-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Foksia i Dżekuś replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7183246171/"][IMG]http://farm8.staticflickr.com/7086/7183246171_ca32ba77a1.jpg[/IMG][/URL], Ale podobny do mojego Olka tez z Olkusz . Wczoraj dzwoniła do mnie kobieta ,ze Olek jest bardzo podobny do jej zaginionego psa z tym ,ze mój Olek został zabrany z Olkusza na jesien jako szkielet psa a teraz tak wyglada , a jej pies zaginał pod koniec maja. Nie moge sie do niej dodzwonic ale jej i tak proponowałam zeby w to miejsce sie udała. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Foksia i Dżekuś replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa'][URL]https://picasaweb.google.com/103708318830510208572/Schron1206?authkey=Gv1sRgCNiTsb7EpLiopAE[/URL] Zdjęcia ze schronu w Olk- 12.06[/QUOTE] Ogladam te zdjecia i dalej twierdzę ,ze psy tutaj mają o niebo lepiej niż w Kłaju . Maja budy ,sa na zewnatrz i moga sie poruszac ,nie sa w klatkach w ciemnym pomieszczeniu bez mozliwosci wyjscia przez cały tydzien . Nie brodzą w odchodach.I kazdy moze przyjechac i je zabrac ,a tam niestety adopcje sa utrudnione ,w tygodniu nikt nie urzęduje ,zmaknęte na 4 spósty . Wczoraj niestety mimo decyzji wójta Kłaja(zgoda na odbiór) nie udało sie odebrac zwierząt. Policja chciał nakazu prokuratorskiego na wejści na posesję . -
[quote name='wojtuś']Dzieki Beatko:) To zadzwonię do Ciebie, jak możemy się umówić;) Tak tak prosze o tę kieckę ;), napisze PW, dziękuję:) [B]Eliza[/B], i ja poszukam po parku Bajki, druknąłem zdjęcia i kontakt, gdyby sunia jeszcze się nie odnalazła to w czwartek po południu tam pojadę[/QUOTE] Wojtuś to dzwon ja mieszkam na Nowym Prokocimiu ale jutro będę w schronisku jak by było ci bliżej.
-
[quote name='wojtuś']Kochani organizujemy bazar na pokrycie długu w lecznicy i utrzymanie 4 piesków w hoteliku wyciągniętych z Olkusza (sunia mix ON Szczęściara, 2 szczeniaki 3 mies. - Kafir i Zoria oraz ich mama Trufla), jeśli ktoś miałby fanty i był skłonny je przekazać na bazar- to proszę o wiadomość;) - podjadę po odbiór - od jutra będę objazdowo zbierał fanty. Z góry dziękuję:)[/QUOTE] Ja będe kilka rzeczy miała.
-
[quote name='missieek']widziałam Twój wcześniejszy post dlatego napisałam że NIE dla starszej Pani dla rodziny z nastoletnią córką numer znacznie dalszy mega pilne nie jest, zależałoby mi chociaż na wizycie w tym tygodniu na 29 listopada ja też się wiele nie spodziewam, ale można luknąć choćby tak jak zaproponowałeś dane posyłam na pw[/QUOTE] Angela tylko uwazaj bo ta osoba moze chciec dla tej kobiety psa .
-
[quote name='missieek']potrzebuję kogoś na wizytę na[B] al 29 listopada[/B] (nie dla starszej Pani) i [B]Nowa Huta ul Rowida[/B] kto pomoże?[/QUOTE] Czy aleja 29 listopada 32 c? daj sobie spokój , tej pani zgieneła Liwia z naszego schroniska dwa razy .Za pierwszym razem wolontariusze znalezli ,a za drugim niestety od kilku miesiecy nie wiadomo co z psem. Pani ma 80 lat i nawet nie miala sily pofatygowac sie do schroniska jak chciala znowu psa tylko wyslala sasiadke ,Oczywiscie pani sasiadka psa nie dostala . Była propozycja zeby pani sma przyszła po psa i oczywiscie nikt jej nie skresla od razu ale musimy zobaczyc ze pani jeste wstanie zaopiekowac sie psem żeby nie było powtórki . Wczesnie juz pislam zeby uwaza na telefony z tej ulicy.
-
Mam tez nadzieje ,ze zachwilke Donia nie bedzie tak wyglądac jak labka ale rozmawailam z pania żeby zrobiła jej krew ,bo ona ma duzo ruchu ,do jedzenia dostaje mnie ,samo miesko , amimo ro jest ogromnie gruba .Pani mówi że zaczeła tyc po sterylce ale wydaj mi sie że jest gruba nienaturalnie.
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Dzięki Romek za zdjęcia , być może nowe zdjęcia cos pomogą ,moze ktoś chętny pożyczy sobie do ogłoszeń. -
[quote name='Avaloth']Do mnie ([email protected]) też można ;)[/QUOTE] Wysłalm juz do malawaszki bo wcześniej przeczytałam ale bardzo dziękuje za pomoc.
-
Mam zdjęcia i jak tylko znajdę czas to przeżucę na kompa .Komu mogę wysłać? Prawie jak podjechałam ,Donia ze swoja pania i psiakami szła ze spacerku. Wszystko jest okej ,jedynie obawiam sie że widząc jak pani Maria karmi ,to że zaraz będą dwie donie. Całe zamrażarki mieska jest tylko dla psów . dostają jedzenie dwa razy dziennie i to jakie
-
[quote name='Avaloth']Pani Beato, nie wiem jak mam dziękować!!!! Za ogłoszenie w gazecie i przede wszystkim za ten dom. Bardzo, bardzo dziękuję, w imieniu swoim i dziewczyn, i Doni przede wszystkim! W końcu nasza Babcia jest tam gdzie być powinna :loveu::loveu::loveu: Ale cudownie!! I oczywiście za wszystkie relacje, zdjęcia etc będziemy baaardzo wdzięczne :loveu:[/QUOTE] Za co dziekowac ,za to że mnie tez te biedaki leż ana sercu ?. Tamb trzeba podziękowac za wzruszajacy tekst i szybkie umieszczenie w dizenniku. U Doni wszystko okej,. Radzi soebie świetnie nawet po schodkach do gory ,gorzej na dół. Wieczorkiem nie poszła jednak za psami na góre tylko połozyła sie na tapacznie przed telewizorem i tak spała koło pana. Rano wyszła na taras przez lekko uchylone drzwi i zrobiła kupke ,a potem wyzuciła z szafy torbe i wsrod sweterkow sobie dospała do 6 rano. Pani mówi ,ze jest zaskoczona że tak sobie świetnie radzi. Jestem umowiona na jutro na 20 na zdjecia jak ktos chce zobaczyc Donie nie ma sprawy.
-
[quote name='malawaszka']superrrrrrrrrr~! daj znać jak będziesz miała wieści :loveu:[/QUOTE] Wszystko jest okey ,dzwoniłam ,rozmawiałam chyba z pół godziny . Donia chodzi i zwiedza dom i ogród ,dobrze radzi sobie z paroma schodkami. psy przyjeły Donię bez problemu ,miała kontakt z kotem ale siostry ,która mieszka obok , Donia nie reagowała. . Koty rezydenci jeszcze nie zeszły poznac nowego psa z gory domu ,jeszcze spią.;):loveu:
-
[quote name='malawaszka']jejku zaciskam z całej siły :kciuki:[/QUOTE] Pomogła ,własnie Donia jest w aucie i jedzie do domku .Potem sie z pania mam zdzwonic bo mała zestresowana.
-
Dzisiaj Dona jest w dzienniku i juz pani pojchala po nia ,ma tylko nie gonic kotów co jej gwarantowałam ale Iza mo podejsc na kociarnie .Bedzie tez miec kolegae starszego labradora i starsza yorczke. Pani nie chciala czekac do niedzilei ,a ja nie chce zeby siedzila w schronisku jak trafia sie super domek.Jestem z pania umowiona na zdjecie i wizyte poadopcyjna. Opowiedzilam oczywiscie pani Mari całą historię bo była bardzo ciekawa jak ktos mógł ja zabrac ,a potem oddac.
-
Cisza na watku i cisza z ogłoszenia w dzisiejszej krakowskiej.
-
[quote name='Lucyja'] [*] biedny dziadeczek :( Dobrze,że choć w drodze za TM nie był sam :([/QUOTE] To jest najważniejsze ,tak jak mój Dyzio ,który odszedł w zeszła niedzilę . Mimo iz do konca go ratowalismy ale nie udało sie i odchodził przy Bozence i Paulince :-(ale był 6 miesiecy w domu u nich i on nie wiedział ani Trus nie wiedział ze to nie jest jego dom ,że to hotel. Byli przy ludziach wiec łatwiej im było odejśc za tm:-( Teraz juz nic ich nie boli , biegają po zielonych łakach.
-
Dziewczyny uwazajcie na pania z Al.29 Listopada wydzwnia za starsza suczka taka 8 letnie. Ona juz miala Liwię i jej dwa razy uciekła ,do tej pory jej nie znaleziono ,a pani mocno starsza. Ostatnio sasiadka chciala dla niej adoptowac psa ze schroniska ale oczywiscie nie dostala ,pani sama miała sie zgłosic do schroniska zeby mozna było stwierdzic ,ze ma siłe i jest wstaenia zając sie psem ale niestety sie nie pofatygowała.
-
[quote name='Alojzyna']dlaczego? czy do dzieci w jakimś określonym wieku? - pytam, bo chciałm go podesłać znajomej do obejrzenia (dziecko - 9 lat)[/QUOTE] raczej bym odradzała, to jest pies jednego własciciela. Jedna osoba moze z nim zrobic wszystko ale juz drugi członek rodziny musi uwazac , ostatnio nawet dorosła corka włscicelkie z hotelu chcial wziaśc z pokoju w którym przebywa Basik cos z szafki wiec zaczał na nia warczec ,zeby nie prowokowac musiał go wypuścic na dól i dopiero swobodnie wziasc to co chciała.
-
KRAKÓW Snuzi - właściciele wyjechali , a mnie zostawili....MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Snuzi wycieczkowicz hi hi ,ale super zdjęcia -
[quote name='karusiap']Weroncia w nowym domku co raz lepiej. Dostalam pare zdjec:)Tylko nie mam jak ich pokazac bo mam je na moim koncie na orange, poniewaz moj tel nie przyjmuje mmsow i tam je ogladam. A dzis do odmku pojechal Konik/Kucyk:loveu:I to naprawde do cudownego domku!!! Aneta i Maciek (nowi Panstwo) zastanawiali sie tez nad Cygankiem,ale chlopka jest super zsocjalizowany i doszli do wniosku,ze Konikowi bedzie trudniej o dom. Ich nie przeraza zalatwianie sie w domu i wszelkie problemu, dodatkowo maja super sunie Fifi co na pewno pomoze w socjalizacji. Przed chwila rozmawialamz Anetka i nasz Pan daje brzusio do glaskania i chodzi juz po domku:loveu: W srode wizyta przedadopcyjna dla Kropki:) weroncia to teraz Lala a Konik/Kucyk ma na imie Loko:) A wogole to chlopak znalazl dom tak,ze Aneta spotkala na spacerze Pancie z Lala i sie zakochala. Dowiedziala sie,ze jest wiecej takich psiakow do adopcji i w ten sam dzien byli w hoteliku:)[/QUOTE] Potwierdzam ,ze domek naprawdę jest wyjatkowy
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Niestety od bardzo dawna nie mam zadnego zainteresowania tymi psami ,sidza i siedza w hotelu ,Zastanawiam sie co to dalej bedzie .Jeszcze tak źle nie było żaby zaden starszy pies przez tak długi czas nie znalazł domu .A w schronisku w pilnej potrzebie sa nastepne ,niestety jedne juz nie doczekały nawet na pobieganie po zielonej trawce w hotelu -
[quote name='wtatara']jest dziewczyna z Gorlic, ale czy ją znajdę. Ja byłam tam dopiero tydzień temu, w czerwcu na pewno będę ale nie wiem jeszcze kiedy. Mam tam dom rodzinny. Gdzie dokładnie do sprawdzenia?[/QUOTE] ale potrzebuje na juz -miejscowość Szalowa
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']Na razie nie chcę pań dręczyć telefonami, bo wiem, że ma cudowny dom, ale za jakiś czas się wybiorę z wizytą i wtedy będą zdjęcia i relacja :)[/QUOTE] Dokładnie , nie mozna stale dzwonic .jak by byla potrzeba to ludzie sami zadzwonia. Tak bardzo sie ciesze ,ze Smerfi ma dom , tak bardzo leżala mi ta sunia na sercu .