-
Posts
3948 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnie Koty
-
Sunia Kiwi każdy domek ożywi. Niestety musialam dziś na nią huknąc i postraszyć przemoczoną ścierą gdyż akurat w trakcie moich zmagań hydraulicznych w kuchni zachciało jej się szczekać na koty a potem skakać mi na plecy. A ja byłam wlasnie w pozycji prawdziwego fachowca czyli wpełzlam w szafkę pod zlewem. Ja mam na swoim koncie sukces hydrauliczny a nasza Kiwunia nauczyła się siadać na komendę. Ten pies za żarcie zrobi wszystko. Chociaż to były maleńkie smakołyki. Potem szkoda mi się jej zrobiło bo jak tylko na nią spojrzałam to siadała. I czekala. :evil_lol:
-
a własnie dzisiaj o Fidze rozmawialam z P. Magdą. Tzn. wyrażalam nadzieję że i Kiwi znajdzie taki wspaniały domuś. W gabinecie wisi obrazek/laurka ze zdjeciem jakiegoś skundlonego ratlerka /żaba taka/ z podzekowaniem za drugie życie. Właściciele przynieśli ją do uśpienia /8 lat/ chociaz piesek był zdrowy. Chyba p.Magda policję wzywala, odebrala piesunię i znalazla jej nowy domek......Zdjęcie piesi jest w rance, jakieś serca są dookoła, miłe to, prawda. I szlag człoiweka trafia jak słyszy o taki
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
własnie, wlasnie, jak tam Majunia, zapomnialam się zapytać czy wierci się i przebiera nogami, :oops:. Toż to już niedługo, z gorki, ostatnie spokojne swięta, :evil_lol: . Ale prawda jest taka że święta z dzieckiem mają inny wymiar. No i ze zwierzetami gadajacymi o północy. Hania, ja myślę ze za jakiś czas Figa zrozumie, ze deptak to tylko miejsce do spaceru i z niego zawsze wraca się do domu. Zawsze. Kurcze, ten pies jest szalony! właśnie zdrobiła mi dziurę w rajstopach swoimi zębami. Nie jestem przyzwyczajona do takich zachowań! -
wiem ze to niewychowawczo ale Kiwi leży z Ninką w łożku. Obydwie są chore, obydwie biora antybiotyki . Należy im się.
-
jeżeli ktoś chce wspomóc Kiwaczka finansowo to się nie obrażę,:evil_lol: bo zaszczepiona musi być i to będzie najdroższa impreza. Kupię jej też jakiś preparat witaminowy, zapomniałam dziś, :oops: . Obroże i smyczkę mamy od Figi, wróciła do mnie i przyniesie szczeście. Ale i tak na razie nie wychodzimy , tylko na podwórko.
-
Dogofanko, Lulka wcześnie j pisała ze ta mniejsza jest już dla kogoś zarezerwowana i czeka. na sczęscie czeka w ciepla, chyba musisz z Lulką się skontaktować.
-
Dogofanko, Lulka wcześnie j pisała ze ta mniejsza jest już dla kogoś zarezerwowana i czeka. Ale może coś się zmieniło.....
-
ho, ho, ho, tyle pochwał jednego dnia, jak ja to wytrzymam. Kiwunia ma się dobrze. Byłyśmy dziś u p. Magdy, hurra, temperatura w porządku, szmery zmniejszone no i co najważniejsze, nosek czysty i nic z niego nie cieknie. Lulka, prosba do Ciebie. Da się odgrzebać czym Kiwi była szczepiona? powtarzam tatuaż. 2021 .wiem ze 21 X. Pani Magda chciała wiedzieć bo może wystarczy tylko doszczepić. Ale antybiotyk bierzemy sobie nadal, scanomune też. Jeśli jesteście ciekawe to nic dzisiaj nie zapłaciłyśmy, wiem, jest kochana i powinna zostać zywcem wzięta do nieba.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
kurcze, ja wiem dlaczego ona się tak bała na deptaku. Ja jej sie przypomniałam, cholera. Nie na darmo mąż mówi że działam na dzieci histerycznie, pewniE i to na psy się rozciąga, :evil_lol: . Oczywiście mowa o swoich dzieciach, cudze nawet mnie lubią...:cool3: A CO DO TEJ PANNICY Z AMSTAFAMI DLA UBOGICH TO BARDZO ŻAŁUJĘ ZE MNIE PRZY TYM NIE BYŁO. :mad: Lulka, nie chwal mnie bo tego nie lubię. to była praca zespołowa. A to że teraz taka jest to zasluga Hani i jej rodziny. Widać, ze cholernie zadbana, :loveu: . Aż mi się łezka zakręciła, no, prawie. Ta hienka która jest teraz u mnie, jest inna. Jeżeli można Figę przyrównac do gazeli to Kiwi przypomina ciężką lwicę. Trochę taka kartoflana jest, pszenno-buraczana ale też kochana. Hm, moja siostra mówi, ze ja tez jestem burakiem zatem pasujemy o siebie:evil_lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
jest...piekna. taka zgrabn, dziewczyna jak strzała.... aż nie mogę uwierzyć że to ona. Urosła niesamowicie i wysubtelniala. No i to filozoficzne spojrzenie... Haniu, Puchatku, dziękujemy za cudowną niespodziankę! -
i tatuaż ma jakby co, :evil_lol:
-
Pajunia, Bardino/mix powiadasz... Może ona u nasz w Polsce w awangardzie jest. :evil_lol: Loozerko, Kiwaczek nie kaszle ale ma szmery i temperaturę miała podwyższoną sporo. Jutro zmierzymy i zobaczymy... Aha, chmurny młodzian wcale nie był ubawiony wdepnięciem w kałuże. Jeszcze parę lat i nabierze dystansu chłopak... A w ogóle to dziewunia żywiuchna jest, bystrzutka. Spokojna jak śpi. Gryźć jej się chce, dobrze ze to ucho ma świńskie.i je tarmosi. Nas też tarmosi, czasami nie można iść spokojnie po mieszkaniu. Kochana jest, dzisiaj zaczęła chodzić po schodach, popiskiwała ale dzielnie się gramoliła. Zuch dziewczyna.
-
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
Agnie Koty replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
do góry chłopie -
Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!
Agnie Koty replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
pewnie ze ladny, okrągły i elegancki /skarpetki i krawat zawsze włożone/. -
Pannica leje średnio co 10 minut /jak nie śpi/, na szczęście na powierzchnie zmywalne. Mój mąż powrocił i nieco się zdziwił skąd pies /"cholera, przecież zostawiałem kota..."/ a Kiwunia powitala go bardzo entuzjastycznie, spontanicznie i optymistycznie. Zaczynam obawiać się o jej zdrowie tzn. czy nie rozchoruje się z obżarstwa. Jest łakomczuchem niesamowitym. Tylko by mlaskała. Koty jedzą wyzej, :evil_lol: . Lekarstewka przyjęła jak wzorowy pacjent, bez fochów i dąsów. Lulka, za parę dni jakbyś mogla, of course, zrobisz jej ślyczną aukcję na allegro ktora i tak nic nie da ale sprobujemy. Mam już tytuł, resztę ogloszenia wysmażę. "SZCZENIACZEK KIWI PROSTO Z SAWANNY". Postaram się jak najszybciej zrobić jej sesję zdjęciową.
-
Bialutka Lady...Pojechała do swojego domu! Wyzdrowiała!!!!!!!!!!
Agnie Koty replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Pani prosiła o więcej zdjęć suni. Angielka chyba w poniedziałek albo wtorek miała sterylkę ,zatem w tej chwili i tak nie pojedzie. czekamy aż będzie gotowa... I czy domek się nie rozmyś.. I co Emir powie... -
Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!
Agnie Koty replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
podnosze Buraska a Sonieczce zdrówka życzę. Cóż, nie oszukujmy się, ładnemu w życiu łatwiej...... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
mam nadzieję ze Figunia miała udaną podróż z Grodziska do Wawy i nie wymiotowala. To był taki dobry szczeniak jak była u mnie! Nie gryzła niczego, nie szczekala co 5 minut! Nie wynosiła klocków Lego i nie usiłowała ich połknąć.... Aha, zginął mi kot, szara Bajka. Ale... Znalazł się. Obszukalam wszystkie lumopiarsie podworza w okolycy a mój durny kot cały ten czas siedział na podwórku wciśnięty w kąr. I widziała nas! Cóż, ona jest sprawana inaczej przez tę padaczkę. -
Samojedka Milka - proszę o pomoc i rady str. 26
Agnie Koty replied to aMich's topic in Już w nowym domu
a ja dziękuję za pozdrowienia bo kibicuję tej ślycznej suni od samego początku i marze zeby jej lapka była w pełni sprawna. Życze Milusi apetytu i pelnego powrotu do zdrowia, jakie to szczęście ze nie jest już schronisku tylko w ciepłym domku. Trzymajcie sie dziewczyny! -
no cóż, galop się zaczął, zagryzanie pluszowej myszy od Figi i...podgryzanie czego się da. Ciocia Figa ucho przywiozła i tym uchem odwracam uwagę od moich i tak nadwyręzonych mebli. Noc spokojna, wszystko gra. Loozerka, ja nie jestem taką opymistką! Fajna jest ta Kiwi, taka przyjacielska, usiłuje bawić się z kotką Sadzą ale tamta w kołnierzu i jakoś unika zabawy. Mój pochmurny syn przypadł Kiwi do gustu chociaż wczoraj był zly że zamoczył sobie skarpetki. :evil_lol: Wniosek, w kapcioszkach należy chodzić.
-
ma tatuaż numer 2021 ale trzeba nieźle ucho wygiąć. poprosiłam kogoś o potwierdzenie i tak ,to jest 2021. Suczka nazywa się Kiwi bo jest pękata i brązowa. Ma niesamowity apetyt... I bardzo optymistyczne usposobienie. Kochana jest, radosna. Z nonia nic nie cieknie, na szczęście. I chyba temperatura spada. Bardzo miły psiaczeK. Ciocia Figa Bez Maku była u nas, przywiozła Kiwi prezenty i zasponsorowala wizytę u p. Magdy.:lol: . Dzięki jeszcze raz ciociu! Jak Kiwi trochę okrzepnie i się wyleczy to zaczynamy z grubej rury szukać jej domku. i musi być on naprawdę dobry bo ona "stała koło amstafa". Oferuję jej tymczas do ferii zimowych czyli do końca stycznia, potem ....no cóż, pojedzie ze mną na łyżwy.:evil_lol: Kiwi mówi Wam dobranoc i dziękuje za pomoc! Aha, usiłuje dostać się dziewczyna na łozko ale łapki jakieś takie za krótkie....:lol:
-
klasyka, historia się powtarza. mamy zapalenie oskrzeli, podwyższoną temperaturę. mała dostała antybiotyk, scanomune na odporność, coś tam jeszcze, na robale tyż. Pani Magda postraszyła też nosówką ale nie wpadajmy w panikę tym bardziej że Lulka mówi żę były jakieś szczepienia. W poniedziałek idziemy na drugą serię, dostałam też prochy do domu, na jutro. apetyt ma jak jasna cholera, kupa i siusiu klasycznie, w dużym pokoju obok kominka. Nina twierdzi że ona chyba nie ma zapalenia oskrzeli bo się c ały czas wścieka, bawi, skacze i ...poszczekuje radośnie. To zadymiara. Koty jej nie interesują, nie zaczeia ich. Na razie. Legowisko ma, już chyba wie, ze to jej. Lokalny odpchlacz czyli moja przyjaciółka wyłapała pchły /stado/, spryskala czym trzeba, wieczorem, przyjdzie jeszcze raz wyczesać grzebykim i ewentualnie unicestwi co zostało. Aha, psiul ma małą przepuklinę. Zdjecia będą jak pojaiw się moj mąż z aparatem. To tyle, zaraz przchodzi do mnie Figa bez maku i pewnie bez Figumi.... to tyle, potem się odezwę. tj. późnym wieczorem. Lulka, te ksiażki S..Kinga są na bazarek dla hienki.