Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='Noelle']no tak, wiadomo, jedna osoba nie może pomóc wszystkim psiakom... a Dukat nadal ma opiekuna? bo wydawało mi się, że teraz tylko 2 wolontariuszki, Justyna i Marysia z nim wychodzą.. Maksa to ja już wszędzie próbuję wepchnąć, ogłoszeń ma mnóstwo, wydarzenie na fb i jak na złość cisza... :( liczę jeszcze na tą gazetę, że może ktoś go pokocha :([/QUOTE] Dukatem zajmuje sie chyba z 4 lata odkąd przychodzi do schroniska Ania -co dwa tyg. jest w niedzilę.To z jej boksu przeniesli Dukata na wybieg , a potem na dziewczynki. Ja tez mam nadzieje ,ze w koncu ktos po Maksa sie zgłosi z gazety.
  2. [quote name='Noelle']super, że Blakiemu się udało, to jest takie kochane psisko :loveu: Pani Beatko, jak będzie miała Pani jego zdjęcia, mogę mu zrobić jakieś ogłoszenia :) ehh bardzo mi szkoda Dukata, bo chłopakowi już łapki powoli siadają :( no i mojego Maksia, 9 lat w schronisku... :([/QUOTE] Mnie wszystkich szkoda ale moge pomóc garstce .Dukat ma sowjego opiekuna i tez mógłby mu zorganizowac pobyt w hotelu , Maksiu ma tez wirtualnego opiekuna i mówiłam pani Dorocie ,ze jest taka mozliwosc jak hotel i że przeciez mogła by wspólnie ze znajomymi mu oplacic pobyt.:shake:Maksiu ma teraz byc tez w gazecie wiec ktos moze sie zlitowac tylko dlatego ,ze jest tyle lat w schroniku, a jak sie dowiedza ,ze jest w hotelu to pomysla ze nie ma tak źle. Oczywiscei dziekuje za pomoc w ogłoszeniach Blakiego bo chyba nie ma żadnych i wysle zdjecia .;)
  3. [quote name='margoth137']super!! wiedziałam, że ta kulka puchu znajdzie przyjaciela:loveu:[/QUOTE] Z jego ogłoszenia poszcześciło tez sie Misiowi z A1 . A na miejsce Tediego do hotelu pojechał stary i wielki czarny weteran Blaki.Okazało sie że staruszek oprócz tego ,ze jest cudowny i zgadza sie z wszystkimi zwierzakami (było to wiadomo w schronisku) Cieszy sie na widok człowieka jak szczeniak ,biega za piłką , przynosi i wykonuje komendy np. siad.
  4. [quote name='Noelle']nie mam pojęcia, ale pewnie P. Beata mi napisze :) niestety z ogłoszeń cisza, dziś widziałam, że w Galerii w Bonarce w zoologicznym jest plakacik Maksa, oby znalazł dom przed zimą, bo czarno to widzę :([/QUOTE] Jak tylko sie ukaże to napewno napisze .Nie wiem kiedy bedzie bo Tamara wysłał go poza kolejka ale i tak bied w najwiekszej potrzebie jest sporo ,a kolejki są długie .
  5. [quote name='bahlsa']no właśnie, poprzedni wątek zamknięty a mam wieści z domu Mimi. Można tutaj wkleić informacje? I co z Młodziutkim? Pod Dżokiem nie poszczęściło mu się.....[/QUOTE] Bożenko wkleje tą wiadomośc tutaj bo Elik mnie prosiła żeby wkleić ale watku Kłaja juz nie ma . W srodę wydałam staruszka Tediego do nowego domku . "Najnowsze wieści z domu Mimi. Jak wiozłyśmy Mimi ze schroniska do DS to zauważyłam, że znaczy kocyk. Myślałyśmy, że to cieczka i że w takim razie pewnie jest w ciąży i trzeba będzie zrobić sterylkę jak najszybciej. Poinformnowałam o tym DS i Mimi była bacznie obserwowana. Biadne mała, jak już musiała cierpieć, a wcale tego nie pokazywała :-( Baczne obserwacje skłoniły DS do konsultacji medycznej i okazało się, że malutka ma ropomacicze. Podczas zabiegu stwierdzono, że jest to juz bardzo rozległy stan. To co brałyśmy za cieczkę, to była ropa z krwią :-( Mimi to bardzo młoda sunia, skąd więc u niej ropomacicze ? Podejrzewam, że to "zasługa" wyjątkowo niehigienicznych warunków, jakie panowały w Kłaju - bezpośredni, ciągły kontakt z niewyobrażalną ilością bakterii jakie tam się znajdują. Szybkie ogłoszenie Mimi i szybka decyzja o jej przygarnięciu, prawdopodobnie uratowała Mimi życie. Wątpię, żeby w schronisku ktoś zauważył jej dolegliwości, zwłaszcza, że zachowanie Mimi nie wskazywało, że coś ją boli. Będę wdzięczna za wklejenie tej informacji na wątku psiaków z Kłaja. Każda suczka powinna być poddana dokładnemu badaniu pod katem ropomacicza. Może uratuje to życie innym suniom. Mimi ma wspaniały dom i takiego też życzę innym bezdomnym psiakom. Pozdrawiam Ela
  6. Cisza na watku i cisza w sprawie adopcji ,a zbliża sie zima . :shake:
  7. Dzieki Romi za zdjecia ,nie sa one dobrej jakości bo ja zapomniałam aparatu i Bożenka -właścicelka hotelu ,która ze mną była na adopcji zrobiła z komórki;)
  8. [quote name='margoth137']fajnie:) a niewiecie czy był jakiś tel. w sprawie Tedzika, który miał wczoraj ogłoszenie w DP?? taka biedna kuleczka:([/QUOTE] Oczywisćie ,ze wiemy . Było kilka telefonów i wczoraj zawiozałm Tediego do domku ,tego który jako pierwszy przyjechał po niego do hotelu. Niestety minełam sie z Panstwem wiec musieli poczekac do popołudnia aż osobiście go przywioze i sparwdzę domek .Wczoraj popołudniu przyjechali tez nastepni fajni ludzie po niego ale juz go nie było ,niestety nie zdecydowali sie na innego mojego staruszka (chociaz mam tam sporo)poniewaz chca kudłatego dletgo tez w niedzile zabieram ich do schroniska . ] A tak wracahjąc do Tediego to ma 14 lat i uratowany był z pseuoschroniska w Kłaju .Przezył wiec piekło.
  9. [quote name='elik']Witajcie Kochani, witam Was i razem z bandą czworga całuję kochane, wypoczęte pysiołki i z utęsknieniem czekam na wspaniałe relacje z wojaży, jak również z nie mniejszą tęsknotą na obiecaną wizytę na ranczu nad Rabą :)[/QUOTE] Przyłaczam się do powitan i czekam na jakieś zdjecia psiaków :lol:, ajak będziecie na ranczu u Elig to dajcie znać to sie wproszę w odwiedziny.
  10. Trzymamy mocno kciuki:thumbs::thumbs::thumbs:
  11. [quote name='AgaG']Ostatnio parę razy spotkałam Smerfetkę na spacerku, bo przecież bardzo blisko mieszka. Nadal jest pieronicą dla psów, ale panie wszystko jej wybaczają. dostała długą smycz typu taśma i oczywiście chodzi tylko na smyczy. :) mam zaproszenie na odwiedziny i z pewnością skorzystam.,[/QUOTE] To czekamy na wieści z odwiedzin:lol:
  12. [quote name='Bączek']Elton zmarł dziś o 9 rano. Nie jestem w stanie nic więcej napisać.[/QUOTE] Spij spokojnie Eltonku:-( ,a wy się trzymajcie , daliście mu co najważniejsze miłość i dom , odchodził kochany.
  13. Maksiu ,Maksiu czy i kiedy uśmiechnie się do Ciebie szczęscie?:shake:
  14. [quote name='kachul']dzwoniły dwie osoby o maxika jedna Pani z Niepołomic w piątek , nie zdeklarowała się konkretnie na odwiedziny, powiedziała że może podjedzie w tym tygodniu i jakieś 2 godz temu dzwoniła Pani z okolic Krakowa , podałam jej adres do hotelu i niby mają "kiedyś " podjechać ale wydaje mi się że po informacji o kastracji psa , umowie i wizycie entuzjazm opadł. zobaczymy[/QUOTE] I co , nie odzywają sie ?
  15. [quote name='Bączek']Własciwie to nie wiem od czego zacząć. Elton wczoraj chcąć przeskoczyć przez bramkę w drzwiach do pokoju zawiesił się na niej tylnymi nogami. Bramka ma 80 cm i jest po to, żeby psy nie właziły do pokoju podczas mojej nieobecności. Musiał tak wisieć kilka godzin. Jak przyszłam był w stanie agonalnym. Odwodniony, w kałuży sików wisiał bezwładnie. Weterynarz podał mu środki przciwbólowe, wstrząsowe, zapalne, zrobił badanie krwi i prześwietlenie kręgosłupa. Kręgosłup cały, ale co z tego jak Elton nie wstaje. Leży kompletnie bezwładnie. W badaniach wyszło, że ma uszodzoną wątrobę w znacznym sropniu. Przy normie 60 jednostek on miał 1500. Rokowania są złe. To może być nowotwór, albo coś innego ale na tym etapie nie da się powiedzieć co. Jeżeli chodzi o kręgosłup to mimo, że cały, to mogło dojść do uszkodzenia krążków międzykręgowych i one wpadły do środka, a teraz uciskają rdzeń kręgowy. To się operuje ale nie u 12-letnich psów. Siedzę i ryczę. Jeszcze wczoraj rano nic mu się nie działo a teraz leży i popiskuje. W nocy się posikał i zrobił kupę pod siebie, dobrze że mam materace dry bed to przynajmniej nie leży na mokrym. Nie poszłam do pracy, jadę do weterynarza na kolejną kroplówkę. Nie wiem co będzie.[/QUOTE] Stroś jest okropna lae Elton ma was i wie ,ze go kochacie . Co by sie nie stało nie jest sam .
  16. [quote name='bahlsa']Nikt nie dzwoni?[/QUOTE] Pewnie nikt:shake: bo dziewczyny by napisały
  17. [quote name='tamb'][URL]http://www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/przygarnij-zwierzaka/1234635-mieszko-stracil-dom-bo-wlasciciele-sie-go-wstydzili.html[/URL] Nikt nie dzwonił .....[/QUOTE] Nikt nie dzwonił,nikt nie chce Mieszka ,a w schronisku jest suczka szczeniak z niedowładem tylnich nózek ,ma problemy spastyczne i tylko codzienna rechabilitacja i masaże moga jej pomóc. Na razie moja kolezanka jeżdzi do niej ale juz od wrzesnia nie da rady . Jednak schronisko to nie miejsce dla takiej malutkiej kruszynki dotego niepełnosprawnej. Każdy ruch sparwia jej ból.A ja nie mogę jej wziąsc do hotelu bo to tez nie miejsce i jest tam sporo psiaków wiec nie ma warunków na taka sunie ,a Mieszko siedzi i nikt go nie chce . Jak by on poszedł wzieła bym do Tamary tak jak Mieszka z odpłatnościa .Tamarka napeno by ja masowała.:-(
  18. Rumi jakie psy zostały uspione ? Na razie piszesz o psach ,które miały wyroki ,czy zostały od razu uspione czy dostały szanse ? Jak widac maja szansę .Sa to psy raz agresywnych i jak by u nas usypiano to już nie jeden by został uśpiony ale tak jak napisałm wyżej są to sytuacje sporadyczne, jak pies nie rokuje ,ale zawsze dostają szanse ,nikt od razu psa nie usypia. Chodzę do schroniska od 7 lat , co prawda nie zajmuje sie psami ras agresywnych tylko przeważnie staruszkami ale plotek na temat psów , wolontariuszy czy pielęgniarzy jak to wyżej napisałaś nie słyszałam. No ale ja plotkami sie w schronisku nie zajmuje tylko szukam domu dla psów. Tarzan w schronisku nie był agresywny z tego co pisała dziewczyna ,która go znała , rokował z tego co wy piszecie i co został uśpiony?
  19. [quote name='Rumi.'][B]TAK! [/B]właśnie próbuję uratować z tego schroniska kolejnego psa na którego jest wyrok uśpienia! z dwoma się udało i w domu po jednym dniu są cud miód, a w schronisku chcieli je uśpić z powodu agresji, nie słuchając wolontariuszy którzy z tymi psami wychodzą i nie mają jakoś z nimi problemu![/QUOTE] Niby na jakiego psa jest wyrok? i jakie psy zostaly uspione ? w Naszym schronisku pracuje sie z psami i tylko w sporadycznych sytuacjach sie usypia kiedy pies jest agresywny do ludzi i innych zwierzat i nie rokuje na przyszłośc i od dawna i wystarczy zobaczyc na liste weteranow ,zyja w schronisku po 10 i wiecej lat ,niektóre sa dzikie , były agresywne ,wolontariusze pracuje z nimi od niedawna bo lata wcześniej nie było tylu wolantariuszy i nikt z nimi nie paracował ,a mimo to nikt ich nie uśpił. Sa też teraz zadrudnieni ludzie ,którzy znają sie na swoim fachu i z trudnymi psami pracują
  20. Już na innym watku pisałam ale napisze też tutaj ,ze schroniska w zeszłym tygodniu poszła Lara i Bunia bez oczka.
  21. [quote name='KasiaKia']I co tam u pieska? Jakieś wieści?[/QUOTE] Basik ma sie dobrze ale nadal bez domu .Zgłosił sie jeden facet z krakowskiej ale chcial go do kojca:shake:
  22. [quote name='AgaKrakow']Sprawa oczywista w tego typu adopcjach jest sterylizacja. Myslalam, ze jest to oczywista oczywistosc:) Jesli nie, to poprawiam wpis, ze warunkiem adopcji wszystkich psiakow, jest podpisanie umowy adopcyjnej wraz z zapisem o kastracji szczeniakow jak dorosna, oraz sterylka suki.[/QUOTE] Najlepiej było by wysterylizowanie suki przed adopcja bo może sie ulotnic i nie bedziesz wstanie sprawdzic czy został wysterylizowana ale jeżeli jest to nie mozliwe to napisz ,ze suka jest wysterylizowna i bedziesz pewna ,że nie zgłosił sie rozmnażacz. Jak zgłosi sie dom ,który pokocha to cudo ,sprawdzisz warunki w jakich pies będzie mieszkał to powiesz ,że nie jest sterylizowna i czy zgadzaja sie wysterylizowanie suki . Jak nie będa chcieli to znaczy ,że nie zależy im bardzo na suce ale na jej urodzie ,czasem ludzie chca miec ładnego psa na pokaz ,a potem jak sie pochoruje wylatuje na bruk .Sama mialam foksterierke ,która ktos zostawił na ulicy bo była ślepa i miała juz 10 lat.
  23. [quote name='AgaKrakow'][COLOR=#3e3e3e]Zwracam się do wszystkich forumowiczów o pomoc w znalezieniu domów dla szczeniaków ( pieski ) oraz ich matki. Pieski przybłąkały się do znajomych na wakacjach. Prawdopodobnie ktoś wyrzucił ciężarną suczkę i ta z nadzieją na pomoc przyszła do ludzi. Suczka kuleje, prawdopodobnie stara, nie wyleczona rana. Pieski i ich matka są bardzo przyjazne, ciekawskie nie boją się ludzi. W piatęk ( 3 sierpień ) będą już w Krakowie, gdyż znajomi nie pozostawią ich tam gdzie je znaleźli. Niestety nikt z nas nie ma możliwości przygarnąć szczeniaka, gdyż sami mamy już psy w domu. Tydzień temu dom dla wyrzuconych psów i ich matki znalazł się w 1 dzień, może tym razem też się uda. Pomóżcie, nagłoście gdzie sie tylko da, niech sie ktoś znajdzie dla psiaków. Nie chcemy ich odwozić do schroniska!!! [/COLOR] [COLOR=#3e3e3e]Matka to rasowy terier. Szczeniaki terierowate, śliczne!!! Zainteresowanych proszę o tel: 662-052-515[/COLOR] [COLOR=#3e3e3e]Prosze o kontakt!!![/COLOR]<span style="color: rgb(62, 62, 62); font-size: 16px; line-height: 19px; text-align: justify; ">[video]http://krakow.gumtree.pl/c-ViewAdLargeImage?AdId=400581212&amp;back=-1&amp;ImageIndex=1[/video][/QUOTE] Nie powinno sie wydawać do adopcji suczki nie sterylizowanej ,a tym bardziej rasowej bo może trafic z deszczu pod rynne . Rozmnażacze tylko czekaja na takie ogłoszenia, darmowy pies do rodzenia. Tutaj na dogo nikt tak suk nie wydaje.
  24. [quote name='elaja']Teraz nareszcie temat Bruna będzie najważniejszy . Mam nadzieję , że znajdzie dobry i aktywny dom , który sprosta jego potrzebie ruchu i temperamentowi . Mam nadzieję , że nikt mnie nie zlinczuję - ale chciałam tylko pokazać BEZIKA w nowym domu . Takich domów życzę wszystkim kłajowskim psom. [B] Bezik jeszcze w kurniku - przerażony kłębek strachu , bez szans na adopcję : [/B][IMG]http://i47.tinypic.com/1fcw2t.jpg[/IMG] [B] I w nowym domu - normalny , szczęśliwy pies ! Ogromna zasługa tych wszystkich wolontariuszy . którzy socjalizowali Bezika jeszcze w Kłaju a potem w krakowskim schronie . [/B][IMG]http://i46.tinypic.com/dqkkns.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2ccq8gj.jpg[/IMG][/QUOTE] to dopiero wiadomości i zdjęcia i to w jak krótkim czasie, Bezik doszedł do siebie
×
×
  • Create New...