Jejku...:multi: Strasznie się cieszę, że Jurand wreszcie opuścił schronisko i dpotarł bezpiecznie do bezpiecznego domku. Naprawdę jest śliczny :loveu: A jaki ma apartament :happy1:
Jak to się mówi... "Co za dużo to niezdrowo" W tym wypadku nadmiar nieogrniczonej wolności mógłby spowodować zaginięcie Kajetanka. Najważniejsze, że piesek ma swój własny kąt i nie siedzi biedaczek w schronisku :happy1: