-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='Avaloth']A ja dostałam wiadomość od Pana, który miał Donię na DT. Chce jej pomóc na tyle na ile jest w stanie. Okazało się, że Doncia była wzięta na tymczas, ale Państwo chcieli ją zostawić. Niestety Donia bardzo źle znosiła nawet bardzo krótką samotność, a sąsiedzi mimo rozmów zgłaszali sprawę na straż miejską i policję... A Państwo nie mieli możliwości być w domu non stop... Pan chce opłacić Donię, cały czas szuka jej domu, być może wyciągnie ją do jakiegoś hotelu, jeśli znajdzie się miejsce w jakimś domowym.[/QUOTE] Jezeli tak sie dzialo ,ze Donia płakała jak wychodzili to przeciez mogli ja oddac zaraz po mrozach ,a nie jak sie przyzwyczai ,mogli tez wczesniej juz zwrocic sie do wolontariuszy o szukanie domu lub jak to piszesz domowego hotelu ,a nie oddac z dnia na dzien i teraz dopiero dzialac. Tego nic nie usprawiedliwia
-
[quote name='wtatara']najpierw próbujemy coś zrobić z Dudzią, organizujemy zabranie ją i leczyć ją a najpierw zdiagnozować. Co do Kory to póxniej, jest zdrowa a wtedy jest OK.[/QUOTE] Dokłanie Wandziu jezeli ludzie nie sa jej wstanie leczyc lub nie chca trzeba psa zabierac i djagnozowac. Przeciez wiesz jaka ja mam Foksie od dawna chora , co jakis czas ma kryzys .własnie od soboty po ataku ma nastepny ,znowu poszly nerki ale jezdze z nia codziennie na kroplowki i zaszczyki ,dzisiaj jeszcze konsultacja u dr.Orła i mam nadzieje ze znowu poczuje sie lepiej . Mam tez nadzieje , ze Dudzi w odpowiednich rekach tez dojdzie do siebie . Wandziu ,a nie martwi cie co bedzie z druga sunia jak nie daj Boze sie pochoruje?czy tez nie będą jej leczyc tylo podejma decyzje o uspieniu?
-
Ole K. bardzo dobrze znam i wiem ilu psim satruszka chorym i kalekim pomogła i dała schronienie w swoim domu. Ostatnio nawet weterance z nszego schroniska 16 letniej Simie ktora 11 lat była w schronisku . Ola K nie tylko ma kilkanascie zawsze w swoim domu psich staruszków ale jeszcze utrzymuje inne psy w hotelu -za własne pieniądze nie zbierane i niech nikt sie nie ośmiela złego o tej cudownej kobiecie powiedziec słowa.
-
[quote name='Avaloth'][COLOR=#ff0000][B]DONIA WRÓCIŁA DZISIAJ DO SCHRONISKA.[/B][/COLOR] NIE ZNAM POWODU, NIE BYŁO MNIE PRZY TYM. Jestem wściekła, po prostu brak słów. Podczas mrozów mieliśmy na nią 2 chętne domy, co prawda skorzystały na tym dwa inne dziadki, ale gdzie my teraz znajdziemy coś dla Donci? :-( Trzeba nie mieć serca żeby oddać takiego psa, no jak Boga kocham....[/QUOTE] nic dodać nic ujac ,szlag człowieka trafia. Podobno nie jest ta osoba sie juz nia wstanie opiekowac (ale jaja co ) wielka praca i wielki wysiłek ,wyprowadzic i dac jesc .Mialam 4 lata niewidoma foksterierke i był to najmniej kłopotliwy pies mimo swojej chorby -miala guzy na płucach , walczylismy z tym ponad rok. Czy ta osob anie mogla poprosic wolontariuszy o szukanie domu tylko tak z dnia na dzien oddac do schroniska ? co za potwór
-
[COLOR=#000000]dzisjaj zostala zwrocona Donia ,a miala zostac na stale. Mialam dla niej dom ,skorzystala co prawda inna suczka staruszka z niego ale przez to Dona jest znowu w schronisku. Ci ludzie całkiem nie maja serca .Dobrze ,ze nie znam tych ludzi i bo bym po nich pojechala. Nie bylam tez kiedy ja przyprowadzili bo bylam ze swoja sunia w tym czasie na kroplówce ale by sie im oberwało.[/COLOR]
-
dzisjaj zostala zwrocona Donia ,a miala zostac na stale. Mialam dla niej dom ,skorzystala co prawda inna suczka staruszka z niego ale przez to Dona jest znowu w schronisku. Ci ludzie całkiem nie maja serca .Dobrze ,ze nie znam tych ludzi i bo bym po nich pojechala. Nie bylam tez kiedy ja przyprowadzili bo bylam ze swoja sunia w tym czasie na kroplówce ale by sie im oberwało.
-
[quote name='marta-t']Dr Przybylski, przy czym on ma gabinet w Kłaju.[/QUOTE] Tak polecam . Własnie mam od niego 7 miesięcznego labradora z dysplazja ktorego własciciele chcieli uspic .Pies ma juz jedna operacje ,czeka go druga ,oczywiscie operowal i bedzie operował dr. Przybylski
-
[quote name='Camara']Jeżeli ktoś natknie się na ogłoszenie o zgubionym husky - czarny, z białymi znaczeniami, na szyi kolczatka, to proszę o kontakt. Ładny, wygląda na zadbanego, przyjazny. Od rana waruje przy moim ogrodzeniu (ok. Kocmyrzowa). Niestety nie dam rady przetrzymać go, nawet chwilowo.[/QUOTE] Małgosiu on wygląda bardzo podobnie na haskiego co 3- czy 4 lata temu poszedł z programu ,tego co po adopcji razem sprawdzałyśmy dom.a
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Śliczny Oluś ! Nie mogłam sobie odmówić , to ostatnie zdjęcie uśmiechniętego Olusia jest super [URL]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=306275792783200&set=a.101789229898525.2437.100002023443913&type=1&theater[/URL][/QUOTE] Elu wielkie dzieki -
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaB']Tak oczywiście w tym tygodniu wszystkie psiaki będą miały nadrobione zaległości i będą nowe fotki:) dzisiaj była sesja Smerfetki i Basika, wysłałam Pani fotki na maila;)[/QUOTE] Tak dostałam ,bardzo dziękuje -
[quote name='AgaG']Od tygodnia w hotelu w Niepołomicach w pokoiku razem ze Smerfi którą mam w podpisie zamieszkał Basik, psiak po trzech prawie latatch zwrócony Oli K z adopcji. Uartowała życie jemu, czeredzie jego rodzeństwqa i suni, która się oszczeniła na opuszczonej posesji, Niestety gdy żona właściciela zaszła w ciążę ten bez mrugnięcia okiem postanowił zwrócić psa. Ola płaci za jego hotel. Gdyby ktoś wiedział o chętnym na spanielowatego psa około 3 letniego proszę o kontakt. Oto on, Więcej jego zdjęć na watku Smerfi (w moim podpisie) [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3968/basik12.jpg[/IMG][/QUOTE] Jest to pies cudowny ,ułozony i posłuszny. Siada ,podaje rółwniez łapke na komendę . Mialam okazję go poznac i pospacerowac z nim w piątek.
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaB']dzisiaj po długiej przerwie zobaczyłam Olka jest cudny, taki puszysty i pachnący:D[/QUOTE] Paulinko a mogła bym prosić o jakieś zdjęcia jak juz jesteś . Oczywiście ostatnio cały czas jeżdżę bez aparatu i w piątek tez ze sobą nie wzięłam -
[quote name='togaa']Może zacząć od tego ? [B][COLOR=#000000]Spróbować zebrać deklaracje na dalsze hotelikowanie ?[/COLOR][/B] Ja wiem że to strasznie trudne, ale przecież na dogo cuda sie zdarzają....[/QUOTE] Mysle , ze taniej bedzie na wybieg bo kojec Maks ma .W hotelu moze tkwic w nieskonczonosc ,a kosztuje 300 zł miesiecznie ,a wybieg ile moze kosztowc?
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Olus był w wczoraj w dzienniku -było kilka tel.ale beznadzieja .Jeden dosc sensowny ale okazało sie ,ze maja 5 letnie dziecko wiec im powiedzilam ,ze Olek moze ugrys jak bedzie tarmoszony i zrezygnowali z wizyty. Olus bedzie w programie w czwartek i bedzie prezentowal sie mam nadzieję pieknie bo jest po kapieli i czesaniu . Pani z Wieliczki zrobiła zabieg pielęgnacyjny za symboliczna 1 zł. -
Sabinka zabrała dzisiaj Teosia. Jest mi bardzo miło poznać tak wspaniała wrażliwa i odpowiedzialną młoda osobę. Załatwiłyśmy wszystkie formalności i Teoś wraz z dziadkiem Sabinki ,jej pieskiem pojechali po nowe życie dla Teosia.Nie było potrzeby robić wcześniej wizyty i dalszego zapoznawania psów. Nie tak dawno dostałam sms "droga bez problemu, lezeli obydwa.teraz bylismy na spacerku i leża z powrotem przy balkonie . fotki kleje wieczorem. Teos bierze karsivan i leki na odwodnienie .Karsivan jest bardzo drogim lekiem ,ostatnio w krakvecie płaciłam dla mojej Foksi 45 zl za jeden listek czyli 30 tabletek , ucieszniej kosztował 30 zł. Do tego Teosia trzeba by zdajgnozować kardiologicznie bo u nas nie ma kardiologa w schronisku .Musi tez dostawać dobrej jakości sucha karme rozmoczoną lub puszku dla seniorów . Tak ,ze bardzo prosze wspomagac finansowo Sabinkę . Jestem z Sabinka umówiona za jakiś czas na kawe.
-
[quote name='ewikS']dziewczyny mam pytanie moja Ciocia adoptowała suczkę z Harbutowic- teraz powinna ją wysterylizować. W lecznicy koło niej powiedziano jej, że to kosztuje 300 zł-suczka jest wielkości małego jamnika- czy to nie za drogo???? Czy jest jakaś lecznica w której dla psów adoptowanych są jakieś zniżki? Bardzo proszę dajcie znać-z góry dziękuję.[/QUOTE] To bardzo drogo za tak małego psa .Nistety większośc wetów nie ma znizek dla bezdomniaków i adoptowanych zwierzat. W jakich okolicach mieszka ciocia bo mozemy wskazc jezeli jest gdzies w okolicy znany nam wolontariusza wet który dla takich bied liczy taniej
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']Uff, no to dobrze, mądra sunia, kochana, tylko nadal nikt o nią nie pyta :( wiem też, bo pani Bożena dzwoniła do Oli, że jakiegoś kota co dziwne polubiła i do niego merdała :)[/QUOTE] chciała zaprzyjaznic sie z Bzylem,kotem Bozenki ktory tez mili sie do ludzi i innych zwierzat.Bozenka ma tez dwie persice ale one same uciekaja z dlaekaod zwierzat. -
[quote name='Ank@']A ja mam wieści od Bąbelka :loveu::loveu::loveu::loveu: Wszystko u niego ok, dalej robi postępy, już nie jest taki zestresowany. W domu rozrabia, "wszystkie podejrzane rzeczy sa przywleczone na srodek pokoiku i dokladnie zamordowane:)" Po za tym maleństwo próbuje opanować chodzenie przy nodze, siadać na komendę juz umie. Sierść ładnie odrasta, jest gęsta ( a w schronisku weci mówili, że nie odrośnie całkiem...). Zdjęcia mam obiecane, ale to już właściciele Tofisia wstawią. Jak ja lubię takie wieści. :multi::multi:[/QUOTE] Domki oczywiscie dobre czynia z psiaków zastraszonych i chorych cuda ,Dragon też czesciwow był łysy i siersc w nowym domku mu odrosła w ciagu 3 tyg. a nawet w hotelu nie maila zamiaru odrastac i psiak nie miał zamiaru tyć ,a w domku od razu po 3 tyg,zrobił się okragły.
-
[quote name='martucha1205'][video=youtube;9w909aLEe74]http://www.youtube.com/watch?v=9w909aLEe74&feature=channel&list=UL[/video] Nagranie zrobione na wybiegu dla psów Youtube wprowadzilo zmiany w filmie i dlatego obraz tak pływa. Widac jak Wypłosz nabrał werwy. Oczywiscie wszystko jest na pokaz bo po podejsciu z tofikiem do psa cała "para" z niego uchodzi i jest grzeczny jak aniołek. Ale jego wierzganie i teatralne zachowania potrafia rozbawic kazdego. Wiecej filmow z Tofikiem jest na Marty kanale Youtube Bartek[/QUOTE] Kurcze mój komp niestety nie przyjmuje tego programu i nie moge odtworzyc ale serdecznie witam znowu rodzinke wypłoszka. Beata
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dzisiaj z Bozenka :powiedziła ,ze mimo iz Smerfi dzisiaj wyszła na spacerek dosc poźno tak koło 7/30 to w pokojlu było czyścicutko ,Smerfi nie załatwiłasie na podłogę ani na szmatki -
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']KasiaKia dziękuję :) fanty u mnie czekają różne. a dziś będę dzwonić do Niepołomic co tam u naszej księżniczki. na szczęscie jest numer stacjonarny, więc wieści będą częściej, zwłaszcza, że Foksia i Dzekuś tam jeżdzi.[/QUOTE] No raz na tydzień ale dzisiaj znowu tam byłam bo sprawdzałam dom dla szczeniaka na Woli batorskiej. Sunia oczywiscie przywitała mnie machaniem ogonka ,wylizała całe ręce i zjadła smakołyczka ,ona naprawde jest bardzo miła i przytulaśna . Siku robi na szmatki ale niewiele ,wiecej załatwia sie na polu. Oprócz tego ,ze w poniedziałek miała zapoznanie z kotem bo koty Bozenki chodza wszedzie to nie zreagowała na niego zupełnie ale wtedy była po narkozie ale wczoraj potkała kota na ogrodzie i równiez w zaden sposób nie miala zamiaru go gonic .Zobaczymy jak bedzie dalej. Miała tez zapoznanie na ogrodzie z kalekim coli ale równiez nie warkneła nawet na niego . -
[quote name='missieek']potrzebuję kogoś na wizytę w Radziszowie obok Skawiny, ma ktoś pomysł kto mógłby pomóc?[/QUOTE] missiek w niedziele jak dobrze sie wszystko ułozy i pies rezydent nie bedzie atakował naszego Teofila ze schroniska to pojade do skawiny z psiakami wiec wtedy mogla bym podjechac do radziszowa z tamtad juz nie daleko . Ale jak by sie okazalo ,ze psy sie nie dogadaja nie podjade dlatego na wszelki wypadek jeszcze szukaj kogos . Napisz mi dane na pw .Z radziszowa znam jednego pana ,ktory kiedys wział weteranke ,ona pewnie jzu nie żyje wiec moze to on?