Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Widzę, że dziś w nocy miały miejsce "nocne Polek rozmowy" :evil_lol:
  2. Czyli to jakaś reguła jednak, niesamowite! Ciekawe, czemu tak jest, może przez kolor języka? :evil_lol:
  3. [quote name='Sharona'][B]Zdrojka[/B] - tak jak juz pisałam chodzi o Nutre lamb&rice. [I]Tam koszt teraz to 155zł za 18kg karmy + dowóz gratis ;)[/I][/quote] Na animalia.pl z moim rabatem mam za 151 zł z groszami + 5zł za dowóz. Ale przynajmniej są punktualni, jak napisane dostawa 1-3 dni, bo nie mają w magazynie, to są tak, jak piszą, kurier dzwoni przed przyjazdem, może umówić się na konkretną godzinę. Płatne z góry przelewem, przynajmniej ja tak płacę.
  4. Biedna wetka, ale widać nauczyła się już z nim obchodzić :evil_lol: Najbardziej się cieszę, że Tuśka nie marznie :p A jakieś zdjęcie "niemarznącej" Tusi można...? :razz:
  5. Jak dla mnie ok. Nie jest płaczliwy, a chyba już trochę dość ludzie mają takich wyciskaczy łez.
  6. Wymiziana za wszystkie czasy :p Ewcia, ona jak zacznie wariować, to jakby się szaleju najadła, lata we wszystkie strony, ślizga się po podłodze, przewraca :evil_lol: Jak mi się uda złapać Jarka z nią w takiej zabawie, to postaram się filmik zrobić, ale czy coś na nim będzie widać oprócz zamazanej czarnej plamy, to nie wiem :diabloti:
  7. To świetnie! Musi być dobrze :loveu: A wiadomo już coś?
  8. Gadające koty są nieziemskie :evil_lol: A wszystkie 3 na łóżku +1 na podłodze cuuuudne! :loveu: A ten jeż to oswojony, czy przypadkowy lokator?
  9. O pociechy pytałam ogólnie :p A jak z tymi płócami? Lepiej, mam nadzieję...
  10. Mam nadzieję, że szybciutko znajdzie kochający domek. A u Was nie da rady? :p Tak tylko pytam...
  11. No pewnie, bo co ona się będzie godzić na zastępstwo :evil_lol:
  12. No to mam nadzieję, że Domonik spokornieje :p
  13. Oby to nic poważnego nie było. A jak pańcio się miewa, napisz Atosku co u niego :p
  14. A, właśnie, oczki wyleczone :multi:
  15. Przykrywam ją ja, mamy taką przedpotopową narzutę na fotel, którą Mała uwielbia :evil_lol: Co prawda pewnie niedługo już z niej nic nie zostanie, bo czasem lubimy się nią poprzeciągać, ale kupimy wtedy coś nowego... A przykrywam ją, bo przy kompie palę :oops: ale zawsze otwieram okno, więc opatulam, żeby nie zmarzła. Muszę, bo to takie moje dzieciątko kochane :p Sama nie umie się przykryć, ale jak już jest pod kocykiem, to widać, że cała zadowolona, im bardziej zakopana tym lepiej... PS. Bródki jej nie strzygę, ale na pyszczku włoski włażące w oczy już raz podstrzygłam i muszę to powtórzyć, bo włażą jej w oczy, a po pierwszych "postrzyżynach" wyraźnie lepiej jej było.
  16. Musi się wyjaśnić, nie skreślajmy tych ludzi, mogą się czasem zdarzyć różne sytuacje...
  17. Maćku, przede wszystkim bardzo nam miło, że czasem zaglądasz, a poza tym zastanawiam się, czy ona się jakoś bardzo zmieniła... Mam wrażenie, że trochę urosła, a na pewno zmężniała, bo wyrosła w obwodzie "klaty" z pierwszych szelek, chyba, że się skurczyły :evil_lol: Z tym chowchowem to faktycznie, Jarek mówił, że jeszcze nie widział jej tak przestraszonej :diabloti: Teraz jak patrzę na te dzisiejsze zdjęcia, to zachodzę w głowę, jakim cudem ona ma takie czyste łapki i brzuch?!? :crazyeye: Przecież jest brudno, mokro, a ona ma je śnieżnobiałe... A urwanie głowy przed świętami w sieci komórkowej faktycznie potworne, co zrobić. Ale się pochwalę - dostałam awans i podwyżkę :p
  18. Mówisz i masz :p Już lecę po aparat! Leży za mną taki zewłok zmęczony zabawą... [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/4752/img1726dd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/1504/img1727ie7.jpg[/IMG]
  19. [quote name='arjuna']pare dni temu zauważyłam jednak, ze nosi dziwnie przekrzywiony łeb, w jednym z uszu gromadzi się brunatna, smierdząca wydzielina-co wskazuje na stan zapalny. pies nie daje mi dotknąć tego ucha. gdy próbuję mu wąchąc uszy-jedno strasznie śmierdzi, 2 tygodnie temu tego nie było.[/quote] Moja Mała miała to samo, odchylała głowę na jedną stronę, przy szczekaniu strasznie trzepała uszami, widać było, że ją boli. A śmierdziało okrutnie. Dostała Olidermyl czy jakos tak do smarowania, ale przed tym do ucha wpuszczliśmy strzykawką taki różowy roztwór środka antyseptycznego, trzeba było ucho "wyprać" (wymiętosić przy podstawie), wytrzeć i dopiero potem maść. To różowe najpierw podgrzewałam w gorącej wodzie, żeby nie było zimne. Tylko jak to zrobić, jak on nie daje sobie uszu dotknąć? Ale jakoś trzeba, bo będzie coraz gorzej... Pieniążki się zbierają, mam nadzieję, że jutro już będę mogła coś przelać...
  20. Tylko dzwoń do 15, bo potem jestem w pracy i nie mogę odebrać. Ale przedpołudnie w czwartek jak najbardziej wchodzi w grę, koło 10 najlepiej się jeździ po mieście, to tak wstępnie możemy się umówić na 10:30. Może być u Ciebie, zobaczymy, co Pinka powie :p Tym razem przyniosę smaczki...
  21. Karola, ja też zachodzę w głowę, czemu ona tak się zachowuje i nic mi nie przychodzi na myśl. Książkę muszę Ci koniecznie podrzucić. Może w czwartek? Mam wolne...
  22. A jaka karma potrzebna? Zobaczę tam, gdzie kupuję, ile sobie liczą.
  23. No wreszcie, bo bałam się już, że cos się stało... Czyli danie jej spokoju nic nie dało, szkoda, miałam nadzieję. No to behawiorysta nad Tobą popracuje w pierwszej kolejności :evil_lol:
  24. Pucka pisała, że na razie dostawy wstrzymane, ale może ten jeden raz? Ciotka, jesteś?
×
×
  • Create New...