Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19199
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Erko, on wtedy pewnie nie był w żadnym kochającym domu, tylko u siebie. Najlepiej byłoby je wziąć na DT i zobaczyć, bo może się okazać, że w normalnych warunkach już tak bardzo siebie nie potrzebują.
  2. Rozmawiałam już przez telefon. Jej chęć spacerowania podobno odpowiadałaby własnie, ale gorzej z wiekiem. Zobaczymy, czy Państwo zdecydują się przyjechac ją poznać.
  3. Wysłałam zdjecia yorkowatej i pieska Monice, ale chyba szanse na wspólny dom sa małe. Zapyta znajomej starszej pani, czy nie wzięłaby ich oboje na DT, żeby były bezpieczne. Jednak trochę obawia się, że z ogłoszeń ludzie mogą wziąć oba, a potem pozbyć się psa. Gdyby suczka mogła zostać rozdzielona, to DS miałaby zapewniony.
  4. Erko, rozmawiałam z przyszłym panem Soni. Są na nią zdecydowani. Mieszkają na parterze, więc nie ma ryzyka, że coś stałoby się jej, gdyby dalej miała słabość do wyglądania przez okno. Sterylizacja umówiona jest na środę. Jeszcze dopytam o koszt, bo Andrzej zapomniał. Wstępnie umówiłam się z tymi ludźmi na sobotę, jeśli wszystko będzie w porządku po zabiegu. Jesli zdecydowałybyście się rozdzielić tamtą parkę, to sunia mogłaby skorzystać z drugiego domu, który miała sprawdzić dla Soni Monika.
  5. Erko, ta sunia to mix yorka. Nawet włos i umaszczenie ma yorkowe. Tu nie mam zastrzeżen :evil_lol:. Szkoda, że muszą szukać razem domu, bo mało kto chce wziąć dwa psy. Ona dom znalazłaby od razu. Ja miałam tak z Cilą i Cymkiem. Niestety, on umarł na nowotwór i po 13 latach razem zostali rozdzieleni. Pierwsze dni były dla Cili trudne, ale przywykła. Wcześniej jeszcze byli nierozłączni Wolf i onka Sara, która poszła po 1,5 r. do adopcji. Wolf tęsknił kilka miesięcy, ale potem miał drugą Sarę, a teraz Albinkę. Jesli w przypadku tych dwojga miałoby się coś stac jednemu "na wolności", to moim zdaniem lepiej byłoby je zabrac do hoteliku i szukac osobnych domów.
  6. Soni już nie trzeba ogłaszać. Odezwała się Monika, że ludzie zainteresowani nią nie mogli się do niej dodzwonić. Chca Sonię, ale Monika zna ich z widzenia, więc chce iść jeszcze na wizytę PA. Jakiej wielkości (może wagowo) jest niepekinka? Podobno jest jeszcze jedna rodzina chętna na Sonię, więc może im podesłałabym jej zdjęcia? Monika ma im dac do mnie telefon, tylko nie wiem, co mówić. I co z łapką, bo nie wiem?
  7. Jasne, porozmawiam o niej. Tylko Balbina do najspokojniejszych czy tetryków nie należy. Lubi pobiegać i to czasem tak, że jej nie potrafię dogonić. No i domaga się częstych spacerów. W zachowaniu jej wieku nie widać. Nie wiem w końcu, ile ma lat, bo zachowanie nie wskazuje na tyle, ile dał jej tu lekarz. W schroniskowych dokumentach ma wpisane tylko 8. Nie jest absolutnie uciążliwa, ale w ciągu doby sporej dawki ruchu potrzebuje. Odnośnie ewentualnej wizyty i adopcji prosze o kontakt na tel. fundacyjny. Fajnie byłoby, gdyby Balbinie udało się znaleźć dom.
  8. Biedna sunia, już naprawdę w zaawansowanej ciąży.
  9. A ktoś pytał o naszą Balbinę? Jesli macie pytania odnośnie niej, to dzwońcie do mnie: 660124623, bo Pani z fundacji, na którą jest kontakt na stronie, nie bedzie wiele wiedzieć o Balbinie i jej cechach. Tam to raczej kontakt w sprawach samej adopcji.
  10. Ewelinko, podeślę Ci na maila jutro więcej zdjęć, jeśli mogłabyś zrobić zbiorowe ogłoszenia. Chociaz najbardziej domu potrzebuje Beza. Może ją dałabyś radę ogłosić? Wtedy na DT mógłby przyjechać kolejny dorosły kot. Dzis do fajnego DS pojechała najmniejsza bura koteczka. Jutro ma jechac biało-bura. Wolę dac z tych młodszych, bo takie biedne z nich sierotki, a starsze śpią w łóżku i mimo wieku są na mleku matki. W schronisku tragedia. Kotów przybywa, choroby mieszają się. Potrzebne są ręczniki jednorazowe, karma, szmaty i żwirek. Brakuje wszystkiego. Moje maluszki niestety nie dostały karmy, bo nie było na stanie w sklepie. Gotuje im kurczaka i daję startera szczeniakowego.
  11. Nie chodziło mi o wzięcie ich na DT, tylko o to, że moge je wyadoptowywać od siebie, gdyby tu znaleźli się chętni. Mąż Liwii jeździ na Śląsk do domu, więc pewnie mógłby wg zapotrzebowania je przywozić. Tylko chyba jak na razie nie są ogłoszone, wiec domu bez tego żaden nie znajdzie. Ja szczeniąt nie wezmę, bo tymczasuję 11 kotów w większosci wymagających leczenia.
  12. Myślę, że nie ma po co ich wozić tak daleko. Wystarczy je ogłosić na świętokrzyskie i śląskie. Domy powinny sie znaleźć. U mamy dwa szczeniaczki poszły do domu w odstępie dwóch dni.Tylko szkoda czasu na zwlekanie, bo maluchy są coraz starsze. Mają już fajne zdjęcia. Jesli Liwia_ z Miau nie ma doświadczenia, to gdyby byli chętni, może je dowieźć do nas i ja moge je wyadoptowywać od siebie.
  13. Erko, gdyby ludzie dzwonili o szczeniaczki, to są jeszcze bez domów te świętokrzyskie maluchy (6) z budowy: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/497/zdjcie0641n.jpg[/IMG] ich wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230917-BEZDOMNA-matka-ze-SZCZENIAKAMI-na-placu-budowy-(?p=19541341#post19541341"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/2 ... st19541341[/URL]
  14. Niepekince zróbcie koniecznie RTG. Łapka po prostu może być wybita ze stawu. Jeśli to jest długo, to potrzebna będzie operacja i usztywnienie, bo wtedy narasta wkoło chrząstka. Mojej mamy suczka tak miała. Przyczyn zresztą może być więcej. Moja Cila miała np. naderwane więzadło i też wylądowała po operacji w usztywnieniu. Jesli tyle czasu to ma, to pewnie bez interwencji chirurgicznej nie obędzie się. Mała mogła się zaplątać w łańcuch i stąd uraz.
  15. Od mamy oba maluszki są już zamówione i w środę jadą do nowych domów. Można więc ich już nie ogłaszać. Niestety, nie potrafię się dodzwonić do koleżanki, która mogła mieć dom dla Soni. Poprosiłam jej córkę, żeby dała mamie znać, jak wróci.
  16. [quote name='Incia']Impreza będzie 27 sierpnia w poniedziałek.[/QUOTE] A to ja pomyliłam, jakoś zakodowałam sobie, że w wolny dzień ;).
  17. [quote name='erka'] Jest również dom dla Nuki w Piekarach Śl., szukamy transportu. [/QUOTE] Erko, rozmawiałam wczoraj o tym ze slayem. Może jechać w piątek lub sobotę popołudniu. Przy okazji możecie dać do mnie szczeniorkę od pekinkowatej suni z łańcucha. Tylko, skoro macie w sobotę imprezę, to czy ktoś da radę podjechać wcześniej po małą niepekinkę?
  18. Załóżcie pekince mix wątek. Te zdjęcia z łańcuchem i jej rozmiar dają sporą szansę na odzew na dogo. Może ktoś ją weżmie na DT, bo jest mała. Ona wymaga konsultacji z tą łapką, więc prosto z budy na pewno domu nie znajdzie. Mała mogłaby przyjechac do mnie, jakby miała z kim. Tylko musiałaby być odpchlona i odrobaczona, bo wzięłabym ją do mojej Opium z avatarka. Andrzej przetrzymał 7 kociąt z kk, ale to chyba wszystko, co byłby w stanie znieść. Wegielkowa, niestety, żaden z niejorków nie ma perspektywy DS.
  19. Chodziło mi o te starsze. One są gotowe, ale nikt ich nie chce. Z tamtych małych po oczyszczeniu i podaniu leków za kilka dni 3 nadawałyby się do adopcji. Chorych i tak przecież nie wydałabym, nawet gdyby ktoś chciał. Beza jest śliczna i czeka tyle miesięcy na dom. Ma już wyróżnioną Tablicę prawie od miesiąca.
  20. Przy tylu wejściach znowu erka będzie się zżymać na dzwoniących. Ponoć szczególnie nieszczególni :diabloti:. Skończcie już z tymi tortami, bo mi tez slinka cieknie ;).
  21. Zrobię maluszkom zdjęcia po wyleczeniu oczek, skoro Ewelinka je ogłosi. Emilia2280 chorym kupiła Intestinal, a zdrowym papkę Convalescence support. Czekam juz z niecierpliwością na kuriera. Na razie małe są na starterze dla szczeniąt ras miniaturowych z domieszką kocich puszek. Tak odchowuję wszystkie, jak nie mam kociaczkowej karmy. Czy ktoś dałby radę zrobić bazarek z moich fantów? Bardzo proszę, bo nie potrafię jakoś tu wstawiać zdjęć, więc mnie trudno, a zawsze nazbierałoby się na jedzenia czy wyróżnienie ogłoszeń. Dla dorosłych mam jeszcze z poprzedniego bazarku na Miau. Cieszyłam się z domu dla Bezy, bo mieli po nią państwo przyjechac na początku tygodnia. Niestety, nikt nie pojawił się.
  22. Jej siostra też podobno taka duża wyrosła. Oczywiście miały być mniejszo/średnie z przewidywań. Od kiedy wydałam maleńką łaciatą kuleczkę do bloku, a po roku ludzie przyjechali z psem w typie i wielkości bernardyna, to już nikomu nie mówię, jaki pies będzie, jak urośnie.
  23. [quote name='emilia2280']o matko, a te wszystkie kocie choroby tropikalne nie zarazajá pozostalych kotów domowych?[/QUOTE] Te grzybicowe nie mają kontaktu z tymi maluchami z kk. Natomiast rzeczywiście profilaktycznie wszystkie psy i koty musiałam zaszczepić przeciwko grzybicy. Pozostałe koty są zaszczepione wirusówkami, więc koci katar dla nich nie jest groźny. Na wszelki wypadek maluchy i tak są odizolowane.
  24. ang, to przerąbane. Zaszczepić można dwie doby po odrobaczeniu. Najgorzej z tą kuwetą.
  25. Ani jedno? U mnie się cały czas wyświetlają. Nie wiem, co zrobić.
×
×
  • Create New...