Jump to content
Dogomania

fochistka

Members
  • Posts

    433
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fochistka

  1. dzięki, wysłałam fotki i zobaczymy, może jeszcze nic nie znaleźli
  2. no tak dawałam ogłoszenia na różnych ogłoszeniowych portalach
  3. hmmm a sunia dalej bez domku....ja to chyba nie umiem z tymi ludźmi gadać...allegro się skończyło a mała siedzi teraz w domu sama po 8h bo akurat pracujemy z brackim na tą samą zmianę a sąsiadka ma egzaminy. wczoraj się posikała jak wróciłam do domu, szybko trzeba jej jakiś domek, może być z dziećmi bo ona się do dzieciaków wyrywa bardzo, chce się bawić, napadło na nią całe stado do głaskania to się bardzo cieszyła:)black sheep mogłabyś allegro jeszcze raz tylko z nowymi fotkami i z notką, że najchętniej domek w Krakowie lub okolicach poszukiwany<prosi>:roll:
  4. spooooko dziewczynki, ja jestem twarda, jego strata. Brenda już w niczym nie przypomina tego pieska przestraszonego.diabełek z niej wyszedł:diabloti:szczeka na mnie jak coś chce wymusić, biega jak szalona, cieszy się jak tylko domofon zapika bo wie, że zaraz ktoś z rodzinki przyjdzie, włazi na stół niestety i ostatnio zjadła cały słoiczek nutelli....ale nie zaszkodziła jej, tylko spida miała później niemożliwego.
  5. wczoraj mój chłop, były już teraz, przyszedł do mnie żeby mi powiedzieć,że chce się rozstać. usiadł na łóżku, obok usiadła Brenda i zaczęła na niego warczeć. nie rzucała się ani nic, siedziała tylko z wlepionymi w niego gałami i wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.moja mała kochana waleczna kruszynka:placz:
  6. dzwoniła pani, bardzo fajna i zapisałam sobie jej numer w komórce jako b.dobry domek na przyszłość.ale pani za 2 tygodnie urodzi dzidziusia i doszła do wniosku, że poczeka aż malec podrośnie i wtedy na pewno przygarną od nas jakąś bidę. ależ ta Brendi ma powodzenie, pani z Otwocka jest umówiona na wizytę przedadopcyjną z dziiewczynami, mają zabrać ze sobą suczkę, która potrzebuje domu b.szybko a jest podobna do małej tylko starsza, spokojniejsza i dobrze wychowana...:p czyli taka jak chcieli, bo ta mała to jednak trochę szurnięta jest momentami:diabloti: może dzięki jej ogłoszeniu inne psiaki znajdą domki
  7. jest pani z Otwocka chętna na sunię i zna zasady adopcji i zgadza się na nie(tacy istnieją jednak...).ale najpierw chcę jej pokazać jakieś suczki z tamtych okolic, jeśli żądna się nie spodoba to...zobaczymy
  8. jeśli chodzi o sikanie, to mam sunię u siebie która zachowywała się identycznie, po spacerku szła do kuchni się odlać. to tylko stres, jest zestresowany tym co jest na zewnątrz i całą sytuacją a w domu czuje się pewniej. nie powinno się go zabierać na dlugie spacery, tylko dać mu się oswoić z małym terenem, u mojej małej trwało to jakieś 3 dni aż 1 raz wysiusiała się na zewnątrz
  9. ja dostałam tez na mejla pytanie o psiiunię. pani z Częstochowy też dzwoniła do mnie dzisiaj i powiedziała, że dzwoniła do swojego "weta"z pytaniem o ta sterylke i ona takiej wysterylizowanej to nie chce bo wet powiedział, że to jest robienie z psa kaleki...bez komentarza.pani chyba się rozmyślila, ma jeszcze dzwonić ale powiedziała, żeby nie ściągać ogłoszeń albo może żebym ja sobie ją zostawiła...owieczko, możesz przekazać tym pytającym, żeby odezwali się na gadu albo na mejla?to napiszę do nich. ale tak myślę, że nie oddam jej nigdzie daleko bo to bez sensu, konferencje telefoniczne i nic z tego nie wynika.Kraków i okolice, tak żeby można się było spotkać i pogadać.
  10. a kto wie czy ona już tą cieczkę miała czy nieeee.wczoraj małą zaniosłam do sąsiadki na chwilę jak wychodziłam i mała najpierw się zlała na dywan a potem zrobiła ogromnego klocka podzielonego na kilka etapów z rozpryskiem.....:shake:martwię się trochę bo ona w ogóle nie tyje ta mała, je dużżo ii ma apetyt ogromny, kupki ok poza epizodem wczorajszym(a to pewnie po moim spagetti które zjadła mi ze stołu...)ciągle żeberka wyczuwalne, czasem mam wrażenie, że ona jeszczze bardziej chudnie.tą dupkę ma taką chudziutką
  11. jeszcze im wysłałam linki do filmików z metamorfozami, taki zmasowany atak:diabloti:
  12. słusznie, też bym ciachała wszystko i najchętniej to bym ją wyciachała zanim ją oddam ale totalnie mnie na to nie stać w tej chwili.nei wiem jakie oni tam mają ogrodzenie, wiem co małe pieski potrafią zrobić żeby dostać się do suczki i te małe lafiryndy też potrafia im pomóc:pszukam tekstów napisanych przez wetów o sterylce to im podeślę na mejla.zresztą podpiszą umowę gdzie jest napisane, że zobowiązują się ją upilnować albo wysterylizować...a jak nie upilnują to i tak sterylka i nie ma dyskusji. poza tym faktem ten domek jest idealny, pani mówi, że jej suczka była u weta co pół roku minimum.
  13. teraz ta Kira ma kojec, nie wiem czy buda ocieplana, w nowym domu będzie tylko buda bez kojca i nie wiem czy będzie wpuszczana do domu. natomiast jest jeden minus. pani później dzwoniła jeszcze raz i jak zapytałam ją o sterylkę to mówiła, że nie jest przekonana do sterylek, że woli żeby suczki miały normalnie cieczkę, ale nie chce ich rozmnażać. mój brat się ze mnie śmiał, że jej taki wykład zrobiłam, ale pani rozumie dlaczego psów nie należy rozmnażać, wie jak wyglądają pseudohodowle.tylko stereotypy...że suczka się zmienia po sterylce, że to nie zdrowe itp...wyślę jej tekścik weta o sterylkach i każe się zastanowić co będą mieli pod bramą jak obie suczki dostaną cieczki....
  14. dzwoniłam właśnie do pani, wysłałam jej wcześniej mejla z informacjami wszelakimi odnośnie umowy, wizyt itp wyjaśniła wszystko i fot trochę wysłałam i mała bardzooo im się podoba, dostanie imię po ich zmarłej suczce Malwinka:)pani mówi, że sunia jeździła z nimi wszędzie i bardzo ją kochali, zresztą to słychać. suczka owczarka wabi się Kiria i jest psem na zewnątrz, ma budę. Kiria była ustawiana przez poprzednią sunię ratlerkę i nie jest agresywna do psiaków. mała na polku też merda ogonkiem do wszystkich psów więc myślę, że na tak dużym terenie nie będzie z tym problemów. państwo chcą wziąć małą dopiero jak skończą nową chałupę, to jest do 3 tygodni a potem zapraszają mnie razem z małą na wizytację:)tak że mam ją jeszcze 3 tygonie jeaaaaaaaaaaaaaaaaaa:multi:no i powiedziała, że będzie jeszcze dzwonić to se pogadamy i wogóle jest równa babka. mówi, że mąż to też taki że tylko kwiatki i pieski go interesują:cool3:
  15. czy będzie ok jeśli ta pani przyjedzie po sunię do Krakowa?mosii nie odpowiada niestety a wydaje mi się że to naprawdę dobry domek, pani mówiła, że suunia musi lubieć spać w łóżku:)
  16. e tam sarenki są super, mam jedną aktualnie przypadkowo i wcale nie jest takim dopierdkiem ani do ludzi ani do psów. ta babka była jakaś dziwna, że przyniosła swojego psa nie wiem po kiego ch. pod pysk smoka.pewnie teraz ma wyrzuty sumienia i próbuje oczyścić swoje sumienie zwalając winę na kogoś innego
  17. pewnie im więcej Kasia będzie się uśmiechać do pana znawcy tym mniej Linki będzie miał z Kaukaza;) Linkoln mi się śnił ostatnio nie wiem z jakiej parady. byliśmy na spacerze i chodziliśmy po jakichś wyrobiskach, no i ja się zsunęłam w przepaść i wisiałam na Linkiego smyczy i mówiłam mu ciągnij stary w górę no ciągnij na przód itp a on sobie coś wąchał i udawał, że mnie nie słyszy
  18. o dzięki właśnie ją znalazłam ale widziałam, że na dogo nie była od 3mcy.wielkie dzięki zadzwonię zaraz
  19. nie mogę znaleźć nikogo z Częstochowy a pani ma dziś dzwonić..
  20. są tu jakieś osoby z Częstochowy?potrzebuję sprawdzić domek w Kłobucku dla suni
  21. ta okolica to jest ich ogródek:)tak więc muszę znaleźć kogoś z Częstochowy na kontrolę i ewentualnie transport i jedź mała do raju:cool3:
  22. dzwoniła dziś pani, która wypatrzyła mała na allegro:)bardzo miła osoba, popłakała się mówiąc o ich suni która umarła parę dni temu.mała bardzo jej się podoba. w domu nie ma żadnych dzieci, za kilka tygodni państwo przeprowadzają się do nowego domu. jest tam już sunia owczarek niemiecki i tu się zastanawiam czy małej nie zrobi krzywdy, pani mówi, że nie. no i drugi pikuś to to, że domek jest w Częstochowie ale same zobaczcie jaki, sama chyba poproszę żeby mnie adoptowali... [IMG]http://peeudem.blox.pl/resource/domek01.jpg[/IMG] [IMG]http://peeudem.blox.pl/resource/domek02.jpg[/IMG] [IMG]http://peeudem.blox.pl/resource/domek03.jpg[/IMG]
  23. no mam nadzieję, że to to był sen nie jawa:)wczoraj byłyśmy u sąsiadki i on ma taką otwieraną szafkę na buty. znajomy stał przy tej szafce a mała szalała biegała i walnęła się w tą szafkę tak że aż się otworzyła:shake: a biedne maleństwo nie zajarzyło, że to szafka ją uderzyła i pomyślała że to ten chłoopak i teraz tak się go boi, że aż żal patrzeć.tylko go zobaczy to do parteruuuuuuuuuuuu i czołłgaj sięęęęę
  24. a ten psiak był na balkonie dalej, nie zrobiłam foty bo dużo ludzi było w okolicy. ale jak obeszłam blok z drugiej strony to w oknie tego mieszkania była babka i wołała jakiegoś kota na kiełbaskę, gadała do niego, pytała się go czy chce wejść i takie tam, generalnie gadała jak pozytwynie zakręcona. nie chcę jej z góry oceniać, muszę poobserwować tą panią bo mogło być tak, że zaopiekowała się psiakiem bezdomnym, który z jakichś powodów nie może mieszkać w domu. zobaczymy
  25. mała spała na łożku sobie, nagle budzi się, usiadła, zjeżyła się i zaczyna warczeć tak grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr grrrrrrrrrrrrrr i tak chyba z 5 minut warczała i gapila się na coś, cholera zaraz się okaże że to pies- medium:)
×
×
  • Create New...