Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. ja tylko czekałam jak walnie z takim impetem w ten słup, albo to drzewo :roll:
  2. jacieee. Agatko.. zobacz co ten amstaf ( w środku filmiku) odpierdziela z podobną liną.... [video=youtube;gPXSs-6qRFc]http://www.youtube.com/watch?v=gPXSs-6qRFc&feature=player_embedded#![/video]
  3. dostałam od koleżanki info, ze już zaadoptowała jakąś małą psinkę...akurat była "dostawa" w schronisku :)
  4. [quote name='Aga-ta'] Karolina, ja Cie bardzo przepraszam...strasznie mi glupio...ale idzie zima i mam nadzieje, ze bede miala jeszcze szanse sie zrehabilitowac[/QUOTE] [quote name='karusiap'] szansa jest zawsze...ale...to juz nie bedzie to samo:([/QUOTE] :megagrin: eheheheh poplułam monitor
  5. cholera :( nie istnieją żadne badania u psów, mogące jednoznacznie stwierdzić, ze pies ma bądź nie ma padaczki ( w zasadzie są różne objawy padaczki.. nie raz pies po prostu wyłącza się na chwile, inny się wywraca właśnie...)
  6. Majkuś, a czy to nie przypadkiem padaczka??
  7. [quote name='Pit-R6'] Natomiast - w odpowiedzi na mój post, zostałem napadnięty przez Asior, próbującą włożyć mi w usta słowa, że lekceważę osobę o nicku krakowianka.fr. Przeczytajcie same. [/QUOTE] to ja moze przypomnę jak to było... [quote name='Pit-R6']Dziewczyny, zastanówcie się kilka razy, zanim wyślecie Lenkę w podróż do Anglii. Bo jest duże prawdopodobieństwo, że skończy jak Chicko, który był do niedawna pod opieką Fundacji AST. Jego właściciel też przygotował wszystkie dokumenty, tłumaczenia, wniósł wszystkie wymagane prawem opłaty, jednym słowem - dopełnił wszelkich formalności licząc, że uda się jednak psiaka wwieźć na teren Wielkiej Brytanii. A jednak się nie udało... I pies na wiele miesięcy wylądował w przechowalni i gdyby nie pracujący tam wet (Polak), pewnie skończyła by się ta podróż eutanazją. Krakowianka.fr - to, że bullowate w Anglii sobie biegają w ogródkach, wcale nie znaczy, że są wpuszczane przez granicę. To dwie różne sprawy. Czy w przypadku, gdy nie uda Ci się psa przewieźć przez granicę, zawrócisz i przywieziesz go z powrotem do Polski?[/QUOTE] Twój post brzmiał jak byś uważał, że masz do czynienia z jakaś oszołomką porywajacą sie znmotyką na słonce... :roll: stąd moja odpowiedź.. wg Ciebie straszna napaść na Ciebie.. [quote name='Asior']wiesz, krakowianka to nie jakaś tam polska myśląca ze uda jej się wywieść psa do anglii.,Krakowianka adoptowała sparaliżowaną amstafke z naszego schroniska i otoczyła ją wspaniałą opieką.. To osoba, która wie co mówi, a nie liczy na łut szczęścia.. Mieszka od wielu lat w anglii i naprawdę wie co mówi ;)[/QUOTE] krakowianka, jest osobą, która adoptowała niepełnosprawnego psa ASTA, bez sierści i w stanie jaki nikt o zdrowych zmysłach by go nie adoptował (krakowianka nie mówię, ze jesteś wariatką, tylko chcę uzmysłowić jakie to było wyzwanie), a Ty pouczasz ją jak to się myli i jak to nie ma pojęcia o przepisach dot. wywozu psów do anglii.. Jak byś poświęcił trochę czasu na przeczytanie tamtego wątku nie pisał byś tak wyniośle.... a wracając do Twojej riposty.. W odpowiedzi na mój post, który tak Cie uraził, pięknie odbiegłeś od tematu: [quote name='Pit-R6'] (..) Ponadto nie napisałem, że krakowianka.fr to "jakaś tam polska (chyba miało być Polka <i przy okazji wielką literą>) myśląca ze uda jej się wywieść (tu chyba wywieźć;)) psa do anglii (tu też chyba wielką literą;)). (...) [/QUOTE] najważniejsze było się czepić małej litery... No to tyle w kwestii ataku na Ciebie... ( z dużej litery oczywiście ;) ) a co do przeprosin to dziękuje, nie trzeba mnie za nic przepraszać....
  8. chyba nie możesz.. ja nawet się tego nie spodziewałam :( wiem, że musi teraz w spokoju przeżyć ból po stracie Marcelinka :( Ale tak bardzo chciała bym pomóc jej choć trochę zelżyć ból.. Opowiadała mi, ze w czasie kiedy była z Marcysiem u weta i miał podawany zastrzyk zadzwoniła do niej baba z awantura, ze dzwoni o jakieś ogłoszenie psa i już 3 razy dzwoniła a Irenka nie odbiera :roll: Iranka jej tłumaczy, że właśnie jest w trakcie bardzo trudnej wizyty u weta i zadzwoni później a ta na nią z mordą :roll: MASAKRA... Powiedzcie... jak ulżyć Irence w cierpieniu :( ?? Wie, ze jesteśmy cały czas przy niej, wie, ze myślimy o niej, ale jest w tragicznym stanie :placz: i nijak nie wiem jak ją wesprzeć :(
  9. biedak.. zbólem serca musi oddać swojego pieska :roll: http://allegro.pl/collie-oddam-w-dobre-rece-i1216750171.html
  10. właśnie rozmawiałam z Irenką i mi powiedziała o patosku :( To Ją dodatkowo dobiło... Irenka jest w strasznym stanie :( zupełnie nie wiem jak jej pomóc :(
  11. tak teraz widać ;)
  12. czy ja wiem czy 400 to drogo??? raczej standard... aaa i zdjeć nie widać ;) bo wkleiłaś kod z gmaila a nie ze strony...
  13. siciliana przepraszam, że nie dzwoniłam ale ostatnie dni w pracy mamy sajgon.... nie wyrabiamy się z robotą... Ale jutro będzie myślę chwila więc zadzwonię, choć nie bardzo wiem jak teraz pomóc z tej odległości :(
  14. dziewczyny, nie znacie jakiejś mamy z dzieckiem w super potrzebie (ciężka sytuacja materialna).. Mam do oddania kilka ciuszków w rozmiarach 68-74-80, i chciała bym pomóc jakąś mamę.. Ciuszki są po dwójce dzieci, ale są w dobrym stanie....
  15. GRATULUJE!!!!! dzoewczyny, nie znacie jakiejś mamy w super potrzebie (ciężka sytuacja materialna).. Mam do oddania kilka ciuszków w rozmiarach 68-74-80, i chciała bym pomóc jakąś mamę.. Ciuszki są po dwójce dzieci, ale są w dobrym stanie....
  16. to jest właśnie internet :roll: szkoda, ze tamta laska nie poniesie kary.. no ale cóż.. przecież jest za młoda, żeby ją ponieść... wrrrrrr
  17. [IMG]http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201009/1283877374_by_vikuserro_500.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Smyku'] [B]A jakie chudziutkie[/B] , moje niunie , nie popadaj w skrajność bo nie będzie co przytulić . [/QUOTE] ekhm.. kobitooo... ostrzegaj jak takie rzeczy piszesz, bo kurna się zakrztusiłam normalnie.....
  19. widzieliscie ?? :D [video=youtube;UcU1OsDMWBQ]http://www.youtube.com/watch?v=UcU1OsDMWBQ&feature=player_embedded#![/video]
  20. mamy już 17 kociaków w biurze.. zdjęcia postaram się zrobić jutro.... są 3 z dłuższym włosem :) i dwa rude śliczne :) wiek, 3 są maluszki, mają z 1,5 m-ca a reszta tak 3-4 miesieczna.. w biurze masakra... zanim się oporządzi to towarzystwo to mijają godziny :roll:
  21. nieee no spoko :) przecież ja się nie obrażam ;)
  22. dlaczego ma byc nie możliwe :roll: ???
×
×
  • Create New...