Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Ja nie wiem, jak ja wytrzymam do niedzieli :roll:
  2. Niektóre posty faktycznie tak jakoś brzmiały, ale sama Pani wie, że zależy nam na szczęściu suni i czasem emocje nas ponoszą :oops: Wydawać się może, że dziewczyny nic innego nie robią, jak tylko jeżdżą do psów, schronisk i się nimi zajmują, bo nie mają nic innego do roboty. Ale jest tak, że poświęcają im każdą wolną chwilę, może mają ich po prostu więcej, a pracują również, również utrzymują domy. Trzymam więc kciuki za ustabilizowanie sytuacji i duuuużo wolnego czasu :p Tylko proszę tego nie odebrać jako jakikolwiek wyrzut czy pretensję, staram się po prostu wytłumaczyć nasze ponaglanie, Pani sytuację też rozumiemy :roll: Czekam z niecierpliwością na wieści z nowego domu, na zdjęcia Chelsee rozciągniętej wygodnie na posłanku w towarzystwie Pani i córek. MUSI się wszystko ułożyć :multi:
  3. Ostatnie zdjęcie, jak rezydenci wąchają jest super (ale ona ma zapadnięte boczki po tej sterylce), a o kocie nie wspomnę, cudo po prostu, szczególnie jak leży na grzbiecie i ma tak fajnie podkurczone wylne łapki :loveu:
  4. cropka, justine, to fakt, akcja finansowo wyszła super, mam nadzieję, że transportowo wyszystko też zagra. Melciu, Ty nawet nie wiesz, co Cię już niedługo czeka, tylko bądź spokojna i czekaj na szczęśliwe zakończenie.
  5. Nie chciałam nic radzić, bo się nie znam na relacjach psich w takiej sytuacji, ale też o takim podejściu myślałam. Wiem, że serce się kraje na widok małej odrzucanej komendą "na miejsce", ale w końcu to Rońka jest stałą rezydentką i to ona ma się u Was czuć jak u siebie. Pinia jest tymczasowo, ma się czuć jako ta druga, a dominować sobie będzie swój nowy domek, który mam nadzieję szybko się znajdzie :p DIF, przyjmiesz po Pinii jeszcze jakiegoś psiaka na DT? ;)
  6. Skąd ja to znam, im bardziej śmierdzi, tym bardziej smakuje :diabloti: Mała od przyjazdu dostaje, na szczęście mało śmierdzące, takie buciki z prasowanych kości, wygladają jak zdjęte z niemowlaka. Uwielbia je :p
  7. Padam kompletnie, Mała zaniedbana, dziś tylko zwykłe spacerki. Wzięłam urlop na życzenie z roboty, obrobiłam ogródek u rodziców, u siebie pod oknem (choć ciężko to nazwać ogródkiem), zrobiłam obiad na dziś, na jutro i pojutrze, odkurzyłam mieszkanie, znosiłam narzekania Jarka i dochodzę do wniosku, że chyba jednak lepiej było iść do pracy na te 8 godzin...
  8. Oj tak, dawno się nie odzywaliście, też chcę wiedzieć, co tam u Was ciekawego słychać. Zdjęcia w razie co mogę wstawić, poproszę na zdrojka7[małpa]wp.pl
  9. Dziekuję Czarodziejko za pamięć :loveu:
  10. Wiecie co, ja dziś rozdaję uściski :calus: Fajny wątek, właśnie znalazłam dzięki halbinie :p [url]http://przytul.michu.cal.pl/?img=3&w=brak&i=Zdrojka&p=k&lang=[/url]
  11. Zgadza się, to było zaraz po przyjeździe do domu. Teraz jak patrzę na zdjęcia po przejrzeniu wątku, to wydaje mi się, że urosła :p Kratę założyliśmy dla Kity, żeby mogła wchodzić przez otwarte okno, jak nas nie ma... A o wyrazie oczu to Ty mi nic nie mów, żebrak jakich mało i potrafi to robić :evil_lol:
  12. Ja Ci dam "ciut" :mad: :evil_lol: Tu jest 1/3 wersalki: [IMG]http://img505.imageshack.us/img505/1366/img1400fp9.jpg[/IMG] Tu częściowo zajęta: [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/8628/maa68akr2.jpg[/IMG] Fotel kilka postów wcześniej. O, a tu znalazłam w całej okazałości: [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/5950/maa9005afz5.jpg[/IMG] Tu posłanie: [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/6666/maa75de8.jpg[/IMG] A tu parapet, zaraz po przyjeździe do nas: [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/7451/maa014ayu2.jpg[/IMG] Ja Ci dam "mało przestrzeni"...
  13. Wiesz co, Moniu, tak sobie pomyślałam, że w końcu miejsce nie ważne, masz rację. Też zapaliłam właśnie 2 świeczki, w pokoju, na regale. Płoną teraz spokojnym światłem i przypominają moje zwierzaki. Jakoś tak mi się lżej na duszy po tym zrobiło, dziękuję.
  14. Zawsze lepsza jakaś rezerwa, dogadajcie tylko, do kogo pójdzie, żeby za hotel ew. dopłacić.
  15. No dobra, zapomniałam, ma jeszcze dwa parapety okienne, duże, przestronne i na każdym kocyk, żeby mogła sobie dupkę grzać :p Może przez okno obserwować sobie okolice i szczeka czasem w niebogłosy, jak się jakiś wróg pojawi, taki strużujący pies się z niej zrobił :evil_lol:
  16. W tym roku obawiam się, że muszę zapalić dwie świeczki. Dla Migacza i Kity. Kita wg mnie nie żyje. Długo łudziłam się nadzieją, że może ktoś ją wziął, zabrał, ukradł i gdzieś tam sobie żyje szczęśliwa, ale już dłużej nie mogę, muszę ją w końcu też opłakać. Była z nami tak krótko, raptem trochę ponad półtora roku... Bałam się, jak nie wracała na noc, na początku przez tydzień oswajałam zapraszając jedzonkiem do mieszkania. Była taką przylepą, ale wtedy, kiedy to ona miała na to ochotę. Spała u nas w łóżku, choć Jarek zastrzegał, że "nie ma mowy". Chodziła własnymi ścieżkami, ale zawsze wracała. Cieszyła z naszych powrotów do domu. Nie zniszczyła nic w domu, miała swój własny stary fotel do drapania i tylko tam ostrzyła pazurki (teraz fotel przejęła Mała). Była kochaną kicią i wyrodną matką, ale to nie ona te swoje maluchy urodziła, miała cesarkę, więc wybaczyłam, wzięłam zwolnienie i sama odchowałam maluchy. Była młoda, jeszcze tyle miało być wspólnie spędzonych lat. Kita, kocham Cię strasznie i okropnie tęsknię za Tobą :-( Minęło 3 dni temu pół roku, jak Cię nie ma, a ciągle znajduję w różnych miejscach twoją sierść, w szafce nadal stoi puszka Twojego jedzonka. Migaczku, za Tobą też strasznie tęsknię, choć czas ukoił już trochę ból po stracie. To już rok i 2 miesiące, jak Cię nie ma, a ja ciągle wspominam Twoje warczenie przy zabieraniu zabawki, ciągle porozchlapywaną wodę z miski. Wyjazd na żaglówkę na Mazury, gdzie zwiałeś do suni z cieczką i szukaliśmy Cię pół nocy, a Ty się pojawiłeś rano zadowolony po dobrze spełnionym obowiązku. Z relacji mamy Twoje zaglądanie codziennie rano do mojego pokoju, jak wyjechałam, czy przypadkiem w nocy się nie zjawiłam. Ty byłeś już stary i schorowany, powoli przygotowywaliśmy się na Twoje odejście, miałeś raka. Ale to tak strasznie bolało, że nie mogłam być przy Tobie. Obiecałam, że przeprowadzę Cię na drugą stronę za łapę i nie dotrzymałam słowa... To dla Was kochani, biegajcie szczęśliwi po zielonych łąkach
  17. To dla Ciebie, w dowód, że pamiętamy
  18. Miśku, biegaj wesoło po zielonych łąkach [']
  19. Uwielbiam takie zakończenia, szczególnie w taki dzień, jak dziś...
  20. Przestrzeni ma 3: fotel i posłanie - nieduże, ale do tego całą swoją własną wersalkę, więc niech nie przesadza :mad:
  21. Mnie też się łezka w oku zakręciła, wspaniała historia...
  22. A bo ja wiem??? Może daje mi tym coś do zrozumienia? :evil_lol:
  23. Biedne suńki... Rońka, bo dopiero co się u Was pojawiła a tu taka dominantka się trafiła, pewnie teraz bida nie wie, co myśleć i czuje się zastraszona. Biedna Pinia, bo przecież nie chce źle, poczuła się jak u siebie, a tu znów czeka ją zmiana miejsca i ludzi. Oby coś się szybko znalazło...
  24. Witamy bch :loveu: Widzę, że relacje będą teraz z dwóch źródeł, super! Wąsiska ma świetne, krótkie na razie, ale pewnie urosną. I siwe :evil_lol:
×
×
  • Create New...