-
Posts
433 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fochistka
-
Niedopuszczona do jedzenia TOLLERKA- już bezpieczna- dziękujemy!
fochistka replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
że też ten Elbląg tak na drugim końcu Polski, w trymigi bym ja na tymczas wzięła z tym nochalkiem różowym, słodzizna.ludzi mają opory przed braniem psów ze schronu ale jak taki ze schronu już u kogoś w domu był nawet 2 dni to już chętni się znajdują, serio tam nikogo nie ma kto mógłby ja wziąć na tymczasss? -
jakiej wielkości jest ta sunia?i jaka jest?mam państwa szukających spokojnego(!) pieska albo suni do 1roku, który ma w oczach to "coś"wysłałam im sunie i szczyle, jak na mój gust ona to "coś" ma ale przydałoby się coś więcej o niej
-
Psiaki z fabryki domów w Radomiu-było 17, zostały 3 dorosłe sunie...
fochistka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
jakiej one będą wielkości?i które z tych zdjęć zostały? -
Psiaki z fabryki domów w Radomiu-było 17, zostały 3 dorosłe sunie...
fochistka replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
a jak te 2 malce co zostały w schronie? -
Maluszek "śmieciuszek" sobie rośnie / ma super domek! :D
fochistka replied to zebra12's topic in Już w nowym domu
że widzi słabo to pewne, bo jest jeszcze malutki. małe dzieci tez słabo widzą, i reakcja też pewnie opóźniona jeszcze bo to przecież maleństwo, może jeszcze nie umieć wodzić wzrokiem za poruszającymi się przedmiotami, dzieciakom też zajmuje sporo czasu, zanim się tego nauczą. pewnie widzi jedną wielką, rozmazaną plamę. na pewno wszystko będzie ok -
pani właśnie napisała, że Kreta zachowuje się okej, był problem bo chodziła za panią krok w krok a babcie trochę olewała i jak pani musiała wyjść na chwilę to urządzała niezły koncert pod drzwiami mimo, że babcia była w domu.teraz pisze, że już nie chodzi za nią krok w krok i poczuła się pewniej, chyba można zmienić temat i przenieść małą do działu"w nowym domu":razz:
-
no to Kreta oficjalnie ma nowy domek:)umowa podpisana, pani na sterylkę się zgadza tylko trzeba znaleźć weta, który zrobi to tanio, rozłoży na raty...wczoraj mała tyle się najadła tego kociego jedzenia i jeszcze dostała wieczorem michę, że w nocy narobiła u babci na dywanie:oops:ale plus tego taki, że kociej michy już się nie tyka:)Kinga, obrożę i smyczkę narazie zostawiłam, jak pani kupi szeleeczki to odbiorę i ci oddam.
-
pewnie, że zostaw. przyszedł mi do głowy taki pomysł, żeby wystawiać na allegro pieski, które cieszyły się dużym zainteresowaniem, w typie ras, nawet takie, które już mają domki i w ten sposób odławiać ludzi, którzy chcą psa i szukają, wypytywać jakiego dokładnie chcą psiaka i proponować jakieś. bo nie wszystkie psiaki są powystawiane a mało kto ze zwykłych śmiertelników wie ile psów szuka domów i ile psów w typie różnych ras jest do wzięcia
-
no to Brenda, teraz już Kreta, koty ma gdzieś. bardziej interesują ją ich miski:lol:kociaki były przepięękne, mała je powąchała tylko i olała. państwo bardzo mili, mieszka tam pan, pani, babcia i te 2 koty i jeszcze córka ma wrócić z Irlandii. poprzedni piesek miał raka, był operowany ale przerzuty i cierpiał więc został uśpiony. mała nie będzie zostawała sama w domu i będzie miała spacerki 5 razy dziennie oraz dobre jedzonko. straszyłam jak umiałam, że jest niewychowana, że może nasikać, na to że włazi na stół i zjada z talerza pani powiedziała, że nie szkodzi, bo poprzedni pies jadł z talerza razem z babcią...zostawiłam ją tam dziś i na jutro się umówiłam, że przyjdę zobaczyć czy wszystko okej. kciuki dalej potrzebne
-
mogę was dziewczyny prosić o przesłanie mi umowy adopcyjnej na [email protected]
-
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
fochistka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Yoko ma już domek?właśnie gadałam z kobieta która chce małą suczkę taką jak Yoko i miałam jej wysłać foty ale widzę, że ona już chyba zaklepana -
dzięki:loveu:przed chwilą dzwoniła do nie babka jakaś, pyta się czy aktualne, jakie osiedle i kiedy może po nią podjechać...jako że mnie obudziła to ja eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, bo nie wiedziałam czy już z nią gadałam czy nowy ktoś.pani powiedziała, że szuka na gwałt suczki bo jej znajomej babci czy mamie zmarł piesek właśnie i strasznie i rozpacza i o ona ją bierze. to się pytam czy tak bez zastanowienia właśnie ją?a ona że tak bo to jest taka sytuacja.powiedziałam jej, że ewentualnie ja mogę tam podjechać do tej pani z pieskiem i porozmawiać bo nie oddam jej tak hopsiup...pytałam się ile babcia ma lat ale nie wiedziała.to jest prokocim tak że b. niedaleko. tylko że piesek plus babcia to mi się kojarzy zero ruchu i paskudne żarcie. takiej babci to bym dała tą suczkę co była w kundlu wczoraj
-
Kraków. Kłopoty z dalmatynczykiem - ZOSTAJE W SWOIM DOMU!!!!
fochistka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
moje zdanie jest takie, że jeśli pies tylko się ciągnie na smyczy, nawet niemiłosiernie, to kolczatka nie jest konieczna bo można to rozwiązać w inny sposób tylko potrzeba dużo pracy. ale jeśli pies jest agresywny i nie można nad nim zapanować to kolczatka jest potrzebna dla bezpieczeństwa jego i innych psów. trzeba nad nim zapanować, nie na każdego psa działają pozytywne metody szkolenia niestety.tylko żeby nie była za ciasna -
pani na zdjęciu suczka wydawała się duża, ale napisała, że jeszcze się zastanowi. trzymajcie kciuki. a ta mała to taka rozpuszczonaaaaa, wczoraj ze znajomymi stwierdziliśmy w żartach, że nie ma co się dziwić kolesiowi że ją na tym przystanku wysadził:evil_lol: potrafi być upierdliwa, oj potrafi, a jaka uparta....ale fajna, ma charakterek
-
Kraków. Kłopoty z dalmatynczykiem - ZOSTAJE W SWOIM DOMU!!!!
fochistka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
tutaj jest wątek Eltona na forum dalmatyńczyków, nie wiem czy pani już zaglądała tam:) [url]http://www.dalmatynczyki.fora.pl/do-wlasciecieli-dalmatynczykow-z-krakowa-t388.html[/url]