-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
tekst do gazety dla Dorci ,czy ktos chciałby zrobic jakies ogłoszenia?to prosze zapożyczyc. Dorcia to mała, krucha psia staruszka, która czeka na dom w schronisku od 2008 roku. Nikt jej nie zauważa kiedy patrzy błagalnie przez kraty, wysuwa chudą łapkę i usiłuje ją podać. Tylko komu? Nikt tego nie widzi a ona ciągle tkwi w schroniskowym boksie samotna i niepotrzebna. Mordka coraz bardziej siwieje, Dorcia ma coraz mniej czasu. Trzeba się spieszyć, by poznała w jesieni swego psiego życia szczęście. Jest spokojna, grzeczna, nie zajmie dużo miejsca. Nie pozwólmy, by umarła w samotności. Jeśli ktoś chciałby przytulić Dorcię, uścisnąć jej łapkę i zabrać do swego domu, proszę dzwonić: nr. tel. 504470635.
-
[quote name='Avaloth']Panu podałam swój telefon, odpisałam na wiadomość- odpisał, miał dzwonić i szukać czegoś dla Doni- już się nie odezwał. Czyli jest jak przewidziała Pani Beata.... Jak tylko dostanę plakat wrzucę go tu, za pomoc w rozklejaniu gdziekolwiek będziemy wdzięczne ;)[/QUOTE] Lepiej by było ,zebym nie była taka przewdiujaca ale niestety przez te wszystkie lata wolontariatu juz nie raz zawiodłam sie na ludziach. A tera wkleje tekst napisany do gazety przez Tamarke .Jezeli ktos by chciał podmienic w ogłoszeniach lub zrobic nowe to bardzo prosze . "Donia to starsza, niewidoma suczka, ktorej ludzie w imię miłości do zwierząt, odebrali szansę na godne życie. Kiedy trafiła do schroniska była trzęsącym się kłębkiem strachu. Mała, bezbronna, przerażona miejscem, tkwiła bez ruchu, przypominając bardziej posąg niż żywego psa. Mijały miesiące i żeby przeżyć, nauczyła się przemykać jak cień między legowiskiem a miską z jedzeniem. W okresie największych mrozów wielu krakowian adoptowało psy nie mające szans na przeżycie w schronisku. Donia trafiła do ludzi, którzy przedstawiali się jako osoby odpowiedzialne i kochające zwierzęta. Była szcześliwa, że ma dom, wolontariusze odmawiali jej adopcji innym zainteresowanym, którzy znając jej los, byli również otwarci na adopcję. Ślepa suczka poznała mieszkanie swoich Państwa, nauczyła się w nim poruszać, wydawało się, ze jest bezpieczna. Po kilku miesiącach została zwrócona do schroniska. Donia wpadła w depresję, nie je, nie rusza się, bardzo cierpi z tęsknoty za człowiekiem, głaskaniem, tuleniem. Zabranie psa ze schroniska i odwiezienie z powrotem, kiedy się przywiąże i pokocha to okrucieństwo. Jeśli ktoś, tym razem odpowiedzialnie podejmie decyzję, uratuje życie Doni. Kontakt sprawie adopcji: 504470635."
-
Czy ktos wie ,czy na dogo znajde jakiegoś wolontariusza z okolic Gorlic ?.Mam tam dom do sprawdzenia
-
[quote name='keakea']Napisałam że nie opłaca się prostować łapki ani życia, w sensie, że nie dali Pauli znać, czy coś będzie można z łapką zrobić, może "nie opłaca się" nie było tu trafnie użyte, ale nie to miałam na myśli. Czasem coś się człowiekowi napisze, co inni odczytują zupełnie inaczej. Przepraszam. Wiem, jaka jest sytuacja w schroniskach - i tak zrobili dla Mańka, ile mogli. Szkoda, że mogą tak niewiele. Nikogo nie chciałam krytykować. Może uda się Mańkowi pomóc coś jeszcze, gdy już opuści schronisko.[/QUOTE] Samo wyciągniecie psa do dobrego hotelu lub na dt pomoże psiakowi ,chodź by nawet psychicznie . Zawsze tez mozna zrobic dodatkowe badania na ktore schronisko poprostu nie stac . Sama wyciagam od kilku lat stare i chore psy oraz weteranów ,zawsze je diagnozuje jeszcze po wyciągnięciu ze schroniska bo wiem ze robią tyle badan na ile ich stać . Teraz np .do hotelu zabrałam Dorcie 12-15 letnie sunie ,ktora 4 lata byla w schronisku .Wiem ,ze maiła guza na sledzionie i jej w zeszłym roku wycieli ale niestety juz nie mieli na badania histopatologiczne wiec musimy zrobic krew i usg żeby wiedziec co w środku siedzi. Ktos oczywiście kto nie jeździ do schroniska ,może nie wiedzieć ilu psa pomagaja . Nawet nie zdajecie sobie sprawy w jakim stanie mogą przychodzić psy ,ile zagłodzonych ,ile ciezko chorych i w większości udaje sie je wyprowadzić . Niektóre psy maja lepiej u nas w schronisku niz w swoich pseudo domach.
-
[quote name='keakea']Aha, na boksy ogólne, w sensie nie opłaca się prostować Maniusiowi ani łapki ani życia :( - cholera :( Jak Maniuś będzie już choćby w hoteliku, można dalej zbierać kasę na diagnozę i może operację, gdyby wet uznał, że można operować. Z deklaracji wnioskuję, że na opłacenie hoteliku u michelle jest dość kasy?[/QUOTE] Watpie zeby jaki kolwiek wet podjał sie łamania staremu psu nogi bo z tego co czytalam jest to stara sprawa . A niby dleczego piszesz ze nie oplaca sie ratowac zycia psu ? Czy ktos go usypia ? poszedl na boksy ogolne tak jak kazdy pies ktory nie jest juz chory i jest po kwarantannie ,a takich Manków w schronisku jest duzo wiecej , są tez psy w gorszym stanie ,np. ślepe i co maja z nimi zrobic to nie jest hotel?. W sumie w schronisku jest okolo 500 psów . Szpital stale jest przepełniony do granic mozliwosci , bo psy choruja ,bo psy sie sterylizuje itp. Znajdz mi drugie takie schronisko w Malopolsce bo nie wiem jak w innych województwach ,ktore leczy ,kastruje ,czipuje , szczepi psy i ma tyle adopcji co krakowskie.
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Foksia i Dżekuś replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']Boże drogi, to się nigdy nie skończy, a czemu oni tych psów nie zabrali?[/QUOTE] A kto i gdzie ma te psy zabrac? a jak w lutym pisalysmy o tym na drugim watku psów z Ostrowaca ,ze tam własnie wylądowały , właśnie w Kłaju i że tam jest źle , mimo że wtedy była 1/3 psów to zostałysmy zakrzyczane i nazwane kłamczuchami:shake: -
[quote name='tobciu']Wspaniały domek stały napisał : "nuncek z dzisiaj na fotelu i dawniejszy, sprzed miesiąca, z Pusiakiem w budzie pod biurkiem" [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6876/img1136wr.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3323/img1137r.jpg[/IMG] Jak patrzę na te zdjęcia łza się w oku ze wzruszenia kręci :) :) :) [B]Pani Aniu wraz z Rodziną - dziękujemy ! :)[/B][/QUOTE] Przyłaczam sie do goracych podziękowań.
-
Prosze poogladajcie zdjecia , warunki w Olkuszu to pestka ,a tak niedawno ostrzegałysmy na dogo przed tym schroniskiem ale niektóre nasze wpisy zostaly pousówane, nawet nie wiem gdzie ten watek teraz. http://www.dogomania.pl/forum/threads/227348-W-Kłaju-jak-w-raju-dramat-psów-pod-opieką-fundacji
-
[quote name='Avaloth']Ooo jak cudnie! Tylko nadal w jej boksie została nasza Donia...[/QUOTE] Tak nastepna w kolejce jak cos po drodze nie wypadnie jest Donia. Dorcia była wiekszej potrzebie moze miec nawet z 15 lat ,a nie jak wpisane 12 i według opiekunek dlatego zostala przeniesiona na c3 poniewaz bardzo sie postarzala i jej stan zdrowia ulegl pogorszeniu >dorci siadają tylne nóżki ,a do tego w zeszłym roku miała wycinanego guza sledziony niestety z braku funduszy wycinek nie poszedł do badania histopatologicznego wiec moze sie okazac ,że tez tak jak Dyzia toczy jakis nowotwór. Zrobimy badania krwi i zonaczymy. Dorcia poszła za Dyzia ,który niestety dzisiaj odszedł za TM po ciężkjej chorobie i po walce o jego zdrowie.
-
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Oluś był wczoraj kastrowany i mimo ,ze jak przyjechał do hotelu był u kardiologa na badaniach i nic nie stwierdzono wczoraj o malo co by nie odszedł za tm. Miał niewydolność krążeniowa oddechowa, tak ,ze musimy jeszcze raz sie przebadać pod kątem serca .Na juz zakupiłam mu karsivan. Paulinka podała kroplówkę i dzisiaj wybiegł z kojca. Niestety Dyzio , stary i ślepy pies miał dzisiaj kryzys, byłyśmy z Bożenka w krakvecie, dostał 3 zaszczyki ,pobrali krew ,jutro wyniki . Dostał tez kroplówke ale nadal jest zle nic ni pomaga .lezy plackiem ,wymiotuje ,jest źle. -
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Szczęśliwa Smerfi -
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Cudowne wieści. Wiedzac juz wczesniej od Agi ,ze Smerfi jedzie jutro do domu ,pozegnałam malutka w hotelu. Paulinka pojechała jeszcze z nia na usg tego brzucha wiec tera pani bedzie miala cały obraz jej choroby. -
[quote name='hop!']Zróbcie psiakowi zdjęcia i jak najszybciej ogłoście go w prasie z dobrym, wzruszającym tekstem. Może uda się go też zaprezentować w programie "Kundel bury i kocury". Łatwiej jest znaleźć dom starszemu psu ze schroniska, niż z domu tymczasowego, czy hotelu.[/QUOTE] Maniek ma ,juz tekst napisany przez Tamarkę , zreszta w mailu go wysałm (faktycznie mozna by ten tekst tutaj umiescic)i ustawila go w kolejce do dziennika ,a ja juz wyslalm do krakowskiej. Niestety kundla burego juz nie bdzie ,dopiero po wakacjach. W ostatni czwartek maja jest ostatni program ale bez studia tylko program o sandomierskim przytulisku ,gdzie władze miasta chciały sie pozbyc psów i wywieśc je do umieralni w Białogrodzie. Niestety w zwiazku z tym ,ze od 2 lat nie ma pieniedzy na program jak równiez sponsorów ,kundel był tylko raz w miesiącu , nie było tez w programie telewizyjnym nigdy napisane ,ze program jest wiec spadła oglądalnosc i adopcji z programu prawie malo kiedy były, a juz o staruszki to bardzo dawno nikt nie zadzwonił .Jak były młode psy to cos udało sie wydac ale starego psa to nie pamietam kiedy z programu wydałm.
-
[quote name='margoth137']dziękujemy:) odnotowałam na pierwszej str. Teosiowi obciełam dziś pazurki, bardzo miał długie:oops: ile było wrzasku, ale nie Teosiowego tylko Fikowego - wielki obrońca zwierząt:diabloti: darł się na mnie a Teoś leżał spokojnie z wystawionymi łapciami:)[/QUOTE] Sabinko Teoś wie ,ze go pokochałas i nie chce ci sprawiać kłopotów. Nie wiesz moze ,czy gdzieś nie ma twojego klonu ,to byśmy mu dali jakiegos biedaka?
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Foksia i Dżekuś replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']BARDZO PROSZĘ O KCIUKI JUTRO O 16. iDĘ NA WIZYTĘ PRZEDADOPCYJNĄ. oBY TO BYŁ TEN DOM![/QUOTE] No to mocno zaciskamy . I czekamy z niecierpliwościa na wyniki wizyty. -
[quote name='kaszanka']i właśnie (ewentualnie) to również będzie podstawa do odebrania !! - nie poddawajcie się dziewczyny.[/QUOTE] Procedury są takie ,że najpierw daje sie poprawę warunków , nie można tak odebrać sobie psa jak ktoś dobrowolnie nie chce się zrzec. Podstawą do odbioru jest brak poprawy warnków i ewidentne zaniedbania ,lub zagrożenie życia. I to potem długo toczą sie takie sprawy. Jak by sie zjawili świadkowie ,ze pies ciagle jest na łancuchu to mozna tylko dać ostrzeżenie ale facet moze go spuścic na 5 minut i znowu przypiąc bo przepis nie jest jasno sformuowany .
-
[quote name='rita60'][IMG]http://i48.tinypic.com/2q8pnag.jpg[/IMG] Płakać się chce:-(jakie ty mu życie zgotowałaś bezduszna osobo:angryy:[/QUOTE] I nie ma juz teraz jak odebrac psa ,łancuch ma długi i budę tez ma ,a wystrczyło by tylko żeby w umowie jak w kazdym sznującym sie schronisku i czy na umowie wolontariuszy znalazł sie zapis że nie wolno trzymać psa na łancuchu i to była by podstawa odebrania psa. Z tego co czytam te wspaniala wolontariuszki nadal działaja i nie wstydza sie tego ,że w czasch kiedy walczymy z łancuchami ,one wydają psa na łancuch?
-
Misiu ma KOCHAJĄCY DOMEK ELU, DZIĘKUJEMY!
Foksia i Dżekuś replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']To już są b.dobre wieści. :-) Pytanie, co dalej jeśli wsio będzie OK. Pani chciała się z Misiem zapoznać. Nie ma prawa jazdy no i dystans. Gdyby była zdecydowana to cóż... pokrylibyśmy, tak myślę, transport ale hm... Nie bardzo wiem jak mielibyśmy natomiast doprowadzić do spotkania jeśli to byłby warunek pani, by Misia przed decyzją poznać. Randka w pół drogi i w przypadku decyzji na NIE powrót? Jakoś tego nie widzę. :shake: No i co ze sprawdzeniem domu? Skoro sprawdzała go Foksia (nie wiem tylko, nie zapytałam, jaki czas temu), czy ponawiamy sprawdzenie czy odpuszczamy?[/QUOTE] Dom był sparwdzany jakies 3 -4 lata temu . Pani wzieła wtedy odemnie starsza sunie Dorcie . Na poczatku były problemy bo okazało się że sunia goni koty i nie zawsze chce sie bawic z psem rezydentem. Pani nawet chciała ja oddac. Poprosiłam ,zeby ja przetrzymała bo na ten moment nie ma miejsca w hotelu . Tak sie tez stalo i Dorcia jednak została bo pani spotkała pana ,ktory miał dwa psy ze schroniska i uswiadomił ja że trzeba na wszystko czasu.Dorcia było u niej jakies 1,5 roku z tego co pani mówiła musiała ja uśpic bo długo walczyła z choroba nowotworowa.(o chorobie nie zostalm poinformowana tylko po fakcie) Papiery powiedzila że sa do wgladu .Nigdy potem tam nie pojechalam ale mialam kontakt telefoniczny .Pani poprosiła o zabranie z puszczy suki ze szczeniakami bo nie chciala żeby gmina zabrala je do schroniska . Oczywiscie zaproponowałam pomoc ale prosiłam o zabezpieczenie psów w domu (nie było juz wtedy Dorci tylko jej pies rezydent) bo nie stac mnie na płacenie za hotel wszystkich psów ktore ktos znajdzie . Nie zgodziła sie i w efekcie jedna z wolontariuszek zabrala psy ,a potem długo spłacała dług w hotelu bo nie udalo sie jej uzbierac tyle kasy. Pani przed Dorcia miala tez swojego jeszcze jednego rasowego psa ktorego długo leczyła ,jezdziła z nim az do Karkowa do dr. Kujawskiego . Tak ,że pani psy leczy ,zajmuje sie nimi ,chodzi na spacery , psy mieszkaja w domu ale na trudnosci jest mało odporna . Jezli pani Beacie bo tak ma na imie zalezy na adopcji Misia i chce najpierw poznac psa to powinna sama do niego przyjechac . To ze ktos nie ma samochodu w niczym go nie tłumaczy bo są inne środki transportu. Jezeli ktos jest zdecydowany to zawsze organizujemy transport ale i tak czasem sie zdarza ze zapraszamy do hotelu celem poznania ale nie zawsze. Jezeli pani sie zdecyduje na Misia to mozna ja odwiesc z psem ale nie byla bym nadgorliwa w tym wypadku bo jak cos nie pójdzie pom pani MYsli , Misu nie spełni jej oczekiwan to wy bedziecie musiala znowu po niego jechac. Ja tak myśle ,decyzja należy do was oczywiście. -
SABA - enrgiczna suczka musi opuscic swoj dom
Foksia i Dżekuś replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga-ta']p. Beato, sama mam bernardyna, ale zajmuje sie wszystkimi psami, ktore wymagaja pomocy (oczywiscie w miare wlasnych mozliwosci). Prosze mi przeslac zdjecia suni na maila: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], bede ja oglaszac[/QUOTE] Jak tylko wyjdzie z izolatek zrobię jej zdjecia . Ja tez pomagam psiaka w potrzebie ale raczej skupam sie na starych i chorych. Niestety nie mam doswiadczenia w tak duzych rasach wiec przydała by sie pomoc osoby doswiadczonej zeby znowu Bella nie tgrafila jak ostatnio bo ona i tak juz jest znerwicowana. -
SABA - enrgiczna suczka musi opuscic swoj dom
Foksia i Dżekuś replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Avaloth'][SIZE=1] Akurat sytuacja z Liwią była inna, pani była po psa razem z siostrzeńcem/bratankiem i jego żoną, sama psa wybierała. Z tym, że potem Liwia była niedopilnowana, a też nikt się nie spodziewał, że ona będzie mieć skłonności do ucieczek i że wybierze życie na dziko...[/SIZE][/QUOTE] Myslalm ,ze byli sami bo 2 tygodnie temu przyszła sasiadka tej pani żeby adoptowac dla niej sunie ,oczywiscie nie dostala psa .Miala przyjsc z przyszła włascicelka.