Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19317
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nadziejko, dziekuję ślicznie za bazarek i zachęcam wszystkich do zakupów.
  2. Poproszę za wywoł. nr 6, 11, 15, 40, 41, 59
  3. Opłacone zakupy, paragon od weta wstawiłam wczesniej. Kupiłam jej 18 puszek. Znajoma obiecała kupić dla niej suchą karmę, ale na razie nie dostałam.
  4. Zrobię tu post rozliczeniowy z bazarków Szyszki: Wplaty: Mój bazarek - 643,54 zł Nadziejka z bazarku -30 zł (25.11.24) razem: 673,54 zł Wydatki: Transport Szyszka-60 zł badanie weterynaryjne- 140 zł odrobaczanie -7,50 zł Preparat na stres - 28, 89 zł 18 puszek Bozita- 148,68 zł ogłoszenie OLX Szyszka - 13 zł Szczepienie p.wściekliźnie Szyszka -50 zł chip Szyszka 12 zł szelki Szyszka 15 zł szczepienie Pneumodog Nataszka + książ. zdrowia 45 zł transport Nataszka 20 zł (1/3 kwoty) odrobaczanie Nataszki x 2 - 10 zł razem: 550,07 zł Pozostało: 123,47 zł
  5. Dziękuję ślicznie i potwierdzam, że otrzymałam 30 zł na Szyszkę.
  6. Masz rację, serce się kroi kiedy patrzę w jej oczy. Jest jak przyslowiowa myszka: cichutka, grzeczna, spokojna. Wszystko przyjmuje z takim jakby pogodzeniem się z losem. Nie ma żadnych reakcji, tylko patrzy I obserwuje. I oby jak najszybciej. Jest tak smutnym i zrezygnowanym psem, że już wolę, żeby rozrabiała.
  7. Zbiorka stanela. Wstawiłam ją na fb I znajoma wpłaciła stówkę. Potem poudostepnialam na mnóstwo grup pomocowych, ale nie wiem, na ilu admini zaakceptują ją. Jednak już są jakieś nowe wpłaty. Dylanowi znowu uaktywniły się bakterie w pęcherzu, pewnie przez oslabienie operacją. Musi dostawać swój poprzedni antybiotyk, bo leje ledwo unosi się go. Dałam mu kołnierz, kupiłam pieluchomajtki, bo zapach moczu jest paskudny i roznosi się w caym domu, a ja nie nadążyłam prać kołderek i drybedów. Musi mieć 2-3 warstwy, żeby nie odgniatał rany. Badanie krwi, leki, operacja i histopatologia wyszły 1350 zł. Mąż chce jutro rozmawiać z szefem, czy da się coś taniej, bo to obliczała lekarka, która operowała.
  8. Szyszka robi postępy. Już zaczyna chodzić, a wczoraj spala na boku rozciągnięta. Wczesniej zawsze skulona.
  9. Niestety, dalej nawet nie ruszy się z legowiska. Myślałam, że przy psach coś będzie lepiej, ale bez zmiany. Na szczęście choć z nimi nie ma konfliktu. Tylko Malinka ją oszczekuje, kiedy wie że nie widzę. Reszta przyjęła dobrze. Andrzej bał się, że wybiegnie z psami z domu, jak wyjdą, ale nie ma mowy. Jest jak przyklejona do legowiska. Straszna rzeczywistość. Jakby inny świat. Jej widok to uświadamia. Od wczoraj śnieg, teraz chwycił mróz, bardzo cieszę się, że jest z nami w domu, najedzona, w cieple i bezpieczna. Nie wiadomo tylko kiedy wyjdzie z traumy.
  10. Sunia już u nas od 16.11. Fizycznie nie najgorzej jak na jej wiek, ale chyba ma zespół stresu pourazowego. Praktycznie nie wstaje i nie porusza się. W schronisku też tak musiała funkcjonowac bo miała pazury tak długie, że zawijały się jej na stópki. Na razie dałam jej adaptil do kontaktu i dziś kupiłam jeszcze naturalny środek na stres. Jeśli nie pomogą, to trzeba będzie wprowadzić farmakologię u neurologa. Jest przebadana. Muszę rozliczyć mój bazarek, ale opiekuje się mamą z covidem, więc to kiedy wroce do domu. na razie wrzucę paragon od weta. Muszę pobrać fakturę za lek i dostanę paragon za szczepienie. To wszystko chce rozliczyć z bazarku.
  11. Dylan ma umówiona operację na 20.11. Niestety to jednak jest guz, nie tłuszczak czy przepuklina. Lekarz osłuchał serce i nie trzeba jechać na echo.
  12. Ojej, nie zaglądam tu od kilku dni i myślałam, że wszystko ok. Nic do nas nie wróciło. Zapytam męża o dowód nadania paczki. I odezwę się.
  13. Nemo z Zoją. Jo37 wpłaciła pieniądze na wyróżnienie jego drugiego ogłoszenia. Jutro rano to zrobię, bo nie miałam wcześniej kiedy.
  14. Dziękuję bardzo. Dziś potwierdziłam przyjazd suni za kilka dni. Proszę o kciuki, żeby wszystko było dobrze.
  15. Dylanowi urósł guz z tyłu uda. Szybko rośnie, jest twardy. Od rana nie potrafię dodzwonić się do przychodni. Na razie nikt nie odbiera i nie oddzwania. Chcę umówić wizytę u nich lub przyjazd do nas. Raczej musimy szykować się na zabieg, bo to może go boleć i powodować, że nie potrafi sam wstawać. Może ktoś wesprze chłopaka np bazarkiem? Być może wcześniej trzeba będzie zbadać serce, więc to dodatkowy koszt. Na razie chcemy to pokazać lekarzowi i dać osłuchać serce.
  16. Już nie na listopad, bo pojechał do swojego domu, ale gdybyś była w stanie przeniesc deklaracje na sunie, to byloby super. Muli nie tylko przy otwieraniu. Ciągle coś mi szwankuje. Dziś otwiera dogo i mogę pisać, ale nie mogę edytować swoich postów czy cytować. Wczoraj nie mogłam nic.
  17. Nie potrafię edytowac swoich postów od wczoraj i cytować cudzych . Dotarły wpłaty od Onaa - 90 zł i UlaFeta 100 zł. Serdecznie dziękuje. Jak tylko dam radę, to zrobie rozliczenie na pierwszej.
  18. Nie, to sunia 3-5 lat, bez problemów, adopcyjna. Tamte, które jadą pierwsze, ich opiekunka wybrała specjalnie. Z reszty tylko moja jest starsza, ale ponoć też miła i kontaktowa. Najmłodsze są sunie Toli.
×
×
  • Create New...