Jaaga
Members-
Posts
19247 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Jest też ze mną na wsi, ale oddzielony był od Oczusia, bo go zaszczepiłam Pneumodogiem. Dziś lub jutro jadę z powrotem do Katowic i muszę wziąć ich ze sobą, bo Oczuś też robi takie histerie. Drapie w drzwi i jojczy, jak tylko za mną się zamkną. Obaj boją się mężczyzn. Wcześniej nie wiedziałam, bo w Katowicach same kobiety. Andrzej nie da rady złapać I podnieść Oczusia , żeby wziąć do domu. Mały zreszta tak samo. Jak zobaczył męża pierwszy raz, to wylał mi na rękach cały pęcherz ze strachu. Muszę podnosić ich i podawać na ręce. Lepiej jednak, żeby takie psy przyjeżdżały od razu w jedno miejsce, bo każda zmiana jest dla nich trudna. Małego nazywam Rzepikiem, bo nie odkleja się ode mnie. Na szczęście jak jestem, to bardzo ładnie bawi się z Parówka. Dobrali się.
-
Chciałam tu dać znać i już mówiłam Jo37, że w związku z tym, że maluch ma 250 zł stałych deklaracji, to nie ma potrzeby, żeby obejmowała go finansową opieką. Na jego zabezpieczenie weterynaryjne też nazbierałam środki, więc bez problemu sobie poradzę. Jestem bardzo wdzięczna, że jest jego skarbnikiem I jeszcze chciałam napisać, że nie trzeba mu robić bazarku imiennego. Ma takie tyły ze wszystkim, że nie możemy czekać co najmniej tydzień, żeby zacząć się do niego zwracać po imieniu. Juz jak najszybciej musimy z nim nawiązywać relacje i zwracać się do niego. Jest dziś oddzielony od Oczusia i teraz na moim punkcie ma takiego fioła jak za nim. Ledwo drzwi się za mną zamkną, to płacz na cały dom. Wcześniej chodził wszędzie krok w krok. Chyba będę musiała dziś z nim spać. Oczuś też niezadowolony, że jest sam. Bardzo drżał i chce wracać do Katowic. Niestety, nic nie poradzimy.
-
Kopiuję z wątku chłopaków: Z mojej akcji na FB wpłynęło jeszcze na szczeniaczka na ZEA: Joanna G 50 zł Joanna G. przez olx 36 zł Grażyna B. - 100 zł Estera B. - 150 zł= 704 zł W międzyczasie dotarła wpłata Jo37 - 25 zł. Całość wpłat wynosi wiec 729 zł i w tym miesiacu bedzie jeszcze wpłata Grażka123 - 60 zł.
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Operacja bezpieczną metodą przy zwo jest ratunkiem i po wybudzeniu już pies całkiem inaczej funkcjonuje. Wszystko Pani powiem, jak zadzwoni. Teraz TK zalecają na wszystko, ale nie dość że drogie, to opóźnia sie czas diagnozowania; srednio o 5 tyg. Jak Ci mówiłam poziom mocznika jest dobrym wskaźnikiem, a kosztuje 40-80 zł i wynik jest od razu. Zwo może być pierwotne, czyli wrodzone lub wtórne no na skutek zatrucia. Suczka nie miała żadnych objawów typowych przy ZWO, kiedy była malutka. Myślę, że zawsze można państwu pomoc zbiórka na operację na fundację. -
Chłopaki są. Młody już nawet wykąpany i pachnący. Ma już stałe jedynki, czyli ma ok 4 mies.i tydzień. Jest prześmieszny. Wygląda jak szczeniak rottweilera na łapkach jamnika. Świata nie widzi za Oczusiem. Cały czas wspina się łapkami na niego, jest zawsze krok za nim. Nie mam w Katowicach szelek na większego psa, więc zabrałyśmy go samego na spacer. Niestety tak panikował na smyczy, że wzięłam go na ręce i wróciłyśmy do domu, bo bałam sie, że jakos sie wysmyknie. Zsikal się pod siebie na leżąco. Mąż ma auto na warsztacie. Czekam, kiedy odbierze ich. Normalnie wzruszyłam się na ich widok. Dwa uratowane istnienia, którym udało się całkiem odmienić los. Dziękuję wszystkim za deklaracje, pomoc, wsparcie, obecność tu. Zaglądajcie tu i bądźcie z nami. Po profilaktyce bąbel będzie do adopcji. Jest przesłodki. Byłoby super, gdyby udało się mu zrobić bazarek imienny. I to jak najszybciej, bo moja córka nazwała go Brokułkiem Powiedziała, że jest krępy i zwarty jak brokuł.
-
Wiem, i tak zamiast jednego do nas przyjeżdżają trzy. To już maksimum naszych mozliwości. Dobrze, ze wiosna i psy więcej bedą wychodzić, bo nie wiem, czy inaczej dalibyśmy rade całą trójkę zabrać. Własnie kupiliśmy elementy na panelowe ogrodzenie części dla drobiu, żeby psy mogły luzem zostawać w ogrodzie jak kiedys, kiedy nie mieliśmy tych polujących na ptaki. Przy siatce stale trzeba było sprawdzac, czy któryś nie przedostał się do nich. Wydatek naprawdę duży, ale choć komfort bedzie. Tylko jeszcze trzeba to wszystko postawić, a czasu ciągle brak. W sobotę Andrzej z Minią karczowali korzenie, żeby kopać dół i wpuszczać tam podmurówki. Inaczej znowu psy pewnie coś wykombinowałyby. Od soboty nie ma czasu robić dalej.