Jaaga
Members-
Posts
19316 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Jestem i ja. Córka właśnie wrocila do domu i jest Albinką zachwycona. Albinka przywitała ją, jakby wcześniej mieszkały razem. Dziś już cały dzień szalała z psami. Wchodzi, wychodzi, przybiega na zawołanie. Pomogła otworzyć się Szyszce. Zakumplowala się z Zoją, nawet Andżelę zachęcała do zabawy. Cudka musi być oddzielona w pokoju, ze względu na tendencję do ucieczek, bo jednak ciągle kogoś się wpuszcza i wypuszcza z domu. Nie może wychodzić bez kontroli. Jest też zazdrosna o inne. Typowa jedynaczka. Jest z naszymi cavalierkami z cieczką, bo one nie dadzą sobie dmuchać w kaszę. Nataszki nie dopuszczała w ogóle do miski. Za to do ludzi jest bardzo miła i już tak kontaktowa jak Albinka.
-
Muszę oddzielić Cudkę od Nataszki, bo nie dopuszcza jej do miski i ją gryzie. Nataszka skacze jak małpka. Dziś spała na oparciu kanapy. Wczoraj nie zdążyłam rozpakować walizki Lalicji i zastałam Nataszkę na stole w walizce z jej ciuszkami i kocykami. To taki jeszcze dzieciaczek. Są obie prawie w tym samym wieku.
-
U Dylana znowu problem. Wczoraj robiłam mu ranę żelem polisept, bo Aska7 wysłała dla niego wszystkie 3 rodzaje środków z tej serii. Jak wcześniej pisałam, po nim najpierw rana zaczyna się ślimaczyć, bo chyba chora tkanka tak schodzi, a potem zaczyna zasychać i goić się. Niestety pewnie przez to rozpulchnienie w nocy wyszly wszystkie szwy. Andrzej musiał z nim jechać do przychodni. Są tam teraz. Rana nic się nie zrosła przez te wszystkie dni. Nie wiem, czy to już przez wiek nie chce się goić. Nie ma wydzieliny, zapachu, ale raczej i tak będzie musiał znowu dostać antybiotyk.
-
Zaglądnęłam, ale drzwi są z dwóch stron, więc sytuacja jak z naszą, bo te na szerokość klatki i tak są na połowę jej długości. Dylan jakiś przygaszony dziś. Andrzej mówi, że je normalne ilości, bo go już od dłuższego czasu karmi osobno suchą z puszką, wiec kontroluje, ale jest szczuplejszy. Po początkowej poprawie, teraz stópki znowu podwijają się neurologicznie. Chcę mi się płakać. Tyle złego się ostatnio u nas podziało, że już u niego musi być dobrze. Mózg działa sprawnie, a tylne łapy szwankują. Andrzej wyprowadził go na siku zanim pojechał po sunie. Ja ze zwichnietym barkiem i wirusem czuję się przy nim bezradna.
-
Bo niestety produkt wyprzedany, tez juz nie wyswietla mi.. Nie zdążyłam kupić drugiego. Jakoś ok 1,2 na długość. Muszę sprawdzić w zakupach. Prześcieradła wodoodporne z 4 gumkami są beznadziejne, spadają przy pierwszym ruchu. Mam cały zestaw w szafie. Za to na Ali kupiłam takie, które nakłada się na cały materac i guma jest na całej powierzchni od dolu. Jest super, leciutki, cienkie, ale szczelne, tylko kosztuje ok 40 zł. Przy Lalicji mam już chyba wszystko na sikanie w łóżku wypróbowane, bo psy z wodogłowiem nie kontrolują potrzeb. Dlatego myślałam, żeby gruby worek wypróbować, bo podejrzałam to w przychodni.
-
To sam nie wejdzie, a ja go niestety nawet nie uniosę. Nie zawsze jest Andrzej w domu. Dotąd jego ulubionym miejscem była klatka, która pierwotnie wstawiliśmy dla Zojki wg zalecenia szkoleniowca, ale ona za nic tam nie weszła, a Dylan zaanektował. Tylko, że to klatka domowa z zooplusa, jest na kółkach, wysoka i drzwiczki są na połowę szerokosci klatki. Dylan oczywiście próbuje się do niej wpakować, ale trzeba mu wtedy pomagać wejsc i wyjść, kiedy daje znać. Musiał się więc przyzwyczaić do otwartego legowiska, gdy nikogo nie ma w domu. Nie jest najszczęśliwszy, ale trudno. Przy takich rozmiarach psa wszystkie możliwości są utrudnione bardziej niż przy mniejszym.
-
Myślę, że tak. Linda miała takie drogie profesjonalne z pianki memory i niestety maniakalnie je niszczyła. Do tego bylo wysokie i musiałam ją wtaszczać na nie. Dylanowi zdarza się załatwiać pod siebie, więc pomyślałam, że założę duży worek na śmieci na gąbkę, na to dam ten pokrowiec i umiarkowanym kosztem może mieć legowisko łatwe do prania. A nawet jak zasika, to wsadze gąbkę do wanny i zmyję. Pianka memory nie jest już taka łatwa do mycia i suszenia. Ślicznie dziękuję Jedno właśnie zamówiłam. Przeglądnę jeszcze, teraz są wyprzedaże, więc może coś się trafi. Nakupowalam moim antystresowe w fajnych cenach, ale to za mało na Dylana, bo musi mieć grubsze podłoże.
-
Może ktoś chciałby zrobić prezent Dylanowi na święta? Ma problem z podłożem, na jakim leży przy jego wadze. Kładę mu kilka warstw. Teraz jest w promocji na Temu duże legowisko ortopedyczne 77, 39 zł rozmiar XXL: https://www.temu.com/pl/goods.html?_bg_fs=1&goods_id=601099519409079&sku_id=17592228528455&_oak_page_source=501&source_goods_id=¤t_rec_strategy=&_x_vst_scene=adg&_x_ads_channel=facebook&_x_ads_creative_id=120213496291390748&_x_ads_id=120213496285220748&_x_ads_set=120213496266120748&_x_ads_sub_channel=shopping&_x_ns_catalog_id=262762356149728&_x_ns_gid=601099623813924&_x_ns_placement=Facebook_Right_Column&_x_ns_product_id=17592614042449&_x_ns_site_id=112&_x_ns_source=fb&_x_from=fb_dpa&_x_ads_account=1334898837223992&_x_sessn_id=5lfwtyrrfh&refer_page_name=shopping_cart&refer_page_id=10037_1732906195375_qjcua62mmg&refer_page_sn=10037
-
Czy ktoś dałby radę poudostepniac zbiórkę dla Dylana na grupach pomocowych na FB? Wystarczy wejść w którąś i pojawiają się od razu propozycje innych o podobnym profilu. Ja co dzień dostaję blokady konta, bo sztuczna inteligencja wyłapuje starsze posty ze szczeniakami. Inni hodowcy piszą, że czyszczą nawet 2 letnie ogłoszenia.
-
60 za wywoł.
-
Jeden szew puścił, a raczej przeciął skórę, ale to było raczej do przewidzenia w takim miejscu. Teraz musi powoli goić się. Już nie saczy się krew. Lindzie bardzo ładnie goiła się rana na żelu Polisept. Może warto mu też kupić? Dylan urażony, bo cały czas w kołnierzu. Niestety, jeszcze potrwa zanim się go pozbędzie. Andrzej mówił, że dziś ciut lepiej poruszał się.
-
Nadziejko, dziekuję ślicznie za bazarek i zachęcam wszystkich do zakupów.