Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='ewab']Niestety nie odpowiem Ci na to pytanie, bo nie dojrzałam:oops:. Ale jak będzie trzeba to "dosprawdzam". Co do suni, widzi mi się, że uraz, ale nie świeży. Trudno jednoznacznie określić, bo suka nie otwiera szeroko powieki, ale wyglądało jakby soczewka oddzieliła się od białkówki (tak się to chyba nazywa).[/QUOTE] Niewazne, myslałam, ze są rozdzielane wg płci w kojcach. Maleństwo ze zdjęcia jest bardzo adopcyjne, ale sunia z oczkiem w dużej potrzebie, bo jesli to uraz oka, to bardzo bolesne i cierpi i nie mozna zostawic bez pomocy. Czy ktoś załozyłby mi potem wątki, bo ja sobie z tym niezbyt radzę? Tak myslę i kombinuję, bo jesli maleństwo to sunia, to w sumie potrzebne byłyby 3 sterylki. Mamuśka jest bardzo podobna w typie urody do Negro, który był u mnie i po 2 tyg. znalazł dom, dorosłe maleństwo pewnie mialoby wzięcie, tylko sunia z oczkiem mało adopcyjna. Za to mała, wiec też ma szanse. U nas jest okulista w Katowicach, więc leczenie pod nosem. No i ten transport nieszczęsny do nas :roll:. Dzis mam bardzo trudny dzień i kiepsko funkcjonuję. Przemyslę do jutra. Najchętniej wzięłabym wszystkie trzy. Ewab, czy dałabyś radę je wyciagnąć ze schroniska?
  2. [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1741/1001888r.jpg[/IMG] To ze zdjęcia to jest sunia czy piesek? Wzięłabym mame, bo szczeniuś podobno miał byc zabrany dziś. No i jeszcze jednego, albo z powyższego zdjęcia, albo sunie z oczkiem. Czasem rodzi sie pies z niedorozwojem gałki ocznej i podobnie to wygląda. Ewab, czy wg Ciebie to moze być to, czy uraz oka? jesli niedorozwój, to najlepiej oko usunać. Po tych zdjęciach powiedziałabym, że w schronisku są super warunki.
  3. Czy sunia z chorym okiem jest całkiem mała, czy średnio/mała? Czy byłaby jakas mozliwośc transportu do Katowic? Chodzi mi o mame z małym i coś jeszcze. Nie potrafię dodzwonic się do Erki. Nodik pojechał do domu, Szymek jedzie na dniach. małe psy jeszcze maja jako takie wzięcie, wiec tylko takim moge pomóc. Lulka przyjdzie z kojca do domu, bo bedzie sterylizowana, wiec kojec się zwolni. Czy ktos byłby w stanie wziąć szczeniaczka od tej szorstkowłosej suni? Mam bardzo nieciekawą sytuację, jesli chodzi o szczeniaki, więc wolałabym go nie brać do siebie, ale zapewnienie mu DT jest chyba jedyna szansa na wydostanie jego mamy.
  4. Szymuś bedzie miał dom za Warszawą. Ma jechac jeszcze w tym tygodniu. Państwo sami po niego przyjeżdżają. Moja mama zrobiła dzis dokładny wywiad. Póxniej tylko prosiłabym, zeby ktoś z okolic zaglądnął do niego na wizyte poadopcyjną. Adres mam, wiec podam na PW. Tylko imie bedzie musiał zmienic, bo dziecko nazywa się tak samo. Trzymajcie kciuki za dom dla Szymusia.
  5. Tylko ja już nie mam gdzie rozwieszać. Ostatnio, jak byłam w lecznicy, to praktycznie każdy, kto wchodził, to je czytał. Może akurat ktos sie trafi.
  6. Własnie Pani dziwiła sie, ze taki bezstresowy i żywiołowy. Napiszę maila, jak sie sprawuje.
  7. Dziękuję za sprostowanie przeoczenia. Zaraz opiszę odpowiednio wpłatę.
  8. Wstępnie chciałam zapytać, czy ktos miałby mozliwośc zrobienia wizyty przedadopcyjnej w okolicach Warszawy?
  9. On od razu zaaklimatyzował się.
  10. Myslałam, ze dostaja kasę "na dzień dobry" za każdego psa. Wtedy nieopłaca się im ich długo trzymać. U nas tez jest firma i nie wiem jak teraz, ale kiedys dostawali okreslona kwote na cały rok bez względu na liczbę psów.
  11. Ciekawe, gdzie leczą taka przypadłość? Mogłam prosić o odres, skoro otrzymałam zalecenie leczenia się. Może tez wyleczą mi coś innego i przestane w końcu zauwazać zwierzęta w potrzebie? Pewnie leczy sięt tam większość naszego społeczenstwa, bo nie ma problemu z sadyzmem i zauważaniem wszystkiego.
  12. Może ktoś tu zdecyduje mu sie dać domowy DT? Ja ze wzgledu na kaszel, mogę dac też tylko kojcowy DT.
  13. [quote name='Jola+Rani+Sari']Nie rozumiem tego... Bary, to taki wspaniały pies... i nie ma chętnych do adopcji...[/QUOTE] Jak ktos dzwoni o jakiegokolwiek innego psa, to proponuję Barego, ale dla wszystkich jest za duzy. Może plakaty w przychodniach w końcu pomogą i ktos go zauwazy?
  14. [quote name='Ania W']Na kilku powodziowych wątkach pisałam, że możemy wziąć na DT małą sunię lub szczeniaka (jeżeli małe pewnie jest opcja więcej jak jednego). Na żadnym wątku nie mogłam znaleźć informacji o psach (u was jest relatywnie najwięcej ale nie ma psów, które spełniałyby nasze wymagania - przepraszam ale musimy mieć takie ograniczenia)...Jeżeli jedna znajdzie dom a fundusze nam pomogą, weźmiemy następną. Ja wiem że jest trudno, że masa pracy ale jak nie będzie informacji o psach to nie będzie można ich ogłaszać, brać na dt (bo każdy dt ma inne możliwości )...Zdjęcie i krótki opis...nawet mało precyzyjny. Powiem szczerze, że dla mnie to też trochę frustrujące, bo od kilku dni szukam informacji o psach, którym konkretnie można by pomóc czyli zabrać z miejsc gdzie sytuacja jest najbardziej katastrofalna... I napiszę może coś brutalnego ...ale za kilka miesięcy będzie jeszcze trudniej, emocje opadną,wrażenia się zatrą, ludzie zaczną zapominać...na pewno nie ci dotknięci bezpośrednio tragedią ale będzie trudniej o pomoc.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym i pewnie Doda również, bo spotykałysmy się na tych samych wątkach. Oferowałam DT, transport, śledziłam wątki i nikt nie odezwał się do mnie. Dla mnie to strata czasu, bo czekam z wolnym miejscem, a w tym czasie mogłabym już może znaleźć dom dla kota czy psa nie z powodzi. Potem ludzie bedą mysleć o powrocie do rzeczywistości, remontach, odszkodowaniach, ci co nie zostali zalani, zajma się czyms innym i gorzej będzie o pomoc. Czy w ogóle koty macie, bo widze same psy?
  15. Też czekam na info o schroniskowej rodzince. To chyba schroniskowy standard, ze zamiast zachwalac zwierzaki, to zniechęcają do adopcji. Ostatnio usłyszałam, ze po co mi w domu pies i kot(wyciągnęłam oboje), przy nastepnej adopcji szok, czy na pewno takiego brudnego i zasikanego psa chcę. Jesli mają takie podejście, to nie dziwię się, ze schrony są przpełnione, a ludzie kupuja kundelki na giełdach i targowiskach. Tam chociaz są zachwalane. Co jest o tyle dziwne, że przecież pracownicy schronu nie traca na ich adopcji, a mogliby zyskać. Im mniej zwierząt, tym mniej pracy. Zreszta nie pracują za darmo.
  16. Odpisałam. Nie podoba mi sie ten pan. Chyba jednak to mysliwy, bo zalezalo mu, zeby pies lubi biegać i mieszka pod lasem.
  17. Basiu, jestem. Co z psiakiem z przystanku? Oferowałam DT 2-3 kotom. Jesli są jakies, to nie ma sprawy. Doda ze Sosnowca chciała dac DT psom lub kotom, byle zgadzały się. Oferowałysmy juz wczesniej pomoc na kędzierzyńskim wątku, potem tarnobrzeskim. Sa szczeniaki, bo nie czytalam jeszcze watku? Do domu nie moge wziąc, ale mam pomieszczenie po kozach, które znalazły DS. Oferowałam DT rodzince z Kielc, ale chyba "znikneły" ze schronu.
  18. [quote name='Basia1968']Jaga nie mogę doi Ciebie wysłać PW - jaki czort z tym dogo.[/QUOTE] Próbowałam wysłac swój adres mailowy, masz przepełniona skrzynke.
  19. [quote name='wojtuś']Jestem, zaglądam do Barego:) Bary Przyjacielu, tak juz długo czeka na domek- ale będzie:) Pięknie pozdrawiam;);)[/QUOTE] Musi w końcu pojawić sie ten dom.
  20. Oby cos to dało i ktos wypatrzył Albinkę. Albinka chodzi bez zmian, oprócz kilku dni po tym, jak sie posliznęła. Jest rzeczywiscie idealnym psem. jedyna wadą jest wypadanie wlosa. Albinka prawie bez przerwy linieje i to tak, ze przy głaskaniu tworza się wałeczki włosów. Jest bardzo otwarta w stosunku do ludzi, wiec charakter ma doskonały. Jak wiekszość psów u nas załapała kaszel i jest teraz na antybiotykach. Paskudna pogota tego nie ułatwia. Wszędzie mokro. Albince skończyły sie nawet spacery po ogrodzie, bo slizga sie po trawie. Erko, wstawię jutro rachunek za antybiotyk, o którym Ci mówiłam. Wyszło w sumie 30 zł. Barego leczylismy w innej lecznicy i było taniej, ale Albinke wolelismy leczyc w sprawdzonej przychodni.
  21. Własnie o to mi chodziło, zeby nie demonizować Barusia, ale zachowac ostrozność. Kosztów wiecej nie bedzie, bo antybiotyk działa. Mam juz dość tych ulew. Ogród zdewastowany, wszędzie wilgoć. Najbardziej to przydałby się dom teraz, ale skąd go wziąć?
  22. Poczekaj jeszcze. Byc może uda sie je wyciagnąć w czwartek.
  23. Własnie mail miał w tresci imie kobiece. Jeszcze zapomniałam dodać końcowe zalecenie w stosunku do mojego zboczenia -"lecz się". Zazwyczaj nie odpisuje na takie głupoty, ale nie wytrzymałam i odpisałam, zeby sie sama leczyła :diabloti:.
×
×
  • Create New...