-
Posts
4425 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anashar
-
Ni mo nowych bo siostra sie chyba cos ociaga z ich robieniem ;)
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Anashar replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Vika_Bari']Może iść do mnie na leczenie i kuracie ale tylko po 13.07 i po wyadoptowaniu Kory. U mnie właśnie miejsce dla takiego pieska. Najbardziej zabiedzonej bidy i w najgorszym stanie! Vika :loveu: :loveu: :loveu: -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
Anashar replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Oskarku musi sie znalezc dla Ciebie kochajacy domek! Nie ma innej opcji! -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Anashar replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tez mnie to zastanawia :roll: -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Anashar replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tiger bedzie dobrze! Musi byc! Teraz moze nie miec woli zycia, bo kto by ja mial na jej miejscu? Ale jak tylko pozna co znaczy milosc napewno bedzie jeszcze dlugo dlugo zyla odwdzieczajac sie jeszcze wieksza miloscia wlascicielom :loveu: -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Anashar replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jest straszne! A najgorsze jest, ze temu pijakowi i tak nic za to nie grozi :angryy: Dzisiaj jeszcze zamiescimy sunie na stronie adopcyjnej dobermanow do pilnej adopcji, ale procz tego moze zrobic jej allegro z cegielkami? Moze kogos wzruszy jej historia i ja przygarnie?? -
A co on taki spokojny?
-
Teraz ważne informacje: Psiaki bardzo często przebywają na grunwaldzkiej, na gwizd Pauliny nawet same przychodzą. Jeżeli znalazł by się transport może ona pomóc zapakowac psiaki do auta. Psiaki się jej słuchają. Nr. tel do Pauliny - 510272276, tamten jest jej mamy. jest bardzo dobrą kobietą, ale pracuje i nie zawsze jest w stanie odebrać. Paulina powiedziała także, że jeżeli ktoś poda jej nr. telefonu to jak zobaczy psiaki może zadzwonić i przetrzymać je jakąś godzinkę, dwie ale nie da rady dłużej.
-
A ja bym z miłą chęcią sobie zamówił taką koszulkę, ale narazie brak funduszy :roll:
-
Nie mam żadnych wpływów. Ale co z tego, że nieliczne organizacje z tym walczą? Żeby coś zdziałać WSZYSTKIE organizacje musiałyby się połączyć i współpracować. I ludzie także. Ale póki wszyscy się nie sprzeciwią, kilka osób tego nie zmieni.
-
Hakitko, nie będzie tak źle. Psiakczki napewno się znajdą. Ja też zaglądam, ale jak widać późną nocą bo mam tyle pracy, że nie wyrabiam. A muszę skończyć 2 projekty w tym tyg. więc na dogo wchodzę tylko co jakiś czas:( A tak wogóle to DZIĘKUJE Wszystkim za zainteresowanie! Bez Was nic bym nie zdziałał!
-
[quote name='_ChiQuiTa_']To na pewno nigdy nie zniknie. Ale moim zdaniem rezygnując ze spożywania takich produktów (noszenia futer, prawdziwych skór, jedzenia mięsa itd.) sami przed sobą mamy czyste sumienie i wiemy że nie przyczyniamy się do cierpienia zwierząt. Sama zamierzam przejść na wegetarianizm. I idzie mi coraz lepiej, ale oczywiscie wszyscy domownicy są przeciwni i nazywają mnie wariatką :roll:[/quote] A ja się z tym osobiście nie zgodzę. Pale od jakiś 3 lat, chciałem rzucić ale póki co jakoś ciężko mi się za to zabrać. l jakbym miał rzucić to dla zdrowia i zaoszczędzenia pieniędzy, nie dla "czystego sumienia" Bo po co mi czyste sumienie na dobrą sprawę? Co mi to da? Może i sam nie korzystam z tych wyrobów ale daje im na to przyzwolenie. A przyzwolenie na zbrodnie także jest zbrodnią. WIęc chcąc nie chcąc sam się do tego procederu przyczyniam nic nie robiąc i udając, że go nie ma. Nie sztuką jest rzucia palenie. Sztuką jest coś działać w tej sprawie. Ale nie odciągać palaczy od nałogu. Tylko dążyć do zabronienia testowania produktów na zwierzętach. Powinniśmy o tym myśleć. Wiem, to tudniejsza sprawa. Ale to jedyne skuteczne wyjście.
-
No to moje gratulacje :cool3: Mi w takie upały też nic się nie chce, więc Ci się nie dziwię :evil_lol:
-
A ja Was ostatnio widziałem na alejach. W czerwonej toyocie corrolli :cool1: Najpierw usłyszałem szczek, patrzę jakiś psiak podobny do Tory. A później poznałem auto :evil_lol:
-
Ja dopiero wsedłem na wątek i aż uwierzyć nie mogę w to co czytam... A tu wyciąg z rozmowy z gg z Pauliną, która do tej pory opiekowała się psiakami: 05:06:46 Paulina od Anuleq Psiaków Jak już wspomniałam żadko je widuje 05:07:16 Paulina od Anuleq Psiaków Natomiast sąsiedzi troche je podkarmiają bo wiedzą, że niemam czasu 05:08:52 Paulina od Anuleq Psiaków Doszły mnie słuchy, iż zaatakowały człowieka na wózku inwalidzkim. Mówiłam, że biegają za tym co ma koła. Mężyczzna zadzownił po policje, bo nie dawał sobie z nimi rady 05:10:04 Paulina od Psiaków Funkcjonariusze przyjeli sgłoszenie. przepędzili psa od mężczyzny i obiecali, że postarają się zrobić coś w spr psiaków 05:10:31 Paulina od Psiaków Podejżewam, iż zgłoszą to do schroniska lub gorzej
-
Dziękujemy za życzenia :loveu: Torcika jeszcze nie ma, bo narazie nie mogę żadnego przepisu znaleźć :shake: A i jeszcze jedna sytuacja mi się przypomniała :lol: Ostatnio jak byłem również na alejkach z Rockiem, siadłem sobie na ławeczce żeby psiak odpoczął, a ja chciałem sobie zapalić. No i siedzimy sobie tak w spokoju po czym widzę idą 2 gówniary z małym kundelkiem bez smyczy. Wogóle nie wiem czy kiedykolwiek miał smycz. Rock ładnie leży przy ławce a ten nagle podbiega i próbuje go ugryźć od strony zadu. No to ja wstałem, popuściłem mu smycz, niech się broni, a co. Oczywiście dziewczynki idą spokojnie dalej, podczas gdy psy próbują się wzajemnie pogryźć. W końcu zaczeły go wołać i wołać(kilkanaście razy przynajmniej) i jedna łaskawie podeszła i odciągneła go za sierść(bo obroży też nie miał) Nawet nie przeprosiły. odeszły metr dalej i znów go puściły. A przy następnej ławce siedziały 3 psy w tym jeden rottek. I znów to samo :angryy: Powinno się robić jakieś testy psychologiczne przed wzięciem psa...
-
KIELCE Połamane szczenię-wraca do zdrowia dzięki wam. Dziękujemy!!!
Anashar replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
A ja mam pytanie z innej beczki, bo nie przedrę się przez cały wątek. Lunka ma już zaklepany dom czy trzeba dalej szukać? Bo nie wiem czy wrzucić ją na stronę adopcyjną.