Dziś było tak gorąco, że Mała podobno przeleżała cały dzień. Ja w pracy, a Jarek z nią wychodził na króciutko, bo nawet jej nie chciało się za długo łazić. Więc było sennie i tyle. Zdjęć nowych brak.
A nie, nie brak,tylko są jeszcze w aparacie, z wczorajszej wizyty gości kilka Małej się pewnie znajdzie. Ale to za chwilę, dajcie posiedzieć moment po pracy.