Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. To ja 30 zł miesięcznie mogę dorzucić do czasu znalezienia domku stałego. Tylko trzeba mi będzie przypominać i się nie krępować, bo pamięć mam dobrą, ale krótką :oops:
  2. Wiesz Waldi, może za szybko chcemy to wszystko osiągnąć... Nie lubię leków, nawet homeopatii, nie wiem, jak Karolcia.
  3. Matko, żywe myszki jej dajesz?!? :crazyeye: Żart :evil_lol: Zrozumiałam, że surowe :p Cudnego słupka robi :loveu: A Pinką kłopoty, zobaczymy, co zdecyduje Karoli...
  4. O, i to się nazywa kompletna informacja :p Dzięki, teraz czekamy na decyzję Karoli, co dalej...
  5. Waldi, jak te krople działają? Jeśli masz jakąś stronkę z opisem - poprosimy, chcemy wiedzieć, czy bezpieczne, jak działa i czym grozi. Mam nadzieję, że się nie dziwisz prośbie...
  6. Waldemarze, każda rada jest na wagę złota! Tak jak pisałam wcześniej, ona albo broni, bo się czuje pewna, albo tak jak piszesz, boi się panicznie i dlatego tak reaguje. Trzęsła się trochę jak przyszłam, u mojej Małej jest to oznaka albo strachu albo zdenerwowania, więc bardzo możliwe, że o to chodzi. Zastanawiam się tylko, czy zanim podamy "leki" w każdym tego słowa znaczeniu, czy nie spróbować jej dać się uspokoić, dać jej święty spokój i zobaczyć co będzie. Może tydzień czy 2, żeby sprawdzić, jaki będzie efekt. A potem... leki lub specjalista...
  7. Może zrobiłam błąd, że tak ostrożnie do niej podchodziłam, może trzeba było być bardziej stanowczym, wylewnym i przytulaśnym, nie wiem... Następnym razem, jeśli Karolina pozwoli, to wpadnę i zamiziam Pinię na śmierć nie bacząc na gryzienie :evil_lol: Ona nie gryzła mocno, ona tylko ostrzegała. Chyba pojechałam tam źle nastawiona... Jak myślicie? To dopiero 3 tygodnie, może spróbować dać jej święty spokój, tak jak myślałyśmy z Karoliną? Żadnych gości, oczywiście w miarę możliwości, choć Karola mówiła, że będzie ciężko, może wpuścić ją na łóżko, ukochać i się zmieni? Czy tylko pogorszy to sytuację? Musi być jakiś sposób...
  8. No niestety ja nie mam pomysłu, co dalej. Pinia wg mnie albo broni Karoliny, broni mieszkania jako przewodnik stada, albo jest tak przerażona, że boi się, że ktoś przyjdzie i pozbawi ją tego, co w końcu ma. Zastanawiałyśmy się z Karoliną, że może ktoś ją właśnie przez to gryzienie wyrzucił. Mam nadzieję, że nie, a nawet jeśli tak, to że jakoś to się uda zwalczyć. Przyszłam i już przy wejściu Pinka na mnie nawarczała i łapała za spodnie przy zdejmowaniu butów. Potem leżała między mną a Karoliną, warczała i była gotowa skoczyć przy każdym ruchu mojej nogi. Wpatrywała się w moje "końcówki" bez przerwy. Wystraczyło, że wstałam, od razu leciała za mną i tylko czekała na gwałtowniejszy ruch, żeby złapać za nogę. Najpierw dropsiki jej rzucałam na podłogę, wtedy trochę odpuszczała, by za moment znów na mnie warczeć. Potem brała już z ręki, ale jakby z "łaski", swoją drogą zjadła ich tyle, że mam nadzieję, że jej nie zaszkodzą :evil_lol: Raz nawet dała się podrapać pod brodą, ale każde jak tylko próbowałam, co będzie, jak wstanę pochodzić, od razu była przy mnie. Swoją drogą śmiesznie to wygladało, bo patrząc mi w oczy przekrzywiała główkę na bok, żeby wygodniej jej było złapać za nogę.
  9. [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/5703/pinia1fz2.jpg[/IMG] [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/214/pinia2fb8.jpg[/IMG] [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/2692/pinia3tj8.jpg[/IMG] [IMG]http://img107.imageshack.us/img107/8836/pinia4wk0.jpg[/IMG]
  10. Żyję, żyję, ran brak, tylko spodnie zostały przez Małą porządnie wywąchane i ofukane. Zaraz wstawię zdjęcia, całe 3 czy 4, ale widać, jak ona patrzy...
  11. Ewcia przyznaj się :mad: :p
  12. Boże, on jest identyczny, nawet skarpetki ma takie same jak Mała... Ale Jarek się nie zgodzi, próbowałam ostatnio zacząć rozmowę na temat drugiego psa w domu i spotkałam się ze zdecydowanym sprzeciwem... Będę próbować, ale... same wiecie...
  13. Boże, Ania+... on wygląda faktycznie jak starszy brat mojej Małej, bródka, biały brzuch, skakanie na ludzi... Tak bym chciała, ale TZ się nie godzi na 2 psy... Tanitka, ja dokładam te 100 zł do transportu, jeśli będzie trzeba. A TZ-ta i tak będę męczyć, szanse zerowe, ale... męczyć będę... Ja wiem, jaka jest różnica między jednym psem a dwoma psami w domu, choć nigdy nie miałam dwóch naraz, ale on nie.
  14. Cudnie, że dom z ogrodem, ale bez sterylki, hmmm... Trzeba wytłumaczyć, że to tylko dla Paniu i Kenii świętego spokoju oraz przede wszystkim dla zdrowia suni. Gajowa, wiedziałaś, że będzie ciężko się rozstać, szczególnie po takim czasie... Ja też się pewnie nie powstrzymam...
  15. Bardzo się cieszę, że tak dobrze trafił. Kibicuję z daleka, aby dalszy rozwój wypadków przebiegał zgodnie z Waszymi planami. Cudne psisko! Ale te uszy faktycznie trzeba spróbować wyczyścić, możliwe, że będzie potrzebny Oridermyl, jeśli to stan zapalny, ucho mojej Małej wyleczył w tydzień i śladu po stanie zapalnym nie ma, a na początku było aż czarne od wydzieliny.
  16. Tak mi szkoda bidulka, Was też, niezłą szkołę przechodzicie po raz kolejny. Ale to fakt, jak psiak trafi ze schronu do domu to od razu wie, że już nie musi walczyć o życie i wszystkie choroby wyłażą...
  17. No właśnie, ja nie wiem Rotek, jak Ty tak możesz :evil_lol:
  18. Ależ przeżycia, ale najwżniejsze, że już jest w domu... Ja mojej Małej właśnie sprawiłam obróżkę, cienką, wygodną, w której będzie chodzić ZAWSZE, w domu i gdziekolwiek indziej, żeby właśnie nie było takich sytuacji...
  19. Jak nie lubisz zmniejszać i wstawiać, to ślij do mnie na [email protected], ja to akurat baaardzo lubię :p
  20. No to moje gratulacje! Synowa w porząku? :evil_lol: Gonitwa musiała pięknie wyglądać, psy po kontakcie z błotem pewnie nieciekawie :p
  21. Pewnie, że jest idealna :evil_lol: A znalazłyśmy się obie nawzajem :p
  22. Ślicznie Moniu przerobiłaś zdjęcie, dziękuję...
  23. To zdjęcia dopiero w piątek? To ja nie wiem, czy ja doczekam, ja chcę już, na wczoraj :p
×
×
  • Create New...