Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Ludzie zadzwonili od erki, chodziło im ponoć o jakiegoś innego psa, którego już nie było. Zadzwonili więc do mnie, przyjechali i Mela pojechała. Powinni sobie poradzić z nią, fajni. Jak chcesz, to dam Ci na PW do nich telefon, to sobie możesz zadzwonić i porozmawiać. Nawet nie miałam umów, bo dwa dni temu zużyłam na moje umowy cały tusz. Miałam jedną sztukę, więc musze im zrobić kopię i wysłac pocztą. Szkoda mi było odmówić ich z powodu umowy, bo wiadomo, że psów jest mnóstwo i mogliby się zdecydować na innego. Wszystko zorganizowane w ciągu pół godziny.
  2. Mela własnie pojechała do domu z tel. od erki. Będzie mieszkać dwie dzielnice dalej, w bloku. Ma starsze dziecko do towarzystwa. Oby się zaalimatyzowała, ale dla niej mieszkanie i spacery na smyczy chyba są lepsze nawet, niż dom z ogrodem. Od Meli został nie wykorzystany tydzień, czyli 63 zł, które wpłacę z powrotem na konto ang.
  3. Bardzo proszę więc o powtórzenie ogłoszeń.
  4. Erko, no i co, dzwonił ktoś? Ona ciągle w kojcu zawodzi. Na stałe to nie wyobrażam sobie jej do budy. Zresztą nie wiadomo, czy miałaby wtedy regularne spacery na smyczy, a ona jest już przyzwyczajona do wychodzenia o określonych porach. jak się spacer opóźnia, to szczekaniem dopomina się. Szybciej Tosia, ale ona jest gładkowłosa, nie ma nawet podszerstka, więc tez odpada, mimo że dobrze stróżuje.
  5. Reza jest super psem. Dobrze, że ją wypatrzyłam na samym końcu. Jak ją zobaczyłam i podeszłam do niej, to rozpłaszczyła się na ziemi i posikała ze strachu, a potem podała mi łapę. Wtedy wiedziałam, że to musi być ona. Wczoraj trzeba ją było wnosić na rękach po schodach do domu. Dziś już sama szła. Nie pełza już i nie sika pod siebie, nawet troszkę biegała na spacerze. Gwałtownych gestów boi się nadal, smycz dostała najcieńszą, żeby nie miała skojarzeń, że chcemy ją bić. Jest wyczesana, bo sierść gubi niemiłosiernie, ale to pewnie skutek zmian hormonalnych. Opiekunka, która nam ją pokazała, cieszyła się z domu dla niej i prosiła o zdjęcia w przyszłości. Prosze więc przekazać tej Pani, że wszystko dobrze, a postępy w ciągu doby zrobiła ogromne, więc chyba będzie lepiej, niż myśleliśmy, chociaż to stu procentowe przeciwieństwo psa stróżującego, po jakiego przyjechaliśmy. Schronisko w Rudzie Śląskiej to jedyne znane mi, do którego psy chcą wracać. Najpierw Sara, wczoraj też Reza w czasie spaceru siedziała pod furtką, żeby wrócić do domu.
  6. Właśnie zobaczyłam zdjęcie starachowickiej suni. Podeślę koleżance, ale na wątku czytałam kiedyś, że ponoć ma własciciela. To jest w końcu do adopcji? Przy okazji kopiuję z Miau. Widziałam filmik, straszne. [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]Podpiszcie proszę petycję dotyczącą okrutnych warunków, w jakich umierają konie nad Morskim Okiem. Konie umierają z wycieńczenia [/FONT][/COLOR][IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG][COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande] [/FONT][/COLOR][IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG][COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande][B]Petycja jest tutaj:[/B] [URL]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4278[/URL] [B]pamiętajcie, żeby po podpisaniu potwierdzić swój głos poprzez link, jaki otrzymacie na maila - inaczej głos będzie nieważny[/B][/FONT][/COLOR]
  7. Już wspominałam erce, ale jeszcze tu napisze, bo może ktoś coś wypatrzy. Mam świetny i doświadczony dom dla shih-tzu. Gdyby ktoś o jakimś po przejściach wiedział, to proszę o wiadomość. Chodzi o psa dorosłego. Może być inny z płaskim pysiem, ale generalnie chodzi o spokojnego, dojrzałego psa.
  8. Dzięki za pomoc. Gdzieś czytałam, że ang pytała, czy Mela urosła. Nie, już nie urosła, tylko jakby uszy jej urosły. Do tego po tych upałach, jakie były, wymieniła puchatą sierść na krótszą, bez podszerstka. Czyli przyszły własciciel musi przygotować się na porządnie wyczesywanie. Mam nadzieję, że po tych ogłoszeniach wreszcie odezwie się ktoś, kto zdecyduje się chociaż przyjechać ją zobaczyć. Kilka dni temu do Andrzeja ktoś dzwonił i pytał o obie, ale, że na tel. kom, to raczej od Ani102, bo erka podaje chyba tylko domowy. Popytali i już więcej nie odezwali się.
  9. Dziękuję, adres podałam. Najważniejsze jest ogłaszanie Tosi. Budę zniszczyła całą od frontu, nadgryzał z boku, papę z dachu pozrywała, wiec nie miałaby w czym mieszkać, gdyby było zimno. Na razie może w takiej spać, bo jest ciepło.
  10. Erko, za leki wyszło 57,98 zł. Rachunek wysle Ci na maila.
  11. Może ktoś pomógłby robiąc bazarki, a Ty wysłałabyś fotki i opisy? Ja tak prosze zawsze na Miau koleżankę i sprawnie to idzie. Tosia jest w porządku. Oczywiście ciągle żywiołowa i szalejąca, ale można się przyzwyczaić do tego ;).
  12. Wiem, że to tylko pies, a ang nie ma co przepraszać. Tylko ja nic nie poradzę na to, że dzieci jej nie chcą, po tym co zrobiła. Trudno darzyć sympatią psa po czymś takim.
  13. Cioteczki, bardzo proszę o ogłoszenia dla Meli i reklamowanie jej. Pisałam na jej wątku, co zrobiła. Naprawdę chciałabym, żeby jak najszybciej znalazła dom. Po tym trudno w domu o sympatię dla niej i raczej nic na to nie poradzę. Myslałam, żeby zrobić nowe zdjecia, ale do tego sa potrzebne dwie osoby i pogoda w miarę ładna. Niestety, na razie nie mam możliwości, więc muszą wystarczyć te, które są. jak tylko damy radę i bedzie słońce, to zrobię fotki do kolejnych ogłoszeń.
  14. Dziewczyny, czy możecie wpłacić mi na Tosię pieniądze? Prosiłam o płatność z góry na utrzymanie, a już połowa miesiąca minęła. Tosia po swojemu, stale ADHD. W gruncie rzeczy jest lepsza, niż Mela, która zabiła dzieciom królicę.
  15. Erko, do mamy dzwoniła znowu kobieta o Lolę i przekazała do Ciebie telefon. Nie wiem, gdzie ci ludzie wynajdują takie stare ogłoszenia, skoro ciągle są ponawiane kolejne. Odezwała się?
  16. Bardzo proszę o intensywne ogłaszanie Meli, ew. zrobienie jej ogłoszeń wyróżnionych. W nocy tak skakały w kojcu na furtkę, że rozwaliły oryginalną serwisową sprężynę w zamknięciu i wydostały się na zewnątrz. Tosia grzecznie czekała na nas do rana, ale Mela znów jakimś cudem otworzyła drzwiczki do królicy i zamęczyła Migotkę. Szczerze mówiąc, trudno nam teraz nawet na nią patrzeć. To królik dzieci i jakoś musze im o tym powiedzieć. Nie dość, że ją zabiła, to jeszcze warczała na Andrzeja, jak ją próbował odciągnąć. Bardzo proszę, ponawiajcie ogłoszenia co tydzień. Postaram się jej zrobić popołudniu lub jutro nowe zdjecia, żeby nie opatrzyły się w ogłoszeniach. Chciałabym, żeby jak najszybciej od nas poszła.
  17. Ang, kotek zdecydowanie nie ma miesiąca. Byłby małą kulką z maciupkimi uszkami, płaskim pyszczkiem, a ma uszy jak radary i kształt koci. Na moje oko ok. 2. Na Miau tak samo jak tutaj zakocenie maksymalne. Chyba pozostanie Ci łazienka i czekanie na dom. Tylko teraz każdy chce zaszczpionego, odrobaczonego. Ostatnio rekord pobiła pani, która zadzwoniła o moje 6-tyg. kocięta i zapytała, czy kotka jest po sterylizacji :stupid:. Savahna, czy będzie jakas szansa na pakiet ogłoszeń? Niestety dziś Gupik wraca z adopcji i nie mam pojęcia co z nim zrobić :niewiem:.
  18. Niestety, ludzie z Mikołowa tez się nie odezwali. Czyli szukamy dalej.
  19. Super, że Tola jednak będzie miała gdzie jechać. Aniu, z kociakami taka pora. Savahna moim grzybkom zrobiła komplet ogłoszeń i też nikt ich nie chciał. U nas schronisko przestało już nawet kociaki przyjmować, a w najbliższej lecznicy siedzi 9 niechcianych małych w klatce w oczekiwaniu na domy. U mnie sytuacja dodatkowo się skomplikowała i nie mogłabym jej i tak wziać, bo wraca z adopcji Gupik. Niestety, nie wiem, czy jeszcze ktoś bedzie chciał go zaadoptować. Temperament starchowickiej Tosi, szczekliwy, i na dodatek niegrzeszący urodą.
  20. [quote name='savahna'] A ta trzecia psina to kto?:roll:[/QUOTE] To Wolf. Prywatny nasz, przyjechał z Palucha 7 lat temu. To on wykombinował sposób na ochłodę. Wystarczy pod piwnicą wykopać dużą dziurę, ułozyć się przy nawiewie z okienka i...gotowe. Ewentualnie co jakiś czas nalezy dziurę pogłębiać. Do czasu realizacji jego pomysłu sąsiadka miała tam kwiatowy ogródek. Teraz ma tylko donicę i wykopki:diabloti:.
  21. Tyle ogłoszeń, a zero odzewu. O Melę chociaz ludzie pytaja, a o Tosię teraz cisza.
  22. Potwierdzam, co Ania napisała. Mam kocią rodzinę: matkę z 4 kociakami, u których wyszła grzybica skóry. Kto miał to w domu, to wie, co to jest. Odporność po szczepieniu maluchy nabędą po 6 tyg. + zwykłe leczenie W tej sytuacji nie mogę przyjąć Toli. Nie zwrócę przecież ich wszystkich do schroniska, gdzie jest tez grzyb, kk i wakacyjne przepełnienie. Moje psy są zaszczepione, ale inne nie. Trzymam kciuki za ten łódzki tymczas.
  23. Ang, własnie chciałam potwierdzić otrzymanie pieniędzy. Dziś zadzwoniła do mnie p. doktor, która sterylizowała Melę, bo jest zainteresowany nia pan jej klient. wysłałam zdjęcia i czekam na decyzję. Z Andrzejem rozmawiała p. z Krakowa od Erki. Niestety, chyba nic z adopcji, bo mieszka przy samych torach kolejowych, ma nieuszczelnioną siatkę ogrodzeniową i nie ma jej wiele godzin w domu. Jest w tym czasie tylko zaawansowana wiekowo osoba, która może sobie nie poradzić z młodym aktywnym psem. Erko, nie macie nic spokojnego nakolankowego dla tej Pani?
  24. Erko, niestety ani jedna z tych dwóch osób nie zadzwoniła. Masz z nimi kontakt? Może zapytać, czy przyjadą zobaczyć Melę?
×
×
  • Create New...