-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
CEZAR –niewidomy collie-JUŻ W DOMU!!!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Dzisja pani Marzena przyjeżdza do cezarka ,dalej sie będa zaprzyjażniali.:loveu:Pójdziemy na długi spacerek ,bo jak juz psiałam Cezar znakomicie czuje sie na smyczy ,chodzi pewniej bo wie że ktos nim pokieruje. -
prawie amstaff - 6 miesięczna suka (Kraków) - MA DOM!
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Frotko bedziemy szukac jej domku , juz tak bardzo sie nie boi ,wystarczylo pare dni pobytu w hotelu z normalnymi ludzmi ,a juz odzyskała w nich wiare,:loveu: -
CEZAR –niewidomy collie-JUŻ W DOMU!!!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Cezar byl we wtorek w gazecie krakowskie rowniez z prosba o pomoc na utrzymanie w hotelu ,zobaczymy jaki bedzie odzew bo z forum colli odezwały sie tylko 3 osoby( za co im bardzo dziekujemy) , jest tylu miłosnkow colli ,a nie ma chetnych do pomocy slepemu Cezarowi.:shake: Chcielibysmy rowniez zamówic wizyte u okulisty ale to tez kosztuje. -
[quote name='~MaDaLeNa~']Misiu kto Cie zabierze do Krakowa, a czekają na Ciebie i doczekać sie nie mogą!!!!!!!!!!!!!!:roll:[/quote] madaline zadzwon do pana ryszrda bo mu obiecałam ,ze ktos do niego sie odezwie(prosba na pw).Dzisiaj znowu do mnie dzwonil ,bo mowił ze on rozmawial z synem i moze jakos podjechac po psiaka ale musi znac adres i ktos musi mu pomoc w adopcji . Pilnie sie z nim skontaktuj. Moze ktos ma telefon do madline żeby do niej zadzwonic i powiedziec ,ze pan Ryszard prosi o kontakt
-
[quote name='erka']Niestety nasza sunia za duża:placz::placz::placz:. W niedzielę mogłybyśmy ja zabrać z powrotem do Kielc, ale nie mam jej gdzie przetrzymać od środy do niedzieli. Czy ktoś mógłby pomóc?[/quote]\ erka podaje na pw jeszcze jeden nr.telefonu ,o tej pani zapomnilam że chce cos małego kudlatego ,a przed chwilka do mnie zadzwoniła przypomniec sie .Pani mieszka w chrzanowie ,ma dom z ogrodem ale wypytaj jej bo ma jednego dużego psa w kojcu ,a małego chce do przytulania na lózko . Napewno trzeba tam podjechac z mała jak by chciła ja zobaczyc .
-
dalej nie ma transportu ,a pan Ryszard nawet do mnie dzwonił (bo nie wzila sobie telefonu do osoby ,ktora do niego dzwoniła), bo sie martwil ze dzisiaj ma wizyty kontrolne u lekarza i dlugo go nie bedzie ale go uspokoilam ,że dziewczyny jak zdobeda transport napewno do niego zadzwonia żeby sie umowic .
-
Ciocia IRENKA ZAPRACOWNA I DO KAJTUSIA NIE ZAGLADA do Kajtusia . ja bylam u kajtusia w poniedzialek ,maly łakomczuch jak jest jedzenie to zaraz z budki wychodzi.:loveu: Dzisjaj pobede z nim dłużej bo w poniedzilaek bylam zajeta Cezarem .
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
Foksia i Dżekuś replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Niejeden piesek zazdrości łapce takiego domku , ogrodu do biegani i ludzi do przytulania, a bardzo trudno znaleśc dobre domki dla duzych psów.:lol: Do schroniska przychodza ludzie i duże psy przewaznie chca na wies do budy ,a czasem i na łancuch i dziwia sie ,że nie chca im dac. Musza byc jeszcze młode i ładne . Juz nieraz jak przychodzili fajni (na pierwszy zut ludzi ,a może i byli fajni )i mówili ,ze maja dom z ogrodem i proponowałam im łapke to każdy sie wycofywał ,że nie będzie szczekać albo ,ze sie boja takiego przestraszonego psa i inne bzdety . Łpako badz szczesliwa w nowym domku. -
W schronisku trudno jest zobaczyc jak psiak sie zachowuje ale uważam że to nie powinno miec zadnego znaczenia czy pies calkiem nie widzi czy cokolwiek widzi bo slepe psy sobie swietnie radza i w domu bardzo szybko poznaja topografie mieszkania i bez problemu po nim sie poruszaja . ja wiem to z doswiadczenia bo mialam przez 4 lata slepa i stara foksie ,a i tez niejednego pieska slepego wydalysmy np.Borysek z mielca ,państwo nie maja znim zadnych problemów ani w domu ani tym bardziej na spacerku
-
[quote name='erka']No niestety, okazało się ,że waży 6,30 kg, nawet na tyle nie wygląda, ale jest taka dosyć "ubita":eviltong:.[/quote] Napisze ci na pw nr telefonu tej pani bo chciała byja zobaczyc.Zadzwon do niej jutro kolo 8,30 i podaj adres oraz telefon gdzie jest teraz suczka to pani podjedzie ja zobaczyc.
-
CEZAR –niewidomy collie-JUŻ W DOMU!!!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Kciuki nadal potrzebne bo pani Marzena musi jeszcze poukładac sobie pare spraw i da odpowiedz ale napewno jeszcze do cezarka przyjedzie. Cezarek był grzeczny ,bardzo ładnie spacerowal na smyczy i bez problemu spacerował tez Tz pani Marzyny jak równiez z nia. Byłam tez w szoku bo najpierw przez kraty dałam mu rarytaski i nie wrzucałam tylko włozyłam otwarta reke ale niestety okazała sie zbyt mała i cezar razem z jedzeniem włozył ja do pyska ale jak sie zorjetował momentalnie póścił i nawet mnie nie zadrasnąl. Zrobilismy tez eksperyment na suczki,pan maciek wziła Cezara na smycz ,a ja amstafke i Cezar zupełnie sie na naia nie żucał wprost przeciwnie był nia bardzo zainteresoawany tylko ona sie go troszke bała.:loveu: -
[quote name='erka']Sunieczka sznaucerkowata jest młodziutka, teraz ma w dodatku cieczke i podejrzewamy,że może to byc pierwsza. Zapytam tej dziewczyny ile waży, ale jest naprawdę malutka i super grzeczna, czyściutka w domu. Czas mam do środy, bo w czwartek ta dziewczyna z DT wyjeżdża za granicę.[/quote] A czy mozna wiedziec ile wazy bo mam pania chetna na mała suczke ale nie moze wazyc wiecej niz 5 kg.
-
[quote name='erka']Przepraszam, że tu piszę, bo macie dosyć własnych problemów, ale bardzo potrzebuję pomocy dla malutkiej suni. Nasza kielecka sunia, mix sznaucerka jest od paru dni na DT w Krakowie, ale okazało się,że dziewczyna , która ja przechowuje dostała niespodziewanie pracę i nie może jej dłużej trzymać. Sunia moze byc u niej do środy. Nie mam nawet jak jej zabrać do Kielc, nie mówiąc o tym ,że tu nie mam kompletnie co z nią zrobić. Nie znacie kogoś , kto by mógł przetrzymać do czasu kiedy znajdę powrotny transport? A może byłby w Krakowie ktoś chętny na takie śliczne maleństwo? A ile to maleństwo waży i ile ma lat
-
W sbote na prosbe Irenki byla u Kajtusia przemila pani psycholg. Poobserwowala ,wysluchala o zachowaniach kajtusia i stwierdzila ,ze nie jest z nim tak żle jeżeli po 4 razach odkad go dokarmiam z reki wychodzi do mnie z budy i nie warczy na mnie i jak cofam sie z tym jedzeniem to tez podchodzi. Problem pojawil sie kiedy zostal zawolany wlasciciel hotelu pan Maciek ,wtedy Kajtus wszedl za bude i nie chcial wyjśc. pan Maciek powiedzial że za każdym razem jak on wchodzi to tak jest ,prwdopodobnie Kajtus byl bity i to przez faceta. Ale pan maciek dostał wytyczne co do postepowania z kajtusiem ,ma wchodzic do niego pare razy dziennie ze smakolykami żeby widzial że nic ze strony facetow mu nie grozi ,Iwona ktora teraz pracuja u pan Tomka ma tez Kajtusia karmic z reki . Szkoda tylko ze przez 4 miesiace prosba Irenki o karmieniu z reki zostala zignorowana bo do tej pory Kajtus napewno by sobie dal zlozyc obrózke i na spacerek mógłby wychodzic na smyczy ale jakos sobie poradzimy. Pani Paulina (psycholog) fakt ,że prosilam o dołozenie do kojca do kajtusia innego małego fajnego pieska pochwaliła ,ze bylo to bardzo rozsadne (bo pan maciek nie daje psow po 2 czy 3 bo boi sie zeby sobie nic nie zrobiły, zreszta musialam to tez uzgodnic z Magda ,pod ktora opieka jest Murzynek)
-
CEZAR –niewidomy collie-JUŻ W DOMU!!!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']W sprawie Cezara był jeden telefon. Pani rewelacyjna. Nie mam najmniejszych wątpliowści, że miałby cudownie. Jest tylko jeden minus ( ogromny). Pani często wyjeżdża służbowo i wówczas Jej mama nie poradzi sobie z jego wyprowadzaniem. Mieszkają w tej chwili chyba w kamienicy z perspektywą przenosin do domu ale dopiero za cztery lata. Jak Cezar pociągnie na spacerze mamę będzie dramat. Ale i tak chce poznać Cezara. Może będzie znowu jak z Bianką? Cezar przynosi szczęście innym psiakom, tylko mam nadzieję, że do niego też uśmiechnie się szczęście. Co do Mani (rak kości) to dzisiaj lub w poniedziałek będę mieć pewnie jasność, założę jej wątek. Jest z naszego schroniska.[/quote] Na całe szczęscie nie potwierdziło sie diagnoza. Zreszta dwoch wczesniej wet.ja ogladali i zdjecie rentgena i nic takiego nie powiedzieli ale na wszelki wypadek Irenka zrbiła jeszcze jedno zdjecie oraz przeswietlenie płuc jest okej ale trzeba zrobic operacje nózki. Co do Cezara nie bedzie jednak mial problemów ze spacerkiem na smyczy i mysle że nie bedzie ciagnął tej pani bo Iwonka nie wypuszcza go wolno tylko wychodzi z nim na spacery na smyczy. -
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
Foksia i Dżekuś replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Lapka sie nie wyrywa i daje głaskac ,:lol::lol: , a w schronsiku nie moglam jej utrzymac ,a do zdjecia trzymały ja dwie osoby zeby sie nie wyrwał. Juz widzi że krzywda sie jej nie dzieje i że nie wszyscy ludzie to potwory:loveu: -
Czeak na zdjecie tylko w dużej rozdzielczosci i na nr.telefonu na kogo ma byc ogloszenie. Podałm na pw Madline jedn nr.telefonu do pana zainteresowanego jamnikiem suczka lub mix jamniczka ,a teraz wysylam jeszcze jeden nr. Prosze o odpowiedz co na telefony odpowiedziłay domki.
-
jest szansa na domek dla Tobisa :lol: ,niech ostanie swoje miesiace ,a moze lata w domku zyje jkak nigdy do tej pory bo napewno nie miał dobrych ludzi jeżeli zostawili go strego i chorego na pastwe losu . Mam nadzieję ze ich spotka to samo tylko nie wiem czy ludzie wyciagna do nich rece z pomoca.:diabloti:
-
[quote name='Gosiapk']Co za nieszczęście i nadal w schrnosku biedaczek :([/quote] Gdziezby ciocia Irenka pozwoliła zeby siedziła w schronisku:loveu: ,juz 4 miesiąc jest w hoteliku Kajtus jak do niego podchodze juz na mnie nie warczy po karmie go z reki.jak mnie widzi to od razu wyglada i patrzy czy przyniosłam łakocie.
-
[quote name='Murka']Jeśli ten psiak ma faktycznie 14 lat (na tyle w sumie wygląda i na tyle się zachowuje), to trzeba wziąć pod uwagę, że DT lub hotelik to miejsca, w których bedzie dożywotnio. Pomijam już fakt, że adopcja psa w tym wieku jest raczej mało prawdopodobna, ale chodzi równiez o psinę, jemu trzeba już tylko spokoju, a nie przechodzenie z rąk do rąk. Myślę, że warto w allegro i ogłoszeniach umieszczać informację o wsparciu finansowym jeśli ktoś go adoptuje. Lub nawet o poszukiwaniu płatnego DT. Jeśli chodzi o wpłaty na hotelik na moje konto, to wolałabym aby może ktoś inny zbierał te pieniążki lub spisywał deklaracje finansowe. Ja mam dużo rozliczeń i wpłat z psiaków które już u mnie są i to dla mnie dodatkowy problem. Nie wiadomo kiedy zwolni się miejsce dla Tobisia, może do tego czasu znajdzie inny DT. Foksia i Dżekuś, a nie można by Tobisia od razu u tej p.Ani umieścić? 60 zł miesięcznie to nie jest tak dużo (tyle więcej niż u mnie). Dla takiego pieska każda zmiana miejsca to stres. No i ja raczej przed rozwiązaniem do Krakowa do Kundla nie podjadę :-( W Krakowie jest pod ręką program Kundel no i dobrzy lekarze, okulista itp. Murka oczywiście ze może przyjecha do pani Ani i wiem ze nawet jak braknie funduszy pani Ania go nie odda ale ja nie chciala bym jej dodawac nastepnego staruszka bo ma ich sporo i po to chce przyjac pare pieskow na hotel zeby zdobyc dodatkowe fundusze na utrzymanie swoich staruszków.
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
Taks nie mialam czasu wczoraj wejśc na forum i przeczytac co napislas ale dziweczyny w kundlu mi przekazaly i mowily żeby nie wchodzila na forum i wogole zostawila to wszystko bo niestet nie mozna sie dogadac.Zreszta one tez oferowaly pomoc w hoteliku i przy sterylkach czy one tez chcialy przejąc piecze nad adopcjami? Przekazalam to pani Magdzie i powiedzilam ,ze bardzo ja przepraszam ale ja nie będe wiecej pomagac harbutowica bo za to co zrobilam jestem jeszcze oczeraniana ,ze chce przeja kontrole ,a pieniadze to chce wyciagnac i to pewnie dla siebie. Pani Magda zadzwonila do pani malgosi ,ze przeciez bardzo wazne jest zeby wyciagac psy i je przed wydawaniem sterylizowac bo nikt potem nie jest wstanie kontrolowac masy suczek ,ktore poszły do adocji czy ludzie wysterylizowali. Wlasnie przez to ,ze suczki byly nie sterylizowane tyle psow namnozylo sie w harbutowicach .Wtedy jeszcze pani Bożena nie byla chora ,pieniadze splywały a psy byly ani nie szczepione ani nie sterylizowane,karma gnila i pewnie gnije dalej w piwnicy .Zreszta Pani Magda tez nie robi to dla pan Malgosi i pani Bożeny tylko jest jej żal psów bo czeka je niedługo eutanazja ,a nie jesteśmy wstanie wydac wszystkich bo jest na to malo czasu . Jak mamy wydac sporo psów jak nie bedzie je mial kto wozic do domkow bo Asia tez nie jest cały czas wolna i np.w przyszły tydzien jej nie bedzie. Taks ty uważasz ,że ja mam znajome hoteliki i pewnie jeszcze z tego profity wiec wyjasniam że do tej pory trzymalismy psy w niepolomicach ale okazalo sie ze mozemy miec taniej gdzie indziej a do tego tak jak u pani Ani to pieniadze ida na staruszki wiec przywozilam je do pani Ani ,trzeba tam przyjechac i zobaczyc ,a potem oczrniac ludzi. To ze wydaje swoje pieniadze na benzyne ,szczepienia i jedzenie nie mowiac o hotelach to jeszcze jestem posadzana ,ze chce wyciagnac pieniadze.( a czy otrzymalam chociaz złotowke pomocy?) Nie mowiac że w krakowskiej oglosilam zbiorke pieniedzy na harbutowice bezposrednio na konto pani Bożeny bo pani Malgosia sam powiedzila ze jak beda pieniadze to tez bedzie przywozic do hotelika ,zreszta dwa przywiozla. taks a moze wlasnie to ty zbierasz pieniadze na harbutowice i masz z tego profity i nie chcesz pomagac przy szczepieniach ani sterylkach ,bo w takim razie gdzie te wszystkie pieniadze ktore splywaja tez od ludzi bezposrednio do harbutowic .karme dowoza tonami , a psa nawet nie sa odrobaczane nie mowiac o szczepieniach. Wiecej sprawa harbutowic mnie nie interesuje. -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
Nie ma chetnych do pomocy ? dzisjaj przyjezdzaja 2 psy do kundla .Pies kastrat i suczka oczywiscie niewysterylizowana . cZY JAK ZNAJDZIE SIE DOMEK ALE NIE BEDZIE GO STAC NA STERYLKE MA WRACAC DO HARBUTOWIC CZY MOZE W KONCU KTOS POMOŻE?. Tylu chetnych ale jak przychodzi co do czego to widze że nie ma zadnego odzewu.:shake: -
[quote name='KrystynaS']A czy myślałyście o hoteliku w Niepołomicach??? Bardzo dobry hotelik, tylko czy byłoby miejsce i czy przyjęliby Tobisia??? Hotel w niepolomicach jest bardzo drogi ,my z irenka tez juz tam nie dajemy psów i nie jeżdzimy tam , tak ze nie mialby kto zajmowac sie tobisiem ani mu szukac domku. najlepszy hotelik i najtańszy jest u Murki i najlepiej bedzie jak go tam zawieziecie ,pieniadze dziewczyny napewno skads sokombinuja tak jak bylo z Majcia . Ulka wycjagajce go do Murki , zaltwiajcie znowu wyjazd do kundla ,a jak by nie poszedl z kundla zawieziemy go do pani Ani żeby nie musial wracac. U pani Ani psiak bedzie mieszkal w domku za 10 zł plus oczywiście koszty leczenia. Pani Ania to doswiadczona osoba w pielegnowaniu starych i chorych psów bo sama ma kilkanascie najgorszych przypadków z naszego schroniska. Hotelik otwarla dla zaprzyjaznionych wolontariuszy, ma 3 miejsca w domku (osobne w jednym pokojku pomieszczenia dla każdego psiaka ) i 3 dla wiekszych w kojcach na polu .
-
CEZAR –niewidomy collie-JUŻ W DOMU!!!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Super, nie ma najmniejszych problemów w akceptacji ludzi, zwłaszcza, że cioteczka Beatka jeździ do niego z gotowanym jedzonkiem. Pomoże też Iwonka, która ma tam swojego psiaka. Ja niestety siedzę już w prawdziwych gruzach i wiem, że źle to o mnie świadczy ale nie mam minuty dla siebie, psów. I jeszcze na dodatek operacja Mani z DT. Mam cztery popołudnia z głowy, mój TZ już wczoraj kazał mi zbierać "zabawki" i przenosić się do psów jak nie mam czasu na dom i rodzinę. Ależ się wyżaliłam, za wszystkie czasy.[/quote] Irenko zal sie ile chcesz jezeli ci to ma pomóc:loveu: tak jezdze teraz na luzycka co drugi dzien bo mam blisko.Wczoraj tez bylam . Cezarek zadowolony , na jedzonko lakomy , po jedzeniu az miske do gory dnem wywrocił. Dzisjaj przywioze tez rarytaski ale da je Iwonka bo ja zabieram psiaka i do kundla .