[quote name='Ra_dunia']Olena - sorry, ale nie wierzę w ani jedno słowo tej kobiety. Z pewnością miała już wystarczająco dużo czasu, żeby przygotować się do rozmowy z Tobą. Ludzie na prawdę potrafią pięknie grać i mówić to co chcemy usłyszeć.
Tak jak pisze Reno - co w związku z tym z dwoma pozostałymi suczkami? I dlaczego ta kobieta taka zaskoczona była, że istnieją wizyty przedadopcyjne?? Przecież jak Maja była wydawana to wizyta też była...[/QUOTE]
Cala sytuacja przypomina mi historie Eci, suki CC....rowniez bardzo ciepla, sympatyczna kobieta. Po adopcji zdawala relacje jakie pies robi kupki, co je itp. Po jakims czasie dowieduje sie ze suka uciekla...ze byly plakaty, informacje o nagrodzie, schron zawiadomiony itd...nastepnego dnia po informacji ze zaginela udalo sie znalezc suke w schronisku...zostala przywieziona z interwencji- na skraju wyczerpania! Blakala sie pod blokiem wlascicielki!! Stan psa wskazywal na to ze blakala sie od dlugiego czasu, ledwo zywa, wyglodzona. slaniajaca sie na nogach. odwodniona z krwotocznym zapaleniem jelit...blakala sie pod oknami tej baby!! Kobieta bardzo sprawnie klamala. zmieniala wersje, przekonywala....wiec nie wirzecie tej kobiecie, ludzie potrafia pisac piekne bajki!
Mam nadzieje ze suczka sie odnajdzie!!