No to świetnie, że dziś było ok. Może faktycznie Gaja tak z zadrości...
Jeśli chodzi o puszki, to mam trochę kupionych dla Małej, a ona ostatnio odmawia, tylko gotowane wcina, to przywiozę pewnie jeszcze przed wyjazdem. Małe po 800 gr i część dla dorastających psiaków, ale skoro tylko dodajesz do suchego, to mogą być. Przy okazji znów zrobię trochę zdjęć, podobno ładnie wyszły (ale skromna jestem, hi, hi :p )