Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='natalek']jeeeeeeeeej, jak cudnie!! :loveu: kochana Monusia[/QUOTE] Natalka co prawda Sima nie ma watku ale jest w hotelu w głogoczowie i teraz juz nie reaguje tak ,ze moze ugrysc (mialas okazje sie przekonac sama)ale cieszy sie na widok człowieka i na spacerek tak jak Monusia. Moze wysłała bym do ciebie zdjecia uśmiechniętej Simy i moze na watku Mony bys je umieściła,przeciez to najwieksza weteranka schroniskowa i nadal jednak nie ma domu .W hotelu ma o niebo lepiej ale jednak czlowieka na wyłacznosc nie ma. I gdyby nie Marta nadal by siedziała w schroniskowym boksie.
  2. Trzymac kciuki za Berte ,juz dzwoniłam do Ani ,moze bedzie w niedziele w schronisku bo chciała bym żeby ze mną pojechała zawieś Berte do juz sprawdzonego domku >musi tylko zaakceptować koty bo jestem pewna ,ze Perełke staruszkę która zawiozłam jakieś 1,5 do 2 lat (nie pamietam ) do tego domku napewno zaakceptuje. Ta pani miala juz odemnie pare lat wczesniej tez taka staruszke 10 letnia ,ktora zła u niej dwa lata i odeszła na raka. Teraz odeszla jej suczka ,ktora miala od małego.Co prawda to były same małe psy ,jedynie Zuzia była taka do kolana ale jest to dom z ogrodem wiec Berta napewno sie zmiesci ,a psy mieszkaja w domu.
  3. Dostalam dzisiaj zdjecia z nowego domku Mony, wysłalam do Eli (elaja) z prośba o wklejenie.
  4. Elu co ty takie rzeczy opowiadasz Kora mogła trafic lepiej? a gdzie by miała lepiej jak nie u Ciebie , skąd ty wiesz czy pies który nigdy nie miał domu ,mieszkał w rozlatującej się budzie i w błocie był by szczęśliwszy zamknięty np. w mieszkaniu w bloku. Moje psy kanapowe ,a widzę jak są szczęśliwe jak możemy wyjechać na działke lub do znajomych i mimo ,że moja Foksia jest juz starsza i schorowana ,ledwie chodzi to cały czas pomalutku sobie truchta, jak sie chce położyć na zielonej trawce to sie kładzie. Kora ,ma dom , może do niego wejść, ma ludzi koło siebie którzy ja kochaja i dbają o nią i nie jedne pies chciałby miec takie warunki ,a nie byc zamkniety całe życie w schroniskowym boksie lub budzie schroniskowej.
  5. Aniu juz jestem ale wyśle zdjęcia koło środy bo już jestem ale padnięta i moje psiaki tez ale weszłam na chwilke ,a jutro w pracy nie mam pradu wiec napisze jeszcze tylko ,ze w schronisku znowu mamy podobna psinkę do Juleczki ,po Soni przyszła teraz do schroniska Szora ,młoda około 2 letnia bardzo wychudzona ,zabrana przez KTOz wraz z 4 szczeniakami Kiedy to sie skończy?
  6. Ale cisza ,ja nawet mimo ,że byłam w czwartek odwiedzić Julie nie miałam czasu się wpisać. mam tez zdjęcia ale wyśle dopiero po niedzieli, bo wczoraj robiłam jeszcze zdjęcia w Głogoczowie ,a dzisiaj jadę do schroniska ,a potem wyjeżdżam az do poniedziałku wieczorkiem ,żeby moje psiaki sobie do woli pobiegały(w przypadku moich psów ,a zwłaszcza Foksi to raczej pospacerowały) Julci , biega równo razem z 3 młodymi rasowcami hotelowymi ,z jednym nawet razem mieszka w pokoiku i mały yorczek jest szalenie zakochany w Juleczce ,nie odstępuje ja na krok i wpatrzony w nią jak w obrazek.Bozenka mówi ,ze razem tez śpią wtulenie w siebie.
  7. Klaudio M czytam i oglądam zdjęcia i powiem szczerze ,że mimo iż wasze psy nie są wzorem do naśladowania jeżeli chodzi o kontakt z człowiekiem , uważam ,ze Wiki powinna zostać u was. Włożyliście w nią sporo pracy , czuje się u was w miarę bezpiecznie ,a zmiana otoczenia będzie dla niej szokiem , a zamknięcie jej w kojcu to będzie koniec resocjalizacji . Jeżeli ją jednak nie możecie zatrzymać ,to moim zdaniem powinna u was zostać aż do znalezienia stałego domu ,który poświeci Wice tyle czasu co wy i będzie ja kochał taka jaka jest tak jak wy. .Bo nawet hotel domowy ,jest to zawsze hotel ,a każda zmiana będzie dla niej stresem. (jak mamy ciężkie przypadki w schronisku to hotel jest wybawieniem ale w wypadku Wiki?) Klaudia to jest tylko moje zdanie , wy znacie Wike ,wy wiecie co możecie jeszcze dla niej zrobić ,a co nie i wiem ,ze jak podejmiecie decyzje co do dalszych losów Wiki to będzie ona mądra i wyważona.
  8. [quote name='Avaloth']Świetnie by było gdyby Bercie się udało, tyle już lat czeka. Ostatnio dużej ilości starszych psiaków i weteranów się udaje, mam nadzieję że i na naszą Julcie przyjdzie pora..[/QUOTE] Dzisiaj dzwoniła do mnie jeszcze redaktorka z krakowskiej ,ze na stronie kundla ma troche miejsca żebym jej przeslal jakiegos psiaka i oczywiscie wysłalm Berte.Na tej stronie zdjecia sa duzo większe i opis miesci sie duzy ,nie jest ucinany, tak jak w moim kąciku w zgubionych ,znalezionych.
  9. Dzisiaj dostałam od Pani Joli smsm ,a potem telefon ,ze u nich wszystko w" porzadku.Mona się zadowmowiła,spi juz spokojnie,ma ładnjejsze futerko.Je juz z jednej miski z Bachusem czasami. Pytała tez czy moze Mone juz wykąpac "-oczywiscie powiedziałam jej.
  10. [quote name='Asior']KTOZ ma dostać dwie budy ponoc ocieplane, więc mozemy jedna przekazać do tego domu...[/QUOTE] Wielkie dzieki ,jak nie zlatwie u tej pani Emili ,a przyjda budy to sie pisze ,zdjecia moge wyslac tego czegos co ma byc buda na maila?
  11. [quote name='chwiladlapupila']Wejdź na stronę http://www.psubudanazime.org/ skontaktuj się z Panią Emilią lub Panią Kariną <TUTAJ> Pozdrawiam Andrzej Dzieki Andrzej zajrze wieczorkiem i skontaktuje sie z tymi osobami.bo teraz musze troche popracowac
  12. [quote name='Foksia i Dżekuś']wielka prosba jak by ktos miał na zbyciu bude ocieplana .W Targowisku jest psiak co pod trzema deskami spała na ziemi. Spał bo po mojej interwencji osobistej y ,interwencji w gminie gdzie z pania urzędniczka pojechałam oraz po interwencji u ksiedza proboszcza (pani jest kościelną)te trzy deski dali na cegłówki i polozyli mu koluderke oraz powiekszyli łancuch ale widac na pierwszy zut że ludzie biedni i nie bedzie ich stac na zime kupic lub zrobic ocieplana bude.:shake: jeden piesek podobno tez ich ,spał za ogrodzeniem na ulicy ale jego sie wyzekli ,ze jakis przybłeda:shake: i trafił do hotelu, szuka nowego domu.[/QUOTE] Zdjecia tej budy przed poprawa i psiaka do adopcji moge komus wyslac na maila jak by miał ktos ochote wkleic
  13. wielka prosba jak by ktos miał na zbyciu bude ocieplana .W Targowisku jest psiak co pod trzema deskami spała na ziemi. Spał bo po mojej interwencji osobistej y ,interwencji w gminie gdzie z pania urzędniczka pojechałam oraz po interwencji u ksiedza proboszcza (pani jest kościelną)te trzy deski dali na cegłówki i polozyli mu koluderke oraz powiekszyli łancuch ale widac na pierwszy zut że ludzie biedni i nie bedzie ich stac na zime kupic lub zrobic ocieplana bude.:shake: jeden piesek podobno tez ich ,spał za ogrodzeniem na ulicy ale jego sie wyzekli ,ze jakis przybłeda:shake: i trafił do hotelu, szuka nowego domu.
  14. Dziewczyny jak by ktos do was sie zgłosiła z czarnogórskiej 5/15 lub 2/10 to sobie nie zawracajcie głowy i nie dawjcie tam psa. Ta pani siedzi na internecie i wyszukuje szczeniaczkow ,pies ma mieszkac pod jednym adresem ,a potem okazuje sie ze tam nie mieszkaja ,sa zameldowani u matki ,a mieszkaja pod drugim adresem w melinie i w rozmowie ta pani bardzo kultularna ale wystarczy psoluchac pod drzwiami lub oknem to uszy podobno więdna.
  15. [quote name='Avaloth']Na facebooku widziałam, pięknie napisane :)[/QUOTE] Tam tez sie ukazało?
  16. [quote name='eliza_sk']Przepraszam za offa, ale szukam już wszędzie, czy ktoś nie miałby możliwości dać DT temu biedakowi - koszty weta oczywiście bierzemy na siebie. Dziś może miałabym transport do Krk. Opis od znalazcy: Kotek był znaleziony na ulicy najprawdopodobniej został potrącony przez samochód. Ma zmiażdżoną tylną łapę. Ścięgna nie są pozrywane ale są na wierzchu. Kotek ma zapalenie spojówek i koci katar. Samodzielnie się porusza i jest dość żywiołowy. Boi się ludzi. Eiza strasznie mi żal biedaka ale wiekszosc wolontariuszy ma koty ,a koci katar jest zaraźliwy ,ja sama mam kota z naszego schroniska po kocim katarze wiec bala bym sie żeby znowu czegos nie złapał bo ten wirus tam gdzies siedzi.A mąz by mnie zabił jak by mi sie którys kot zaraził. Moze ktos kto nie ma kotow mógłby wziąśc biedaka?
  17. [quote name='chwiladlapupila']Nie musisz wierzyć. Sytuacja którą opisałem miała miejsce w trakcie przygotowań, kiedy jeszcze o imprezie nie mówiło się oficjalnie. Przyznam, że ja także nie rozumiem co kierowało osobami, które zażyczyły sobie abym jak najpóźniej dowiedział się o imprezie. Prawdopodobnie chodziło o to, że być może miałbym pewne rewolucyjne pomysły, którymi chciałbym się podzielić - po to aby impreza była bardziej atrakcyjna, albo osoba personalnie odpowiedzialna za przygotowanie imprezy chciała aby absolutnie wszystko było jej zasługą. Wiesz, nie mam pretensji, przecież nikt nie ma obowiązku wtajemniczać mnie w szczegóły organizowanej imprezy, dziwi mnie jednak takie postępowanie biorąc pod uwagę, że wszyscy z nas działamy w jednym wspólnym interesie dbając o dobro bezdomnych zwierząt, starając się odmienić ich los. Gdybym bym organizatorem podobnej imprezy zrobiłbym wszystko aby była ona maksymalnie atrakcyjna, z przyjemnością zaprosiłbym do współpracy w jej organizowaniu oraz zapoznałbym się z pomysłami innych osób, które to pomysły być może przyczyniły by się do jej ulepszenia.[/QUOTE] Andrzej mysle tak samo ,pamietasz jak pani Ania organizowła impreze charytatywna "nie wstawja od stolika bez persa czy jamnika ,"czy ktoz ostatnia impreze ,wszyscy starali sie dotrzec do róznych źródeł żeby ja rozleklamować, a napewno szukali pomocy.
  18. [quote name='Avaloth']Świetnie by było gdyby Bercie się udało, tyle już lat czeka. Ostatnio dużej ilości starszych psiaków i weteranów się udaje, mam nadzieję że i na naszą Julcie przyjdzie pora..[/QUOTE] Wyslij zdjecie Julci i opis wyslemy do krakowskiej i do kolejki do dziennika
  19. Berta jest dzisjaj w krakowskiej i czeka w kolejce do dziennika;)
  20. [quote name='Ank@']Ma dom! Od piątku :)[/QUOTE] od czwartku,a dzisja pani Magda jedzie na zdjecia do Soni
  21. [quote name='greatmadwomen']Cyt: "Informujemy o obowiązkowym spotkaniu wszystkich wolontariuszy KTOZ! Każdy wolontariusz, który nadal chce pełnić tę funkcję i pomagać w pracy na terenie KTOZ Schroniska dla Bezdomnych Zwierzat przy ul. RYbnej 3 musi przyjść na jedno ze spotkań obowiązkowych, które odbędą sie w terminach: czwartek 11/VIII 2011 o godzinie 17.00 lub sobota 13/VIII o godzinie 11.00. Na spotkaniu zostaną przypomniane zasady panujące na terenie Schroniska, których należy przestrzegać. Ponadto zostaną omówione nowe reguły, które będa dotyczyły wolontariatu, zostanie przedstawiony nowy system rejestracji wolontariuszy, który zacznie obowiązywać od września. Każdy wolontariusz otrzyma numer identyfikacyjny, który w połączeniu z obowiązującymi identyfikatorami będzie obowiązkowy. Jednocześnie prosimy o zastanowienie się, którymi zwierzętami przebywającymi w schronisku chcecie się Państwo opiekować w ramach wolontariatu, gdyż zacznie obowiązywać system opieki jednego wolontariusza nad danym zwierzęciem. Podczas spotkania będziemy prosić o wstępne deklarowanie zwierząt i\lub boksów, którymi Państwo będzie się zajmować. Jest to jednocześnie Państwa zobowiązanie do stałej iregularnej opieki nad nadymi zwierzetami. Bardzo prosimy nie bagatelizować tego zawiadomienia, gdyż nieobecność na spotkaniu w jednym z powyższych terminów będzie jednoznaczna z rezygnacją z wolontariatu KTOZ. Z poważaniem, Zula Przybylińska" Czyżby wysyłali to do tych 300 wolontariuszy którzy są zapisani? Trochę mi się nie chce wierzyć, a poza tym jak widać trochę osób nie dostało...[/QUOTE] ja nie dostalam żadnego zawiadomienia ,druga Beatka tez nie .Mnie poczta pantoflowa poinformowala Ania. W schronisku maja do mnie adres mailowy jak równiez telefon.
  22. [quote name='chwiladlapupila']Wiecie, coś mi się przypomniało i pomyślałem, że może warto o tym wspomnieć. Pamiętacie zorganizowany w rocznicę ewakuacji schroniska dla bezdomnych zwierząt "Marsz Azylanta". Całkiem niedawno dowiedziałem się, że podczas przygotowań i organizacji marszu były w schronisku osoby, którym bardzo zależało abym jak najpóźniej dowiedział się o tej imprezie. Były osoby, które wręcz prosiły aby wszelkie informacje dotyczące imprezy nie były mi przekazywane... Przez kilka dni zastanawiałem się dlaczego komuś (zresztą doskonale wiem komu) zależało na utrzymaniu informacji o marszu w tajemnicy. Nie wymyśliłem jednak skąd wzięła się potrzeba ukrycia przede mną pewnych informacji. Może organizatorzy bali się, że wypromuję marsz na "Chwili dla Pupila" w środkach masowego przekazu oraz w mediach. Na prawdę nie rozumiem takiego podejścia do tematu. Około 10 dni przed marszem dowiedziałem się o organizowanym konkursie na "kociego reprezentanta schroniska" w którym osoba chcąca zgłosić do udziału w konkursie swojego kota musiała przesłać jego zdjęcie lub zdjęcia na adres mailowy schroniska, pracownik biura odbierał takiego maila, zapisywał zdjęcie w komputerze, a następnie umieszczał je w galerii na Facebooku. Osoba, która chciała oddać głos na konkretnego kota musiała odszukać stosowną galerię na Facebook'u następnie wybrać swojego kandydata i wysłać mail do schroniska z informacją, że właśnie na tego kota oddaje głos. Oddane głosy były następnie ręcznie zliczane, a wyniki głosowania publikowane na Facebook'u. W momencie w którym dowiedziałem się o tej (w moim pojęciu) skomplikowanej procedurze, zadzwoniłem do osoby personalnie odpowiedzialnej za organizację Marszu Azylanta i zaproponowałem, że jeśli się tylko zgodzi wykonam stosowną "ruchomą" galerię z automatycznym głosowaniem za pomocą kliknięcia w przycisk "Oddaj głos" oraz uruchomię teległosowanie za pomocą wysłania SMS-a z telefonu komórkowego. Osoba chcąca oddać swój głos na "kociego reprezentanta schroniska" miała by możliwość wysłać SMS w którym podała by numer kota na którego oddaje głos. W zamian otrzymała by MMS-a ze zdjęciem wybranego przez siebie kota. Taki SMS kosztowałby 1 złotych, z czego dokładnie 50% wpłynęło by na konto KTOZ. Oddany za pomocą SMS-a lub przycisku na stronie głos automatycznie uaktualniał by galerię przestawiając zdjęcie kota, który otrzymał największą ilość głosów na samą górę. Po bardzo dokładnym przedstawieniu swojego pomysłu otrzymałem informację, że "dobrze jest tak jak jest i nie ma sensu niczego zmieniać". Konkurs chyba nie okazał się trafiony, a może głosowanie i przesyłanie kandydatów było zbyt skomplikowane, z tego co wiem w konkursie wzięło udział aż 21 kotów...[/QUOTE] Andrzej tak było? nie wierze. Przeciez o marszu azylanta nawet bylo mówione w kundlu ,.Agnieszka osobiscie była w programie i promowala ten marsz wiec czegos tu nie rozumiem.Przeciez jak organizuje sie impreze to wazne jest żeby informacja o niej ukazala sie gdzie sie tylko da bo tylko dobra reklama przynosi efekt.
  23. [quote name='nausicaa']Becia już po wizycie u weta. jest lepiej. nie robili jej ekg, bo doszli do wniosku, ze nie trzeba. osłuchowo pokazało, ze ma troche powiekszone serce, ale ogolnie jest dobrze, jak na takiego starego pieska. i to wszytsko, co sie działo, to kwestia stresu tych ostatnich dni. Becia ma teraz venflon i dostaje furosemid. takze jest w stanie przyjechać do nas:)[/QUOTE] Bardzo się ciesze ,ze u Beci lepiej i trzymam kciuki za podróż.
  24. [quote name='tkalina']Pewnie masz na myśli Panią Natalię? To pytanie retoryczne bo wiadomo, że tak.[/QUOTE] Dziewczyny ,czy zastanowiliscie sie ,ze byc moze te osoby nie były dobrymi potencjalnymi domkami i dlatego zostały chłodno potraktowane,przez pracownika. Przeciez nie wszyscy co przychodza do schroniska maja dobre intencje ale wy jestescie młode i pewnie trudno wam jest to zrozumiec. ale tak jest . Juz nie raz byłam na kontroli po adopcyjnej ,i pies miał mieszkac w bloku ,a okazuje sie ze wyjechał na wies, było tez tak ,ze pani podala mi adres pobytu psa u swojej matki ale zanim dojechalam na kontorole pies na drugi dzien zaraz z rana zostal oddany do schroniska(bo pewnie był przy budzie i łancuchu)juz nie raz odbieralam psa z adopcji ,a nawet nie zdjecie sobie sparwy ile Ktoz ma odbiorów wiec lepiej dmuchac na zimne. Ja równiez jestem czasem nie miła do ludzi (bo na to zasługuja) wiele osób mnie juz zwyzywalo , bo np.nie chciałam doac do adopcji psa bo ludzie byli starsi ,a chcieli młodego.To że czasem jestem opryskliwa wcale nie przeszkadza mi w tym ,ze znajduje wspaniałe domki dla weteranow czy starszych chorych psów,poprostu wielu ludzi nie zasługuje na żadne zwierze.
  25. Klaudia czy wsysłałaś juz opis i historię Wiki do programu kundel bury żeby pani redaktor mogla ja opisac w krakowskiej? Wogole to masz dar pisania, piekna historia.
×
×
  • Create New...