Jump to content
Dogomania

Ainana

Members
  • Posts

    283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ainana

  1. Tak, jak Iza już wcześniej napisała, i ja potwierdzam. Jest to szczepionka tzw.kombajn (wscieklizna plus wirusowki nosówka, paro itp). Berni (były Prezes) byl zaszczepiony taka sama szczepionka. Oprócz tego zaświadczenia dostaliśmy tylko umowę adopcyjną. A więc przyjechał przyjechał "goły" - tak jak wielu Radysiakow. No i wiek psa podany na umowie i zaświadczeniu 4 lata. Nasz weterynarz ocenił na 7-8 lat. Z tym ze Berni ma bardzo zdarte zęby boczne.
  2. Izunia myślę, ze w takich warunkach, z uśmiechem od ucha do ucha, Koruś wytrzyma jeszcze trochę ;) Choć chciałoby się mieć cudowny dom dla niego na już, oj tak :) piękny jest...
  3. Dokładnie tak. Tak niewiele, a jednocześnie tak dużo :(( Psy potrzebują człowieka jak powietrza... Fruzia i Meliska w końcu żyją :))
  4. Kolejne WOW!!! Jakie przecudne.... co za szczęście, co za blask w oczach i uśmiech jednej i drugiej, nawet Fruzia się śmieje! .. niesamowite :)) Fruzia i Meliska normalnie do żurnala by się nadawały. Dla takich widoków warto mieć nadzieję....
  5. Wow!!! Normalnie nie wierzę, ze to ta sama Wegunia.... Jaka cudna, piękna, wspaniała i ... szczęśliwa. Zdjęcia.. . Mistrzostwo świata!
  6. A ja jeszcze dzisiaj Lamuska udostępniłam na fb :((((( nie mam już słów........
  7. Nawet ciężko to sobie wyobrazić, co przeżyła Fruzia, a przeżyć to?.... Fruzia pewnie cudem przeżyła. Trzeba dac biednej czas... Fajnie, że Meliska ma się dobrze. Kolejne dwa życia wyrwane z piekła...
  8. No to Wegunia ma już drugą noc poza piekłem. Śpij dobrze Szczęściaro ... dziękujemy Mariolko :)
  9. Iza dzięki i jeszcze raz dzięki!!!! Ja ślepota podwójna. Nie wiedziałam o wątku Dagi, teraz Wegi. I o tym... zadziało się równo... przeczytałam właśnie cały wątek. Smutek z radością, tak zwięźle mogłabym to określić... Symbolicznie pomogłam innym Radysiaczkom i kurczę, ale Fruzi też muszę. Skończyły mi się te serduszka i nie popykam sobie; ) ale zgadzam się w pełni z Zorką i Anulą, to zdjęcie Fruzi ma drugie dno... Dla Fruzi 10 zl stałej. Niestety już tylko tyle mogę:(
  10. Ja tu z Tobą Mariola piszę a tu wątek powstał. Masakra, jaka ja ślepa jestem.. Tak jak pisałam, dzisiaj poszły pieniążki dla Wegi. I macie rację z ta radością. W pierwszym momencie mega euforia (Wega też była mi bliska) a potem, bach... info o Daguni :( ehh Dopisane: I sorki ale ja nie widzę żeby Wega była gruba, no chuda nie jest. Na filmiku super wygląda: ))
  11. Zefirek to czarne cudo w białych (dziurawych ;)) skarpetkach. Widać szczęście w jego oczach, piękne zdjęcia :)
  12. To chyba nie ten pies ;) Co za uśmiech! Co za uszy! Co za iskry w oczkach! A przy tym taki mądry, fju fju ...
  13. Zefirek jest niesamowity, mądry, łagodny, przytulaśny, a przy tym jeszcze przepiękny! Oglądam filmiki, zdjęcia, czytam... jaka zmiana, Radysy - ten etap zamknięty, teraz czeka go wszystko, co dobre :) miał szczęście Chłopak- dzięki Wam!
  14. U nas na północy minus 9 stopni... W Radysach na pewno sporo zimniej :(( Orson, Marcepan, Wega, Fruzia i inni... trzymajcie się!
  15. Dziękuję Iza za wklejenie zdjęć Berniego (Prezesa) i wszystkim za ciepłe myśli i słowa. Berni jest z nami od 2 tygodni i 1 godziny. To psie cudo, niesamowicie zaopatrzone w człowieka. Jesteśmy w nim zakochani po uszy. A TAM wciąż czekajace ..Fruzia, Safonka, wcześniej Wega, Marlon... tyle okrutnie przenikajacych do głębi serca spojrzeń... ehh :(( I jak tu się cieszyć.
  16. Jaki cudny i jak się zmienił!! Orionek jest prawie nie do poznania. Co dom i miłość potrafi zdziałać... serce się raduje i przychodzi wiara w człowieka. Wszystkiego dobrego dla Sułtanka i jego Przyjaciół!
  17. Teraz to ja się poryczalam!!! Kurde jak ja się cieszę:-): )! Senator trzymaj się tam jeszcze trochę, jeszcze trochę. To będzie 8 długich dni. Zaciskam kciuki z całej mocy za Niego! Spokojna będę dopiero jak już będzie w drodze.... Dzięki Iza za tak super wiesci! I nie gniewam się za zdj na fb. To mój problem przecież, ze nie mam tam konta, jeszcze ;)
  18. Mija, mija :) :) Iza, wielkie dzięki za wybranie ;) i wklejenie zdjęć. Dziewczyny bardzo miło się czyta Wasze komentarze, tak miło, że aż głupio mi ;) Byłam dzisiaj po szkole córek u rodziców. 3 doba Prezesa i już jestem spokojna. Fox przełamał pierwsze lody. Jest wciąż zazdrosny, myślę, ze chyba kazdy by był, bo przyjechal taki duży, największy, a przy tym puszysty jak owieczka. Nikt w bandzie nie pobije uszu Foxa, wszyscy mają klapnięte, więc może tym się pociesza;) a tak na serio ... nie uwierzycie... Fox lizal dzisiaj Prezesa po pyszczku, coś wspaniałego, szkoda że nie miałam tel przy sobie. Moja sunia (jest na zdj przy drzwiach) kozaczyła się przy moim Hektorze. Podbiegla do Prezesa i też próbowała. Ale on pokazał jej zęby :) bardzo mnie to ucieszyło, bo już myślałam, ze on z tych zbyt tolerancyjnych. Jest bardzo łagodnym psiakiem, ale na głowę sobie nie pozwala wejść, i dobrze. Piszecie o podobieństwie do leonbergera.... i pozwoliłam sobie trochę poczytać o tej rasie. Strzał w 10! Wszystko się zgadza.. Prezes jest bardzo proludzki, bardzo. Chodzi za nami krok w krok, dosłownie, co rusz dopomina się o czułości. Dzis na przywitanie taty położył się na boku do miziania po brzuszku (tak bardzo już się otworzył). Bardzo lubi dzieci, nie jest skory do zaczepek w stosunku do innych czworonogów. Mimo swojej wagi z chęcią biega przy ogrodzeniu i nawet poszczekuje na samochody. Ba!! potrafi... WYĆ... Tak reaguje na sygnał karetki. Identycznie jak Hektor (*). Co rusz by łapę podawał a ma piękne grube te łapki. I znaczy teren non stop. Jest niesamowity. Jestem szczęśliwa, nawet nie przypuszczałam, ze okaże się taki super, ze tak szybko się zaaklimatyzuje ze zwierzakami i bedzie takim pieszczochem i psim kompanem. Dla formalności Prezes wczoraj przydział nowe imię. Zwie się Berni :) Przepraszam, ze tak go chwalę. Wiem, ze Radysiaki mają to do siebie, że są wyjątkowe w każdym calu. Ale pisząc to wszystko chce jeszcze bardziej podkreślić jak ważny jest każdy dzień, dosłownie każdy. Tym bardziej dla tych, którzy wciąż czekają lub nawet stracili nadzieję :(( Prezes poczuł się jak usiebie w oczach mgnieniu. I choć nie każdy Radysiak będzie sprinterem w tym temacie, to mimo wszystko, mimo tego całego zła... każdy - każdego długiego dnia czeka na podróż swojego życia... czeka i czeka :(
  19. Dzięki Wam wszystkim za miłe słowa. Dla nas jest to też ważne, że mogliśmy dac dom choć jednemu Radysiakowi. Pozostałe psiaki są sa tez ze schroniska, ale ze schroniska, które naprawdę dba o swoich podopiecznych, jeździ tam sporo wolontariuszy na spacery itp., szkoły i inne instytucje robią akcje zbiorkowe. W grudniu córka była z klasą i swoim wychowawcą zawieźć rzeczy zebrane przez całą szkołę dla tych psiaków. Wiadomo najbardziej potrzebują własnego domu i miłości, ale warunki bez dwóch zdań mają lepsze... A co do Foxa, rzeczywiście boczy się, musi to przegryzc biedak. Prezes przy nim taki duży i to też pewnie dziala na niekorzyść. Potrzebuje czasu żeby zrozumieć, że wciąż go kochamy tak samo. Co do Prezesa, poczekam w takim razie trochę dłużej. Pojadę do weta jak skończy mi się antybiotyk dla Hektora (zmaga się od czasu schroniska z chorymi łapkami- okazało się ze ma paskudną baterię pałeczkę ropy błękitnej :( Smutno jak się myśli o Śliwce .... bardzo. Ciekawe czy Kormoran się odnajdzie. Oby. Co do Senatora to bardzo chciałabym pomóc. Niestety mam psiaki na utrzymaniu. Koszty Prezesa też nie są małe. Sama kastracja jest liczona drożej jako za duzego psa. Żeby tylko Senator sie doczekał tej pomocy. Postaram się coś symbolicznie dorzucić do transportu dla niego. Jest mi bardzo przykro ze on tam jeszcze siedzi : ( tym bardziej, ze o mały włos byłby u nas. Senator jest wyjątkowo urodziwym psem. Padło na Prezesa, który też jest wspaniałym psem, ale Senator również zasługuje na wszystko co najlepsze... wiem, wiem że każdy bez wyjątku. Tyle tam biduni jest :( ale Senator nsprawde okropnie leży mi na sercu. Zeby tylko tam dotrwal, doczekał pomocy... Odnośnie zdjęć, to było niewiele czasu, bo weterynarz, potem do dzieci musiałam jechać. I tak w biegu robione były. To byl jego pierwszy dzień i perełki zdjęciowe na pewno będą później. Ale wiedziałam jak bardzo Wam zależy żeby zobaczyć Prezesa jak najszybciej, więc się nie ociagalam :)
×
×
  • Create New...