Rozpętały się różne dyskusje na różne tematy.Praktycznie po co?
Jestem bdt,z powodzeniem mogłabym być płatnym (emerytura, świetne warunki lokalowe).
Płatnych nie potępiam,wszystko zależy od tego kto w jakiej sytuacji życiowej jest.
Chcemy pomagać to pomagajmy .Zawsze trzeba brać pod uwagę,że pozyskiwanie środków na przygarnięte może się skończyć.
Mam tyle tymczasowych, że gdybym sobie i swojej rodzinie musiała wielu podstawowych rzeczy odmówić to głodować nie będą.Nie byłoby wesoło....
Prosta rada-ocen na ile Cię stać w sytuacji krytycznej.
Co będzie jak zabraknie pomocy,co dasz tym kotom/psom jeść?