Jaaga
Members-
Posts
19190 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
To są zdjecia bieda-chudościowe, zrobiliśmy je szybko do zbiórki na karmę jelitową i leczenie. Staram się zawsze przetrzeć psu oczy ale zauważyłam juz jak założyłam okulary Kodzie rzeczywiście mocno cieknie z oczu, co widzialam na zdjęciach ze schroniska. Powinno przejść po leczeniu. Przy lambliach zwiększają się zacieki.
-
To już na pewno. Andżela byla na gorze kiedy Andrzej przyprowadził Kodę do domu i zeszla, kiedy Koda wyszła, wiec dotad nawet się nie widziały. Koty nie wychodzą. To tylko musze wypuszczać ją nie przy ptakach. Jest bardzo szybka i zwinna. Nie byłam w stanie jej porobić zdjęć, bo na większości wychodzi jako czarna smuga. Dobrze, ze do ludzi jest posluszna, bo przecież z Zoji ściągnęłam ją za obrożę i za obrożę prowadziłam na wybieg.
-
Wczoraj wzięliśmy na noc Kode do klatki dla Zoji. Kiedy byla głośno, to psy tez szalały, wiec nie byl to za dobry pomysł, choć zdecydowanie byla cieszej, niż w kojcu. Zachowała czystość do rana. Na porannym wyjściu do ogrodu pilnowałam jej kupy, żeby zebrać i nie przeoczyć, a było luzem kilka psów. Nie zwracała uwagi na chłopaków, dopóki nie wypatrzyla Zojki. Od razu na nią rzuciła się, Zoja najpierw probowala się bronić, ale Koda atakowała z furią. Zoja przyjęła uległą postawę, ale to nie pomogło. Koda chwyciła ją za gardło. Zoja uciekła pod drzwi i dopiero tam udało mi sie dobiec i za obrożę zdjęłam z niej Kodę. Cale szczęście, że Koda ma juz pościerane zęby. Weszlam z nią na wybieg, gdzie byl Zew i musialam zamknąć drzwi na klucz, a w tym czasie ona już zaatakowała Zewa. On aż się położył. Znowu ją zdjęłam z niego i zamknęłam w kojcu. W tej sytuacji nie ma co myśleć o pobycie u nas w domu, musi być na zewnątrz i to nawet nie z Zewem, na co liczyłam, tylko sama.
-
Rozliczenie za styczeń: 14 zlx31 dni=434 zł, z tego oplacona faktura zea 320 zł. Zostaje 114 zł. Karma Brit 127, 24 zł, 40 zł leczenie uszu i 40 zł odrobaczenie (4tabl.). Razem do wplaty 321, 24 zł. Omyłkowo dalam tez go zaszczepić p. wsciekliźnie, a mial jeszcze czas 5 mies., więc to szczepienie ja oplaciłam. Zorientowalysmy się, kiedy lekarka wpisywała do książeczki.
-
Rozliczenie Dylana za styczeń: 14 zl x31 dni=434 zł. Z tego faktura zea oplacona została na 320 zł. Zostalo wiec 114 zl za hotelowanie+ 127, 24 zl za Brit Premium L+ 45 zl odrobaczenie (4,5tabl.), 30 zl szczepienie p.wściekliznie i wyroznienie olx na miesiąc do 28.02.23- 7,48 zł. Razem do wpłaty 323,72 zł.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Rozliczenie Szymka za styczeń:320 zl faktura zea ze zbiorki( zaplacone), 61,40 zl pol worka karmy brit M+ odrobaczenie 15 zl (1,5 tabl ) + 7,48 zl wyroznienie olx na miesiac.Razem do wplaty 83,88zł. -
Rozliczenie za styczeń: 13 zł x31 dni=403 zł. Z tego 320 zl na fakturę Zea. Faktura na zea juz zostala oplacona, dziękuję. Zostało 83 zł za hotelowanie plus 30 zl szczepienie p. Wściekliznie i 20 zl odrobaczenie( 2 tabl.). Do tego karma Alpha Spirit 151, 48 zł ( wystarczy do połowy lutego). Razem do wpłacenia wiec pozostało: 83 zł +30 zł+25 zł + 151,48=289,48 zł. Na glisty kupię mu w tym miesiacu wcierkę stronghold lub Advocate, które likwiduja juz ostatnie stadium larwalne i nie dopuszczają tym do rozwoju dorosłych pasożytów w przewodzie pokarmowym. Dobrze, ze akurat w domu zrobil kupę z robalem i zauważyłam to. Po odrobaczeniu nie widziałam więcej glist. Ogólnie jest w bardzo dobrej kondycji, jego stan zdrowia nie pogarsza się w jakiś zauważalny sposób. Ma apetyt, chętnie chodzi, ma gęste błyszczące futerko, funkcjonuje normalnie.Na razie nie widzimy wiec potrzeby kontrolnego usg pęcherza. Jedynie chyba demencja trochę postępuje, bo kupę najczęściej niestety robi na legowisku, kiedy się budzi, wiec jest po nim sporo prania. Poza tym funkcjonuje wzorowo
-
Rozliczenie Luny 400 zl za styczeń plus 25 zl za odrobaczenie;2,5 tabl. Wczoraj Aska7 przywiozła od Toli podarowane kolorowe maty/kołderki do zdjęć. Andrzej zostawił je na stole w wiatrolapie. Kiedy weszlam, to zastałam Lunę pięknie rozłożoną i pozującą na nich. To jest cwaniara. Jej miejscówkę zajął Dylan, wiec położyła się na stole.
-
Ty to masz fajne pomysły, rzeczywiście bedą światło-cienie. Byle tylko ustała, bo jest cały czas w ruchu. W schronisku była spokojna, Tola nie chciała wierzyć, że taki z niej energiczny pies. Też myślę, ze bedzie cudo, szkoda tylko że jednak jest już starsza. Wiem przy Andżeli i Zewie, ze wiekszość dzoniących była zainteresowan psem do 5 lat.
-
Koda wyła cala noc. Rano na godzinę przestała. Jest rewelacyjna. Wczoraj było już ciemno, więc niewiele widziałam. Jednak jest starsza sunią, tylko tak bardzo energiczną. Ma juz niebieskawe źrenice i zbrązowiałe, zniszczone, starte zęby. W schronisku chyba rzeczywiście byla krotko, bo na spacerze szuka domu, podeszła pod auto i pokazała, że chce jechać. Ma przepiękne, jedwabiste, jeszcze błyszczące włosy, pięknie osadzone owczarkowate uszy i typowo noszony nisko ogon; głowę szersza niż wychodzi na zdjęciach. Cycuchy duze i wyciągnięte, wiec zapewne służyła do rodzenia modnych "czarnych ON". Na pewno nie była wiejskim burkiem, bo potrafi ładnie chodzić na smyczy, jest bardzo kontaktowa do ludzi, zalatwia się na smyczy bez problemu. Obawialam się z nią wyjść poza ogrodzony teren, ale naprawdę nie sprawia żadnego problemu. Nie boi się przejeżdżających aut. Raczej mieszkała wiec w mieście. Po powrocie ze spaceru chciala iść do domu, ale niestety nie mam pustego pomieszczenia, wiec dopóki ma lamblie, to nie ma o tym mowy. No i nie wiem, co z Andżelą i Zoją, bo już życie z nimi jest jak na wulkanie. Postaram się zrobić zdjęcia do zbiórki, ale chyba będzie trudno uchwycić jej chudość na czarnym futerku. Jak będzie zbiorka to poudostepniam na owczarkowych grupach. Na pewno będzie potrzebować kilka worków diety zanim się ją odkarmi i przewod pokarmowy zacznie normalnie funkcjonować. Przeszłam z nią na smyczy przy psach, to ani ona ani one na nią nie reagowały. Oczywiście nie było wtedy dwóch "królowych".