Małgosiu kochana, serdecznie współczuję Twoim Dzieciom straty psiego przyjaciela. To wielka i bolesna strata.
Ogromnie dziękuję Ci Małgosiu, że zwróciłaś uwagę na sunię. Wiem, że lepszego domu niż u Twoich Dzieci, nie znajdzie, Twoje gwarancje są wystarczające i wizyta przed-adopcyjna jest moim zdaniem całkowicie zbędna. Mam nadzieję, że wspierający finansowo sunię będą tego samego zdania i jeśli nie maja nic przeciwko temu, to "zaklepuję" Kawusię dla Twojego syna Sunia jeszcze nie wie, że wygrała los na loterii