Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19264
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nie ma sprawy. Dam następne. Chociaż tak moge trochę pomóc. Nawet nie macie pojęcia, jak małe urosły. To tylko doba, a sa już o 1/3 wieksze:crazyeye:.
  2. Jeszcze foteczka samych maluszków: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/4806/dsc09831ij3.jpg[/IMG][/URL] Oglądać i reklamować proszę:lol:.
  3. Betel, dziekuję serdecznie za propozycję, ale ja mam allegro. Co prawda zwierzaki wystawia mi na razie dobra duszyczka z Miau, bo nie potrafie robić fotek miniaturek, ale mam nadzieje, że przez święta się nauczę. Brązowy pręgusek jest ślicznym rodzyneczkiem :loveu:. Będzie identyczny, jak moja tymczasowiczka Mania. Moja córka, kiedy go rano zobaczyła, powiedziała, że ten mały jest inny i jest dzidziusiem Mani, nie Frani.
  4. Jakie malusie są grzeczne:crazyeye:. Nawet nie wiem, że są. Frankę trzeba było wyciągnąć z budki na spacer. Wracała już z piskiem i lamentem i od razu zajęła się dzidziusiami. Jedzenie muszę wsadzać do budki. Ciągle miałam poczucie winy, ze tyle następnych psów przybędzie. Jednak naprawdę nie byłabym w stanie zabrać jej któregokolwiek:shake:. O maluchy dałam pierwsze ogłoszenie. Najwcześniej bedą do wydania na początku maja. Może ktoś się już nad nimi zastanowi. Dobry czas na przyjęcie szczeniaczka do domu. Można przez kilka wolnych dni latać ze szmatą i siuśki zbierać:evil_lol:.
  5. Na pewno pierwsza. Na moje oko Frania ma ok. roku, nie więcej. Też cieszę się, że są tylko 4, a w tym 1 suczka. Jak wydaję szczeniaczki suczki, to zawsze zamartwiam się, czy ludzie jednak je wysterylizują w przyszłości.
  6. Przeczytałam już o suni. Dobrze, ze ma dom. Kamień z serca mi spadł. Erka, może zmienisz tytuł :razz:. Teraz Franka szuka domu stałego. Frania dziś nad ranem zaczęła w końcu rodzić. Urodziła 4 maluchy. Dwa chłopaczki są czarne z białymi znaczeniam, jeden brązowy pręgowany hienek i jedna czarna podpalana dziewczyna. Sama raczej nie poradziłaby sobie. Zostawiała szczenięta w błonkach i nie interesowała się nimi. Tylko przy pierwszym wszystko sama zrobiła, resztę olała. Pierwsze zdjęcie malców, trochę kiepskiej jakości, ale trudno zrobić lepsze w budce;): [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5290/dsc09819ll0.jpg[/IMG][/URL]
  7. Franka od rana nie chce już nawet na spacer iśc. Siedzi w budce, ale nie ma jeszcze żadnych skurczów. Na wszelki wypadek nasz wet śpi dziś z komórką ;), jakby trzeba było cesarkę zrobić. Ma niesamowity instynkt macierzyński. "Zaadoptowała" sobie moją córkę. Ma fioła na jej punkcie. Piszczy i wyje, kiedy Minia od niej wychodzi.
  8. Jest jakiś odzew z ogłoszeń? Moja Mania, odkąd przyjechała do nas suczka z Kielc, przestała robić akrobacje i wspinaczki. Przykleiła się do Frani i nie odstępuje jej na krok. Może Cyrkowiec też nie byłby kłopotliwy, gdyby miał dom z drugim psem:roll:.
  9. Tak, całe szczęście, ze jej wątek wypatrzyłam. Ostatnio zabraną ze schroniska mamuśką była kotka. Starałam się jej zrobić sterylkę aborcyjną, ale zanim zdążyłam się umówić na zabieg, to kotka urodziła 7 :crazyeye:maluchów. Nawet nie spodziewałam się, że tak zaawansowana była. Maluszkom, jak były do wydania znalazłam świetne domy w ciągu tygodnia. Oby teraz też było podobnie. Oczywiście nie chodzi mi o liczbę maluchów;). U Frani, bo tak nazwałam sunię, pojawiło się dzis mleko. Chyba będziemy mieć świąteczne dzieci.
  10. Maciaszek, moja Sara karmą niestety pogardziła. Szkoda, zeby u mnie leżała. Czy zawieźć te dwa kartony do schroniska?
  11. Nie pamietam. Moja sunia miała wtedy robiona laparotomię diagnostyczna i byłam w strasznym stresie. Myslę, ze najlepiej zadzwonić do Myslenic i poprosic o tel. do tamtej kliniki.
  12. Moja maltanka miała zapalenie jelit. Przed postawieniem diagnozy lekarz brał tez pod uwagę krążenie oboczno-wrotne i o wszystko sie dowiadywałam. Podobno robią operację w wielu klinikach, ale tylko jedna (chyba w Gdańsku) stosuje specjalne zaciski, które stopniowo zmieniają krążenie i jest to jedyny bezpieczny sposób, żeby zwiekszyć szanse powodzenia operacji. Tym bardziej, ze suczka jest już w tak okropnym stanie. Informacji tych udzielił mi dr Ingarden z Myślenic. Może ktoś zadzwoni do niego i popyta o tą klinikę. Dr Ingarden jest doskonałym specjalistą i można mu zaufać. Ja jeżdżę do niego aż z Katowic. Tel. do Myslenic (0-12) 2744130. Nie wiem, z jakiej hodowli pochodzi mała, ale ja duzo słyszałam o jednej, w której tak traktowane są pieski m.in. tej rasy. Nie byłam tam osobiście, więc nie mogę się w Z.K. wypowiadać, ale uważam, że konieczne jest zrobienie porządku z takimi mordowniami. Każdy daje ciche przyzwolenie na istnienie takich miejsc. Nie wiem, czy to ta sama hodowla, ale jeśli tak, to interwencja może zakończyć cierpienia bardzo wielu psów, bo tamtejszy oddział Z.K. nic z tą sytuacją nie robi, mimo zgłoszeń. Psów jest tam naprawdę bardzo duzo. Moje maltanki śpią w łóżku, szaleją w ogrodzie i nie wyobrażam sobie, jak takie maleństwa mogą spędzać całe swoje zycie w ciasnych, brudnych klatkach.
  13. Chyba już niedługo urodzą się maluszki. Mamuśka wpakowała mi się do szafy. musiałam jej tam pościelić, bo za nic nie chce wyjść. Sądzę, ze za kilka dni już będzie rodzić. Apetyt ma ogromny. Teraz je ze smakiem RC junior, kurczaka i łososiową Acanę, nawet bez dodatku pasztetu z renifera:evil_lol:. Z kociego pokoju, gdzie mieszka z Mańką wyniosły się już prawie wszystkie koty. Została dzielnie tylko jedna kotka, ale śpi na szafie.
  14. Szczenięta nie zostaną uśpione. Teoretycznie ja też nie jestem zwolennikiem zostawiania urodzonych szczeniąt np. w schronisku, ale u nas w domu nikt nie zabrałby ich do zabicia. Suczka miała wątek i jakoś nikt nie zgłosił chęci zabrania jej do siebie. Wzięłam ją właśnie z tego powodu, że jest w bardzo zaawansowanej ciąży i bez szans. Wystarczyło ją zabrać do siebie, uspić małe, wysterylizować suczkę i znaleźć jej dom. Nikt chętny nie znalazł się. Każdy albo mieszka daleko, albo pracuje, albo ma swoje zwierzęta lub nie ma czasu czy pieniędzy. Tylko jakie to ma dla tej konkretnie suczki znaczenie? W zeszłym roku miałam u siebie ok. 20 psów i kotów na tymczasie ( z powodu mojej zagrozonej ciąży i ciągłych pobytów w szpitalu), ale rok wcześniej tych zwierząt było ok. 60. Wszystkie szczepię, odrobaczam i większość dorosłych sterylizuję za własne pieniądze. Sądzę, że jest to spory wkład do walki z bezdomnością zwierząt. Niech każdy, kto chce mnie pouczać zrobi tyle samo. Pomoc zwierzętom to nie tylko podbijanie wątków, czy nawet wysyłanie pieniędzy na ich leczenie, to także trywialne czynności, np. codzienne spacery, sprzątanie kupek czy siuśków, resocjalizacja schoniskowych bied, opieka po zabiegach. Na to już często wielu nie starcza cierpliwości czy ochoty. Sunia ma bezpieczne schronienie, będzie wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona, odchowam jej dzieci, znajdę im dobre, odpowiedzialne domy. Od początku jasno stawiałam sprawę. Bywałam w róznych schroniskach, widziałam wiele, pomagam jak tylko mogę. Poświęcam swój czas, pieniądze, pracę, często kosztem swoich małych dzieci, rodziny czy choćby własnych zwierząt. Wiem, że są w schroniskach inne, już urodzone szczenięta, tylko zamiast mnie pouczać, gdyby każda z tych osób wzięła właśnie jedno z tych szczeniąt, to nie byłoby problemu. Proszę więc o uszanowanie mojej decyzji.
  15. Nasz wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9599537#post9599537[/URL] Sunia już je bez problemu. Chyba mieszkała z dzieckiem, bo jest bardzo przylepna do mojej córki. Ogólnie wszystko w porządku. Oczywiście dam znać, jak urodzą się dzidziusie. Będzie nawet sesja zdjęciowa. Ja również dziękuję Magdzie za poświęcenie się i przywiezienie suni do mnie. Znikam, bo musze jeszcze przygotować górę jedzenia.
  16. Już zdaje reację. Wczoraj nie mogłam, bo wieczorem przy dwójce małych dzieci jest bardzo duzo pracy i nie mam czasu na pisanie. Mała jest słodka:loveu:. Bardzo grzeczna i spokojna. Najpierw warczała na Mańkę, jak chciała jej wylizać uszy i nos, później poddała się i dała obcałowac po psiemu ;). Z jedzeniem nie bardzo. najpierw dostała RC dla szczeniąt i go nie chciała. Potem dodałam do tego Bozitę z renifera, no i to zaczęło jakoś wchodzić, ale z ręki. Dostała budkę do spania, jednak przeniosła się na podłogę. Może jej było za ciepło, bo u nas kominek nieźle grzeje. Na spacer wyszła niechętnie. Pewnie boi sie, ze znowu ktoś się jej pozbędzie. W stronę z domu musiałam ja przekonywać, w powrotną ciągnęła sama :eviltong:. Trochę głupio wyglądała w różowej obróżce z cyrkoniami i tego samego koloru smyczce od mojej maltanki, ale Mania systematycznie kawałkuje wszystkie normalne smycze. Nie lubi kotów, ale musi przywyknąć, bo mieszka u nich gościnnie. Sonia, wiedźma, która wylądowała w schronisku przez swój paskudny charakter i ustawia u mnie wszystkie psy, uciekła ekspresowo, kiedy mała wyszczerzyła zęby i zawarczała. Teraz siedzi na szafie i planuje zemstę:diabloti:. Dzieci, na moje oko urodzą się za ok. tydzien, czyli tak, jak przewidział lekarz. Zdjęcia na mój wątek wstawię, jak tylko będę miała czas, ale z powodu jutrzejszego chrztu mojej córki, mam urwanie głowy. To tyle na razie. Nie martwcie się Cioteczki, wszystko jest w porządku.
  17. Na razie z szukaniem domu nie trzeba sie spieszyć. Po odstawieniu szczeniąt chcę ją wysterylizować i dopiero wtedy będzie do wydania. Takiej małej suni na pewno nie będzie trudno znaleźć odpowiedni domek. Taka malizna jest bezproblemowa. Nie martwcie się o nią. Tyle u was innych bied, ze serce się kroi, jak je wszystkie oglądam. Malą wstawię na wątek moich tymczasowiczów. Jutro dam zdjęcia i tutaj link. Zapraszam do odwiedzin.
  18. Niedawno rozmawiałam z Maggie. Bardzo się boi, ze po drodze zostanie ciocią:evil_lol:. Myslałam, że suni do porodu zostało 2 tyg., a to podobno diagnoza z przed tygodnia. Przyszykowałam już karton do porodu, wszystkie pozostałe rzeczy mam w pogotowiu. Oby tylko mała nie oszczeniła się w niedziele, bo moja córcia ma chrzest i nie wyobrażam sobie, jak miałabym przeprosic gosci i odbierać jej poród ;). Czy sunia ma juz jakies imię?
  19. Sunia gotowa do drogi :razz:?
  20. Maggie, właśnie wysłałam ci PW. Bałam się, że nie uda się tego połapać. Kto zajmie się wydaniem suczki? Czy mam się z kimś kontaktować, czy wystarczy, że będę jutro w kontakcie z Magdą? Magda, bardzo dziękuję za pomoc, jesteś kochana :loveu:. Wszystko już czeka na sunię. Oby szybka akcja się powiodła.
  21. Mój Wolf przyjechał do mnie z tego schroniska. Czekał tam 4 lata na własny dom, bo przy takiej ilości psów nie zwracał na siebie uwagi. Podniosę psiaki, moze ktoś też znajdzie wśród nich swojego przyjaciela.
  22. Nie wiedziałam, ze przejeżdża sie przez Kielce :oops:, bo nie sprawdzałam na mapie.
  23. Ponawiam pytanie, czy miałby kto przewieźć suczkę do Starachowic? Jest szansa na szybkie dotarcie do nas. Szkoda ją stracić.
  24. Na wątku katowickim mogę zapytac, ale czy miałby kto sunię do Starachowic dowieźć, gdyby udało się załatwić ten transport?
  25. Spróbujcie rozglądnąć się za transportem. Najprawdopodobniej mała będzie mogła przyjechać do mojej mamy do czasu, aż u mnie zwolni sie miejsce. Mama jeszcze musi przetrawić decyzję, bo ma opory po ostatniej tymczasowiczce. Wcisnełam jej Roxi z 2 szczeniakami na czas odchowania szczeniąt, a mieszkała u niej 1,5 roku, bo nikt jej tak długo nie chciał. Czy suczka jest zdrowa?
×
×
  • Create New...