać odwrotnie- zostawić ją w spokoju i starać się nie zwracać na nią uwagi skoro czułości nie działają? Czy karme ma tą samą, która jadła u elik? Żal mi jej ale musi się maleńka przystosować. A wydawało by się, że powinno jej być łatwiej skoro w domu jest drugi łagodny pies. Pić musi, nie wiem jak długo szczeniak może nie jeść żeby sobie nie zaszkodzić. Tyle szczeniakow ludzie oddają, a hodowcy sprzedają i jakoś to gładko przechodzi a tu pannica takie cyrki odstawia. Odwagi Bianeczko! Qick życzę jeszcze trochę wytrwałości. Wierzę, że mała się przekona :kciuki: No bo jeśli nie to co? Zostanie u elik na zawsze? ;-) Widzę, że zanim mi się udało coś napisać i wysłać z tego telefonu już decyzja zapadła ;-) Elik już wie, że szczeniaczek do niej wraca? Czy to już dzisiaj?
  7. O matko :roll: Chanel się znalazła :multi: Nie mogłam uwierzyć gdy przypadkiem to przeczytałam. Nieprawdopodobne.
  8. Cieszę się, że pierwsza z suń tak szybko trafiła już do domku. Powodzenia maleńka :bye:
  9. No to maleństwa wreszcie w domkach :happy1: Miałam wczoraj coś napisać ale widziałam, że tu atmosfera napięta była, a ja już wczoraj podpadłam na imieninach u teścia (zabrałam tam psy i nie pozwoliłam ich karmić wędliną z talerza :angryy: ) więc wolałam już się tu nie odzywać co by sobie nie nagrabić dodatkowo :diabloti: Jejku, ależ to psiątko urosło :-o Dixi wygląda już jak dorosły pies :-) A druga "plaga egipska" też taka wielka się zrobiła? Mam nadzieję, że u quick23 już nieco spokojniej :kciuki: Muszę przejrzeć watek i allegro i rozliczyć się z emilia2280 bo cosik mi się widzi, że 20 zł zostało z ogłoszeń,
  10. No ale to już chyba ostatni raz pojedzie prosto do swojego nowego domku, tak? Domek sprawdzony, zatwierdzony, godny zaufania, uprzedzony, że trzeba łagodnie, delikatnie, ostrożnie :???: Nie ma innego wyjścia skoro sunia nie może zostać na stałe tam gdzie jest teraz :hmmmm:
  11. Tuli weterynarz zapisał zastrzyki z antybiotykiem chociaż ani temperatury nie miała ani w zasadzie nic więcej jej nie dolegało :niewiem: Co kraj to inny obyczaj.
  12. [quote name='Delph']Sterylka nie musi być przecież w tej lecznicy, opiekunka suni pytała o zabieg, bo miałyście wątpliwości, czy nie jest za wcześnie.[/QUOTE] Słusznie. U rocznej suki to już w sam raz wiek na zabieg...Nawet ciąży można się już spodziewać :hmmmm: [quote name='Delph']Tabletki czarnej to nie antybiotyk?[/quote]Poleciałam doczytać co na wątku czarnulki napisano na ten temat i znalazłam tylko, że [quote]dostała pastę na uspokojenie jelit,[/quote]
  13. Czy biegunka już całkiem przeszła czarnulce?
  14. To normalne, że przez tych kilka tygodni wszyscy zżyliście się ze sobą i trudno Ci teraz pożegnać się z maluszkami. Jednak psy szybko poradzą sobie z nową sytuacją - zwłaszcza ciekawskie szczeniaczki ;-) Postaraj się być spokojna i zachowywać tak jak zwykle bo psy wyczuwają nasze samopoczucie i udziela im się nasz niepokój i smutek. Wzięłaś je do siebie po to, żeby odchować i śliczne, zdrowe, zadbane przekazać następnym wspaniałym ludziom, którzy będą o nie dbać i kochać je tak jak Ty :iloveyou: Na tym polegało Twoje zadanie i wywiązałaś się z tego wspaniale :bigok: Gdyby Mysia i Pysia potrafiły mówić pewnie za tydzień lub dwa, gdy już na dobre zawladną swoimi nowymi domami ;-) powiedziałyby Ci DZIĘKUJEMY [CENTER][IMG]http://www.picturesanimations.com/t/thank_you/bedankt2.gif[/IMG] [LEFT]Po odwiezieniu Mysi zabierz Bingusia na długi spacer (to piesek, mam nadzieję, a nie kot ;-) ) pobaw się z nim, niech poczuje, że znowu ma panią tylko dla siebie :loveu: A jak Ci mało to wiesz ...szczeniaczków na dogo nigdy nie brakuje [RIGHT][IMG]http://www.picturesanimations.com/d/dogs/159.gif[/IMG] [/RIGHT] [/LEFT] [/CENTER]
  15. Eee...Czyli obydwóch już nie ma? I ruda i dropiata poszły do swoich nowych domków?
  16. Czyli niewiadomo w zasadzie z czego wzięła się ta biegunka ale nie jest to żadna zakaźna choroba typu nosówka, tyfus czy jeszcze coś innego? Czy to normalne, że tak w ciemno podaje się psu antybiotyk? Czarnulka tylko tabletki jakieś przeciw biegunce dostała (chyba nie był to antybiotyk :???: ) Trochę sporo za tą sterylke sobie krzyczą, tzn zdaję sobie sprawę, że w ogóle nie są to znowu takie tanie zabiegi i sunia do mikroskopijnych nie należy ale jak za bezdomniaka to jednak dużo kasy :roll: Może udałoby się gdzieś indziej znaleźć coś tańszego :roll: Dobrze, że wizyta u weta już za sunią. No to teraz czekamy na zdjęcia i oczywiście na ustąpienia biegunki :kciuki:
  17. No i wspaniale :happy1: Czy Rudaska już w nowym domku? elik pewnie teraz będzie robić za mamę, babcie, ciocię, siostrę, nianie i dla Dropiatej :iloveyou:
  18. [quote name='elik']Rudaska miała jutro jechać do domku, ale pani doktor powiedziała, że wskazane jest, żeby pozostały u mnie jeszcze ze dwa, trzy dni, bo mogą być osłabione po szczepieniu. Lepiej więc nie ryzykować. Pojadą do swoich domków we czwartek. Będziemy razem jeszcze jeden dzień :multi:[/quote] Hi hi... Uważaj, żeby Ci na zawsze nie zostały jak się domki zniecierpliwią i sobie inne szczeniaczki znajdą :eviltong: [quote name='quick23']My spaliśmy na podłodze przez ten czas,żeby Psota nie musiała zeskakiwać w nocy na ziemie... bo zdarza jej się obudzić i pić wodę czy zrobić siusiu... i baliśmy się,że zrobi sobie krzywdę skacząc i zeskakując.. ale czego się nie robi dla takiego wariata :smile:[/quote]I to jest powód dla którego ja wolę, żeby moje psy nie spały na łóżku :eviltong: Gapa od początku śpi na swoim posłaniu obok naszego łóżka. Tylko pierwszą noc po sterylce spędziłam prawie na podłodze, żeby podawać po trochę wody i sprawdzać czy wszystko w porządku. Drugą kontrolowałam już z łóżka. Z Kolą było gorzej bo ona bezczelnie sama zaprosiła się do łóżka, a że miała złamaną łapę więc było nam jej żal i chwilę z nami spała, ale zanim do sterylizacji doszło już ja oduczyliśmy. Ją musieliśmy bardziej pilnować bo ona rozrywała kubraczki pooperacyjne i próbowała dobierać się do szwów (to taki wulkan energii :diabloti: )
  19. Jak widać pobyt w krótkotrwałym DS nie wpłynął dobrze na maniery Miśka. Nie podoba mi się, że próbuję gryźć bądź co bądź rękę, która go karmi. Hm... Liczę, że wstręciuch znajdzie dom ale sytuacja może się powtórzyć. Wygląda na to, że nie jest to pies dla każdego bo nie każdy sobie z nim poradzi.
  20. Na psach rany goją się przeważnie jak...na psach :-) Moje obydwie sunie w zasadzie już po 2 dniach sprawiały wrażenie jakby nic im nie dolegało. Nie wiem czy to taka poza czy faktycznie my przejmujemy się bardziej od nich wszystkim zabiegami. Wszystko będzie dobrze :happy1:
  21. Poziomka trochę za długie według mnie... Zrobiłam jej ogłoszenia na gumtree i na alegratka [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/11996611_szarusia_delikatna_sunia_wyrzucona_z.html[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=267511165&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ267511165MXGuidMZ12ebb547-6e00-a20b-2652-957cfffeb587&mpname=LocClass-PreAuthAd&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=38945033%3B267511165%3B38945033%3B3200008%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1300223000849&secev=AQAAAS6vFlYAAM0AAAABACIxMmViYjU0ODExMS5hMjBiMjY3LjQ2YjUyLmZmZmQ4MzUxAAAAAQAAAAAP8eV9APYtm%2BhLLnIJdM7XzT%2BSO5a1RpIt&wmid=267511165[/URL] Szanta, Finka, Fiona, Lady, Mizi... Takie mi przyszły imiona na szybkiego :roll:
  22. O jakie miłe wieści ;-) 20 kg psa - takiego ślicznego- to jeszcze nie tragedia :p Czekam i ja na efekty wizyty przed adopcyjnej i kciuki zaciskam :kciuki:
  23. Tusinka idziesz jak burza :happy1: Tula to ładne imię :loveu:
  24. Widzę, że diabełek ma podobnyy temperament do mojej Kolusi. Na szczęście w moim przedpokoju nie ma już co zniszczyć (albo Kola na szczęście nie wpadła na to, że można) Nie dziwię się, że do karmy się dobierała. To ulubiona karma (jeśli dobrze rozpoznałam) moich psic- znaczy się smaczna na sucho i na mokro :happy1: Nie wiem o co chodzi z tymi emeryturami (wcześniejszymi) ale moja mama również narzeka, że na nic nie ma czasu ;-) Zdjęcia Dorci przepiękne, a ona sama zjawiskowa :loveu:
  25. [quote name='emilia2280'][quote name='elik']I Ty Bru.. wellington przeciwko mnie :-( No, włoski nie policzone, [B]ale brzuszki wycałowane.[/B] One tak słodko pachną.[/quote] buuu, ja tez mialam wklad w calowanie dropiatych lysych brzuszeczków :placz: ona potem zarastajá i juz nigdy nie bédá takie calusnie. [/quote] Po sterylce będę łyse przez jakiś czas :p
×
×
  • Create New...