Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Roksi nawet nie bardzo tęskni. Czasem pozawodziła pod drzwiami, ale mysle, że po prostu bardziej jej spokoju brakuje, bo nie jest przyzwyczajona do tak licznego towarzystwa. Dzis juz chyba zapomniała o domu. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lika, zmień może tytuł, że szuka DS (lub DT od wrzesnia). Do maleńkich dzieci może sie nie nadawac, bo jak się przestraszy, to zdarza się jej kłapnąć ząbkami ostrzegawczo. Moje dziewczynki są bardziej doświadczone z psami, niz niejeden dogomaniak, wiec nie ma problemu, ale dzieci bez doswiadczenia mogą się zrazic, nie mówiąc o ich mamusiach ;). Dziś Sonia jest spokojna, może to pobudzenie, to był taki przejściowy stan po rozpoczęciu leku. Jak była Jasza, to widziała, że Sonia biegała, jak szczeniak, ledwo za nią nadążałam. Dzis juz jest po swojemu stateczna. Lika, podaj maila, mam fotki rachunków, ale tak mi chodzi komputer, że raczej ich nie wstawię, bo zdąży mnie rozłączyć. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Jaaga replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam jeszcze bazarkowe 15 zł za zakupiony dodatkowy kubeczek. Może tu ktoś byłby zainteresowany takim kubeczkiem dla Duni, to mogę domówić?[IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2416/22911426001c94194de5ede2[/IMG] . -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Nie taki mały, raczej średni. Nie wszędzie mozna jechac z psem. W ośrodkach się dopłaca, a rodzina pewnie nie zgodziłaby się i tym sposobem zawężają się mozliwości. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Eliza_sk, dziękuję za pamięć. Erko, nie doczytałam, że to ma byc pies stróżujący. Ludzie od Lenki są beznadziejni :shake:. Zamiast się cieszyc, że pies zaczął pilnować swojego domu, to oddają. Erko, mam nadzieję że nie oddasz mi skrzata, bo nie dość, że jazgocze, to gryzie :evil_lol:. -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Erko, mama odbierała psa, więc nie martw się, facet usłyszał. Kobieta nie miała odwagi przyjechać. Nie tragizowałabym, że pies był cały czas bity i kopany. Mysle, że wiedzieli po prostu, że jak powiedzą coś takiego, to weźmiemy Roksi. Jak mama zarzuciła temu facetowi, że pewnie wyjeżdżają na wakacje i się jej dlatego pozbywaja, to nie zaprzeczył. Nawet była wczoraj świeżo wykąpana. Jest zadbana, czyściutka, nie ma pasozytów. Bardzo kontaktowa, zrównowazona, uwielbia dzieci. Jedyne, czego się boi to wychodzenie z mieszkania i wchodzenie. Bardzo polubiły się z Sonią. -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Roksi już jest u nas. Sprawia wrażenie normalnego psa, jest kontaktowa i pogodna. Ma gigantycznie długie pazurki, jakby nigdzie nie wychodziła i nie została na nic zaszczepiona. Wydaje mi się, że powodem jednak były wakacje i fakt, ze wyrosła. Najpierw trzeba ją odrobaczyć i zaszczepić, bo ze szczepieniem puppy strach ją wypuszczać, żeby czegos nie podłapała. Wyładniała, dalej wyglada jak skrzyzowanie sznaucerka z terierkiem. Aniu, zgłosisz ja na sterylkę i bedziesz miała zdjęcia? -
Roksi- wraca z adopcji, bo biło ją dziecko! Ma nowy dom:))
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Roksi wraca już za godzinę. Ekspresowo się jej pozbywają. Tyle czasu czekali i nie zadzwonili nawet. Nie wiem, czy do końca powodem jest dziecko, czy zbliżający się urlop. Skoro dziecko tak ją traktowało, to dlaczego tyle miesięcy czekali bezczynni i teraz nagle w ciągu doby działają? To 4 letnie dziecko, nad którym powinni umieć zapanować. Skoro teraz są bezradni, ze bije i kopie psa, to co bedzie za kilka lat? Zabije kolegę? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata P']potrzebny młody piesek w typie ONka,jakieś propozycje ??[/QUOTE] Jakbyś nie miała kogo podesłac, to wyslij prosze moją tymczasowiczkę 8-mies. Ilę. Wysterylizowana, zaszczepiona, łagodna, domowa, czysta. kontakt 660124623 [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/8/dsc01252yz.jpg/][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/9493/dsc01252yz.jpg[/IMG][/URL] -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzis była Jasza i zrobiła Soni zdjęcia. mam nadzieję, że wyjdą, bo Sonia cały czas była w ruchu i trudno jej było cokolwiek zrobić. Rachunki Jasza przesle mi mailem, to wstawię tu. -
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/825/dsc01245f.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/5510/dsc01245f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/8/dsc01252yz.jpg/"][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/9493/dsc01252yz.jpg[/IMG][/URL] Owczarek niemiecki/wilczak mix Ila to suczka przypominajaca wyglądem owczarka niemieckiego i wilczaka. Ma ok. 8 mies., jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana. Miła, kontaktowa, lubi dzieci. Nadaje się jedynie do zamieszkania w domu lub mieszkaniu, nie na zewnątrz. Radosna, pogodna, zawsze chętna do zabawy. Lubi inne psy, nie jest agresywna. Ładnie chodzi na smyczy, zachowuje w domu czystość, nie niszczy, nie jest głosna. Ila szuka domu na całe życie. Prosimy więc o przemyślenie decyzji o posiadaniu psa. Do nowego domu trafi po wizycie przedadopcyjnej i podpisaniu umowy adopcyjnej. Zastrzegam sobie prawo wyboru nowego opiekuna. Kontakt w strawie suczki: 660124623, (32) 3533135. Nie odpowiadam na SMS-y.
-
Nie miałam czasu zaglądnąć. Wstawię jeszcze jakieś zdjęcie. Zobaczę tekst. Wraca z adopcji starachowicka szczeniorka Roksi. Nie mam aparatu, młoda już jest podrostkiem, a nie szczeniakiem. Mam dość tych głupich ludzi. pewnie kolejni zaplanowali sobie właśnie wakacje. Justna, zabieg był na Brynowie. Dziś Andrzej jedzie zdjęć te klamry. Dodatkowy kłopot, bo po święcie pewnie odsiedzi swoje w poczekalni, a tak to sama wyjęłabym je. Zdecydowanie jestem zwolenniczką tradycyjnych szwów.
-
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wymiotuje, ciagle ma pustą miskę, cały czas jest jak na jakimś pobudzaczu. Biega, podskakuje, merda ogonkiem. Nie ten pies. Zaczęło się kilka godzin po podaniu pierwszej dawki i tak zostało. Musi być po tym, bo wczesniej była cały czas tak samo spokojna, ospała i niezbyt kontaktowa do otoczenia. Załatwiła się, pojadła i szła spać albo leżeć na poduszce. Wygląda na zadowoloną, tylko to ziajanie dziwne, takie jakby z emocji i pobudzenia. -
Justyna, mnie czasem też nachodzi takie zniechęcenie. Szczególnie, jak zaglądam na schroniskowe strony i widzę, że większość oddawanych psów ma 2-7 mies. Wezmą, pobawia się, znudzą i do schroniska. Ilość kotów trafiajacych do schronisk tez mnie rozwala. Syzyfowa praca przez takie kolekcjonerki i zbieraczki. Gdyby wysterylizowały swoje 2-3 kotki, to nie miałyby 30, a zabieg wyjdzie taniej, niż karmienie stada. Czasem zastanawiam się, czy ludzie potrafią myśleć.
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Jaaga replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jutro wpłace jeszcze 15 zł dla Duni, bo znalazła się osoba, która kupiła na bazarku dodatkowy kubeczek RC. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malawaszko, czy zauważyłaś jakieś zmiany w zachowaniu psa po rozpoczęciu leczenia? Sonia po jednej dawce stała się jakaś taka ozywiona i pobudzona. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Cały czas jest w ruchu, co jakis czas ziaje. Ma też niesamowity apetyt. -
Pieknie dziękuję za ogłoszenia. Sara rzeczywiście jest niespotykaną matką i jeszcze z takim oddaniem nie spotkałam się nigdy. moje sunie przestają zawyczaj zajmowac się swoimi szczeniakami ok. 4-5 tyg. i potem ja musze to za nie robić. Żadna z dotychczas tymczasowanych suk tak się nie zachowywała, mimo że mają na pewno lepszy instynt, niż moje. Na dzis na pewno Fuksika odebrać Sarze nie można, bo chyba oszalałaby. Wczoraj jej uciekł przy wsadzaniu do kojca po spacerze i rzucała się na pręty na oślep, żeby go zawrócić. Może w ogłoszeniach podkreslić, że Sara bardzo lubi dzieci i jest delikatna w stosunku do nich? W przypadku dużych psów ludzie tego się obawiaja, a przeciez we wiekszości domów są dzieciaki.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Oskar nie ma żadnej odkleszczowej choroby. Wyniki badań wątroby i mocznika ma niezłe. Po prostu tworzą się kolene miejsca zaatakowane przez chorobę autoimmunoagresywną. Tym razem zmiany pojawiły się w kącikach oczu, stąd silna bolesność przy głaskaniu głowy. Ma zwiększone dawki sterydu, bo choroba może atakować również narządy wewnętrzne, podobnie jak skórę. Palec jest tragiczny. jesli przyjedzie Jasza z aparatem do Duni, to poprosze o zrobienie zdjęcia. Moim zdaniem czas na dawno planowaną amputację. Rany na palcach się zlepiają ze sobą, wkoło pazura wycieka ropa. Palec jest dwukrotnie wiekszy, tak spuchnięty. Do tego strasznie bolesny. Oskar chodzi mało i ostroznie, żeby tego nie urazić. Erko, kupiłam mu do podziału na pół z Sonia worek Hepaticu. Zapłaciłam 250 zł. Czy Oskar ma na koncie 125 zł? karma już się skończyła, mimo że ja mieszam ze zwykłą. Niestety, przy sterydach Oskar musi jeść dwie porcje dziennie, bo zwraca śliną z głodu. karma jednak jest tylko w 12 kg workach, więc na krócej teraz starczy. Wstępnie zamówiłam już kolejny worek, zeby nie został bez jedzenia, bo te przerwy w diecie odbijają się fatalnie na jego zdrowiu. Rachunek wstawię, jesli Jasza wstawi go na wątku Soni, bo jestem bez aparatu. Wizyta i badania kosztowały 80 zł. Fakturę wyslę Erce. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dawki mam już podzielone i wsadzone w kapsułki, więc to nie problem. Musze tylko dokupic bakterie w kapsułkach na póxniej, ale bakterie i tak się Soni przydadzą przy jej lekach. Jedna oryginalna kapsułka starczy na 6 dni, więc opakowanie nie wychodzi wcale drogo na Sonię. Zaproponowałam tymczas, bo myslałam, że jest bezproblemowym psem. Od wrzesnia moje dziecko zaczna edukację i niestety nie dam rady zajmować się psami tak, jak dotad, bo nie wyrobię się z odprowadzaniem do szkoły, podawaniem leków, spacerami. Dlatego kończę wtedy tymczasować psy. I tak zostanie Oskar i pewnie Gina. Umówmy się tak, że do końca wakacji Sonia może być u mnie, natomiast na później, jesli teraz nikt nie zgodzi się dać jej DT, trzeba jej będzie szukać innej opcji pobytu. U mnie wyleczy grzybicę, pewnie wątrobę również, więc zostaną tylko hormony. Badania hormonalne, wizyty kontrolne równiez są dla mnie kłopotliwe, bo to wyprawa na kilka godzin. Muszę prosić męża, żeby mnie zawiózł, prosić mame, żeby zaopiekowała się w tym czasie dziecmi, a jak przyjeżdżam, to domu nie poznaję i kolejne dwie godziny spędzam na doprowadzaniu mieszkania do stanu używalności. Nasza p. doktor powiedziała, że lek ( w założeniu ketokonazol) ma dostawać ok. 5 tyg. i potem bedzie ją badać. Czy znacie przypadek psa leczonego ketokonazolem na zespół Cushinga? Nasza p. doktor stosuje własnie to, a nie Vetoryl. Jest specjalistą neurologiem, świetnym diagnostą, ciągle się dokształca i ufam jej, a tu wszyscy leczą własnie Vetorylem, mimo że grzybica ponoć przy tym schorzeniu jest normą. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do ogłoszeń dajcie fotki te ze schroniska. Teraz jest bardzo łysa w porównaniu z tamtymi zdjęciami i na pewno nikt się nie skusi. Fajne ma zdjęcie, gdzie jest tyłem, ale odwraca głowe do zdjęcia. Tam widać tez, ze jest maleńka. Jest wielkości większego yorka, tylko leciutka i na cienkich dłuzszych nóżkach. Byłabym bardzo wdzięczna za DT dla Soni. Wszystko ma kupione, leki ładnie zjada, z grzybem intensywnie walczymy, ale ja po prostu nie wyrabiam czasowo z tym wszystkim. Wykupiłam jakiś czas temu 5 psów + gratis Ginę z podpisu, prawie wszystkie chore, ze zniszczonymi organami, do końca życia na dietach specjalistycznych. U siebie mam 3 z nich. Najmniejsza ma bardzo silną infekcję bakteryjna, zapalenie jelit, refluks. Leki podaje się po kolei w regularnych odstepach czasowych przed jedzeniem. Mam w domu połączenie szpitalika z geriatrią. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malawaszko, dziekuję za rady. Bardzo byłabym szczęśliwa, gdyby znalazł się dla niej inny Dt, gdzie możnaby dokładnie ją obserwować i nie musiałaby być izolowana ze względu na chorobę. Z Oskarem mam tak, jak piszesz o swoim psiaku. Dawkę codzienną sterydów ustalałam mu praktycznie sama na podstawie obserwacji, bo dawka przepisana przez lekarza mało mu nie zniszczyła całkowicie wątroby. tylko Oskar zimą wybrał sobie sypialnię jako miejsce pobytu, wiec mogłam go stale obserwować. Wiedziałam jak sie czuje rano, jak reaguje w ciągu dnia. Dostrzegam każdą zmianę i róznicę.przy Soni nie mam już takiej możliwości. Czyli spróbuję robić małe dawki i choć na początku nie dawać ketokonazolu, zanim wątroba się nie polepszy. Mam lek na miesiąc stosowania. Sonia jest naprawdę maleńka, reklamujcie ją wszędzie. Może ktoś akurat zgodzilby sie ją wziąć do siebie. Dziewczyny, może skoro jest zdiagnozowana, zaszczepiona na grzyba i leczona, to zacząc już jej robić ogłoszenia? Zanim bedzie jakikolwiek odzew, to i tak potrwa. Wątrobe jej zregenerujemy w miare mozliwości, grzybem już nie bedzie siać, to tylko zespół Cushinga zostaje. Z tym niestety i tak musi szukac domu. Wydaje mi sie, ze potrzebowałaby ogłoszeń "na litość" ze wzruszającym tekstem. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malawaszko, ja mam własnie Vetoryl 5 sztuk w domu, ale p. doktor zabroniła dzielić kapsułki. Myslałam,że zacznę ją tym leczyć, a po np. 2 tyg., jak wątrobę polepszymy, to przejdziemy na ketokonazol. nie wiem juz co robic, bo najchętniej podzieliłabym dawke i powsypywała w kapsułki po bakteriach. Przecież dawkowanie leku ma duzą rozpietośc 2-10 mg/1kg m.c, wiec takie dzielenie sprawdziłoby się chyba, a wątroby nie siekłoby tak. Podstawowe info o chorobach Soni są tu na bieząco wstawiane. Bardzo prosze, czytajcie, bo ja nie mam czasu każdemu odpisywac. Jak cos to prosze o tel. na 660124623. Plina, Sonia nie ma lęku separacyjnego, nie musi byc stale z człowiekiem, jest troche niezależna tzn. na spacerze idzie tam gdzie chce, a nie gdzie my chcemy, na smyczy kiepsko chodzi, trzeba iść wtedy za nią. Nie potrzebuje kontaktu z innymi psami, woli być sama. jesli któryś jest nachalny, to pokazuje zęby i warczy. Bardzo lubi noszenie na rękach, ale nie wykłada np brzusia do łaskotek. Taki typowy dojrzały pies: spokojna, zrównowazona, oczekująca spokoju. Waży 4,4 kg. Leki przyjmuje 1-2xdziennie, zależy od leku, do tego kąpiel i/lub oprysk co 3 dni, dieta Hepatic. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Jaaga replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, mysle że jednak lepiej byłoby nazbierac na bezpośredni transport. Dunia bardzo źle reaguje na zmianę miejsca i opiekuna. Figu nigdy nie odmawia pomocy, ale Sonia do nas dotarła po 4 czy 5 dniach, bo Figu jest bardzo zapracowana i nie zawsze udaje się Jej dotrzeć w planowanym terminie. W przypadku Duni nie wyobrażam sobie tego. Ona bez mojej mamy i swojego pokoju nie pije nawet. Sama kiedys jechałam pociagiem z Wrocławia z suczka po operacji. Koszmar, Cila w czasie drogi zasikała cały transporterek, zrobiła kupę, do tego po narkozie trzęsła się z zimna i musiałam ją opatulaćpięcioma warstwami kocyków. Ludzie w przedziale byli wściekli, bo jechali w oparach moczu wyjątkowo intensywnego po podanych lekach. -
Sonia-miala wspanialy dom.ZA TM-ZEGNAJ.....
Jaaga replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wet schroniskowy co najwazniejsze, zlekceważył objawy grzybicy. Co innego leczenie zespołu Cushinga, a co innego łysienie hormonalne znikające samo po sterylizacji. Jak dla mnie to spora pomyłka. Lika, zrobię ci na PW rozliczenie. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Jaaga - ciężko stwierdzić czy to malamuty czy husky...ale generalnie problem z tymi ludźmi jest taki, ze i tak wezmą inne psy/psa:angryy: i tu jest cały problem jak im tego zakazać! Hercia - amstafka była ich...potem ukatrupili młodego asta - miał ok. roku:-( - nakłamali, ze go uśpili, a potem okazało się, że pozbyli się go raczej niehumanitarnie:shake: po aście wzięli właśnie te 2 maluchy...i co - będziemy im tak zabierac co chwilę każdego psa??? odnośnie kociaków powiem tej dziewczynie, co do mnie zgłaszała te kociaki o propozycji:loveu: a jakie testy? na białaczkę czy co innego?[/QUOTE] Tylko szkoda maluchów, skoro już chcą się ich pozbyć, bo mogą równie marnie skończyć, co poprzedni. A husky są stosunkowo upierdliwe (aktywne). U kotki potrzebny byłby test na białaczkę i FIV i odrobaczenie z odpchleniem. Zaawansowany FIP mozna zaobserwować jak się unosi kota za dwie łapy do góry. jeśli ma duzy brzuch i on opada, to jest podejrzenie, że może być chory. Przy tej chorobie zbiera się woda w jamie brzusznej, do tego kot jest ospały,mało aktywny, ma blady nos i śluzówkę, może z trudem oddychac.