Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='salibinka']Dyzio się robi - też z nie zmienionym ale lekko ;) przeredagowanym tekstem - zerknij, proszę, czy w porządku: [B][U] Samotny staruszek nie chce być sam [/U][/B]Nieduży Dyzio ma około 10 lat. Dwa lata temu został znaleziony na jednym z krakowskich osiedli. Błąkał się bezradnie - nikt go nie szukał. Zamieszkał w Krakowskim Schronisku. Najpierw był w depresji, nie umiał sobie poradzić. Bardzo schudł. Przeniesiony został do boksu staruszków - tam doszedł do siebie i przytył. Niestety od jakiegoś czasu Dyzio zaczął chorować - stracił wzrok i słuch prawie całkiem i wciąż chodził w kółko. Dzięki ludziom dobrej woli pojechał do hotelu dl zwierząt, gdzie zaczyna się otwierać i odzyskiwać nadzieję na to, że on też zasługuje na szansę - na troskliwy dom, ciepło i opiekę na jesień życia. Nie drepce już bez celu, polubił spacery, bliskość ludzi i zwierząt. Pragnie mieć swój własny kącik na zawsze i dobrego Człowieka, który przyjmie i pokocha Staruszka. Jeśli mogą Państwo przygarnąć Dyzia, prosimy o kontakt: 504 470 635 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] I przy okazji - zdjęcie od Foksi - Polo w nowym domu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-CyRuKuZ-nxY/T1h-pxJTViI/AAAAAAAAEhI/uZ2lqIiqPwA/s640/DSC08593.JPG[/IMG][/QUOTE] W domu Pola pojawily sie problemy , panstwo poradzili sobie z jego dreptaniem po nocach ,poprostu nie spi na gorze w sypialni tylko na dole w swoim koszyczku , nie przeszkadza mim ,ze czasem sie zesika ale od soboty Polo poczuł sie tak pewnie ,ze goni kota i to z agresja tak jak by chcial wyeliminowac rywala -warunkiem adopcji bylo ,ze pies zyje w zgodzie z kotem i ja to gwarantowalam.Panstwo jednak byli juz u zaprzyjaznionych wetow ,skorzystaja z pomocy pani Zuli ze schroniska i beda z Polem pracowac ale jezeli polo nie zmieni stosunku do kota beda zmuszeni go oddac.
  2. No własnie ja nie rozumiem dlaczego wet sugeruje uspienie ,moja foksia po dwóch wylewach dostała ataków padaczki i przez miesiac miala prawie codziennie potem długo bardzo czesto dopoki nie ustwiono odpoiwdniej dawki leku. Potem ataki padaczki zdarzaly sie juz żadko i tera od czasu do czasu. Od pierwszego ataku minelo juz prawie dwa lat i nie mysle ,ani nikt z wtow o uspieniu mimo ,ze oprocz padaczki ma chore serce i bardzo juz chore stawy i mimo podawania leków juz bardzo żle chodzi i czasem sie wywraca.
  3. [quote name='natalek']dokładnie, ponieważ 'nie spełnia oczekiwań' ;][/QUOTE] Ja mysle ,ze poprostu ta starsza pani nie jest wstanie zopiekowac sie Liwia ,a ludzie ktorzy mowili ze jej pomoga _no cóz czesto tak jest zeby tylko dac starszej osobie psa ale potem niestety nie chca kłopotu i pies ląduje w schronisku.
  4. Tak tak napisała ,tylko ze ja nie prowadze hoteliku chciaz jak bym miala dom z ogrodem pewnie by sie tak skończyło. Ja tak jak wielu wolonatriuszy współpracuje z hotelami ale za hotel trzeba placic i dla wolontariusza w zaleznosci od psa jest to kwota od 12 do 15 zł plus oczywiscie koszty leczenia . Mam jak wszyscy wiedza w hotelu kilka satruszkow z naszego schroniska i Olka z Olkusza wiec pod swoje skrzydla dlugo nie wezme zadnego psa ale oczywsice hotelik jestem w stanie zalatwic ale musialby ktos wziasc odpowiedzialnosc za Teosia i platnosci.
  5. [quote name='Dogo07']Jaki Oluś uśmiechnięty :). Kilka zdjęć zabrałam do ogłoszenia na fb.[/QUOTE] Super Renatko:multi:
  6. [quote name='elaja']Śliczny i zupełnie odmieniony Oluś . Zrobię mu wyróżnioną tablicę lub gumtree to przynajmniej przez jakiś czas będzie widoczny . Bardzo mi szkoda Nocki , że musiała wrócić do hotelu .[/QUOTE] Elu mnie tez jest bardzo zal Nocki tym bardziej ,że ma ogromnego pecha . Tyle lat w schronisku potem powrót z nie udanej adopcji , znowu tyle czasu w hotelu i teraz kiedy tacy cudowni ludzie chcieli jej dąć dom okazało sie ,że pies rezydent jej nie zaakceptował. Co do Olka w końcu przytył bo juz sie bałam o niego. Teraz czekam na cieplejsze dni i będę chciała go umówić na kąpiel ze strzyżeniem
  7. Ja ma suke z padaczka i koszty samych leków padaczkowych nie sa duze . Trzeba ustawić odpowiednia dawke i mieć tez w razie duzych ataków -czopki odbytnicze "relsed". Podaję sie to w czasie ataku ,jak po 40 minutach nie przechodzi podje sie drugi ,ale mozna tez podjechać do lecznicy na zaszczyk. Dopóki nie ustawi sie odpowiedniej dawki luminalum ataki mogą byc częstsze.
  8. Widzę ,ze jest szansa dla Teosia. Ale widzę też że może być problem z ta adopcja . Po pierwsze Teoś boi się gwałtownych ruchów więc 4 letnie dziecko musiało by być nauczone ,ze pieska można głaskać bardzo delikatnie ,nie znienacka i pod opieka dorosłego .Teoś niestety przeżył swoje. Obawiam sie też jeżeli bokserka jest bardzo zazdrosna mogła by nie przyjąć kolejnego psa ,a wyczuwając jego ślepotę mogła by mu zrobić krzywdę. U Bożenki w hoteliku maja bokserkę i niestety nie zawsze toleruje nawet psy. Tutaj trzeba by zadzwonić do Ktoz żeby ktoś podjechał na wizytę , można tez poprosić pania kierownik( może wyrazi zgode ) żeby (a jest to przypadek specjalny)żeby zabrać zainteresowana osobę wraz z bokserka do schroniska . Trzeba by najpierw zapoznać psiaki żeby potem się nie okazało,ze suka nie zaakceptuje Teosia tak jak to było w przypadku Nocki ,ze pies rezydent chciał ja zagryśćc .Ale Nocka wracała do hotelu ,a nie do schroniska .
  9. [quote name='anista']Do tej pory zaczynalismy wiadomosci o naszym dziunku dzis wyjatkowo na pierwszy plan wchodzi nasz nowy nabytek Lusia. Nie powiem tez zdolna bestyjka bo juz po trzech dniach pobytu wiedziala ze dziadek jest najwazniejszy rano bo daje sniadanko a babcia jest naj w godzinach popoludniowych bo daje obiadek. Jak my jemy cokolwiek to juz wisze razem z dziunia na kolanach bo zawsze jest nadzieja ze cos dostane. Po tygodniu ogonek tak mi biega jak nigdy,a po 2 tygodniach na powitanie domownikow wracajacych do domu z pracy szkoly czy zakupow robi figure nr 5 czyli lezenie na grzbiecie i wymuszanie glaskania po cycorkach. Wychodzi na spacer z całą bandą czego wczesniej nie robila i razem z pozostałą trojką szczekam na kazdego przechodzacego kolo bramy.Dziunia juz zaakceptowala istniejącą sytuację i przestała warczeć na Lusię, mało tego traktuje Lusię jak koleżankę bo nauczyła ją jak otwiera się kosz na śmieci czubkiem nosa a Dziuniek w tym czasie wyciągał kości z golonki. Oczywiście sytuacja się zmienia bo często sama Luśka zasuwa cichutko do kosza na podwieczorek. Więc od pewnego czasu mamy postawiony garnek na koszu , żeby tych maszkietów za dużo nie było. Lusiek to straszny pieszczoch i gaduła , wyjątkowo szybko dobiega do miski jak na psią weterankę. Własnie w tej chwili leży u dziadka na kolankach i nosem co chwile podbija mu rękę bo dziadek za wolno smyra.:evil_lol:[/QUOTE] I takich domków życzę wszystkim zwierzęta .
  10. Dzieki za zaproszenie , piękne zdjęcia
  11. [quote name='Avaloth']My z Pauliną K będziemy w schronisku w niedzielę, Ania z Moniką pewnie też? Więc ktoś Pani będzie mógł pieski pokazać. Tyle że Frecia jest na DT u Kasi Perek, więc jej w schronisku nie pokażemy, a ona nadawałaby się najlepiej.. Nocka jedzie do domu? I co z Polo, już w swoim domu?[/QUOTE] Wyslij mi zatem nr tel do siebie na pw. bo jak pani decyduje sie jechac do schroniska to was umówie. Polo jest w domku od poniedziałku , za Nocke trzeba trzymac kciuki zeby pies rezydent ja przyjał i na odwrot
  12. [quote name='salibinka']Czy to ta pani, z którą rozmawiałyśmy w schronisku w niedzielę? Czy inny? :). Trzymam kciuki![/QUOTE] Tak Nocka jedzie do pani Rozy. Ktos czuwał Aniu nad Nocka ,ze akurat byłas przy koputerze i słyszałas jak pani Róza pytala o Nocke z programu bo powiedziano jej ze ma dom . To mąz pani Rozy wypatrzył jej w programie powtórkowym i prosił o zapytanie czy jeszcze potrzebuje domu . Z pania Róza ustalilsmy ,ze przyjedziemy ,pani Roza i i jej mąz wyjda ze swoim amstafem czy on zaakceptuje Nocke ,a potem czy nocka zaakceptuje dwie sunie . Tak że kciuki sa potrzebne az do soboty wieczorkiem bo jestem umowiona na 15 /30.
  13. [quote name='Ank@']Tobi pewnie za stary.... Ma 9 lat. Super przytulak, a siedzi już 4 rok. :([/QUOTE] Ja wyslalm nr tel .do dziewczyny ktora ma kudlatego pieska , jak pani nie nie bedzie go chciala to mamy sie umówic w schronisku, ale niestety ja nie dam rady w ta niedzile jechac jak by co, bo w sobote jade za Krakow zawiesc Nocke do pani Rozy wiec nie mam tyle czasu zeby jeszcze w niedzile isc do schroniska .
  14. [quote name='tamb']Mam nowy tekst do ogłoszeń: Mieszko jest piękny i puszysty. Ma rude, gęste futro, inteligentne spojrzenie i ogromne pokłady miłości. Kocha ludzi, przytula się, patrzy w oczy, domaga się zainteresowania. Jest łagodny do psów i kotów. To prawdziwy psi ideał, którego jak się pozna, nie można nie pokochać. Niestety, 5-letni Mieszko jest otoczony ludźmi, którzy mają psy i nie mogą dać mu prawdziwego domu. Jest przechowywany u osoby, która musi go izolowac od własnych psów, które go nie akceptują. To bardzo trudne, żeby nie dopuścić do spotkania w jednym domu nie lubiących się zwierząt i bardzo przykre, kiedy tymczasowa opiekunka musi na noc zamykać Mieszka w pustym, oddzielnym pokoju. Mieszko bardzo chciałby sie przytulić, mieć kogoś blisko a zostaje sam, zwinięty na posłaniu, pogrążony w mroku i smutku. Mieszko stracił dom po wypadku, kiedy zaczął poruszać się inaczej niż zdrowe psy. Właściciele wstydzili się psa, który biegnąc lekko się zatacza, czasem traci równowagę. W momencie podrywa się na cztery łapy i pokazuje, że jest taki jak inne psy, sprawny i zdrowy. Mieszko samodzielnie chodzi, normalnie funkcjonuje, jednak dla jego bezpieczeństwa po schodach jest noszony. Nie jest ciężki, waży około 11 kg. Pies tak uczuciowy i miły powinien być blisko osoby, która go pokocha, otoczony opieką. Przechowywanie go w odzielnym pokoju jest lepsze od schroniska ale nigdy nie zastąpi prawdziwego domu. Jeśli ktoś chciałby mieć czworonożnego przyjaciela, proszę o kontakt:510278239[/QUOTE] Tamarko bardzo wzruszający tekst i widac jak bardzo kochasz tego slicznego puszystego psiaka .
  15. [quote name='Ank@']ja mam w schr młodziutkiego, ok rocznego Alfisia. wyślę meila później[/QUOTE] Aniu za młody, nie dała bym takiego mlodego pieska tej Pani;)
  16. Aniu wielkie dzieki za tekst i ogłoszenia. Trzymajcie kciuki w sobote , zeby piesek rezydent przyjał Nocke ,a Nocka zeby zaakceptowała jego
  17. Czy ktos ma na dt lub w hotelu małego w mairę pieska lub suczkę w wieku od 3-4 lat do 6-7 .Piesek musi byc w mare spokojny ,lubiec dzieci i koty. raczej kudłaty bo pani dzwoniła z ogłoszenia o mojego Biszkopcika ,kudlatego pieska.
  18. [quote name='salibinka']Wspaniale, szczęscia dla Polusia!. Wysłałam Ci Melę, Bożenka mi o niej dzisiaj trochę poopowiadała. Czekam na dane dla Dyzia. Oluś zaskakujący? :) - Beatko, trzeba zrobić fotki i pokazać go :).[/QUOTE] Prosiłam juz Bozenke jak tylko bedzie Paulinka żeby zrobiła zdjęcia.
  19. [quote name='salibinka']Teoś się robi z dzisiejszymi fotami, a ponieważ nie mam zdjęć szczeniaka (izolatka), wybierz, Beatko, psiaka do pozostałego, wolnego pakietu.[/QUOTE] A moze Dyzio? ja wiem ze stary i chory ale moze jednak znajdzie sie ktoś kto tego biedaka zechce przygarnąc? Olek wczoraj mnie zaskoczył swoim wygladem ,nabrał ciała i siersci ale niestety nie miałam czasu zrobic mu zdjęc bo tylko zagladnełam do psiaków i zabrałam Polo. Od wczoraj Polo ma dom .Dziękuję wszytskim za pomoc w jego ogloszeniach.
  20. [quote name='iwoniam']Bardzo proszę, abyście przestali się już kłócić. Kolejna prośba do moderatora nr 2 usunięcie tej niepotrzebnej polemiki zgłoszona. Możecie być pewni, że ani ja ani BeataDz nie przewiozłyśmy psów do Harbutowic. Jestem w stałym kontakcie z Małgosią Dobrzańską. Nie tylko teraz - od bardzo dawna. Nigdy nie przywiozłam jej żadnego psa - wręcz przeciwnie - tylko w tym roku wyadoptowałam od niej kilka piesków. Nic o tym nie wiecie, co?? Może spytacie zanim zaczniecie oskarżać. ps. W czasie, gdy Wy tu wszyscy krzyczycie i tracicie cenny czas ja wraz ze wspaniałymi osobami wyadoptowałam kolejne pieski. Znalazłam grono osób, które szuka psa, innych, którzy chcą pomagać, nie krzyczeć i nie narzekać. Leży im na sercu dobro psów/kotów. Współpraca przynosi efekty. Przestańcie się kłócić. Proszę Was Wszystkich o to. :)[/QUOTE] Iwonko jak to nie przywiozłaś do Harbutowic żadnych piesków ? a szpilki z Zabierzowa ,dzisiaj juz dzikie i gryzące? Czy ma to jakieś znaczenie kto do Harbutowic zawiózł psy ,czy Beatadz czy pani Ania? fakt jest że psy chore pod jej opieką pojechały z jednego okropnego miejsca do nie lepszego .I ty i Beata wiecie dobrze ,ze w Kłaju jest bardzo źle ,a nadal macie tam psy z Ostrowca. Jak można pozwolić żeby psy siedziały w klatkach metalowych bezpośrednio na betonie w tak małych ze nie można wstawić budy jedynie niewielki podest drewniany ,w swoich odchodach , bez światła dziennego w ogromnej nie ogrzewanej hali a wyprowadzane były tylko jak wolontariuszy przyjadą i nie mowie tutaj o was tylko o tych którzy zgłosili ze jest źle wręcz tragicznie a, psy maja co jeść tylko dzięki wolontariusza ,a nie fundacji która dostaje od gmin pieniądze. Na środku hali zalegała sterta worków pełnych psich odchodów. Teraz przesz ,ze narzekamy ,nie to nieprawda, ja już dawno mówiłam ,ze nasza praca i współpraca poszła na marne . Bo przez 4 lata ja i inni wolontariusze z panią redaktor robiliśmy aukcje na Harbutowice i stale byliśmy przeciwni zwożeniu tam nowych psów bo założenie pomocy od początki było takie ,ze wydajemy w czasie choroby i potem juz po śmierci pani Bożeny psy z Harbutowic i zastana tam na dożywocie te starsze które nie znajda domów i one będą żyć w jakiś normalnych warunkach .I po to wydaliśmy kolo 80 psów ,żeby na ich miejsce przyszło następne 80 ,a psy żyły gorzej niż szczury?
  21. [quote name='lajla2009']Powiem więcej... ponoć Nutek jadł z kotem z jednej miski :cool3:, a ogon w górze to już szczyt marzeń :sweetCyb:. Mam przyjemność pracować z młodszym synem p. Ani- Mateuszkiem, więc mam wieści na bieżąco z pierwszej ręki :bigcool:. Wszystko zmierza ku dobremu! Brawo dla p. Ani i Wojtka! Pozdrawiam :hand:.[/QUOTE] Cudowne wiadomość ale jak moze byc inaczej jak Nutek jest cudownych ludzi.
  22. [quote name='Romi']Tak byłem w Harbutowicach jakieś 2-3 lata temu i wiem co powiedziałem (wcale się tego nie wypieram), ale powiedz mi Beatko jaki ma to związek z tym że chcemy pomóc psom przywiezionym z Ostrowca Św. Przecież ten wątek został utworzony z myślą o pomocy zwierzakom. Poprzedni wątek był "martwy". Nie widzę tu żadnego związku pomiędzy tym co piszecie z Mortes a kwestią pomocy psom z Ostrowca. Przecież jak widać na wątku, już w pierwszym poście jest napisane iż 2 szczeniaki są w Harbutowicach. Chcemy razem z Iwonią, Maćkiem, Wojtusiem i kilkoma innymi dogomaniaczkami tym psiakom pomóc. Nikt tu nie ukrywa gdzie są psy. Beatko nie zajmujemy się na tym wątku kwestią warunków w Harbutowicach i tym kto tam był i co widział, lecz zajmujemy się pomocą dla psiaków z Ostrowca Św. Prośba Iwoni i moja była taka aby nie pisać już więcej postów ktore nie są związane z pomocą psom z Ostrowca.[/QUOTE] Romek z całym szacunkiem do Iwony i Ciebie , pomożecie tym psa jak je stamtąd zabierzecie albo osoba która je zawiozła i w końcu uświadomicie jej że to nie jest pomoc tylko krzywda dla psów . I zarówno Ty jak Iwona wiecie ,ze mam rację i nie kłamie w sprawie Harbutowic tak jak mi to Iwona zarzuca. :shake:
  23. [quote name='Romi']Popieram prośbę [B]Iwonim [/B]aby ten wątek był wątkiem dotyczącym tylko i wyłącznie siódemki z Ostrowca Św. Wątek powstał aby tym pieskom pomóc a nie zaszkodzić. Po to opisywałem każde jedno zdjęcie imieniem psiaka, również w celu pomocy powstała "sklejka", czyli zestawienie zbiorcze tych piesków. Banerek też jest :) Pisanie na inne tematy tylko zaśmieca wątek :([/QUOTE] Romi i to ty piszesz , osobiście zawoziłeś psy do Harbutowic i co wtedy powiedziałeś? Czy uważasz ,ze zawożenie psów do Harbutowic im pomoże.?
  24. [quote name='Maciek6778']mortes - nie bądź prymitywna i wracaj na tamten wątek. Nikt Cię tu nie chce, nie pomagasz tylko przeszkadzasz. Swoimi rewelacjami dziel się z Foksią - pasujecie do siebie! Spotkajcie się i poopowiadajcie sobie Wasze durne! historie, może Ci się polepszy? Tak ciężko Ci zrozumieć, że jesteś tu niemile widziana? Masz jakiś swój honor??? To zmykaj stąd:)[/QUOTE] Prawda w oczy kole wiec najlepiej jest obrazac ludzi ale dalej obrazajcie nas to pokazemy wam drastyczne zdjecia z harbutwice zeby w koncu ludzią ktorym mydlicie oczy pokazac sielanke z harbutowic.
  25. [quote name='Mortes']Strasznie szkoda mi tych biednych chorych szczeniąt ktore przewiozłyście z Kłaja do Harbutowic. W ogole nie wiedziałam ze ktoś jest za nie odpowiedzialny. Wyglądały fatalnie, krwawiące łapki , strupy aż po pachy !!! Na dodatek , z tego co wiem to kiepsko tam z karma więc pewnie biedaki nie dojadaly...ale to trzeba się było interesować swoimi zwierzętami!!!Zapewnić im jedzenie i leczenie!!! Zwierzaki mieszkały w ciemnościach i dopiero jak je wyprowadziłam na spacer to opiekun zauważył ze sa chore!!! No ale zeby przewozić je do Harbutowic :( :( :( !!! A gdzie one tam się zmieściły!!! Przecież tam nie mozna nawet palca juz wbić!!! A poza tym psy z otwartymi ranami powinny być w sterylnych warunkach!!!! Rozumiem ze codziennie jesteście w Harbutowicach i pomagacie Pani Małgosi??? Przecież to już jest starsza osoba i ma pod opieka ponad 80 psow , no i z tego co wiem to kilka Waszych o ktorych chyba zapomniałyście. NIEŁADNIE!!! TAK SIĘ POMAGA PSOM???!!![/QUOTE] Mortens ty najlepiej wiesz jak tam jest bo do niedawna bylas bywalczynia ,ktora pomagala sprzatac ten przybytek. Bylas dopoki nie dano ci do zrozumienia ,ze jestes nie mile widziana w momencie jak napisalas ze dwa pieski pilnie potrzebuja pomocy bo brodza w blocie itp.Stalas sie niewygodna tylko dlatego ze chcialas pomoc psa znalesc domy ale napislas to co widzilas ,chociaz tak naprawde duzo innych rzeczy wiesz i nie tylko ty i tego jak na razie sie nie pisze ,zeby włosy ludzia sie na glowie nie zjezyly ale najlepiej jest pisac ,ze ja mowie nieprawdę. A wszyscy wiemy ,ze nie tylko 3 szczeniaki padly , ze zakaz przywozenia psow na aukcje nie wyszedl od pani Malgosi tylko od nas , ze psy z niepolomic przywiezione przez Beatkedz nadal tam sa ,zdziczale pod warunkiem ze nie dopadla je choroba itp.
×
×
  • Create New...